Bitwa pod Zaborecznem

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Bitwa pod Zaborecznem
II wojna światowa, Powstanie zamojskie
Czas 1 lutego 1943
Miejsce Zaboreczno
Terytorium Zamojszczyzna
Przyczyna wysiedlenia Zamojszyczny
Wynik zwycięstwo partyzantów
Strony konfliktu
 Polskie Państwo Podziemne  III Rzesza
Dowódcy
Franciszek Bartłomowicz Ernst Schweiger
Siły
250 partyzantów BCh ok. 600 żołnierzy
Straty
1 zabity, 2 rannych ok. 110 zabitych, liczba rannych nieznana
brak współrzędnych

Bitwa pod Zaborecznem – bitwa partyzancka stoczona 1 lutego 1943 przez oddział Batalionów Chłopskich na terenie Zamojszczyzny w pobliżu wsi Zaboreczno w trakcie tzw. powstania zamojskiego. Celem starcia była obrona wsi przed pacyfikacją; w rezultacie bitwy Niemcy na pewien czas zaprzestali wysiedleń.

Geneza[edytuj | edytuj kod]

Ppłk. Franciszek Bartłomowicz, ps."Grzmot", "Brzek", "Siwy"

Na przełomie 1942 i 1943 roku, Niemcy zaczęli prowadzić wielką akcję wysiedleńczą, zwaną Wysiedleniami Zamojszczyzny. Wywozili mieszkańców Zamojszczyzny i osiedlali osadników niemieckich.

Dnia 26 stycznia 1943 roku pracownik poczty przechwycił wiadomość do komendanta policji w Tomaszowie Lubelskim informującą o planowanej pacyfikacji wsi Zaboreczno. Wiadomość ta została natychmiast przekazana do dowódcy oddziałów BCh, kapitana Franciszka Bartłomowicza. Pomimo oporów partyzantów, którzy obawiali się późniejszych represji ze strony Niemców, postanowił bronić wsi, jako że była to idealna okazja do zaskoczenia oddziałów niemieckich - znano dokładnie, co do godziny rozkazy niemieckie, z jednocześnie pełną świadomością, że Niemcy nic o planowanej zasadzce nie wiedzą.

Bitwa[edytuj | edytuj kod]

Pierwszego lutego 1943 roku o 8.00 rano oddziały niemieckie w sile około 600 ludzi dowodzone przez majora Ernsta Schwiegera, dowódcę I Zmechanizowanego Batalionu Żandarmerii ruszyły na Zaboreczno od strony wsi Niemirówek i Antoniówka. Partyzanci czekali w pobliskiej buczynie. Warunki pogodowe były sprzyjające obronie - na polach zalegało mnóstwo zmrożonego śniegu, przez które jednostkom niemieckim ciężko się było przedzierać, jednocześnie partyzanci dostali kategoryczny zakaz wychodzenia z lasu - na pustym polu byliby łatwym celem. Mimo że partyzanci słabo władali bronią i strzelali zwykle niecelnie, zadali olbrzymie straty przeciwnikom. Major Schwieger w raporcie, który napisał po bitwie, oceniał, że zostali zaatakowani przez 700-800 osobowy oddział, gdy naprawdę partyzantów było 250[1]. Wychwalał w nim znakomite dowodzenie bitwą przez kpt. Franciszka Bartłomowicza (znał tylko jego pseudonim, "Grzmot").

Po południu, przegrywające oddziały niemieckie wezwały posiłki, które przybyły od strony Krynic, jednak i tam napotkały wielki opór partyzantów - kpt. "Grzmot" przewidział wszystkie możliwe posunięcia Niemców i obsadził kluczowe punkty swoimi oddziałami.

Pokonane oddziały majora Schwiegera zostały zmuszone do wycofania się. Następnego dnia Tartak Tarnawatka dostał zamówienie na 103 trumny, stąd znane są przybliżone straty strony niemieckiej, liczba rannych jest nieznana. Z partyzantów poległ tylko jeden, który nie posłuchał rozkazu i wychylił się z lasu, a dwóch zostało rannych. Zostali oni przewiezieni do szpitala polowego w miejscowości Róża, gdzie kilka dni później jedna z okolicznych mieszkanek doniosła o tym fakcie Niemcom, którzy zaatakowali i zabili większość przebywających tam ludzi.

Wynik bitwy[edytuj | edytuj kod]

Bitwa okazała się totalnym zwycięstwem partyzantów. Niemcy po tej porażce na pół roku zaprzestali wysiedleń na Zamojszczyźnie. Major Schwieger w swoim raporcie użył nawet słowa „powstanie”, aby dokładniej określić rozmiary tej bitwy. Wspomniał o tym, że partyzanci – uzbrojeni chłopi i resztki rozbitych w 1939 polskich armii, byli dowodzeni i zorganizowani jednak na sposób wojskowy. Każdy miał sam dbać o swoją broń, zabezpieczać ją i ukrywać. Wszystkie zasługi dotyczące dobrej organizacji i znakomitego dowodzenia w czasie bitwy przypisuje „Grzmotowi” - w jakiś sposób Schwieger zdobył kopię rozkazu wydanego przez „Grzmota” do swojego oddziału, przypuszczał, że „Grzmot” pochodził z powiatu biłgorajskiego - w rzeczywistości Franciszek Bartłomowicz mieszkał w Tomaszowie Lubelskim.

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. W dodatku do Gazety Wyborczej Polskie państwo podziemne 1939-1945 na str. 6 podano, że oddział liczył 400 ludzi

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]