Gwara podhalańska

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Gwara podhalańska – jedna z gwar dialektu małopolskiego, występująca na terenie Podhala. Jest ona jedną z najbardziej żywych gwar w Polsce[potrzebny przypis]. Spośród wszystkich gwar małopolskich najbardziej znana i najlepiej zachowana po dzień dzisiejszy. Posiada ona wiele cech wspólnych z innymi gwarami południowej Małopolski, np. z gwarą żywiecką czy sądecką. Najbardziej zbliżone do niej są sąsiednie gwary spiska i orawska. Gwara ta została spopularyzowana na przełomie XIX i XX wieku przez Kazimierza Przerwę-Tetmajera, który wydał cykl opowiadań pt. Na skalnym Podhalu.

Słownictwo[edytuj]

  • Słownictwo rodzime. Cechą charakterystyczną gwary podhalańskiej jest obecność w niej wielu wyrazów rodzimych, typowo podhalańskich. Są to m.in. takie wyrazy: ciupaga, wyzdajać (wymyślić, ułożyć, przygotować), złóbcoki (instrument podobny do skrzypiec), nomowiać (radzić komuś małżeństwo), kumôterki (ozdobne sanki), pytac (starszy człowiek pełniący funkcję osoby zapraszającej na wesele gości [1]) i wiele innych. Wyrazów właściwych gwarze Zakopanego jest znacznie więcej – tych rodzimych, jak i obcego pochodzenia. W języku górali podhalańskich znajdziemy wiele słów nazywających rzeczy poza górami nie istniejących: piorgi (piargi, usypiska skalne), pyrć ( górska ścieżka), siklawa (wodospad górski), czy też nazywających czynności związane z pasterstwem i życiem ludzi gór: bacówka (szałas pasterski w górach), bryndza (ser owczy), kôliba/kôlyba (szałas), watra (ognisko pasterskie), zawaterniok (kłoda do podtrzymania ognia), dutki (pieniądze), dziedzina (wieś), môskol (placek z gotowanych ziemniaków i mąki), serdok (kożuszek barani bez rękawów), styrmać sié (wspinać się, wdrapywać) i wiele jeszcze innych wyrazów.
  • Spotyka się wyrazy o tym samym brzmieniu, lecz innym znaczeniu niż w polszczyźnie ogólnej, np. ôbôra - podwórko, pytać - prosić, siwy - niebieski.
  • W niektórych przypadkach dotyczących życia gospodarczego słownictwo podhalańskie jest bogatsze (bardziej precyzyjne) niż język ogólnopolski. Przykłady: sianô (= siano z pierwszego pokosu) vs. pôtrow (= siano z drugiego pokosu); watra (= ognisko pasterskie w szałasie) vs. ôgiyń (= ognisko w polu); honielnik/pôwara, juhas, baca (w kolejności: młody pomocnik pasterza, pasterz, kierownik pasterzy).
  • W innych przypadkach słownictwo podhalańskie jest uboższe (mniej precyzyjne) niż język ogólnopolski, tzn. pewne wyrazy mogą mieć więcej znaczeń, np. wyraz zając oznacza zarówno zająca jak i królika, zaś wyraz wôda oznacza zarówno wodę (ogólnie), potok (wôda idzié - potok płynie), a współcześnie także - dowolny napój butelkowany (kup jakomsi wôde - kup jakiś napój).
  • Stosunkowo liczne zapożyczenia z innych języków: niemieckiego: hamry (= kuźnie), węgierskiego: baca, juhas, słowackiego: frajér (= kochanek), hore (= w górę), héboj (= chodź), pôściyl (= łóżko) . Szczególną grupą zapożyczeń jest słownictwo pochodzenia rumuńskiego, przyniesione pod Tatry przez wołoskich pasterzy w XIV, XV wieku (np. wspomniane już watra, bryndza).

