Artykuł na Medal

AHS Krab

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
AHS Krab[1]
Ilustracja
AHS Krab w czasie defilady w 2019 roku
Dane podstawowe
Państwo

 Polska

Producent

Huta Stalowa Wola

Typ pojazdu

samobieżna armatohaubica

Trakcja

gąsienicowa

Załoga

5

Historia
Prototypy

2001

Produkcja

od 2008

Egzemplarze

80/122 zamówionych[2]

Dane techniczne
Silnik

MTU MT 881 Ka 500 turbodiesel V8, 1000 KM (735 kW)

Transmisja

automatyczna hydrokinetyczna

Długość

12,101 m

Szerokość

3,64 m

Wysokość

3,00 m (do dachu wieży)

Prześwit

0,40 m

Masa

48 t (bojowa)

Moc jedn.

12 kW/t

Osiągi
Prędkość

60 km/h (po drodze)
30 km/h (w terenie)

Zasięg

400 km

Pokonywanie przeszkód
Brody (głęb.)

1 m

Rowy (szer.)

2,5 m

Ściany (wys.)

0,8 m

Kąt podjazdu

25°

Przechył boczny

17°

Dane operacyjne
Uzbrojenie
1 armatohaubica kal. 155 mm L/52
1 karabin maszynowy kal. 12,7 mm NATO WKM-B
Wyposażenie
wyrzutnie granatów dymnych 902A 81 mm (2 x 4)
Użytkownicy
 Polska,  Ukraina

AHS Krab – polska współczesna armatohaubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym kalibru 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów. Stanowi polską adaptację produkowanego na licencji brytyjskiego systemu wieżowego AS90/52 Braveheart.

Wyboru systemu wieżowego dokonano w 1999 roku, a prototyp skompletowano w 2001 roku. Broń budowana była początkowo na polskim podwoziu UPG-NG produkowanym przez Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy”, z którym skompletowano osiem pojazdów serii wdrożeniowej. Po długim etapie rozwoju oraz kilkuletnim wstrzymaniu programu, pierwszych osiem dział przekazano wojsku do prób w 2012 roku. Z uwagi na problemy z podwoziem, w grudniu 2014 roku podjęto decyzję o zamianie w pojazdach seryjnych podwozia UPG-NG na południowokoreańskie K9PL produkcji Samsung Techwin, stosowane w armatohaubicy K9 Thunder, którego produkcję podjęto następnie w Polsce na licencji. Od 2017 roku sukcesywnie działa te wchodzą na uzbrojenie dywizjonów artylerii dywizyjnej Wojsk Lądowych. W 2022 roku partia Krabów została przekazana Ukrainie, gdzie zadebiutowały bojowo.

Historia rozwoju[edytuj | edytuj kod]

Wybór systemu[edytuj | edytuj kod]

Haubica AHS Krab osadzona na podwoziu UPG-NG podczas prezentacji z okazji Święta Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu (2012)
Haubice AHS Krab partii prototypowej osadzone na starym podwoziu w fabryce HSW w Stalowej Woli

Koncepcja wprowadzenia do Wojsk Lądowych nowego dalekonośnego systemu artyleryjskiego pojawiła się na początku lat 90. XX w. W wyniku analiz ustalono, że istnieje potrzeba wprowadzenia samobieżnych dział kalibru 155 mm, strzelających nowoczesną amunicją kompatybilną ze standardami NATO, w miejsce dotychczas używanych dział rosyjskiego kalibru 152 mm[3]. Uznano, że realne jest stworzenie takiego systemu w Polsce przy współpracy z kooperantem zagranicznym. Zakładano początkowo podjęcie współpracy ze Słowacją, gdzie prowadzono prace nad rozwinięciem rodziny kołowej armatohaubicy Dana, stanowiącej także uzbrojenie Wojska Polskiego[4]. W 1993 roku Huta Stalowa Wola zaoferowała polskiemu Sztabowi Generalnemu dostawę takiego systemu, co spotkało się z zainteresowaniem i poleceniem dalszych analiz w tym kierunku[4]. Pierwotnie rozważano montaż nowego słowackiego systemu wieżowego Zuzana z armatohaubicą kal. 155 mm o długości lufy L/45 (45 kalibrów) na polskim podwoziu gąsienicowym wywodzącym się z rodziny Kalina, stąd też dalsze prace w Polsce otrzymały kryptonim Zuzanna[4]. 28 listopada 1996 roku Ministerstwo Obrony Narodowej zleciło HSW prace badawczo-rozwojowe programu Zuzanna obejmujące opracowanie założeń, przeprowadzenie przetargu na system wieżowy i jego zakup[4].

Swoje oferty złożyło osiem przedsiębiorstw, z czego do dalszego postępowania wybrano cztery konstrukcje: T-6 (RPA: Denel), Zuzana / A40 Himalaya (Słowacja: ZTS Dubnica), AS90 (Wielka Brytania: VSEL) i PzH 2000 (Niemcy: Wegmann)[4][5]. Wieża miała być montowana na przedłużonym do siedmiu par kół jezdnych podwoziu typu Kalina[4]. Jeszcze w 1997 roku przetarg jednak unieważniono ze względu na niekorzystną procedurę, wiążącą się ze znacznymi kosztami dla HSW[4]. Do drugiego przetargu, przewidującego transfer technologii zwycięskiej wieży, przystąpiły trzy firmy – wycofali się Południowoafrykańczycy[6]. Była wówczas mowa o zastosowaniu podwozia typu czołgowego, przez co zamawiający rozumiał specjalne podwozie opracowane z elementami czołgu rodziny T-72[a]. W celu uzyskania możliwie dużej donośności zdecydowano się na lufę o długości 52 kalibrów (L/52), co wyeliminowało słowackie działo, które też nie było do końca zgodne ze wspólną balistyką NATO[7]. W 1998 roku wybrano do porównania dwie konstrukcje – niemiecką i brytyjską[7]. Brytyjczycy przedstawili w konkursie najnowszą eksportową wersję AS90 z dłuższą lufą L/52, nazwaną marketingowo AS52 Braveheart, a w Polsce Chrobry[7]. Ostatecznego wyboru miało dokonać Ministerstwo Obrony Narodowej. Próby ogniowe działa brytyjskiego przeprowadzono w dniach 21–24 czerwca 1999 roku na poligonie Żagań-Świętoszów, natomiast Niemcy nie przywieźli swojej haubicy na poligon w Żaganiu, tłumacząc to brakiem zgody rządu na wywóz[8]. Oferta niemiecka była oceniona niżej, gdyż była oferowana razem z podwoziem, a posadowienie wieży PzH 2000 na polskim podwoziu wymagałoby znacznych przeróbek i wzmocnienia podwozia oraz silnika[9].

