Bruce Arena

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bruce Arena
Ilustracja
Data i miejsce
urodzenia
21 września 1951
Nowy Jork, Stany Zjednoczone
Pozycja Bramkarz
Wzrost 183 cm
Kariera juniorska
1968
1969–1971
1971–1973
Hota
Nassau Lions
Cornell Big Red
Kariera seniorska
Lata Klub
1976 Tacoma Tides
Kariera reprezentacyjna
Lata Reprezentacja M (G)
1973  Stany Zjednoczone 1 (0)
Kariera trenerska
Lata Klub/reprezentacja
1978–1996
1995–1996
1996–1998
1998–2006
2006–2007
2008–2016
2016–2017
Virginia Cavaliers
 Stany Zjednoczone U-23
DC United
 Stany Zjednoczone
New York Red Bulls
Los Angeles Galaxy
 Stany Zjednoczone

Bruce Arena (ur. 21 września 1951 w Nowym Jorku) – amerykański trener piłkarski.

Były szkoleniowiec piłkarskiej reprezentacji USA. Prowadził kadrę od 1998 do 2006 r, oraz ponownie od 2016 r. po zwolnieniu z tej funkcji J. Klinsmanna. Awansował z nią do finałów Mistrzostw Świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Osiągnął tam niemały sukces wychodząc z grupy, w której Amerykanie rywalizowali z Portugalią, Koreą Południową i z Polską prowadzoną przez Jerzego Engela. W 1/8 finału Stany Zjednoczone uporały się z Meksykiem odpadając dopiero w ćwierćfinale z Niemcami.

Wcześniej prowadził klub MLS D.C. United. W 1997 roku został trenerem roku MLS.

Arena zaliczył jako piłkarz jeden występ w reprezentacji USA przeciwko Izraelowi w 1973 roku. Grał na pozycji bramkarza. Jego syn Kenny jest piłkarzem. Występuje w D.C. United.

Reprezentacja USA[edytuj]

Bruce Arena objął rolę szkoleniowca reprezentacji USA 1 sierpnia 1998 r. po tym jak kadra pod wodzą Stevena Samsona doznała blamanżu na mundialu we Francji i nie wyszła z grupy po trzech klęskach (0:2 z Niemcami, 1:2 z Iranem i 0:1 z Jugosławią). Nikt się nie spodziewał, że era człowieka mającego w dorobku pracę z drużynami uniwersyteckimi, jednym zawodowym klubem i krótką przygodę z olimpijską kadrą będzie najlepszą w historii amerykańskiego "soccera".

Puchar Konfederacji 1999[edytuj]

Jego pierwszym dużym testem było poprowadzenie "Jankesów" w prestiżowym turnieju zrzeszającym mistrzów i finalistów rozgrywek mistrzowskich ze wszystkich kontynentów oraz gospodarzy MŚ. Amerykanie brali udział jako wicemistrzowie CONCACAF. Już wtedy Arena pokazał, że ma podejście do zespołu. Jego podopieczni trafili do grupy z Brazylią (Wicemistrzowie świata z 1998 i Mistrzowie Ameryki Południowej z 1997 r.) oraz Nową Zelandią - mistrzem Oceanii 1998, którą pokonali w pierwszym meczu 2:1. Potem przyszła porażka z Brazylijczykami 0:1 i niespodziewane zwycięstwo nad bardzo słabo grającymi Niemcami 2:0. USA awansowało do półfinału z drugiego miejsca. Tam czekała reprezentacja Meksyku, która okazała się lepsza (0:1 po dogrywce).

Złoty Puchar CONCACAF 2000[edytuj]

W rozgrywkach o miano mistrza Ameryki Płn, Środkowej i Karaibów. Udało mu się wyjść z grupy z pierwszego miejsca po wygranych 3:0 z Haiti i 1:0 z Peru (zaproszona do udziału), jednak w ćwierćfinale przyszła potyczka z solidną Kolumbią (również zaproszona), finalistą tych rozgrywek. Mecz zakończył się wynikiem 2:2 i doszło do bardzo wyrównanych rzutów karnych gdzie Kolumbia wygrała zaledwie 2:1.

