Bitwa nad Żółtymi Wodami

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bitwa nad Żółtymi Wodami
Powstanie Chmielnickiego
Ilustracja
Juliusz Kossak, Śmierć Stefana Potockiego nad Żółtymi Wodami
Czas 29 kwietnia-16 maja 1648
Miejsce Żółte Wody
Terytorium Ukraina Naddnieprzańska
Wynik wygrana Kozaków
Strony konfliktu
Herb Rzeczypospolitej Obojga Narodow.svg Rzeczpospolita Herb Viyska Zaporozkogo (Alex K).svg Kozacy
Tatarzy
Dowódcy
Stefan Potocki Bohdan Chmielnicki
Tuhaj-bej
Siły
pierwotnie ok. 3000
w trakcie bitwy ok. 1000
pierwotnie ok. 8000
w trakcie bitwy ok. 11 000
Powstanie Chmielnickiego

Żółte Wody (1648) - Korsuń (1648) - Konstantynów (1648) - Piławce (1648) - Pohost (1648) - Lwów (1648) - Zamość (1648) - Mozyrz I (1649) - Łojów I (1649) - Zahal (1649) - Zbaraż (1649) - Zborów (1649) - Krasne (1651) - Kopyczyńce (1651) - Beresteczko (1651) - Łojów II (1651) - Biała Cerkiew (1651) - Batoh (1652) - Kamieniec Podolski (1652) - Monasterzyska (1653) - Suczawa (1653) - Czarnobyl (1653) - Żwaniec (1653) - Homel (1653) - Mozyrz II (1653)

Zolte wody 1648.png

Bitwa nad Żółtymi Wodami – bitwa stoczona między wojskami polskimi a Kozakami w dniach 29 kwietnia-16 maja 1648 r. nad uroczyskiem Żółte Wody. Pierwsza bitwa powstania Chmielnickiego.

Przygotowania[edytuj]

Na wieść o wybuchu powstania, w dniu 21 kwietnia hetman wielki koronny Mikołaj Potocki wyruszył z Czerkas niezwłocznie na Ukrainę Naddnieprzańską, nie czekając na pomoc ze strony księcia Jeremiego Wiśniowieckiego.

Nominalnym dowódcą oddziałów był starosta dereziński Stefan Potocki, syn hetmana, a jego doradcą Stefan Czarnecki. Dużą rolę odgrywał też komisarz kozacki Jacek Szemberk, który był pomysłodawcą tej wyprawy, a podległe mu oddziały stanowiły większość sił polskich. Mikołaj Potocki rozdzielił swoje wojska na 3 części, przy czym największy (ok. 6-tysięczny) oddział zostawił przy sobie, a przeciwko siłom kozacko-tatarskim wysłał dwie pozostałe grupy:

  • druga grupa, pod dowództwem syna hetmana, 24-letniego Stefana Potockiego (korzystającego z pomocy komisarza wojsk zaporoskich Jacka Szemberga i porucznika kwarcianych husarzy Stefana Czarnieckiego), maszerowała stepem. Grupa ta liczyła początkowo około 3 tys. żołnierzy (150 husarii, 550 jazdy kozackiej oraz 700-800 dragonów ruskich, 1500 kozaków rejestrowych) oraz 6 dział regimentowych,
  • trzecia grupa, składająca się głównie z kozaków rejestrowych, przemieszczała się łodziami po Dnieprze. Liczyła ona ok. 3,5 tys. kozaków, pod dowództwem Stanisława Krzeczowskiego, pułkownikami Wadowskim i Gurskim oraz 80 dragonów. Posiadali oni 8 falkonetów i kilkanaście hakownic. Grupa ta pod Kudakiem dostała niewielkie posiłki (nieznaną liczbę draganów, nieco puszkarzy z moździerzem i granatami) od Krzysztofa Grodzickiego, komendanta tamtejszego fortu.

Bohdan Chmielnicki na wyprawę zgromadził około 800 Kozaków zaporoskich i 6-7 tys. sprzymierzonych Tatarów krymskich pod wodzą Tuhaj-beja[1][2][3][4].

Przednia straż wojsk koronnych, licząca 200 koni pod wodzą Adama Duszyńskiego, została 29 kwietnia odcięta od sił głównych. Duszyński, nie próbując przedrzeć się do wojsk kasztelanica, wrócił do sił głównych hetmanów.