Ostatecznie wybrano wieżę brytyjską i 26 lipca 1999 roku prezes Huty Stalowa Wola podpisał uroczyście z producentem GEC Marconi (właścicielem VSEL) umowę na transfer technologii i licencyjną produkcję systemu wieżowego[b]. Brytyjczycy mieli dostarczyć sześć pierwszych wież i przez pewien czas sprzedawać lufy produkowane przez Royal Ordnance, a za integrację z podwoziem i system kierowania ogniem odpowiadała strona polska[7]. Jako podwozie wybrano natomiast projekt przedsiębiorstwa OBRUM opracowany z myślą o armatohaubicy – ciężki gąsienicowy nośnik UPG-NG, wywodzący się z rodziny Kalina, z elementami czołgu rodziny T-72, który testowano od 1999 roku[5]. Stworzenie zautomatyzowanego systemu dowodzenia i kierowania ogniem, opartego o rozwiązania wdrażanego równocześnie systemu Topaz, powierzono natomiast polskiej prywatnej spółce WB Electronics[10]. HSW otrzymała od producenta kompletną dokumentację systemu wieżowego i zgody na wprowadzanie zmian i modernizacji[11]. Przekazano również kody źródłowe do komputerów sterujących wieżą i terminali[12]. Polska miała przejąć oprzyrządowanie do produkcji wież, nieprodukowanych już na potrzeby armii brytyjskiej, i produkować je na potrzeby ewentualnych kontraktów eksportowych GEC Marconi[13]. Równolegle w 1999 roku Polska zobowiązała się do spełnienia celu NATO EL0905 przez wprowadzenie 80 systemów artyleryjskich zgodnych ze standardami NATO w celu uzyskania interoperacyjności[14].

Prototypy i seria wdrożeniowa (podwozie UPG-NG)[edytuj | edytuj kod]

Jeden z dwóch pierwszych prototypów prezentowany na MSPO w 2004 roku

Pierwszy moduł dywizjonowy o kryptonimie Regina, w składzie sześciu dział, miał być przekazany do prób w 2003 roku[c]. W przypadku pomyślnych prób zakładano wprowadzenie na uzbrojenie pierwszego dywizjonowego modułu ogniowego w 2006 roku, a do 2012 roku planowano wprowadzić już cztery 18-działowe dywizjony[14]. Jednakże, cały proces borykał się z opóźnieniami, po raz pierwszy z powodu dokonania zapłaty ze strony polskiej dopiero w czerwcu 2000 roku[13]. 16 maja 2000 roku MON podpisało z HSW umowę na prace badawczo-rozwojowe systemu artyleryjskiego o kryptonimie Krab, co stało się następnie nazwą działa[13]. Prace nad pierwszym prototypem działa rozpoczęto w październiku 2000 roku, pierwsza wieża z Wielkiej Brytanii przybyła w marcu 2001 roku, a podwozie dostarczono z OBRUM w kwietniu[13]. Pierwszy kompletny prototyp Kraba zaprezentowano 12 czerwca 2001 roku[13]. W 2002 roku ukończono drugi prototyp i prowadzono próby fabryczne i testy wojskowe[9]. Pierwsze dwa prototypy wyposażone były w systemy wieżowe dostarczone przez BAE Systems[15]. Według pierwotnych wymagań, prototypy Kraba przewoziły zapas 60 pocisków (jak w PzH 2000), w tym 31 w wieży i 29 w kadłubie[16].

Początkowo planowano powstanie prototypowego modułu dywizjonowego, w skład którego miała wejść bateria ogniowa (sześć dział) oraz wszystkie pojazdy występujące na szczeblu dywizjonu (dwa pojazdy dowódczo-sztabowe, dwa pojazdy dowódcze, wóz amunicyjny, wóz warsztatowy, wóz ewakuacyjny oraz wóz remontu uzbrojenia i elektroniki)[13]. Program jednak zaczął napotykać przeszkody związane z finansowaniem i już w 2001 roku MON ograniczyło zamówienie do dwóch dział i dwóch wozów dowodzenia[17]. Do 25 czerwca 2003 roku prototyp armatohaubicy Krab ukończył pomyślnie badania kwalifikacyjne, a następnie przeszły je też wozy dowodzenia systemu kierowania ogniem kryptonim Azalia i wóz amunicyjny kryptonim Waran (na podwoziu Star 1466)[14]. Wóz systemu Azalia był wówczas skonstruowany na podwoziu małoseryjnego kołowego transportera opancerzonego Ryś konstrukcji Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych[18].

Zakładano rozpocząć przygotowania do produkcji seryjnej w 2003 roku i przekazać pierwszy dywizjon w 2008 roku, lecz brak środków finansowych spowodował odroczenie decyzji o wdrożeniu systemu o kilka lat[9]. Jeszcze w 2004 roku MON zatwierdziło dokumentację na wykonanie partii próbnej Krabów, wozów kierowania ogniem Azalia i wozów amunicyjnych Waran[11]. Pomimo tego, w tym samym roku na skutek decyzji politycznych prace zostały faktycznie wstrzymane, a program był uznawany za kontrowersyjny, co wiązało się z działaniem różnych grup nacisku we władzach oraz armii[11]. Przyszłość programu Krab była niepewna i w grudniu 2004 roku wojsko zaproponowało wręcz zamknięcie programu i przekazanie wykonanych prototypów do Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu oraz tamtejszego muzeum artylerii[14]. Działa pozostawiono mimo to u producenta z uwagi na szansę eksportu do Indii, która jednak się nie ziściła, mimo pokazu strzelania dla delegacji indyjskiej 7 czerwca 2006 roku[14]. Do 2006 roku program Krab, w tym zakup licencji na system wieżowy, adaptacja dokumentacji, polonizacja systemu do poziomu AS90P, wykonanie dwóch prototypów oraz program badań, kosztował niecałe 77 milionów zł, a dalsze 8,7 miliona zł kosztowało opracowanie i budowa prototypów wozów kierowania ogniem i transportera amunicji[14].

