Masakry w Kandanos i Kondomari

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zwłoki zamordowanych mieszkańców Kondomari

Masakry w Kandanos i Kondomari – masowe mordy na mieszkańcach kreteńskich wsi Kandanos i Kondomari, dokonane przez żołnierzy Wehrmachtu w pierwszych dniach czerwca 1941 roku. Obie masakry, których ofiarą łącznie padło blisko 200 greckich cywilów, były odwetem za aktywny udział cywilnej ludności Krety w walce z lądującymi na wyspie niemieckimi siłami inwazyjnymi.

Udział cywilów w bitwie o Kretę[edytuj | edytuj kod]

 Osobny artykuł: Bitwa o Kretę.

20 maja 1941 roku rozpoczął się niemiecki desant na Krecie. Na wyspę zrzuconych zostało 8 tys. spadochroniarzy z 7 Dywizji Lotniczej[1], którzy w każdym miejscu natrafili na zaciekły opór alianckiego garnizonu (tzw. Creforce). Dzięki złamaniu szyfru „Enigmy” Alianci byli doskonale poinformowani o niemieckich planach, dzięki czemu byli w stanie zadać 7. Dywizji Lotniczej bardzo ciężkie straty. W ciągu kilku pierwszych dni bitwy zginęły tysiące niemieckich spadochroniarzy i jedynie rażąca nieudolność dowództwa Creforce oraz całkowita przewaga w powietrzu posiadana przez Luftwaffe, pozwoliły Niemcom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Już od pierwszych godzin bitwy cywilna ludność Krety spontanicznie i masowo przyłączała się do walki po stronie regularnych wojsk alianckich. Uzbrojeni w stare karabiny (niekiedy pamiętające czasy antytureckiego powstania z 1895 roku), widły, topory, a nawet noże, Kreteńczycy chwytali i zabijali pojedynczych niemieckich spadochroniarzy[2], a w miasteczku Kastelli zdołali nawet bez pomocy regularnego wojska rozgromić niemiecką kompanię[3]. Tak liczny udział cywilów w walce wynikał w dużej mierze z powszechnej nienawiści do Niemców, wywołanej przez niszczące naloty Luftwaffe, które regularnie spadały na wyspę w tygodniach poprzedzających inwazję[4].

Wśród niemieckich żołnierzy rychło zaczęły krążyć pogłoski o torturowaniu i okrutnym mordowaniu rannych oraz wziętych do niewoli spadochroniarzy przez kreteńskich cywilów. Rzekomo odnajdywane być miały okaleczone ciała z wydłubanymi oczami, odciętymi nosami i penisami itp.[5] Niewątpliwie mogło dojść do wypadków znęcania się nad wziętymi do niewoli Niemcami. Brytyjski historyk Callum MacDonald twierdził jednak, że to co żołnierze brali za ślady tortur i okaleczeń, było zazwyczaj efektem bardzo szybkiego rozkładu zwłok, spowodowanego panującymi na Krecie upałami oraz działalnością ptaków i innych padlinożerców[5]. Młodzi, zszokowani utratą wielu kolegów spadochroniarze kładli jednak wszystko na karb rzekomej krwiożerczości i okrucieństwa Kreteńczyków. W niemieckich szeregach zapanowała szybko psychoza strachu i nienawiści.

Niemiecki odwet[edytuj | edytuj kod]

Niemiecki spadochroniarz w rozmowie z kreteńskimi cywilami

Wieści o rzekomych okrucieństwach i masowym udziale ludności w walkach dotarły również do Berlina. Marszałek Rzeszy Hermann Göring nakazał kierującemu inwazją gen. Kurtowi Studentowi zastosować „najsurowsze kroki odwetowe”, łącznie z wymordowaniem wszystkich Kreteńczyków płci męskiej, bądź ich deportacją. 31 maja 1941 roku Student wydał rozkaz wzywający do prowadzenia polityki „przykładnego terroru”. Zalecał w nim rozstrzeliwanie zakładników, doszczętne niszczenie i palenie wiosek oraz – w razie potrzeby – „eksterminację ludności płci męskiej na określonym obszarze”. Zgodnie z rozkazem Studenta, takie kroki miały być podejmowane szybko i bez przestrzegania jakichkolwiek procedur prawnych. Również gen. Julius Ringel, dowódca niemieckiej 5 Dywizji Strzelców Górskich, która od 22 maja wzięła na siebie główny ciężar walk na Krecie), ogłosił podobny rozkaz – zawierający między innymi groźbę rozstrzeliwania cywilów schwytanych z bronią w ręku oraz zapowiadający każdorazową likwidację 10 zakładników w odwecie za „wrogi akt” wobec Niemców[6].

Skutki niemieckiego odwetu jako pierwsi odczuli mieszkańcy Kastelli, którzy skutecznie odparli niemiecki atak w pierwszym dniu bitwy. 24 maja do miasta wdarli się niemieccy strzelcy górscy z oddziału mjr. Schättego. Mimo iż uwolnieni z niewoli spadochroniarze przekonywali go, że traktowano ich zgodnie z zasadami prawa wojennego, Schätte zarządził represje wobec ludności miasteczka. Na rynku Kastelli Niemcy rozstrzelali tego dnia 200 zakładników, wśród których znajdował się 14-letni chłopiec[6].

Represje na szeroką skalę zaczęły się jednak dopiero na początku czerwca, gdy bitwa o Kretę dobiegała już końca. Symbolem niemieckich okrucieństw popełnionych na wyspie stał się los wiosek Kandanos i Kondomari.

