Morderstwo carskiej rodziny

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Morderstwo carskiej rodziny – mord przeprowadzony w nocy z 16 na 17 lipca 1918 w Jekaterynburgu, na byłym cesarzu Mikołaju II Romanowie, jego żonie Aleksandrze i dzieciach Oldze, Tatianie, Marii, Anastazji i Aleksym, przez bolszewików kierowanych przez Jakowa Jurowskiego, działających na rozkaz Lenina, Swierdłowa i Obwodowej Rady Uralskiej.

Tło[edytuj | edytuj kod]

W wyniku rewolucji lutowej 1917 car Mikołaj II abdykował 15 marca 1917 i wraz z rodziną został osadzony w areszcie domowym w Carskim Siole, jednak na początku sierpnia 1917 na polecenie premiera Kiereńskiego carska rodzina została przeniesiona do Tobolska. W lutym 1918 dotychczasowych wartowników zajmowanego przez nich domu zastąpili strażnicy bolszewiccy[1]. 20 lutego 1918 Rada Komisarzy Ludowych RFSRR pod przewodnictwem Lenina podjęła decyzję o postawieniu byłego cara przed sądem, nie ustalając na razie miejsca procesu, jednak wojskowy komisarz Rady Uralskiej Filipp Gołoszczokin zaproponował przewiezienie carskiej rodziny do Jekaterynburga. 1 kwietnia 1918 przewodniczący WCIK Jakow Swierdłow postanowił przewieźć Romanowów do Moskwy, ponieważ jednak sytuacja była niepewna, zdecydowano się „tymczasowo” umieścić ich w Jekaterynburgu[2]. 30 kwietnia 1918 Mikołaj, Aleksandra i Maria znaleźli się w Jekaterynburgu, a 20 maja dołączyli do nich Olga, Tatiana, Anastazja i Aleksy. Umieszczono ich w Domu Specjalnego Przeznaczenia, zarekwirowanym przez bolszewików Nikołajowi Ipatiewowi, gdzie pozostawali w ścisłej izolacji od świata. W czerwcu 1918, gdy zbuntowany Korpus Czechosłowacki zbliżał się do Jekaterynburga, przewodniczący Prezydium Rady Uralskiej Aleksandr Biełoborodow i Piotr Wojkow spotkali się z Jakowem Jurowskim i Gawriiłem Miasnikowem, podejmując decyzję o zamordowaniu Romanowów:

„Rada Obwodu Uralskiego kategorycznie odmawia wzięcia odpowiedzialności za przewiezienie Mikołaja Romanowa w kierunku Moskwy i uważa za konieczne jego zlikwidowanie. Istnieje duże niebezpieczeństwo, że obywatel Romanow wpadnie w ręce Czechosłowaków i innych kontrrewolucjonistów... Nie możemy uchylić się od naszego obowiązku wobec Rewolucji. Rodzina Romanowów... musi również zostać zlikwidowana”[3].

Następnie Filipp Gołoszczokin udał się do Moskwy, by uzyskać aprobatę Lenina i Swierdłowa na zgładzenie carskiej rodziny. Bolszewicy postanowili wówczas, że gdyby Romanowowie mieli wpaść w ręce kontrrewolucjonistów, powinni zostać zabici. W porozumieniu ze Swierdłowem Gołoszczokin mianował komendantem straży Domu Specjalnego Przeznaczenia Jakowa Jurowskiego, który zmienił skład straży[4]. 12 lipca Gołoszczokin powiedział członkom Prezydium Rady Uralskiej, że stolica zatwierdziła plan „egzekucji” i że skoro Romanowów nie można bezpiecznie wywieźć, należy ich zlikwidować. Na bezpośredniego kierownika zbrodni wyznaczono Jurowskiego. Uralscy bolszewicy mieli użyć kryptonimu „Proces” (oznaczającego rozstrzelanie), a sama operacja Jurowskiego miała kryptonim „Kominiarz”. 15 lipca Jurowski rozpoczął przygotowania i wybrał katów, zamówił także ciężarówkę do przewozu zwłok. Gdy wezwał do siebie pluton egzekucyjny, w ostatniej chwili dwóch jego członków odmówiło udziału w zabójstwie, ponieważ nie chcieli zabijać dziewcząt. Jurowski przydzielił każdemu zabójcy konkretną ofiarę, rozdał broń, samemu biorąc mauzera i colta, a swojemu głównemu pomocnikowi Piotrowi Jermakowowi wręczając trzy nagany, mauzera i bagnet. Jurowski kazał katom strzelać prosto w serce[5].