Dopiero 18 września 2006 roku Rada Uzbrojenia MON podjęła decyzję o zamówieniu systemu[11]. Po dłuższych negocjacjach co do warunków technicznych i kosztów programu, 12 maja 2008 roku MON podpisało z Centrum Produkcji Wojskowej HSW umowę o wartości ok. 223 mln zł na wdrożenie do grudnia 2011 roku dywizjonowego modułu ogniowego Regina, w zmienionym w stosunku do poprzednich założeń składzie[11]. Umowa przewidywała dostarczenie ośmiu armatohaubic wraz z czterema wozami dowódczymi, wozem amunicyjnym i wozem remontu uzbrojenia i elektroniki, w tym zmodernizowanie dwóch prototypów Kraba i wyprodukowanie dodatkowych sześciu dział[11][d]. Podwozia dla nich wyprodukowane zostały przez Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy”[19]. Jednostkę ognia przewożoną przez pojazd przy tym zdecydowano zmniejszyć do 40 pocisków i 48 ładunków miotających[19]. Widoczne zmiany zewnętrzne obejmowały zamianę blaszanych fartuchów gąsienic na gumowe; wzmocniono również opancerzenie podwozia i zmieniono hamulec wylotowy[20]. Ze względu na zaprzestanie w międzyczasie produkcji luf do działa samobieżnego AS90 przez stronę brytyjską, dostawca luf musiał jednak zostać zmieniony. Dokonawszy rozeznania wśród producentów luf artyleryjskich, MON wybrało produkt francuskiego koncernu Nexter Systems z Bourges[21]. Zakupiono tam 9 luf, z których pierwsze strzelania wykonano w maju 2011 roku[22]. Pozostałe elementy budowy działa, takie jak np. hamulec wylotowy, kołyska, zamek klinowy, oporopowrotnik, były produkcji polskiej. Zgodnie z nowymi wymaganiami i postępem w dziedzinie elektroniki, unowocześniono komponenty systemu kierowania ogniem i przystosowano działa do amunicji precyzyjnej oraz zmieniono nośniki innych elementów systemu[19]. Wozy dowodzenia zdecydowano oprzeć na przebudowanych podwoziach gąsienicowych wycofywanych dział samobieżnych 2S1 Goździk (LPG) zamiast kołowych transporterów Ryś lub przebudowanych BWP-1, a wozy amunicyjne na ciężarówkach Jelcz P.882 8×8 zamiast nieprodukowanych już Star 1466 6×6[11]. Ogółem przewidywano w tamtym czasie zamówienie czterech dywizjonów po 12 dział oraz dwóch dział szkolnych, łącznie 50[11].

Pierwsze strzelania kompletnego trzeciego Kraba, z wieżą wykonaną przez Hutę Stalowa Wola, przeprowadzono 29 lipca 2011 roku, po czym został on zaprezentowany na salonie MSPO w Kielcach w tym roku[15]. Program napotkał jednak na kolejne przeszkody w związku z ujawnionymi w 2010 roku mikropęknięciami nowych kadłubów UPG-NG, wynikającymi z wad płyt pancernych[19]. Po ekspertyzach, producent Bumar-Łabędy zadeklarował w 2012 roku wymianę kadłubów na nowe[19]. 29 czerwca 2012 roku wojsko podpisało aneks do umowy o wartości 683 mln zł, zwiększając zamówienie do 24 dział oraz pojazdów wsparcia kompletnego dywizjonowego modułu ogniowego[2].

Krab serii wdrożeniowej na stanowisku ogniowym

Po dostarczeniu luf dla skompletowania pierwszego modułu z koncernu Nexter zdecydowano, z uwagi na korzystniejsze warunki, zakupić lufy dla dalszych 16 haubic pierwszego dywizjonu w niemieckim przedsiębiorstwie Rheinmetall[21]. W latach 2014–2016 przeprowadzono jednak modernizację działu lufowni HSW, wyposażając go w nowe urządzenia, przez co HSW uzyskała możliwości samodzielnej produkcji luf dla programu Krab[21]. Zakończyło to proces polonizacji systemu wieżowego[12].

Próby i problemy z podwoziem[edytuj | edytuj kod]

Pierwszy moduł dywizjonowy z ośmiu dział wraz z pojazdami towarzyszącymi został oddany wojsku w 2012 roku i 30 listopada tego roku przekazany do 11 Pułku Artylerii w Węgorzewie do przeprowadzenia badań kwalifikacyjnych[20][18]. Podczas prób eksploatacyjno-wojskowych w 2013 roku okazało się jednak, że podwozia UPG-NG oprócz mikropęknięć wykazują inne wady, dotyczące głównie niewydolnego układu chłodzenia, wycieków płynów eksploatacyjnych z silnika i przekładni bocznych, przenikania spalin z układu wydechowego, długotrwałego napełniania paliwem, przerywania pracy zasilania elektrycznego[20]. Dalsza produkcja podwozi była ponadto wstrzymana przez konieczność wyboru innego silnika, gdyż pierwotnie zastosowany polski silnik S-12U nie był już dostępny, a jego producent PZL-Wola został zlikwidowany[20]. Dziewiąty zmodyfikowany pojazd skompletowano z importowanym silnikiem i zmianami w układzie napędowym, lecz w połowie 2014 roku doszło na nim do awarii silnika i jego próby nie zostały zaakceptowane przez MON[20]. W tym czasie w HSW oczekiwało już na montaż 16 dalszych wież[23].

Wobec trudności w usunięciu wad i problemów z napędem, podjęto analizy i negocjacje dotyczące zmiany podwozia systemu. Kontynuacja programu ponownie stała się zagrożona[24]. Ostatecznie, wspólną decyzją MON i Polskiej Grupy Zbrojeniowej (właściciela HSW) wybrano w grudniu 2014 roku podwozie południowokoreańskiej armatohaubicy K9 Thunder firmy Samsung Techwin, wyposażone w preferowany przez MON niemiecki silnik MTU[25]. Zakończyło to pomyślnie długotrwałe problemy z podwoziami UPG-NG. Oprócz dopracowania pod względem technicznym, nowe podwozie było lżejsze i wyposażone w mocniejszy silnik o mocy 1000 KM, co zapewniło znacznie lepszy stosunek mocy do masy (ponad 20 KM/t zamiast 16,3 KM/t), a przy tym nowy silnik był cichszy, bardziej ekonomiczny i mniej dymił[26]. Również zastosowana amerykańska przekładnia jest mniej skomplikowana od dotychczasowej mechanicznej, a cały zblokowany zespół napędowy jest łatwiejszy do wymiany w warunkach polowych[26]. W konsekwencji, nowe podwozie zapewniło znacznie lepsze właściwości trakcyjne oraz zdolność pokonywania przeszkód, a hydropneumatyczne zawieszenie szybciej tłumi kołysanie pojazdu po wystrzale[27]. Zmniejszeniu uległ wprawdzie zapas paliwa i zasięg jazdy, lecz po zmianie stał się on podobny do dział zagranicznych, a ostatecznie duży zasięg do samodzielnych przebazowań bez zabezpieczenia logistycznego uznano za zbędny dla artylerii samobieżnej[26]. Prowadzono także analizy dotyczące zamontowania silnika MTU w polskim podwoziu, lecz czas jego dostosowania byłby długi, bez gwarancji usunięcia wszystkich wad, więc projekt ten zarzucono[25]. Rozważane było też tureckie podwozie T-155 Fırtına (również oparte na K-9), ale jego producent MKEK oferował gorsze warunki, zakładające między innymi integrację części wież w Turcji[25]. Podjęto też rozmowy z Brytyjczykami dotyczące oryginalnego podwozia AS90, jednakże jego produkcja została wówczas dawno zakończona[28].