Bitwa[edytuj]

Po pierwszych niewielkich starciach polskiej straży przedniej ze zwiadowcami tatarskimi (27-29 kwietnia), Stefan Potocki dotarł do Żółtych Wód i rozlokował swoje wojska. Zatoczono obronny tabor i rozlokowano posterunki. Obecność Tatarów była zaskoczeniem dla wojsk koronnych, gdyż nikt nie wiedział jeszcze o sojuszu kozacko-tatarskim. Jeszcze 29 kwietnia Tatarzy uderzyli na wysunięte przed tabor oddziały i po krótkiej walce zmusili Polaków do wycofania się aż pod umocnienia. Dopiero wsparcie z wewnątrz dodatkowymi chorągwiami rejestrowych pozwoliło na uzyskanie przewagi i zmuszenie przeciwnika do ucieczki. Od wziętych jeńców dowiedziano się, że Tatarów jest 12 tys., a ma dojść jeszcze więcej. Według jednego z żołnierzy orda była liczna, ale mizerna i słabo uzbrojona, w kożuchach, bez szabel, z samymi masłakami. Narada dowódców postanowiła umocnić obóz i poczekać na nadejście hetmana z resztą wojska. Ten jednak, wraz ze swoimi oddziałami pozostawał aż 200 km dalej i pomimo szybkiego marszu, nie zdołał dotrzeć na pole bitwy. Po nadejściu reszty wojsk kozacko-tatarskich, obóz Polaków został otoczony szczelnym kordonem[1][2][3][4].

1 maja po wstępnym ostrzale obozu, Kozacy przystąpili do szturmu. Starali się odwrócić uwagę obrońców od zachodzącego ich od tyłu Tuhaj-beja, lecz ten spóźnił się i zaatakował w momencie, gdy powstańcy (po dwóch nieudanych atakach) już się wycofali. Pozwoliło to na skuteczne odparcie Tatarów. Później Chmielnicki próbował jeszcze 4-5 razy, lecz za każdym razem nieskutecznie. W nocy Kozacy wybudowali w pobliżu koroniarzy szaniec i zaciągnęli na niego armaty, lecz gdy tylko się rozwidniło, obrońcy szybkim wypadem zdobyli tę pozycję i fortyfikację zniszczono. Rozpoczął się okres blokady przerywany częstymi walkami (w dzień atakowali Tatarzy, a w nocy - Kozacy). Przez wiele dni wojska Stefana Potockiego prowadziły bój z kilkukrotnie silniejszym wrogiem.

9 maja, pod Kudakiem, doszło do spotkania wysłanników Chmielnickiego z rejestrowymi płk. Krzeczowskiego z drugiej grupy (płynącej łodziami) kozaków rejestrowych. Ci, po nocnych rozmowach, zdradzili wojska polskie i przeszli na stronę powstańców[5]. Nielicznych kozaków sprzeciwiających się zdradzie (głównie oficerów), wymordowano, podobnie jak 80 dragonów niemieckich, a sam dowódca dostał się do niewoli. Buntownicy wyruszyli w stronę toczącej się bitwy i dotarli na miejsca bitwy 13 maja. Następnego dnia Stefana Potockiego opuścili także kozacy rejestrowi z jego grupy (ponad 1000 żołnierzy) oraz większość dragonów ruskich. Sytuacja oddziałów Stefana Potockiego stała się dramatyczna, gdyż stosunek sił wynosił 1:10. Polskie wojsko liczyło teraz ok. 1 tys. osób, siły kozacko-tatarskie posiadały zaś ponad 11 000[1][2][3][4].

