Bitwa pod Aquae Sextiae
| Najazd Cymbrów i Teutonów (113–101 p.n.e.) | |||
Pojmanie króla Teutoboda w bitwie pod Aquae Sextiae | |||
| Czas | |||
|---|---|---|---|
| Miejsce |
Aquae Sextiae (Galia Zaalpejska) | ||
| Terytorium | |||
| Wynik |
zwycięstwo Rzymu | ||
| Strony konfliktu | |||
| |||
| Dowódcy | |||
| |||
| Siły | |||
| |||
| Straty | |||
| |||
Położenie na mapie Francji | |||
| 43°31′52,0000″N 5°27′14,0000″E/43,531111 5,453889 | |||
Bitwa pod Aquae Sextiae – starcie zbrojne, które miało miejsce jesienią 102 p.n.e. pomiędzy dowodzonymi przez Gajusza Mariusza legionami rzymskimi a wojskami germańskich Teutonów. Bitwa zakończona wielkim zwycięstwem wojsk rzymskich.
Kampania Mariusza przeciwko obydwu plemionom była skutkiem ich najazdów na terytorium rzymskie w Galii i Hiszpanii, oraz kilku dotkliwych porażek, jakich doznała wówczas armia rzymska; największą klęską zakończyła się pod Arausio w 105 p.n.e. Armia dowodzona przez konsulów Gnejusza Maliusza Maksymusa i Kwintusa Serwiliusza Cepiona została wówczas całkowicie zniszczona, zaś nieliczni, którzy ocaleli z pogromu, byli wieszani przez barbarzyńców na drzewach pobliskiego lasu[1].
Przez kolejne trzy lata konsulem wybierany był Gajusz Mariusz, doświadczony i obdarzony wielkim talentem wojskowym dowódca. Jego zadaniem było przygotowanie nowej armii do walki z Germanami, którzy niespodziewanie mogli najechać Italię. Czas konsulatu od 104 p.n.e. do 102 p.n.e. Mariusz wykorzystał na szkolenie legionistów i hartowanie ich w walkach z ludami alpejskimi[2].
W 102 p.n.e. do Rzymu dotarły informacje o marszu Cymbrów i Teutonów na Italię. Jednakże oba plemiona zdecydowały o dokonaniu najazdu na Italię osobno. Wówczas Mariusz po zakończeniu zimy wyruszył z wojskiem złożonym z 4 legionów, przekroczył Alpy i założył starannie przygotowany do obrony obóz nad Rodanem. Zgromadzono tam zapasy żywności i wykopano wokół wał oraz wzniesiono fortyfikacje. Germanie rozpoczęli oblężenie obozu, lecz ich szturmy zostały odparte i ponieśli znaczne straty, wobec czego zrezygnowali z dalszych ataków i wyruszyli w kierunku Alp z zamiarem wkroczenia na ziemie Italii. W tym czasie w Italii stacjonowały wojska drugiego konsula Kwintusa Lutacjusza Katulusa, jednak o połowę mniej liczne niż zgromadzone przez Mariusza. Dlatego koniecznością dla Rzymian stało się sprowokowanie barbarzyńców do starcia[3].
Doszło do niego jesienią 102 p.n.e. pod Aquae Sextiae (dosł. „Wody Sekstiusza”, dzisiejsze Aix-en-Provence w południowej Francji). Wstępem do właściwego starcia była „bitwa przy wodopoju” stoczona kilka dni wcześniej ze strażą tylną maszerujących w kierunku Italii Teutonów, którą stanowiło 30 tys. Ambronów. Założyli oni swój obóz na północnym stromym brzegu rzeki L'Arc. Po drugiej stronie rzeki na jednym ze wzgórz założył obóz Mariusz. Walka rozpoczęła się od starć służby obozowej z Germanami podczas czerpania wody z rzeki. Mariusz wysłał na pomoc oddziały wojsk posiłkowych Ligurów, zamieszkujących pobliskie tereny. Gdy Ambronowie wyparli ich na drugą stronę rzeki, zostali zaatakowani przez legiony rzymskie, które nacierały po zboczu, spychając przeciwnika ku rzece. W jej nurcie załamał się szyk barbarzyńców, co spowodowało paniczną ucieczkę w kierunku obozu. Ambronowie ponieśli dotkliwą klęskę, a Rzymianie wycofali się do swojego obozu i kontynuowali jego umacnianie[4].
Na wieść o pogromie Ambronów król Teutonów Teutobod postanowił zebrać wszystkie maszerujące oddziały i zaatakować Rzymian całością sił. Ponadto utworzył silny przyczółek po drugiej stronie rzeki. Natomiast Mariusz zamierzał wykorzystać ukształtowanie terenu i wciągnąć barbarzyńców w pułapkę. Ustawił piechotę przed obozem położonym na wzgórzu, a jazdę wysunął przed nią z zadaniem zwabienia przeciwnika do ataku pod górę w kierunku obozu. Dodatkowo ukrył w lesie 3 tysiące ciężkozbrojnej piechoty pod wodzą Klaudiusza Marcellusa, przygotowanej do ataku na tyły Germanów w stosownym momencie. Bitwa rozpoczęła się atakiem rzymskiej jazdy, która została odparta przez Germanów i wtedy zwarty szyk Teutonów zaczął atakować pod górę piechotę przeciwnika. Rzymianie zasypali gęsto ustawionych Germanów tysiącami oszczepów, a potem w walce wręcz spychali ich w kierunku rzeki. Tam na płaskim terenie uderzył na tyły Teutonów ukryty w zasadzce oddział Klaudiusza Marcellusa, wywołując panikę w wojskach germańskich[5].
Mariusz odniósł wielkie zwycięstwo, całkowicie niszcząc armię barbarzyńców. W bitwie poległo łącznie około 100 tys. Germanów (z łącznej liczby 110 tys.). Do niewoli dostał się król Teutobod, który uświetnił triumf Mariusza w Rzymie. Wielu ocalałych najeźdźców, nie chcąc dostać się w rzymską niewolę, masowo popełniało samobójstwo, mordując wcześniej swe żony i potomstwo[6]. Rzymianie stracili w bitwie około 900 ludzi.
Zobacz też
[edytuj | edytuj kod]Przypisy
[edytuj | edytuj kod]- ↑ Rochala 2007 ↓, s. 80–84.
- ↑ Rochala 2007 ↓, s. 158–164.
- ↑ Rochala 2007 ↓, s. 164–171.
- ↑ Rochala 2007 ↓, s. 171–176.
- ↑ Rochala 2007 ↓, s. 176–184.
- ↑ Rochala 2007 ↓, s. 183–184.
Bibliografia
[edytuj | edytuj kod]- Paweł Rochala: Imperium u progu zagłady. Najazd Cymbrów i Teutonów. Warszawa: Dom Wydawniczy Bellona, 2007, s. 157–186. ISBN 978-83-1110634-5.
- John Warry: Armie świata antycznego. Warszawa: Wydawnictwo 69, 1995. ISBN 83-86244-03-8.