Krab na podwoziu UPG-NG miał masę bojową 52 tony[e]. Długość całkowita wynosiła 11,64 m, długość podwozia 8,1 m, szerokość 3,48 m, wysokość 3,085 m[29]. Moc silnika S-12U wynosiła 625 kW (850 KM), a prędkość maksymalna pojazdu 60 km/h[29]. Napęd przenoszony był przez mechaniczną skrzynię biegów i przekładnię pośrednią na przekładnie boczne[26]. Zasięg jazdy wynosił ok. 650 km[26].

Produkcja seryjna (podwozie K9)[edytuj | edytuj kod]

AHS Krab na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach (2018)
Haubica Krab na podwoziu K9PL (widok z przodu)
Haubica Krab na podwoziu K9PL (widok z boku)
Haubica Krab na podwoziu K9PL (widok od tyłu)

17 grudnia 2014 roku HSW SA podpisała umowę na produkcję i polonizację (na podstawie licencji) 120 podwozi do armatohaubicy Krab typu K9 z koreańską firmą Samsung Techwin[30]. 24 sierpnia 2015 roku w Stalowej Woli ukończono modelowy egzemplarz Kraba zintegrowanego ze spolonizowanym podwoziem K9, zaprezentowany następnie we wrześniu na salonie MSPO[31]. Do 2017 roku z Republiki Korei do Polski trafiły 24 podwozia dla armatohaubic, a do 2018 roku kolejne 12[12]. Dalsze 84 podwozia miały być wyprodukowane na licencji w Polsce, z coraz większym udziałem komponentów krajowych[12]. W tym celu w HSW powstała w 2018 roku nowa hala ze zrobotyzowanymi stanowiskami do spawania kadłubów[12]. HSW otrzymała do końca 2017 roku dokumentację techniczną podwozia, z prawem do wprowadzania zmian technicznych[12]. W 2020 roku rozpoczęto produkcję podwozi w całości w Polsce[32]. Importowany pozostał przede wszystkim zespół napędowy (power pack)[12].

Kompletny pierwszy dywizjonowy moduł ogniowy przekazano 11 Mazurskiemu Pułkowi Artylerii w sierpniu 2017 roku (działa numer 1 do 24)[12]. Wymieniono przy tym podwozia i dokonano przeglądów także pierwszych ośmiu dział[27].

14 grudnia 2016 roku podpisano kontrakt na dostawę kolejnych 96 armatohaubic (cztery dywizjonowe moduły ogniowe), co wraz z 24 już oddanymi do służby łącznie daje 120 dział[27]. Był to zarazem największy pod względem wartości kontrakt w historii na dostawę uzbrojenia produkowanego przez polski przemysł (4 649 mln zł)[27]. 16 grudnia 2020 Inspektorat Uzbrojenia podpisał nadto aneks do umowy z 2016 roku na dostawę dodatkowych dwóch armatohaubic wraz z dostawą wozu dowodzenia (WD) szczebla baterii/plutonu, wozu amunicyjnego (WA) oraz wozu remontu uzbrojenia i elektroniki (WRUiE) dla Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia[33][34].

Drugi i trzeci dywizjonowy moduł ogniowy oraz jedna bateria kolejnego zostały dostarczone siłom zbrojnym między 2018 a 2021 rokiem – łącznie stan sięgnął 80 dział[2]. Kompletny czwarty moduł miał być dostarczony do końca 2022, a piąty do 2024 roku[12]. Prawdopodobnie jednak dwie dalsze baterie przewidziane dla czwartego modułu zostały w 2022 roku przekazane Ukrainie, co łącznie z zamówieniem dalszych pojazdów przez Ukrainę opóźni harmonogram[2]. W 2022 roku przewidziane jest zamówienie dwóch dalszych dywizjonowych modułów ogniowych[2]. W czerwcu 2022 roku natomiast 54 działa zamówiła Ukraina[35].

Plany zastąpienia[edytuj | edytuj kod]

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku i ogłoszeniu programu przyspieszonych zakupów uzbrojenia dla Wojska Polskiego, Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło w lipcu zamiar zakupu w Korei Południowej 150 haubic samobieżnych K9 Thunder, na których zmodyfikowanym podwoziu oparty został Krab[36]. Decyzja ta spotkała się z licznymi krytycznymi ocenami w prasie i portalach fachowych, z uwagi na fakt produkowania przez polski przemysł nowoczesnego spolonizowanego działa tej samej klasy[36][37]. Uzasadnienie ewentualnego zakupu haubic K9 stanowi jednak niemożność wyprodukowania takiej liczby haubic w krótkim czasie przez Hutę Stalowa Wola, której moce produkcyjne, dostosowane do niewielkiego poziomu zamówień przez wojsko w poprzednich latach, wynoszą w przybliżeniu 20-30 Krabów rocznie[36]. Rzecznik Agencji Uzbrojenia zapowiedział też zamiar umieszczenia w przyszłości w HSW produkcji haubic K9PL, opartych o koreańskie K9A2[37].

Opis techniczny[edytuj | edytuj kod]

Podwozie[edytuj | edytuj kod]

Podwozie pojazdów seryjnych jest spolonizowaną wersją południowokoreańskiej haubicy K9 Thunder. Spolonizowana odmiana podwozia K9 została opracowana wspólnie przez polskich i koreańskich konstruktorów w ciągu kilku miesięcy od decyzji wymiany wadliwego podwozia UPG-NG. Polska wersja w stosunku do oryginału wyróżnia się zastosowaniem szeregu nowych rozwiązań, jakich nie posiada pierwowzór m.in. zainstalowano pomocniczy agregat zasilający (APU), system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy oraz filtrowentylacyjny[28]. Zastosowano polskie oświetlenie, zestaw przyrządów kierowcy i system łączności produkcji WB Electronics[28]. Opracowane w ten sposób podwozie oznaczone jest przez HSW jako PK9, spotykane też jest oznaczenie K9PL[38].

Kadłub spawany jest z blach pancernych[39]. Zapewnia on deklarowaną odporność na pociski przeciwpancerne kalibru do 14,5 mm i odłamki pocisków artyleryjskich[26]. Konfiguracja podwozia jest klasyczna dla współczesnych systemów artyleryjskich: przedział napędowy znajduje się z przodu pojazdu, tak samo jak przedział kierowania, a w środkowej i tylnej części kadłuba znajduje się przedział bojowy, nakryty wieżą[39]. Silnik umieszczony jest po prawej stronie, zaś obok niego po lewej znajduje się stanowisko kierowcy[39]. Napęd stanowi 8-cylindrowy silnik turbodiesel MTU MT 881 Ka-500 o maksymalnej mocy 1000 koni mechanicznych (735 kW) przy 2700 obr./min[1][26]. W pojeździe zastosowano przekładnię automatyczną Allison X1100-5A3, z zakresem czterech przełożeń do przodu i dwóch do tyłu, zintegrowanym układem hamulcowym, zintegrowanym układem sterowania oraz możliwością obrotu wokół własnej osi w miejscu[1][25]. Moc przekazywana jest na koła napędowe umieszczone z przodu za pośrednictwem przekładni hydrokinetycznej[39]. Podwozie wyposażone jest w zawieszenie hydropneumatyczne w postaci sześciu kół bieżnych po każdej stronie, zawieszonych na wahaczach[39]. Gąsienica podtrzymywana jest w górnym biegu przez trzy rolki[39].