Gramatyka i słowotwórstwo[edytuj]

  • Końcówka -ek; -ak w formach 1 osoby liczby pojedynczej czasu przeszłego (prawdopodobnie pozostałość aorystu sygmatycznego pierwszego, tj. jednego z czasów przeszłych obecnych w języku prasłowiańskim), np. miołek (= miałem).
  • Obecność honorowej liczby mnogiej (pluralis maiestaticus): zamiast wyrażenia Pan/Pani, zwłaszcza przy zwracaniu się do starszych osób: Dziadku, kaścié byli/był? , Babkô, côścié rôbiyli/rôbiyła? (więcej informacji w dziale „Zwyczaje językowe”).
  • Końcówka -me w 1 os. liczby mnogiej: rôbime.
  • Różne specyficzne formy i konstrukcje gramatyczne, często archaiczne lub niekiedy pochodzenia słowackiego np. nie wiém ci pedzieć (nie potrafię ci powiedzieć), stôi przý Staskôwi (= stoi przy Staszku), siadojze ku niemu (=siadaj przy nim), idém ku Hance (= idę do Hanki), jo tegô nie naucony (= nie jestem do tego przyzwyczajony), pôdoł sié na Jyndrzka (=jest podobny do Jędrka tj. Andrzeja /o dziecku/), ô dwa tyźnia/tyźnié (= za dwa tygodnie), co tam u Helé, Bronié (=co tam u Heli, Broni); wróciył sié (z)zo granice (=wrócił z zagranicy), czy rzadka już konstrukcja byłek Frankôwi na weselu.
  • Różnice w odmianie czasowników lub forma zwrotna w miejsce ogólnopolskiej niezwrotnej np. miyrzać, miyrzali (= mierzyć, mierzyli, (słow. merať); wrócić sié (= wrócić).
  • Końcówka -ôwać/-ować w miejsce ogólnopol. -ywać, charakterystyczna dawniej dla dialektów dla całej południowej Polski: pôdskakôwać, grować, ôbiycôwać (= podskakiwać, grywać, obiecywać), niekiedy w wymowie pochylona do -ówać bądź nawet -uwać (Spisz, Orawa).
  • Niekiedy następuje wydłużenie formy czasownika, np. ôdkurzôwać, uwazôwać (1 os. lp: ôdkurzujém, uwazujém) (lit. odkurzać, uważać), końcówka -ować używana jest też do tworzenia form wielokrotnych (tzw. iteratywnych) np. chôdzowoł (=chadzał, zwykł chodzić, często chodził), śpiywowoł (=ciągle śpiewał, por. ang used to sing).
  • Szczątkowe występowanie czasownika być w czasie teraźniejszym. Czasownik ten jest zazwyczaj opuszczany, bądź zastępowany przez zaimek zwrotny se: Teroz jo juz w doma (= Jestem już w domu), Dyć jo nie taki głupi (= nie jestem taki głupi), uÓn starsý (= on jest starszy), jo se chłopiyc młody (= jestem młodym chłopcem), jo chudobno (= jestem biedna), my se starościny (= jesteśmy starościnami). Interesujące jest, że podobna sytuacja występuje w językach wschodniosłowiańskich. O ile czasownik być musi być z jakichś powodów użyty, przyjmuje formę je lub częściej jest w l. poj. oraz som w l. mn., np. jo jest młody = (jestem młody), my som na dôlé (= jesteśmy na dole). W czasach przeszłym i przyszłym czasownik być występuje regularnie, np. jo był (dawniej béł)/byłek w Mieściē na jarmaku (= byłem w Nowym Targu na jarmarku/targu), bedziyme robić kie sié cas zwyrtnié/ôdmiyni (= będziemy pracować, kiedy poprawi się pogoda).
  • Spotyka się formę jest ale tylko w znaczeniu istnieje, istnieją podobnie jak w języku rosyjskim, np. Jest (jé) hań kôlibecka wyrombano w skalé; (Jest) Som ta jakie grzýby w lesié? - Jest (tu odpowiedź jest oznacza ).
  • Niekiedy forma jest jest używana dla podkreślenia rzadko stosowanego czasownika być, np. Stasek jest jé mondry chłop (= Staszek naprawdę jest mądrym człowiekiem), Som jest skarby sowane w holak (= Są skarby schowane w górach).
  • Zaimek ty przyjmuje dopełniacz i biernik Tôbié np. jo tôbié nie widzém (= ja ciebie nie widzę).
  • Formy z przedrostkiem choć- (wymawianym hôć lub upraszczanym do hôj)) zastępującym ogólnopolski przyrostek -kolwiek: chôćkié (= kiedykolwiek), chôjcô (choć-co = cokolwiek), chôjto, chôćftô (choć-kto = ktokolwiek), chôćka, chôćkany (= gdziekolwiek).
  • Partykuła nie przy czasownikach móc i mieć przyjmuje postać ni, np. ni môgém, ni mom, ni miołek („nie miałem”). To samo dotyczy zwrotu ni ma w znaczeniu „nie ma czegoś, brak jest”, np. béła wôjna, ale juz jéj ni ma. Zwrot ni ma w tym znaczeniu odróżnia się od formy ni mo w znaczeniu „on nie ma” np. Jasiék ni mo casu.