Wobec ogromnego wyczerpania psychicznego i fizycznego nieustannie atakowanych wojsk polskich, Stefan Potocki, pod presją własnych żołnierzy, zdecydował się 14 maja na negocjacje, w czasie których Tuhaj-bej zgodził się na odwrót Polaków i wydanie Chmielnickiego za cenę pozostawionych armat. Wkrótce i do Kozaków wysłano posłów (m.in. Czarnieckiego, zakładnikiem-kozakiem był Krzywonos). Chmielnicki postawił twarde warunki: wydanie armat, sztandarów i (szczególnie znienawidzonego przez Kozaków) komisarza Szembeka. Koroniarze zgodzili się na wszystko, oprócz przekazania Szembeka. Ostatecznie zawarto ugodę. W zamian za samą artylerię Polacy mieli spokojnie odjechać. Jednak, po wydaniu armat, Chmielnicki zerwał umowę, posłów uwięził, a Krzywonos uciekł. Następnego dnia miała miejsce próba wyrwania się z okrążenia polskich, nielicznych już wojsk, którzy wraz z taborem, zaczęli kierować się w kierunku niewielkiego, ufortyfikowanego miasteczka Kryłowa. Została jednak powstrzymana kosztem utraty kilkuset ludzi uwięzionych przez Tatarów. Nastąpił jeszcze jeden szturm, podczas którego obrońcy, z uwagi na straty osobowe, bronili się w kilku odosobnionych szańcach. Po jego odparciu, mimo dysproporcji sił, ostatecznie Polakom (400 żołnierzy i 40 wozów) udało się wyrwać z okrążenia (około 1.00 nad ranem 16 maja). Na uciekające wojska napadły czambuły Tatarów. Wyczerpani żołnierze zdołali jeszcze odeprzeć ich pierwszy szturm, a w kilka godzin później następny, lecz już kolejny tatarsko-kozacki atak przerwał tabor i doprowadził do pogromu resztek wojsk koronnych. Do niewoli dostało się 300 towarzyszy i żołnierzy. Stefan Potocki odniósł poważne rany, z powodu których zmarł (wdała się gangrena) trzy dni później w kozackiej niewoli. Stefan Czarniecki, który występował w trakcie negocjacji w charakterze pełnomocnika Potockiego, został po zakończeniu układów zatrzymany w obozie kozackim i trafił do niewoli tatarskiej. Uwolnił się z niej już kilka dni później, gdy pod eskortą odwoził ciało młodego syna hetmana Potockiego do Kudaku[1][2][3][4].

Po bitwie[edytuj]

Miejsce bitwy odnalezione w 1878 roku[6]

Do klęski wojsk polskich nad Żółtym Wodami przyczynił się przede wszystkim błąd polskiego dowództwa polegający na podziale armii na trzy oddzielne zgrupowania pozostające w zbyt dużej odległości od siebie co uniemożliwiło ich współpracę czy wzajemne wsparcie. Podział ten ułatwił zdradę kozaków rejestrowych i przejście ich na stronę powstańców. Oddział polski został rozbity po 18 dniach obrony i wyrwaniu się z okrążenia przez 10-krotnie silniejszą armię kozacko-tatarską. Kluczową rolę w starciu odgrywała polska husaria, która w liczbie zaledwie 120 żołnierzy stała się kośćcem polskiej aktywnej obrony, a jej szarże niejednokrotnie ratowały sytuację polskiego obozu. Hetman wielki koronny Mikołaj Potocki, dowiedziawszy się o klęsce syna, nie chcąc samemu wpaść w pułapkę, wstrzymał marsz odsieczowy swoich oddziałów (był wówczas 100 km od rejonu bitwy) oraz pułków księcia Jeremiego Wiśniowieckiego[1][2][3][4].

Przypisy

  1. a b c d e Witold Biernacki: Żółte Wody-Korsuń 1648. Warszawa: Bellona, 2008, s. 82-124, seria: HB. ISBN 83-11-09824-7.
  2. a b c d e Władysław Andrzej Serczyk: Na płonącej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny 1648-1651. Warszawa: Książka i Wiedza, 1998, s. 65-72. ISBN 83-05-12969-1.
  3. a b c d e Jan Wimmer: Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku. Warszawa: MON, 1965, s. 39-40.
  4. a b c d e Adam Kersten: Stefan Czarniecki 1599-1665. Lublin: UMCS, 2005, s. 147-156. ISBN 83-22-72545-0.
  5. Nowak i Wimmer 1968 ↓, s. 272.
  6. Marian Dubiecki: Pole bitwy u Zóltych Wód stoczonej w maju 1648 r.. Kraków: UJ, 1880.

Bibliografia[edytuj]

  • Tadeusz Nowak, Jan Wimmer: Dzieje oręża polskiego do roku 1793. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1968.