Źródłem energii elektrycznej na postoju jest zastosowany w pojeździe agregat prądotwórczy DC 28 V o mocy wyjściowej 5,5 kW[1]. Agregat ten zamontowany jest w zewnętrznej szafce w skrajnej prawej tylnej części kadłuba, a w skrajnej lewej części mieści się system filtrowentylacyjny[40].

System wieżowy i uzbrojenie[edytuj | edytuj kod]

W stropie wieży znajdują się dwa włazy, w tym prawy został przeznaczony dla dowódcy, a w lewej ściance znajdują się niewielkie drzwiczki[41]. Po bokach i w tylnej części wieży znajduje się miejsce na montaż dodatkowego osprzętu w postaci sprzętu saperskiego i siatek maskujących wraz ze skrzyniami na dodatkowe wyposażenie. Na ścianach wieży na zewnątrz znajduje się pięć metalowych zasobników na rzeczy osobiste załogi[41]. W przedniej ścianie wieży umieszczone jest działo na łożu z kołyską, z hydraulicznym mechanizmem powrotnym[10]. Wewnątrz wieży po prawej stronie znajduje się stanowisko celowniczego, a za nim dowódcy, oba zaopatrzone w siedzenia[42]. Dwóch ładowniczych, zajmujących stanowiska w lewej części wieży, mają składane siedzenia w przedziale bojowym[41].

Działo konstrukcji brytyjskiej L31A1 kalibru 155 mm ma lufę o długości 8997 mm, określaną jako długość względna 52 kalibrów[10]. Działo posiada monolityczną lufę samowzmocnioną z zamkiem klinowym o ruchu pionowym oraz dwukomorowy hamulec wylotowy[10]. Ładowanie odbywa się półautomatycznie[10]. Z tyłu wieży znajduje się zautomatyzowany czterosegmentowy magazyn pocisków, który podaje na środek wybrany pocisk[43]. Jest on ręcznie wpychany przez ładowniczego z podajnika magazynu na ramię podajnika STA (shell transfer arm), które następnie ustawia się równolegle do osi lufy, po czym pocisk jest przemieszczany automatycznie w bok na korytko dosyłacza[43][44]. Pocisk jest następnie wprowadzany automatycznie do komory nabojowej lufy z pomocą dosyłacza, a drugi ładowniczy wkłada ładunek miotający i spłonkę[43]. Zapalniki pocisków ustawiane są elektronicznie. Kąt ostrzału to 360 stopni w płaszczyźnie poziomej, a w pionowej od -3,5 do +70 stopni[10]. Prędkość obrotu wieży, a także zmiana kąta podniesienia lufy, za pomocą napędów elektrycznych, wynosi 10° stopni na sekundę[43].

Oprócz tego Krab posiada wielkokalibrowy karabin maszynowy WKM-B kalibru 12,7 mm zamontowany na podstawie z celownikiem K-10T na dachu wieży[45]. Na przednich płytach wieży umieszczone są po cztery wyrzutnie granatów dymnych lub aerozolowych współdziałających z systemem samoosłony Obra[16].

Szybkostrzelność serią wynosi 3 strzały na 10 sekund, ogniem intensywnym 6 strzałów na minutę (możliwa do utrzymania przez 3 minuty), zaś szybkostrzelność praktyczna wynosi 2 strzały na minutę[1]. Dla serii trzystrzałowej pierwszy pocisk ładuje się do komory nabojowej, drugi czeka na korytku dosyłacza, a trzeci na ramieniu STA[43]. Donośność minimalna wynosi 4,5 km, maksymalna zaś 40 km[1]. Czas przejścia haubicy z pozycji marszowej w bojową oraz opuszczenia stanowiska po oddaniu strzału wynosi ok. 30 sekund[1].

W wieży znajduje się 29 pocisków oraz 28 ładunków miotających; dalsze 11 pocisków i 20 ładunków miotających umieszczone jest w kadłubie[1][f].

Dzięki lufie o długości 52 kalibrów, Krab dysponuje donośnością strzału pociskami zwykłymi 30 km i z gazogeneratorem 40 km, taką, jak czołowe systemy tego rodzaju znajdujące się w służbie w trzeciej dekadzie XXI wieku (Panzerhaubitze 2000, K9 Thunder)[44]. Większa donośność osiągana jest przez te systemy tylko pociskami o dodatkowym napędzie rakietowym, nieużywanymi przez polskie działo[44]. Donośność Kraba znacząco przewyższa standardowe rosyjskie działa samobieżne kalibru 152 mm 2S19 Msta-S, z lufą L/47, które osiągają odległość strzału do 24 km, a pociskami ze wspomaganiem rakietowym do 29 km[44]. Zaletą Msty jest jedynie nieco większa szybkostrzelność – do 10 strz./min dla nowszej wersji 2S19M2, podobnie jak niemieckiej PzH 2000[44]. Taka samą donośność 40 km lub większą przy pociskach ze wspomaganiem rakietowym ma dopiero najnowsze rosyjskie działo samobieżne 2S35 Koalicja-SW (L/54), które nie zostało przynajmniej do 2020 roku wdrożone do regularnej służby[44]. Krab ma natomiast od dział rosyjskich nowocześniejszy i zapewniający większą mobilność układ napędowy[44]. Donośność, a także szybkostrzelność Kraba przewyższa starsze standardowe amerykańskie działo tego kalibru M109A6 Paladin z lufą długości L/39 (18 km lub 30 km dla pocisków ze wspomaganiem rakietowym)[44].

