Koziołki poznańskie

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Koziołki poznańskie – jedna z atrakcji turystycznych Poznania. Koziołki bodą się codziennie o 12:00 na wieży poznańskiego Ratusza.

Poznańskie koziołki
"Urządzenie błazeńskie", czyli koziołki
Poznańskie Koziołki "ubrane" we flagi z okazji przyznania Polsce Piłkarskich Mistrzostw EURO 2012
Film z trykania się koziołków

Historia[edytuj]

Podczas remontu Ratusza w XVI w. zamówiono u mistrza ślusarskiego Bartłomieja Wolfa nowy zegar, który posiadał trzy pełne tarcze i jedną pół tarczę oraz „urządzenie błazeńskie, mianowicie koziołki”. Zegar zainstalowano w 1551 roku. W roku 1675 piorun uderzył w wieżę, niszcząc ją wraz z zegarem i koziołkami. W 1913 r. koziołki powróciły na wieżę.

Obecny mechanizm koziołków pochodzi z końca XX wieku (wymieniono go również w 1954).

Legenda[edytuj]

Według jednej z wersji legendy ludowej kiedy po wielkim pożarze Poznania odbudowywano ratusz to zegar na ratuszową wieżę zamówiono u mistrza Bartłomieja z Gubina. Rada miejska postanowiła to ważne wydarzenie hucznie uczcić. Zaplanowano wielką ucztę, na którą zaproszono do Poznania znakomite osobistości. Ponieważ pracy było co nie miara, kucharz do obracania głównego dania pieczeni z sarniego udźca na rożnie, wyznaczył młodego kuchcika Pietrka. Sarni udziec piekł się powoli a Pietrek był ciekawy jak wygląda mechanizm zegara. Młody kuchcik nie mogąc się doczekać końca pieczenia postanowił na chwilę zostawić pieczeń i tylko raz spojrzeć na zegar[1].

Jednak pod jego nieobecność pieczeń spadła do ognia i spaliła się na węgiel. Przerażony chłopiec pobiegł na pobliską łąkę, na której mieszkańcy miasta wypasali swoje zwierzęta. Porwał stamtąd dwa koziołki i zabrał je do ratuszowej kuchni. Koziołki jednak wyrwały się chłopcu i uciekły na gzyms ratuszowej wieży. Tam na oczach zgromadzonych mieszczan przestraszone dwa małe, białe koziołki zaczęły się bóść rogami. Widok ten tak rozbawił wojewodę i zaproszonych gości, że burmistrz darował Pietrkowi jego winę, a zegarmistrzowi polecił wykonać mechanizm, który każdego dnia będzie uruchamiał zegarowe koziołki. Od tego czasu każdego dnia gdy trębacz w samo południe gra hejnał z ratuszowej wieży zgromadzonej gawiedzi pokazują się dwa trykające się koziołki. A prawdziwe koziołki nie trafiły na stoły rajców miejskich i mieszczan lecz ściągnięto je z wieży i zwrócono ubogiej wdowie, ich prawdziwej właścicielce[1].

Zobacz też[edytuj]

Przypisy

  1. a b Legenda o koziołkach z ratuszowej wieży. regionwielkopolska.pl. [dostęp 2015-04-21].

Bibliografia[edytuj]