Masakra w Kondomari[edytuj | edytuj kod]

Porucznik Trebes (na pierwszym planie) i jego spadochroniarze na chwilę przed egzekucją

1 czerwca, w pobliżu wsi Kondomari w zachodniej części Krety (położonej niedaleko strategicznie ważnego lotniska Maleme) znaleziono zwłoki dwóch niemieckich żołnierzy. Następnego poranka przybyły do Kondomari cztery ciężarówki pełne spadochroniarzy, którymi dowodził por. Horst Trebes. Niemcy otoczyli wieś, po czym zgromadzili na jej maleńkim placu całą ludność – mężczyzn, kobiety i dzieci. Niemcy dali wieśniakom godzinę na wydanie zabójców niemieckich żołnierzy. Gdy ich żądanie nie zostało spełnione, kobiety i dzieci zwolniono do domów, a spośród mężczyzn wybrano dwudziestu jeden zakładników w wieku od 16 do 35 lat. Następnie przewieziono ich w miejsce u podnóża wzgórza leżącego na skraju wsi i tam kazano usiąść w cieniu wielkiego oliwnego drzewa rosnącego obok pobliskiej drogi[7].

Przez chwilę wydawało się, że cała sprawa rozejdzie się po kościach. Napięcie zelżało do tego stopnia, że niektórzy zakładnicy ucięli sobie drzemkę, znużeni południowym skwarem. Spadochroniarze częstowali ich papierosami i czekoladą. Wczesnym popołudniem sytuacja zmieniła się jednak dramatycznie. Do drzewa podjechała ciężarówką grupa spadochroniarzy, którzy bez ostrzeżenia otworzyli ogień z broni maszynowej do leżących w cieniu zakładników. Na ten widok stojące u stoku wzgórza kobiety (które od rana pilnie obserwowały rozwój wypadków) podniosły krzyk i zasypały niemieckich strażników gradem kamieni. Ci wycofali się szybko do ciężarówek i odjechali, nie sprawdzając ciał swych ofiar. Kiedy wieśniaczki dotarły na miejsce masakry, okazało się, że jeden z zakładników przeżył. Pozostałych dwudziestu zginęło na miejscu[7].

Zagłada Kandanos[edytuj | edytuj kod]

Tablica pozostawiona przez Niemców w Kandanos (tekst na tablicy nie odpowiada w pełni temu, cytowanemu w artykule)

Pod koniec maja, w pobliżu wsi Kandanos na południu Krety, niemiecki patrol wpadł w zasadzkę urządzoną przez kreteńskich partyzantów, dowodzonych przez prawosławnego duchownego – ojca Frantzekakisa. Zginęło wówczas czternastu strzelców górskich. Gdy walki na Krecie zaczęły zamierać Niemcy postanowili wziąć odwet na ludności Kandanos[8] .

3 czerwca wieś została otoczona przez oddział strzelców górskich. Niemcy wymordowali wszystkich mieszkańców Kandanos (w większości starców), zabili wszystkie zwierzęta domowe, a na sam koniec podpalili wszystkie zabudowania. Pewną 80-letnią kobietę wrzucono żywcem do płonącego domu. Łącznie tego dnia z rąk niemieckich strzelców górskich zginęło stu osiemdziesięciu mieszkańców Kandanos[7].

Na miejscu wsi okupanci zostawili tablicę z napisem w języku greckim i niemieckim, głoszącym:[7]

Quote-alpha.png
W odwecie za bestialskie zamordowanie niemieckich spadochroniarzy, saperów i strzelców górskich przez miejscowych mężczyzn, kobiety i dzieci wraz z ich kapłanem oraz za stawianie oporu Wielkiej Niemieckiej Rzeszy Kandanos zostało zniszczone 3 czerwca 1941 roku. Ta wieś nigdy nie będzie odbudowana.

Pokłosie[edytuj | edytuj kod]

Zbrodnie w Kandanos i Kondomari stanowiły przedsmak tego, jak wyglądać będzie okupacja Krety. Do momentu wyzwolenia wyspy w maju 1945 roku z niemieckich rąk zginęło 3474 mieszkańców Krety[9]. Kreta była jednym z najciężej doświadczonych przez niemiecką okupację regionów Grecji. Odpowiedzią jej mieszkańców na nazistowski terror było utworzenie silnego ruchu partyzanckiego, który z czasem ograniczył niemieckie panowanie na wyspie jedynie do największych miast[10].

Sprawcy mordów w Kandanos i Kondomari nigdy nie zostali osądzeni za swe czyny. Generał Kurt Student został co prawda skazany w 1947 roku na pięć lat więzienia za zbrodnie wojenne, jednak akt oskarżenia obejmował jedynie zarzuty dotyczące złego traktowania brytyjskich jeńców wojennych na Krecie. Zresztą Student odsiedział tylko dwa lata w więzieniu, po czym został zwolniony ze względu na stan zdrowia. Ponadto brytyjskie władze okupacyjne odmówiły jego ekstradycji do Grecji, której władze chciały go osądzić za zbrodnie popełnione na Krecie. Do swojej śmierci w 1978 roku Student mieszkał nie niepokojony w Niemczech Zachodnich. Również gen. Julius Ringel nigdy nie stanął przed sądem[11]. Z kolei por. Trebes, sprawca masakry w Kondomari, poległ podczas walk w Normandii w 1944 roku.

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]