Andrzej Tęczyński (zm. 1461)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ten artykuł dotyczy starosty rabsztyńskiego. Zobacz też: Inne osoby o tym imieniu i nazwisku.
Andrzej Tęczyński
Ilustracja
Zamordowanie Andrzeja Tęczyńskiego, obraz Jana Matejki
Herb
Topór
Rodzina Tęczyński
Data urodzenia 1412 lub 1413
Data i miejsce śmierci 16 lipca 1461
Kościół św. Franciszka z Asyżu w Krakowie
Ojciec Andrzej Tęczyński
Matka Anna Tęczyńska

Andrzej Tęczyński herbu Topór (ur. 1412 lub 1413, zm. 16 lipca 1461 w Krakowie) – polski szlachcic.

Syn Anny z Goraja i podstolego krakowskiego, Andrzeja Tęczyńskiego, herbu Topór, syna Jana Tęczyńskiego (kasztelana krakowskiego), (od 1412 r), kasztelana wojnickiego, wnuk Dymitra z Goraja.

Był uczestnikiem konfederacji Spytka z Melsztyna. Jeden z dowódców polskich w czasie wojny trzynastoletniej. Doprowadził do wykupu Malborka z rąk zaciężnych wojsk krzyżackich. Starosta kraśnicki, od 1441 r. starosta rabsztyński, od 1455 r. chełmski.

Zamordowany 16 lipca 1461 r. przez tłum mieszczan krakowskich za pobicie płatnerza. Zdarzenie to przedstawia Pieśń o zabiciu Andrzeja Tęczyńskiego (anonimowa, powstała po 1462 r., wyd. 1824).

Morderstwo i jego następstwa[edytuj]

16 lipca 1461 roku starosta rabsztyński, Andrzej Tęczyński, zgłosił się do krakowskiego płatnerza Klemensa po odbiór zbroi, której renowację mu zlecił. Nie był zadowolony z wykonanej przez rzemieślnika pracy, więc zdecydował się zapłacić mu dużo mniej, niż umówione 2 złote (według jednych źródeł zapłacił 18 groszy[1], według innych – 10[2]; 1 złoty równał się wówczas około 30 groszom[3]). Płatnerz zaprotestował, za co został spoliczkowany przez Andrzeja w swoim domu[3]. Starosta udał się następnie na ratusz i złożył skargę na rzemieślnika. Posłano po Klemensa, w tym czasie Tęczyński wyszedł z ratusza i na ulicy spotkał aresztowanego płatnerza. Według Długosza rzemieślnik miał wtedy krzyknąć do szlachcica: Panie pobiłeś mnie i dałeś mi policzek sromotnie w mym własnym domu, ale nie będziesz już mnie więcej bił.[3]. Tęczyński, słysząc te słowa, zaatakował go ponownie. Obrażenia były na tyle dotkliwe, że mieszczanina odniesiono do domu. Świadkami tego zdarzenia byli rajcowie Mikołaj Kridlar i Walter Kesling. Wieść o zdarzeniu szybko rozprzestrzeniła się po Krakowie.

Rajcy miejscy, próbując zapobiec zamieszkom, zamknęli bramy miasta i udali się na skargę do królowej Elżbiety Rakuszanki. Ta nakazała spokój i zagroziła karą 80 000 grzywien temu, kto naruszyłby jej nakaz[3]. Skargę rozstrzygnąć miał po powrocie król Kazimierz Jagiellończyk, który przebywał wtedy poza miastem ze względu na trwającą wojnę trzynastoletnią. Jednak w mieście panowały niepokoje społeczne, tłum wyległ na ulicę. Andrzej Tęczyński zabarykadował się we własnym domu na ulicy Brackiej. Doszedł jednak do wniosku, że nie jest to najlepsze schronienie, dlatego postanowił udać się, wraz z synem Janem Tęczyńskim oraz kilkoma przyjaciółmi do kościoła franciszkanów[4]. Tam został zabity, a jego zwłoki wywleczono na ulicę i zbezczeszczono – osmalono mu brodę i wąsy, zaciągnięto rynsztokiem na ratusz i pozostawiono tam na trzy dni[1].

Płatnerz Klemens zdołał uciec z Krakowa do Wrocławia (skąd został wyproszony przez radę miejską, ostatecznie osiadł w Żaganiu, gdzie zmarł). Podobnie uczynił rajca miejski Mikołaj Kridlar (schronił się na zamku w Melsztynie). Kazimierz Jagiellończyk dowiedział się o zamieszkach już 20 sierpnia, kiedy przebywał na Pomorzu. W obozie króla wybuchł bunt szlachty, która chciała natychmiast wracać do Krakowa, aby zemścić się na mieszczaństwie[5]. Król uspokoił szlachtę zapowiadając sprawiedliwy sąd po powrocie.

7 grudnia 1461 roku rozpoczęła się rozprawa (w obecności króla, wojewodów i kasztelanów), sędzią był Piotr z Weszmutowa[6]. Oskarżono mieszczaństwo i pospólstwo Krakowa, a także rajców miejskich. W imieniu oskarżonych występował szlachcic Jan Oraczowski herbu Śreniawa. Oskarżycielami byli natomiast: brat Andrzeja Jan Tęczyński (domagał się zapłacenia przez miasto orzeczoną przez królową karę 80 000 grzywien), a także syn zabitego Jan Tęczyński z Rabsztyna (żądał kary śmierci dla oskarżonych). Wyrokiem sądu skazano na śmierć dziewięciu przedstawicieli Krakowa, a miasto obciążono grzywną. Egzekucja odbyła się 15 stycznia 1462 roku, ostatecznie zgładzono tylko sześciu mieszczan (ludzi niewinnych, niezaangażowanych w sprawę Tęczyńskiego). Natomiast z zasądzonej grzywny wypłacono jedynie 6200 zł, ze względu na kłopoty materialne miasta[7].

Dokładne informacje na temat wydarzeń poznano dzięki zachowanym aktom sądowym i relacji Jana Długosza[8].

Przypisy

  1. a b Teresa Michałowska: Średniowiecze. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2002, s. 550.
  2. Janusz Szwaja, Stanisław Waltoś: Pitaval krakowski. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1962, s. 24.
  3. a b c d Janusz Szwaja, Stanisław Waltoś: Pitaval krakowski. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1962, s. 25.
  4. Janusz Szwaja, Stanisław Waltoś: Pitaval krakowski. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1962, s. 26.
  5. Janusz Szwaja, Stanisław Waltoś: Pitaval krakowski. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1962, s. 28.
  6. Janusz Szwaja, Stanisław Waltoś: Pitaval krakowski. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1962, s. 30.
  7. Teresa Michałowska: Średniowiecze. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2002, s. 551.
  8. Anna Kochan. Spóźniona groźba. "Wiersz o zabiciu Andrzeja Tęczyńskiego" w świetle poetyki tzw. listu odpowiedniego.. „Pamiętnik Literacki”. 3 (2008). s. 161. 

Bibliografia[edytuj]