Mistrzostwa Świata 2002[edytuj]

W eliminacjach drużyna zaprezentowała dobrą postawę. Z 17 punktami zajęli trzecie miejsce za Kostaryką i Meksykiem, któremu ustąpili tylko gorszej sytuacji bramkowej. Na azjatycki czempionat nie jechali jako faworyci. Trafili do grupy D z współgospodarzami turnieju Koreą Południową, mocną Portugalią oraz prowadzoną przez Jerzego Engela Polskę, która awansowała do mundialu jako pierwsza drużyna strefy UEFA. Już inauguracyjny mecz pokazał, że Bruce dobrze przygotował zespół. W bardzo dobrym stylu Amerykanie wygrali z Portugalią 3:2, prowadząc 3:0 po 36 minutach gry. W drugim spotkaniu z Koreańczykami zremisowali 1:1 tracąc prowadzenie w ostatnich 16 minutach gry. Trzeci mecz był najsłabszy. "Pasy" nie doceniły nie mających już szans na awans Polaków, którzy za to zagrali swój najlepszy mecz na turnieju. Polska wygrała 3:1 i USA wyszło z grupy tylko dzięki wygranej Korei z Portugalią 1:0. W 1/8 finału przeciwnikiem był odwieczny rywal ze strefy Północnoamerykańskiej - Meksyk. Podopieczny Areny znowu zagrali tak jak oczekiwali kibice i zwyciężyli 2:0 odnosząc historyczny sukces - awans do ćwierćfinału, gdzie czekali późniejsi wicemistrzowie świata - Niemcy. Mecz był bardzo wyrównany i mimo małych kontrowersji związanych z ręką niemieckiego zawodnika na linii bramkowej po rzucie rożnym sędzia nie podyktował rzutu karnego i Stany Zjednoczone przegrały 0:1. Mimo odpadnięcia Bruce został uznany za świetnego szkoleniowca, który sprawił sukces i może poprowadzić zespół jeszcze dalej. Dodatkowo odkryciem mistrzostw byli świetni zawodnicy jak Brian McBride czy Landon Donovan, który obecnie uważany jest za najlepszego zawodnika w historii amerykańskiej drużyny.

Złoty Puchar CONCACAF 2002[edytuj]

Jeszcze w tym samym roku odbył się turniej na własnym kontynencie. Amerykanie przykładali dużą uwagę ze względu na wyniki odniesione na mundialu. Trafili do grupy z Kubą i zaproszoną specjalnie na turniej Koreą Południową. Oba mecze wygrali (z Azjatami 2:1 i Kubańczykami 1:0). W ćwierćfinale rozbili 4:0 Salwador, a w półfinale po ciężkich bojach odprawili Kanadyjczyków (0:0 i 4:2 w rzutach karnych). W finale pokonali 2:0 Kostarykę i w rezultacie Arena odniósł swój kolejny duży sukces z kadrą. Brian McBride znowu się wyróżnił - z czterema bramkami został królem strzelców.

Puchar Konfederacji 2003[edytuj]

Wygrana w poprzednim turnieju dała prawo udziału złotej formacji Ameryki Północnej. W grupie czekała ponownie Brazylia, a także Mistrz Afryki 2002 - Kamerun i największa niespodzianka mundialu z przed roku oraz brązowy medalista tych rozgrywek - Turcja. Była to mocna grupa, w której Amerykanie nie dali rady. Porażki 1:2 z Turcją, 0:1 z Brazylią i bezbramkowy remis z sensacyjnym zwycięzcą grupy Kamerunem sprawiły, że zajęli ostatnie miejsce.

Złoty Puchar CONCACAF 2003[edytuj]

Mimo blamanżu w Pucharze Konfederacji USA dalej liczyło się na własnym terenie i do kolejnych Mistrzostw Ameryk przystępowali z myślą obrony tytułu. Dwa zwycięstwa po 2:0 z Salwadorem i Martyniką dały awans do 1/4 finału. Tam podobnie jak w zeszłym roku przyszło łatwe zwycięstwo 5:0 tym razem nad Kubańczykami. Na półmetku za silna okazała się zaproszona na turniej Brazylia (1:2 po dogrywce). W meczu o brąz z trudem pokonali Kostarykę 3:2.

Złoty Puchar CONCACAF 2005[edytuj]

Na kolejnym turnieju również liczył się dobry wynik, gdyż trwały także kwalifikacje do Mistrzostw świata 2006. Amerykanie ponownie prezentowali bardzo ładny styl gry i napawali nadziejami na dobry rezultat końcowy. Wygrane 4:1 z Kubą, 2:0 z Kanadą i remis 0:0 z Kostaryką dały pierwsze miejsce w grupie. Kolejna zwycięstwa: 3:1 z Jamajką w ćwierćfinale, 2:1 z Hondurasem w półfinale doprowadziła "team US" do kolejnego finału. Tam mecz z Panamą okazał się sporym wyzwaniem ostatecznie zakończonym sukcesem (0:0 i 3:1 po karnych).