Fonetyka[edytuj]

  • Mazurzenie, tj. wymowa spółgłosek „sz” jako „s”, „cz” jako „c” i „ż” jako „z”.
  • Fonetyka międzywyrazowa udźwięczniająca, tj. wymowa typu nieg idzié, ź nie wiedzioł? (= czyś nie wiedział?), nidz nie godoł (= nic nie mówił), w zapisie zjawisko pomijane (niek idzié, cýś nie wiedzioł, etc.).
  • Spółgłoska „rz” zachowuje swoje brzmienie lub niekiedy przechodzi w „r” np. rucać (= rzucać), bier! (=bierz!), wiyrba (=wierzba). Dawniej była ona wymawiana jako tzw. „rz” frykatywne (z lekkim „r” w tle) podobnie jak współcześnie w języku czeskim (znak ř) , np. za drżewsýk casów.
  • Wymowa wygłosowej spółgłoski „ch” jako „k”.
  • Wymowa spółgłoski „k” przed przedniojęzykowo-zębową „t” jako „f”: ftôry (=który); w piśmie stosuje się zależnie od autora albo zapis ftôry, ftory, albo też wtory.
  • Tzw. archaizm podhalański, czyli wymowa typu: c'isty, z'icie, chłopc'i, s'ićko (=wszystko). Czasem używa się w tym miejscu litery , bądź ý, pozwala to na większą czytelność i dowolność przy odczytywaniu tekstu zarówno przez osoby będące z Podhala jak i nie mówiące z tym archaizmem (można zignorować wtedy ten znak). Używanie tego znaku sugerował A. Stopka w swojej książce Sabała, wydanej w 1897 r. Cecha ta odróżnia gwarę podhalańską od spiskiej i orawskiej. U młodego pokolenia cecha ta szybko zanika.
  • Grupa i + ł = ył .Taką realizację owej grupy spotyka się w gwarze najczęściej: piyła (= piła), rôbiyła (= robiła), nôsiyła (= nosiła), pôtrefiył (= potrafił). Jest też możliwa realizacja i + ł = iéł, np. rôbiéła, nôsiéła, pôtrafiéła, jeżeli przed grupą i+ł występuje głoska l, wówczas i zmienia się na y, bądź é, np. spalił – spolył / spoléł.
  • Podwyższenie artykulacyjne wymowy samogłoski „e” do „y” w niektórych pozycjach np. syr, biyda, oznaczane na piśmie przez „y” bądź „é” (przez niektórych znak akcentu jest pomijany).
  • Podwyższenie artykulacyjne wymowy samogłoski „a” do „o”, np. mom, godom w pozycjach kontynuujących dawne długie „ā”. W dawniejszych zapisach oznaczane przez „á”, obecnie zwykle przez „o” z racji pełnego upodobnienia fonetycznego do typowego "o". Samogłoska ta nie podlega labializacji (tj. wstawieniu krótkiego „u”) w przeciwieństwie do zwykłego, historycznego „o”, np. kuosulka/kôsulka („koszulka”) ale kora / kára („kara”), w odróżnieniu do słowa kôra („kora drzewa”).
  • Akcent inicjalny np. dziywcýnka, także w złożeniach z przyimkiem oraz partykułą nie, np. na pôściyli (tzn. „na łóżku”), nie widzém. Akcent ten może być reliktem staropolskim bądź wpływem słowackim.
  • Labializacja i dyftongizacja samogłoski nagłosowego i śródgłosowego „o”. Zapisywana jest dwoma sposobami: uo lub w nowszy sposób, używając znaku ô (np. książka Róźnie tô na tym bôzým świecie. Bukôwiańskie godki pod redakcją Krzysztofa Kudłaciaka).
  • Zachowana dawna wymowa ó (głoska pomiędzy o/u): wyraz wrócić brzmi inaczej niż wrucić (= wrzucić). Jest to archaizm, dawniej taka sytuacja występowała w języku ogólnopolskim.
  • Specyficzna, dźwięczna wymowa zarówno głoski h jak też ch; artykulacja tej głoski jest dość słaba: gwarowe chodzili brzmi hôdziyli lub prawie jak ôdziyli, zapisywane jednak zgodnie z polską ortografią przez ch: chôdziyli.
  • Starsze pokolenie zachowuje jeszcze ł przedniojęzykowe (cłowiyk brzmi prawie jak clowiyk).
  • Również u najstarszego pokolenia można usłyszeć miękkie „l” przed samogłoską „e” np. w skalié (= w skalé), ta sama głoska w języku słowackim zapisywana jest przez literę ľ .