Systemy elektroniczne[edytuj | edytuj kod]

Wnętrze wieży prototypu – widok na stanowisko dowódcy, przed nim – celowniczego. Po prawej stronie magazyn pocisków

Na systemy elektroniczne AHS Krab składają się:

  • system nawigacji lądowej i dowiązania topograficznego oparty na platformie bezwładnościowej z żyroskopami laserowymi[16]: Marconi FIN 3110L + system GPS + hodometr[1]; od 2018 roku TALIN 5000[12]
  • zautomatyzowany system dowodzenia i kierowania ogniem rodziny ZZKO Topaz, z którym współpracują[12]:
    • komputer balistyczny dowódcy działa – obrazujący sytuację taktyczną na mapie cyfrowej, wykonujący obliczenia balistyczne i wypracowujący dane do strzelania (polski DD9620 produkcji WB Electronics)[46],
    • komputer celowniczego – sterujący po otrzymaniu danych do strzelania komputerem sterującym wieżą (brytyjski LDU – Layer's Display Unit)[46],
    • komputer sterujący wieżą – automatyzujący procesy związane z ładowaniem i wycelowaniem działa (brytyjski)[46];
  • system łączności wewnętrznej FONET produkcji WB Electronics[46]
  • radiostacja cyfrowa UKF typ RRC 9311AP[1];
  • dzienne i nocne przyrządy obserwacyjne kierowcy i dowódcy[1];
  • system ostrzegania przed opromieniowaniem laserem i samoosłony Obra-3 SSP-1[1];
  • celownik do strzelania na wprost[1];
  • dopplerowski radar balistyczny Weibel MVRS-700 SCD nad lufą działa, mierzący prędkość wylotową pocisków[1][46].

Prototyp był wyposażony ponadto w dalmierz laserowy[46].

Zautomatyzowany system dowodzenia i kierowania ogniem czerpie informacje między innymi z posterunków obserwatorów, radarów artyleryjskich RZRA Liwiec i bezpilotowych statków latających, np. FlyEye[10]. Zapewnia on przekazywanie meldunków i komend w sposób zautomatyzowany, z wykorzystaniem tylko cyfrowych urządzeń łączności i transmisji danych[46]. Procedura od podania współrzędnych celu do otwarcia ognia trwa poniżej 30 sekund, także w przypadku celów nieplanowanych, a obliczenia balistyczne wykonywane są w czasie ruchu pojazdu[47]. System nawigacji lądowej i dowiązania topograficznego zapewnia informacje o dokładnym położeniu działa w terenie w czasie rzeczywistym, co pozwala na autonomiczność poszczególnych pojazdów jako środków ogniowych[46].

Dywizjonowy Moduł Ogniowy Regina[edytuj | edytuj kod]

W skład pojedynczego DMO w Siłach Zbrojnych RP wchodzą 24 armatohaubice Krab, 2 wozy dowódczo-sztabowe (WDSz) i 9 wozów dowodzenia (WD) zbudowanych na gąsienicowym podwoziu LPG, 6 wozów amunicyjnych (WA) osadzonych na podwoziu ciężarówki Jelcz 882.53 w układzie 8x8 oraz jeden wóz remontu uzbrojenia i elektroniki (WRUE) osadzony na ciężarówce Jelcz P662D.35[2].

Dywizjon składa się z trzech baterii w składzie ośmiu haubic, które dzielą się na dwa plutony ogniowe. Dwa wozy dowódczo-sztabowe przeznaczone są dla dowódcy i szefa sztabu dywizjonu, trzy wozy dowodzenia dla dowódców baterii i sześć wozów dowodzenia dla dowódców plutonów ogniowych[18].

Amunicja[edytuj | edytuj kod]

Krab przystosowany jest do amunicji odpowiadającej normom natowskiego porozumienia JBMoU (Joint Ballistics Memorandum of Understanding)[48]. Początkowo nie prowadzono własnego programu amunicyjnego. Dostawę amunicji dla Sił Zbrojnych następnie zaproponowały Zakłady Metalowe Dezamet. Z powodu dużych kosztów i ryzyka związanego z samodzielnym opracowaniem amunicji, podjęły one współpracę ze słowacką firmą ZVS Holding a.s. z Dubnicy nad Wagiem i 9 grudnia 2010 roku podpisały umowę licencyjną[48]. W 2012 roku wdrożono w Dezamecie produkcję zapalników uderzeniowych KZ984, pozostałe części amunicji były wdrażane etapami[48].

Firma Dezamet dostarcza klasyczne pociski odłamkowo-burzące OFd MKM (donośność ok. 32 km) oraz odłamkowo-burzące OFd MKM DV z gazogeneratorem (donośność ok. 40 km)[48]. Pociski te elaborowane są 10 kg trotylu i mają masę odpowiednio 40,3 kg lub 43,55 kg[48]. Zapalnik KZ984 ma dwa tryby działania: natychmiastowy po uderzeniu w cel i ze zwłoką. Modułowe ładunki miotające są dostarczane przez czeską firmę Explosia a.s. z Pardubic, produkcja docelowo miała być uruchomiona w oddziale Mesko SA w Pionkach[48][g]. W 2020 roku trwało uruchamianie produkcji ładunków miotających w zakładach Mesko[44].

Pierwszy kontrakt na dwa tysiące pocisków zwykłych i tysiąc z gazogeneratorem zakłady Dezamet otrzymały w lipcu 2014 roku. Po pomyślnych próbach licencyjnej amunicji na Słowacji, do 2019 roku zakłady dostarczyły dalsze 11 tysięcy pocisków[49]. W 2019 roku, w ramach największego dotychczasowego kontraktu, wojsko zamówiło 24 tysiące pocisków, w tym 6 tysięcy z gazogeneratorem, z terminem do końca 2022 roku[49].

Przewidywane jest wdrożenie polskich pocisków precyzyjnego rażenia APR155 programu Szczerbiec, wymagających podświetlenia celu laserem, nad którymi prace są prowadzone na przełomie drugiej i trzeciej dekady XXI wieku[44].

Według doniesień medialnych, Kraby w Ukrainie zostały jesienią 2022 roku z powodzeniem użyte do wystrzeliwania amerykańskiej amunicji precyzyjnej Excalibur, korygowanej za pomocą systemu nawigacji GPS/INS, osiągającej z lufy tej długości donośność ponad 50 km[50].

Służba[edytuj | edytuj kod]

Polska[edytuj | edytuj kod]

Głównym użytkownikiem i przez długi czas jedynym odbiorcą AHS Krab były Wojska Lądowe. Deklarowały one początkowo potrzebę posiadania około 50 Krabów. Zgodnie z treścią Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych do końca 2025 roku do Wojsk Rakietowych i Artyleryjskich ma trafić pięć w pełni wyposażonych dywizjonów dział Krab[51]. W skład dywizjonu wchodzą 24 armatohaubice oraz sprzęt towarzyszący. Dla szerszej publiczności działa Krab wykorzystywane przez Wojsko Polskie, jeszcze na podwoziach UPG-NG, zaprezentowano na defiladzie w Warszawie 14 sierpnia 2014 roku[25].

AHS Krab są wykorzystywane w Wojskach Lądowych przez:

Kolejnym pododdziałem przewidzianym do przezbrojenia do 2024 roku ma być dywizjon artylerii 1 Warszawskiej Brygady Pancernej (18 Dywizja Zmechanizowana)[2].