Mistrzostwa Świata 2006[edytuj]

Po szeregu mniejszych turniejów nadszedł czas na kolejny Mundial. Amerykanie przeszli kwalifikacje od rundy pre-eliminacyjnej i dwie fazy grupowe zajmując w finałowej rundzie pierwszą lokatę i przegrywając zaledwie 2 mecze. Dodatkowo mając w pamięci złoto na ostatnim Pucharze CONCACAF nastroje były dobre i spodziewano się powtórzenia sukcesu z przed czterech lat. Na boiskach Niemiec przyszło im walczyć z późniejszymi mistrzami - Włochami, a także Czechami i Ghaną. Już pierwsze spotkanie pokazało, że to nie ta sama drużyna, co 4 lata wcześniej, a turniej o tytuł mistrza globu to znacznie większe wyzwanie niż rozgrywki lokalne. Na inaugurację będący w o wiele lepszej predyspozycji Czesi z łatwością wygrali 3:0. W drugim spotkaniu Amerykanie przedłużyli nieznacznie swoje szanse na awans remisując z Italią 1:1, ale w ostatnim meczu okazali się gorsi od Afrykańskiej niespodzianki, czyli Ghany 1:2. Jeden punkt i ostatnie miejsce w grupie. Turniej był nie lada rozczarowaniem i jednocześnie pożegnaniem z kadrą Bruce'a Areny na długie lata.

Złoty Puchar CONCACAF 2017[edytuj]

Po równie długiej kadencji Jürgena Klinsmanna ponownie kadrę objął Bruce Arena. Zarząd liczył, że doświadczony trener, ojciec sukcesu, tchnie nowe życie w kadrę nowymi pomysłami. Oprócz rundy finałowej kwalifikacji do nadchodzącego mundialu w Rosji czekał go jeszcze jeden turniej w karierze o złoto Ameryk. Wygrana grupa (1:1 z Panamą, 3:2 z Martyniką i 3:0 z Nikaraguą), zwycięstwa 2:0 z Salwadorem w ćwierćfinale, również 2:0 z Kostaryką na półmetku i na koniec 2:1 z Jamajką w finale. Kolejne mistrzostwo i nic nie wskazywało, że Amerykanów czeka wkrótce duży zawód.

Eliminacje do Mistrzostw Świata 2018[edytuj]

Kiedy Arena objął kadrę eliminacje trwały już w najlepsze. Amerykanie mieli za sobą 2 spotkania finałowej rundy eliminacji zakończone porażkami 1:2 z Meksykiem i 0:4 z Kostaryką. Nowy/stary trener zaczął swoją walkę od wysokiej wygranej aż 6:0 z Hondurasem, co pozwoliło myśleć, że nie wszystko stracone. Na przestrzeni całych kwalifikacji drużyna, jednak nie zabłysnęła ponownie. Stać ją było jeszcze na 3 punkty z Trinidadem i Tobago (2:0), a także wysoką wygraną 4:0 z Panamą. Dalsze straty punktów mocno pokrzyżowały plany ekipie choćby aż trzy remisy 1:1 w pierwszym meczu z Panamą, Meksykiem i rewanżu z Hondurasem oraz porażka z Kostaryką 0:2 u siebie i w ostatnim meczu eliminacyjnym niespodziewana wtopa 2:1 z Trynidadem i Tobago, która ostatecznie przekreśliła szansę Jankesów na awans. Meksyk i Kostaryka były już poza zasięgiem, ale przez ową porażkę USA zostało przegonione także jednym punktem przez Panamę (zadebiutuje na Mundialu) oraz Honduras (zagra w barażach interkontynentalnych z Australią). Stany Zjednoczone po raz pierwszy od 1990 roku nie zagrają na Mistrzostwach Świata. Bruce Arena złożył wypowiedzenie i zrezygnował z prowadzenia kadry narodowej biorąc na siebie odpowiedzialność za porażkę. Miał szansę prowadzić reprezentacją do kolejnych Mistrzostw w 2022 r. lecz odmówił.