Zwyczaje językowe[edytuj]

W gwarze podhalańskiej funkcjonował do niedawna tradycyjny system zwrotów grzecznościowych, wywodzący się z tradycji chrześcijańskich i staropolskich:

  • Pozdrowienie osoby przychodzącej do cudzego domu: Niek bedzié pôkwolony (Jezus Krystus), na co odpowiada się Na wieki wieków.
  • Osoba wychodząca żegna się słowami Ôstońcié z Bôgiém, na co odpowiada się Bôze prôwodź / Bôze Cié prôwodź / Bôze Wos prôwodź.
  • Osobę wykonującą jakąś pracę, szczególnie w polu, należy pozdrowić słowami Scyńść Bôze, na co odpowiada się Dej Bôze, Dej Panié Bôze.
  • Podziękowanie można wyrazić słowami Bóg Wom zapłoć, Bôze Ci zapłoć itp.
  • Do osób starszych zwraca się w drugiej osobie liczby mnogiej Kaz tô idziécié? (= gdzie pan/pani idzie?). W czasie przeszłym można powiedzieć Cýścié słysoł?/Słysoł ześcié? albo Cýścié słyseli?/Słyseli ześcié? (obie formy oznaczają czy pan słyszał, przy czym druga może też oznaczać liczbę mnogą czy słyszeliście?). Zwyczaj ten w zasadzie przetrwał do dziś, choć niekiedy używa się w gwarze formy Pon, Panié dla podkreślenia dystansu i oficjalności sytuacji np. w stosunku do przyjezdnych, albo np. w urzędzie.
  • Również w liczbie mnogiej (przez wy) zwracają się dzieci do rodziców i dziadków. Zwyczaj ten utrzymuje się do dziś, choć coraz więcej dzieci używa formy ty.
  • Podobnie przez wy zwracają się zięciowie i synowe do teściów; nie przyjął się tu ogólnopolski zwyczaj mówienia mamo i tato.
  • W rozmowach raczej nie używa się nazwisk, lecz imion w odpowiedniej do statusu (zdrobnionej lub pełnej) formie, np. Słuchojze Józuś ale Słuchojciéz Jōzefié/Józku. Ten ostatni zwrot jest półoficjalny - w celu pełnego podkreślenia szacunku do osób starszych raczej nie używa się imion w ogóle np. Wiycié co, przýsełek sié Wos côsi spytać. Spotyka się też (choć coraz rzadziej) zwroty krzesnyôjce / krzesnomatko / ujku / ciotko / swoku (bardzo stary zwrot) używane w znaczeniu proszę Pana / proszę Pani.
  • W rozmowach dotyczących na przykład sąsiadów lub znajomych też nie używa się nazwisk, ale przywołując w rozmowie daną osobę powie się Józek od Bani/Banié zamiast Józef Bania, Franek Józków - Franek, syn Józefa.
  • Używa się czasami zwrotów Dôbre ranô, Dôbre pôłednié, Dôbry dziyń. Można zobaczyć tutaj analogiczną konstrukcję do słowackich form: dobré ráno, dobrý deň.

