Grillbar Galaktyka

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Grillbar Galaktyka
Autor Maja Lidia Kossakowska
Tematyka powieść fantastyczna
Typ utworu science fiction
Wydanie oryginalne
Miejsce wydania Polska
Język polski
Data wydania 2011
Wydawca Fabryka Słów

Grillbar Galaktyka – powieść science fiction Mai Lidii Kossakowskiej z 2011, za którą otrzymała nagrodę im. Janusza A. Zajdla w roku 2012[1].

Książka jest pełna absurdu i humoru, zawiera również „subtelnie ukrytą satyrę polityczną”[2].

Bo wszechobecne teraz, irytujące odgórne manipulowanie jedzeniem, nawykami żywnościowymi, tradycjami kulinarnymi, to nieznośne, aroganckie grzebanie dorosłym, świadomym, inteligentnym istotom w talerzu, to cholernie wkurzająca forma zniewolenia. Co sobie myślicie, słysząc, jak jakaś unijna Bulwa czy Mackara nabzdyczonym głosikiem wypowiada się w mediach, że społeczność międzygalaktyczną trzeba wychowywać w trzeźwości oraz świadomości odpowiedzialnego odżywiania? Założę się, że same wykropkowane wyrazy.
— fragment o manipulowaniu jedzeniem, Rozdział I

Fabuła[edytuj | edytuj kod]

Akcja powieści rozpoczyna się w ekskluzywnej restauracji o nazwie „Płacząca Kometa” serwującej wyrafinowane dania przygotowane ze składników z najodleglejszych zakątków wszechświata. Szef kuchni, Hermoso Madrid Iven, kieruje pracą kucharzy będących przedstawicielami gatunków z rozmaitych planet. Pewnego dnia do „Płaczącej Komety” przybywa Archistrategus Bar, kontroler Ministerstwa Zdrowego Odżywiania Unii Galaktycznej.Wkrótce później Iven zostaje wrobiony w morderstwo istotnej postaci. Zmuszony jest więc do ucieczki[3].

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Zajdel.art.pl – laureaci
  2. Recenzja na stronie paradoks.net.pl
  3. Grillbar Galaktyka: „Idiota. Szczery, niekłamany kretyn. Mój kontroler. Uroczy facet. A przy tym Kamulec. Żywy kryształ z układu Gemmy. Nie posiada układu pokarmowego, więc nigdy w życiu niczego nie jadł. Choć jest unijnym specjalistą od żywienia. Ale fajnie, co?”