Ukraina[edytuj | edytuj kod]

30 maja 2022 roku media poinformowały o przekazaniu Siłom Zbrojnym Ukrainy 18 sztuk AHS Krab z zasobów Wojsk Lądowych i przeszkoleniu stu ukraińskich artylerzystów, w związku z inwazją Rosji na Ukrainę[55]. Według dostępnych informacji, zostały one podarowane przez Polskę w ramach pomocy militarnej[56]. 1 czerwca media poinformowały, że Ukraina zamówiła w Polsce trzy dalsze dywizjony Krabów wraz z pojazdami towarzyszącymi, prawdopodobnie z nowej produkcji[56]. 7 czerwca podczas wizyty Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego w Hucie Stalowa Wola oficjalnie potwierdzono informacje o podpisaniu umowy na zakup przez Ukrainę 54 haubic, o wartości 2,7 mld zł, za środki częściowo pochodzące z Unii Europejskiej[35]. Nieznany jest termin ich dostawy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu 12 lipca zasugerował, że Polska dostarczyła Ukrainie kolejne haubice Krab[57]. W październiku tego roku Minister Obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow na konferencji prasowej ujawnił, że Ukraina otrzymała w darze od Polski trzy dywizjony Krabów, a trzy dalsze zamówiono[58]. Oznacza to przekazanie 54 Krabów Ukrainie, co stanowi większość wyprodukowanej broni[59].

W służbie ukraińskiej baterie Krabów liczą sześć dział i dwa wozy dowodzenia, mogą być też dzielone na dwa plutony ogniowe, a cały dywizjon artylerii samobieżnej liczy 18 dział[60]. Dzięki możliwościom systemu dowodzenia i zarządzania walką, poszczególne działa mogą być też rozproszone w terenie i wykonywać zadania ogniowe autonomicznie, co zmniejsza ryzyko ich zniszczenia[60].

W czerwcu 2022 roku Kraby SZU z partii 18 przekazanych zostały skierowane na front w Donbasie, a 29 czerwca Siły Zbrojne Ukrainy opublikowały ich pierwsze oficjalne fotografie, potwierdzając ich użycie bojowe[57]. 17 lipca ujawniono film pokazujący pierwszą haubicę Krab zniszczoną w walkach, prawdopodobnie na minie[57].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. Sformułowanie o podwoziu typu czołgowego wywoływało spekulacje, że chodziło o posadowienie wieży na typowym podwoziu czołgu rodziny T-72, z silnikiem z tyłu, co testowano np. w konkursie na armatohaubicę w Indiach. Układ taki miał jednak znane wady i ograniczenia, przede wszystkim mniejszy zapas amunicji w stosunku do ówczesnych polskich wymagań, stąd w istocie chodziło o specjalne podwozie z przedziałem bojowym z tyłu, opracowane na bazie wzmocnionego podwozia Kalina, z poszczególnymi zespołami zaadaptowanymi z czołgu – późniejsze UPG-NG (Kiński 2001 ↓, s. 12). Na zaadaptowanym podwoziu czołgu oparta jest natomiast np. rosyjska haubica Msta-S.
  2. Podpisanie umowy odbyło się uroczyście w obecności premiera Jerzego Buzka i ministrów obrony Wielkiej Brytanii George′a Robertsona i Polski Janusza Onyszkiewicza (Kiński 2001 ↓, s. 10)
  3. Kiński 2001 ↓, s. 11. Niestosowany wcześniej termin „moduł dywizjonowy” początkowo oznaczał pododdział o sile baterii (sześć dział), wyposażony jednak we wszystkie pojazdy dowodzenia i logistyczne, występujące na szczeblu dywizjonu (Kiński 2001 ↓, s. 9).
  4. Oprócz wozu dowódczo-sztabowego i dwóch wozów dowodzenia na nowym podwoziu gąsienicowym przewidywano wóz dla oficera łącznikowego na niesprecyzowanym podwoziu samochodu terenowego. Kiński 2008 ↓, s. 16
  5. Masa bojowa na podwoziu UPG-NG 52 tony według Reszczyński ↓, s. 40, natomiast według Kiński 2001 ↓, s. 15 poniżej 50 ton, a masa własna 45 ton.
  6. Warto zaznaczyć, że brytyjska AS90 zabiera 31 pocisków w wieży i 17 w kadłubie, łącznie 48 (Szulc 1999 ↓, s. 12). 31 pocisków i 33 ładunki miotające w wieży mieścił też prototyp Kraba (Kiński 2001 ↓, s. 12)
  7. Warto zaznaczyć, że w brytyjskiej AS90 używane są ładunki miotające w woreczkach. Szulc 1999 ↓, s. 13