Obecnie opisane zwyczaje zanikają na rzecz ogólnopolskich (choć wymawianych z gwarową intonacją) Dziyń dôbry, Do widzynio, Dôbranoc, czy młodzieżowego No tô na razié.

Nadużywanie i błędy[edytuj]

Ze względu na dużą popularność gwara podhalańska często pojawia się w sztuce, w szczególności w filmie, kabarecie i piosence, a ostatnio także w reklamie. Niestety, w większości wypadków używany język bądź w ogóle nie przypomina gwary, bądź też popełniane są kardynalne błędy. Do najbardziej irytujących należą:

  • Mazurzenie rz np. niepoprawne (!) psysed zamiast poprawnego przýsed lub przýseł.
  • Zamiana na o etymologicznie krótkiego a np. (!) śpiywoć zamiast śpiywać.
  • Wymowa (!) pikny śnig mliko zamiast poprawnych piykny, śniyg, mlykô/mlykō.
  • Przekonanie, że każde zdanie należy zakończyć słowem hej. W rzeczywistości słowo to (w formie hej lub ej) używane jest częściej na początku frazy, szczególnie w śpiewkach (pieśniach) np. ej, pôdźmez juz du dômu. Jedynie w niektórych miejscowościach, podobnie jak w języku słowackim, używa się (i to niekiedy) hej w znaczeniu „tak”, np. w zdaniu Przýdziés jutro, hej? - Hej, przýdém.
  • Przekonanie, że każdy góral to „baca” (nie jest to błąd tylko językowy).

Odrębna sprawa dotyczy używania gwary przez samych Górali Podhalańskich. We współczesnym piśmiennictwie podhalańskim, w audycjach radiowych, ale także w języku mówionym spotyka się zbytnie nasycenie gwary elementami języka literackiego:

  • Źle: pytome na posiady, ftôre ôdbedom sié we cwortek ô gôdzinié sesnostyj.
  • Lepiej: pytome na pôsiady, co bedom we cwortek ô cwortyj pô pôłedniu.

Prawdopodobnie w dawnej gwarze góralskiej nikt nie podawałby daty i godziny, a zdanie takie brzmiałoby:

  • E dy przýdźciéz chôćkié ku nom na jakié pôsiady, coby my sié tyz krapke (kapke) uweselyli. (Dosł. „Hej, przyjdźcie kiedyś do nas na jakieś posiady, żebyśmy się też troszkę rozweselili.”)

Zobacz też[edytuj]

Linki zewnętrzne[edytuj]

Przypisy

  1. zapraszać na wesele po góralsku brzmi pytać na wesele – podczas wesela pytace jadą na koniach na przedzie w charakterystycznych szarfach w kolorze biało – czerwono – niebieskim głośno śpiewając. Pytac to inna funkcja niż drużba – góralskie druzba