Katastrofa kolejowa pod Piotrkowem Trybunalskim

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Katastrofa kolejowa pod Piotrkowem Trybunalskim
Państwo  Polska
Miejsce Okolice Piotrkowa Trybunalskiego, między wsią Jarosty a Moszczenicą
Rodzaj zdarzenia Zderzenie dwóch pociągów pośpiesznych
Data 9 października 1962
Ofiary śmiertelne 34 osoby
Ranni 67 osób
Położenie na mapie Polski
Mapa lokalizacyjna Polski
miejsce katastrofy
miejsce katastrofy
Położenie na mapie świata
Mapa lokalizacyjna świata
miejsce katastrofy
miejsce katastrofy
Ziemia 51°24′N 19°41′E/51,400000 19,683333
Grób mgr inż. Krzysztofa Grochowskiego, który zginął tragicznie w katastrofie kolejowej pod Piotrkowem Trybunalskim - 9 października 1962 r., na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie

Katastrofa kolejowa pod Piotrkowem Trybunalskim wydarzyła się 9 października 1962, 7 km od Piotrkowa Trybunalskiego, między wsią Jarosty a Moszczenicą. W wyniku zderzenia dwóch pociągów osobowych, śmierć poniosły 34 osoby, a 67 osób zostało rannych.

Okoliczności zderzenia[edytuj]

W zderzeniu brały udział dwa pociągi pośpieszne. Pierwszy skład był relacji Gliwice - Warszawa, drugi zaś Warszawa - Budapeszt. Kilka minut po opuszczeniu Piotrkowa Trybunalskiego, a kilkaset metrów za wsią Jarosty, około godziny 21.00, trzy ostatnie wagony pociągu pośpiesznego relacji Gliwice-Warszawa odczepiły się od całego składu i wypadły z torów blokując tym samym równoległy tor. Oprócz oderwanej części, kilka końcowych wagonów było również wykolejonych. Kilkanaście minut później nadjechał na pełnej prędkości pociąg pośpieszny relacji Warszawa-Budapeszt. Kolejarze usiłowali zatrzymać skład, jednak ze względu na warunki atmosferyczne (panowała gęsta mgła) próby nie powiodły się. Maszynista Wiesław Kolarczyk w ostatniej chwili dostrzegł światła latarek i rozpoczął hamowanie, jednak z prędkości 105 km/h zdołał zejść tylko do 90 km/h. Pociąg uderzył w oderwaną część składu stojącą na jego torze. Siła zderzenia była tak duża, że wielotonowe wagony spiętrzyły się na wysokość kilku pięter, a metalowe fragmenty zostały porozrzucane w promieniu stu metrów.

Kontrowersje[edytuj]

Do zbadania przyczyn wypadku powołano komisję, której ustalenia do dziś kwestionowane są przez naocznych świadków. Oficjalny raport mówił o 34 osobach zabitych i 67 rannych. Liczby te wielu uznaje za znacznie zaniżone, gdyż rannych przyjmowały szpitale z Piotrkowa, Tomaszowa Mazowieckiego, Rawy Mazowieckiej, Radomska i Łodzi. W ówczesnej prasie lokalnej w tamtym czasie napisano, że sam szpital w Piotrkowie przyjął 60 rannych. Początkowo pomoc była źle zorganizowana i brakowało powiadamiania ratunkowego (pierwsze karetki z oddalonego o 7 km Piotrkowa dojechały na miejsce po godzinie). Brakuje także jakichkolwiek informacji na temat katastrofy w archiwach państwowych, kolejowych czy policyjnych[potrzebny przypis].

Po trzech dniach prac komisji ogłoszono wyniki śledztwa. Za przyczynę wykolejenia wagonów uznano pękniętą w kilku miejscach na odcinku pięciu metrów szynę wyprodukowana z nieodpowiedniej stali.

W październiku 2007 roku, w 45. rocznicę wypadku, odsłonięto w miejscu zdarzenia pomnik upamiętniający ofiary katastrofy.

Historycy uznają, że władze wykorzystały katastrofę do zatuszowania w mediach wypadku podczas Defilady Wojsk Układu Warszawskiego.

Bibliografia[edytuj]

  • Artykuły w miesięczniku "KurieR - Kultura i Rzeczywistość" z września i października 2007 r. autorstwa Pawła Reisinga oraz Jana Kaźmierczaka
  • Przemysław Semczuk Czarny wtorek, "Newsweek", 10 VII 2010, nr 29.
  • "Dzienik Łódzki": 10 X 1962, nr 242, ss. 1 (art. "Katastrofa pociągów pośpiesznych pod Piotrkowem."); 11 X 1962, nr 243, ss. 1 i 2. (art. "Na miejscu katastrofy w Moszczenicy. Od specjanego wysłannika."); 13 X 1962, nr 245, s. 1 (art. "Wstępne opinie ekspertów. Po tragicznej katastrofie kolejowej"; "Informacja KG MO [Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej]. 34 osoby zabite, 59 rannych"; "Podziękowanie" [piotrkowskich władz państwowych i partyjnych dla biorących udział w akcji ratowniczej]).