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. a b c d e f g h i j k l m n 155 mm samobieżna haubica na podwoziu gąsienicowym, Katalog na stronie producenta (HSW) [dostęp 2021-09-28] [zarchiwizowane z adresu 2022-01-28].
  2. a b c d e f g h Tomasz Dmitruk. Modernizacja Wojsk Lądowych 2021-2035. „Nowa Technika Wojskowa”. 9/2022, s. 19-20, wrzesień 2022. Magnum-X. ISSN 1230-1655. 
  3. AK. Przetarg stulecia?. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 6/99, s. 12-13, czerwiec 1999. Warszawa: Magnum-X. ISSN 1230-1655. 
  4. a b c d e f g Kiński 2001 ↓, s. 9.
  5. a b Kwasek 2015 ↓, s. 17.
  6. Kiński 2001 ↓, s. 9-10.
  7. a b c d Kiński 2001 ↓, s. 10.
  8. AK. Chrobry w Świętoszowie. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 8/99, s. 22, sierpień 1999. Warszawa: Magnum-X. ISSN 1230-1655. 
  9. a b c Kwasek 2015 ↓, s. 18.
  10. a b c d e f g Kwasek 2015 ↓, s. 20.
  11. a b c d e f g h Kiński 2008 ↓, s. 15-16.
  12. a b c d e f g h i j k Kwasek 2018 ↓, s. 34-35.
  13. a b c d e f Kiński 2001 ↓, s. 11.
  14. a b c d e f Kiński 2006 ↓, s. 30–32.
  15. a b Pierwszy polski Krab, altair.com.pl [dostęp 2012-09-30] [zarchiwizowane z adresu 2016-03-04] (pol.).
  16. a b c Kiński 2001 ↓, s. 12.
  17. Kiński 2006 ↓, s. 30-32.
  18. a b c d Andrzej Kiński. Zmodyfikowane podwozie gąsienicowe do moździerza Rak i wozów dowodzenia - nowa propozycja Huty Stalowa Wola. „Wojsko i Technika”. Nr 5/2021, s. 13-14, maj 2021. Warszawa. ISSN 2450-1301. 
  19. a b c d e Kwasek 2015 ↓, s. 18–20.
  20. a b c d e Kwasek 2015 ↓, s. 21.
  21. a b c Jerzy Reszczyński. Polskie lufy Krabów. „Raport - Wojsko Technika Obronność”. 08/2016, s. 22–24. Agencja Lotnicza Altair. ISSN 1429-270X. 
  22. Michał Likowski. Skorupiaki znad Sanu. „Raport - Wojsko Technika Obronność”. 09/2012, s. 34. Agencja Lotnicza Altair. ISSN 1429-270X. 
  23. Reszczyński 2015 ↓, s. 36.
  24. Reszczyński ↓, s. 36.
  25. a b c d e Kwasek 2015 ↓, s. 22.
  26. a b c d e f g Reszczyński ↓, s. 40.
  27. a b c d Jerzy Reszczyński: Artyleryjski kontrakt stulecia podpisany. „Regina” za 4,6 mld zł. Defence24, 2016-12-14. [dostęp 2016-12-15]. [zarchiwizowane z tego adresu].
  28. a b c Reszczyński ↓, s. 38.
  29. a b Kiński 2001 ↓, s. 15.
  30. Kwasek 2015 ↓, s. 22-24.
  31. Reszczyński 2015 ↓, s. 34.
  32. e-RAPORT MSPO 1/2020 – Regina w kontrolowanym poślizgu – Altair Agencja Lotnicza, www.altair.com.pl, 8 września 2020 [dostęp 2021-01-19].
  33. Rafał Muczyński, Dodatkowe Kraby dla Wojska Polskiego, Milmag.pl, 16 grudnia 2020 [dostęp 2020-12-16].
  34. Zamówienie na dodatkowe Kraby dla wojska, Polska Grupa Zbrojeniowa, 16 grudnia 2020 [dostęp 2020-12-16] (pol.).
  35. a b Jerzy Reszczyński, Eksportowe miliardy i milionowe inwestycje w Stalowej Woli, Defence24, 7 czerwca 2022 [dostęp 2022-06-07].
  36. a b c Jerzy Reszczyński, K9 dla Wojska Polskiego? Same pytania bez odpowiedzi, Defence24, 20 lipca 2022 [dostęp 2022-10-07].
  37. a b Łukasz Maziewski, Awantura o Kraba. Co minister Błaszczak kupuje w Korei?, o2.pl, 24 lipca 2022 [dostęp 2022-10-07].
  38. Jerzy Reszczyński, Regina coraz bardziej polska – Defence24, Defence24, 14 maja 2018 [dostęp 2021-01-19].
  39. a b c d e f Kwasek 2015 ↓, s. 24.
  40. Reszczyński ↓, s. 40-41.
  41. a b c Szulc 1999 ↓, s. 12.
  42. Szulc 1999 ↓, s. 14.
  43. a b c d e Szulc 1999 ↓, s. 13.
  44. a b c d e f g h i j Wolski 2020 ↓, s. 40-41.
  45. Bartosz Zychowicz, Krab. Wprowadzenie i opis techniczny cz. I, Nowa Strategia [dostęp 2021-01-19] (pol.).
  46. a b c d e f g h Kiński 2001 ↓, s. 13.
  47. Kiński 2001 ↓, s. 14.
  48. a b c d e f Lesław Mazur, Polsko-słowacko-czeska 155 mm amunicja artyleryjska w: „Wojsko i Technika” 1/2015 (wrzesień). s. 26–32.
  49. a b Rafał Muczyński, ZM Dezamet dostarczyły amunicję do Krabów, Milmag.pl, 26 listopada 2020 [dostęp 2021-07-03].
  50. Jakub Palowski, Kraby walczą Excaliburem, Defence24, 14 listopada 2022 [dostęp 2022-11-15].
  51. Ministerstwo Obrony Narodowej, PLAN MODERNIZACJI TECHNICZNEJ SIŁ ZBROJNYCH w latach 2013–2022, Ministerstwo Obrony Narodowej, 18 lipca 2014, s. 4 [dostęp 2014-08-17] [zarchiwizowane z adresu 2016-03-04] (pol.).
  52. Rafał Lesiecki, Kraby już w Sulechowie. Błaszczak: To dopiero początek, Defence24, 25 marca 2019 [dostęp 2019-07-15].
  53. Remigiusz Kwieciński, 23 pułk artylerii – Pierwsze Kraby dla 23 pułku artylerii, 23pa.wp.mil.pl, 28 października 2020 [dostęp 2020-10-28].
  54. KE: Kraby w Jarosławiu. Polska Zbrojna, 28 grudnia 2021. [dostęp 2021-12-28].
  55. dn: Polskie armatohaubice KRAB trafiły do ukraińskiej armii. Polskie Radio 24, 2022-05-29. [dostęp 2022-05-30]. (pol.).
  56. a b Maciej Szopa, Polska sprzedała Kraby Ukrainie. Rekordowy kontrakt, Defence24, 1 czerwca 2022 [dostęp 2022-06-02].
  57. a b c Rafał Muczyński, Ukraina: pierwsza zniszczona armatohaubica Krab, Milmag.pl, 18 lipca 2022 [dostęp 2020-10-03].
  58. РЕЗНІКОВ Про вступ у НАТО, нову ЗБРОЮ для України та КОЛИ закінчиться війна, Факти ICTV / Youtube.com [dostęp 2022-10-18] (ukr.).
  59. 3 dywizjony Krabów na Ukrainie, altair.pl, 18 października 2022.
  60. a b Jerzy Reszczyński, Polska artyleria wprowadza... Ukrainę do NATO?, www.defence24.pl, 11 sierpnia 2022 [dostęp 2022-10-04].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Andrzej Kiński. Debiut Kraba. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 7/2001, s. 9–15, lipiec 2001. Warszawa: Magnum-X. ISSN 1230-1655. 
  • Andrzej Kiński. Krab znów strzela. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 7/2006, s. 30–32, lipiec 2006. Warszawa: Magnum-X. ISSN 1230-1655. 
  • Andrzej Kiński. Seryjne Langusty i „zmartwychwstanie” Reginy. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 6/2008, s. 14-16, czerwiec 2008. Warszawa: Magnum-X. ISSN 1230-1655. 
  • Tomasz Kwasek. Nowe szaty Kraba. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 9/2015, wrzesień 2015. Warszawa: Magnum-X. 
  • Tomasz Kwasek. Huta Stalowa Wola – rok nowych wyzwań. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 5/2018, maj 2018. Warszawa: Magnum-X. 
  • Jerzy Reszczyński. Krab – odsłona druga i ostatnia?. „Raport - Wojsko Technika Obronność”. 09/2015, s. 34–40, 2015. Agencja Lotnicza Altair. ISSN 1429-270X. 
  • Tomasz Szulc. Brytyjskie działo samobieżne AS90. „Nowa Technika Wojskowa”. nr 3/99, s. 11-17, 1999. ISSN 1230-1655. 
  • Jarosław Wolski. Kierunki rozwoju samobieżnych armatohaubic [2]. „Nowa Technika Wojskowa”. Nr 3/2020, marzec 2020. Warszawa: Magnum-X. 

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]