Burza lodowa w Ameryce Północnej (1998)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Burza lodowa w Ameryce Północnej w 1998
Połamane drzewa.
Połamane drzewa.
Państwo  Kanada /  Stany Zjednoczone
Miejsce Kanada Ontario, Quebec, Nowa Szkocja
Stany Zjednoczone Nowy Jork, Maine
Rodzaj katastrofy burza lodowa
Data 4 stycznia - 10 stycznia 1998
Ofiary śmiertelne 35 osób
Ranni 945 osób
Położenie na mapie Stanów Zjednoczonych
Mapa lokalizacyjna Stanów Zjednoczonych
miejsce katastrofy
miejsce katastrofy
Położenie na mapie świata
Mapa lokalizacyjna świata
miejsce katastrofy
miejsce katastrofy
Ziemia 45°06′36″N 73°40′12″W/45,110000 -73,670000
Mapa przedstawiająca region wystąpienia katastrofy

Burza lodowa w Ameryce Północnej w 1998 - klęska żywiołowa, która dotknęła rejon graniczny Kanady (wschodnie Ontario, południowe Quebec i Nową Szkocję) i Stanów Zjednoczonych (północną część stanu Nowy Jork i centralną część stanu Maine) i trwała od 4 stycznia do 10 stycznia 1998 roku. Katastrofa spowodowała ogromne szkody w lasach oraz uszkodzenia w infrastrukturze elektrycznej, wiele osób pozbawionych było prądu od kilku dni do kilku tygodni. Działalność w dużych miastach, takich jak Montreal i Ottawa, została zamknięta. W wyniku tej klęski żywiołowej zmarło 35 osób (28 w Kanadzie), a szkody zostały wycenione na 5-7 mld USD.

Skutki[edytuj]

W wyniku intensywnych opadów, pod ciężarem lodu zawaliło się ponad 1000 słupów energetycznych. Spowodowało to, że 4 miliony osób pozostawało bez energii elektrycznej, głównie w południowej części prowincji Quebec, wschodnim Ontario oraz w zachodniej części prowincji Nowy Brunszwik. Co najmniej 25 osób zmarło w wyniku hipotermii.

Obszar na południe od Montrealu (Montérégie) został nazwany przez media Triangle of Darkness[1] (fra. triangle noir[2]), obejmował on teren od Saint-Hyacinthe, przez Granby do Saint-Jean-sur-Richelieu. Mieszkańcy przez kilka tygodni byli całkowicie pozbawieni prądu.

Miasta takie jak Ottawa, Smiths Falls oraz inne gminy w wschodniej części Ontario w wyniku ogromnej ilości opadów marznącego deszczu ogłosiły stan wyjątkowy. 7 stycznia Kanadyjskie Siły Zbrojne zostały wezwane do pomocy w prowincjach Ontario, Quebec i Nowy Brunszwik.

Wielkie straty zostały poniesione w rolnictwie, z powodu braku energii zdechło wiele świń i bydła, którym nie było można dostarczyć wody oraz zapewnić odpowiedniej wentylacji pomieszczeń. Wiele obór uległo zawaleniu pod ciężarem lodu[3].

Ogromne straty zostały również poniesione w drzewostanie[4]. Wiele drzew zostało uszkodzonych lub zawaliły się pod ciężarem lodu, poważne straty zostały odniesione w sadownictwie (ucierpiał przemysł cukru klonowego i syropu klonowego). W Mount Royal Park 5000 drzew musiały zostać ścięte, a pozostałe 80% drzewostanu zostało uszkodzone w różnym stopniu.

Około 700 tysięcy mieszkańców stanu Maine zostało pozbawionych energii elektrycznej. Gwardia Narodowa została wezwana do pomocy[5].

Trzy tygodnie po katastrofie tysiące ludzi nadal pozostawało bez prądu, np. w Quebecu ok. 150000 mieszkańców było pozbawionych energii elektrycznej[6]. W prowincji Quebec szkody były szacowane na 2 mld dolarów kanadyjskich. Uszkodzenia sieci elektrycznej były na tyle poważne, że potrzebna była niemal całkowita ich naprawa.

Zobacz też[edytuj]

Przypisy