Egzekucja[edytuj | edytuj kod]

W nocy na 17 lipca 1918 Jurowski kazał nadwornemu lekarzowi Jewgienijowi Botkinowi obudzić rodzinę, mówiąc mu, że w mieście jest niespokojnie i że trzeba przenieść wszystkich w bezpieczniejsze miejsce. Wszystkich zaprowadzono do piwnicy, a jednocześnie Jermakow nakazał kierowcy ciężarówki włączyć silnik, żeby zagłuszyć odgłosy strzałów. Wtedy Jurowski wprowadził katów do piwnicy, nakazał więźniom wstać i przeczytał postanowienie Rady Uralskiej:

„Wobec tego, że wasi krewni nadal atakują Rosję Radziecką, Prezydium Rady Uralskiej skazało was na rozstrzelanie”.

Mikołaj spytał, co to ma znaczyć, po czym Jurowski powtórzył postanowienie i strzelił do niego, po czym wszyscy zabójcy otworzyli ognień do byłego cara, trafiając również Botkina i służących. Strzelanina stawała się coraz bardziej chaotyczna, a dym coraz gęstszy. Aleksandra przeżegnała się, po czym Jermakow zabił ją strzałem w głowę. Maria próbowała uciec drzwiami z tyłu pomieszczenia i wtedy Jermakow postrzelił ją w udo. Z powodu gęstego dymu i pyłu gipsowego Jurowski kazał otworzyć drzwi, żeby zabójcy mogli zaczerpnąć powietrza. W tym momencie martwi byli tylko Mikołaj, Aleksandra i dwoje służących. Po powrocie do izby Jurowski zabił Botkina strzałem w głowę. Jurowski i jego zastępca Grigorij Nikulin zaczęli strzelać do Aleksego, później Jermakow zaczął dźgać Aleksego bagnetem. W końcu Jurowski zabił Aleksego strzałem w głowę. Olga, Tatiana i Anastazja, które zbiły się w gromadkę, krzycząc z przerażenia, na razie nie były ranne, ponieważ miały zaszyte w ubraniach klejnoty, które chroniły ich przed kulami. Jurowski i Jermakow podeszli do nich, po czym Jurowski zabił Tatianę strzałem w tył głowy, a Jermakow strzelił Oldze w szczękę, potem dźgnął Marię bagnetem w pierś, a w końcu zastrzelił ją. Następnie Jermakow przycisnął Anastazję do ściany i zaczął dźgać bagnetem, później zabił ją strzałem w głowę, po czym zaczął dźgać bagnetem zwłoki Mikołaja i Aleksandry. Wtedy pokojówka carycy Anna Diemidowa ocknęła się, po czym Jermakow zadźgał ją bagnetem.

Po dziesięciu minutach rzezi Jurowski sprawdził, czy wszystkie ofiary są martwe, i rozkazał ludziom wynosić ciała. W momencie wynoszenia dwójki dziewcząt, prawdopodobnie Marię i Anastazję, zaczęły one charczeć i krzyczeć, w związku z czym Jermakow dobił je bagnetem. Gdy zabójcy wyrzucali zwłoki do ciężarówki, jeden z żołnierzy zabił bagnetem psa Tatiany. Ciała zamordowanych rozebrano do naga, ubrania spalono, po czym wrzucono ciała do szybu kopalnianego, gdzie część z nich spalono, a część oblano kwasem siarkowym. Następnego dnia WCIK uznał za „właściwą” decyzję Rady Obwodu Uralskiego[6].

Morderstwo wielkiego księcia Michała[edytuj | edytuj kod]

Na Uralu (w Permie) znajdował się też inny członek carskiej rodziny, wielki książę Michał, aresztowany przez czekistów 7 marca 1918 wraz z sekretarzem Nicholasem Johnsonem i przewieziony do głównej siedziby bolszewików w Instytucie Smolnym, a następnie osadzony w areszcie domowym w hotelu Korolowa w Permie. Gdy Korpus Czechosłowacki zbliżał się do Permu, w porozumieniu z Gołoszczokinem Gawriił Miasnikow wraz z czterema wspólnikami z Czeki wyprowadził Michała i jego sekretarza z hotelu, zawiózł do pobliskiego lasu i zabił strzałami w tył głowy. Po obrabowaniu zwłok ze srebrnego zegarka oblano je naftą i podpalono. Lenin i Swierdłow dowiedzieli się o zabójstwie po fakcie, jednak zaaprobowali je. Wielki książę Michał był pierwszym członkiem carskiej rodziny zamordowanym przez bolszewików[7].

Mord w Ałapajewsku[edytuj | edytuj kod]

W Ałapajewsku bolszewicy przetrzymywali sześcioro członków carskiej rodziny – wielką księżną Elżbietę, wielkiego księcia Sergiusza, księcia krwi imperatorskiej Konstantego, księcia krwi imperatorskiej Igora i księcia krwi imperatorskiej Ioanna wraz z mniszką Barbarą Jakowlewą i służącym. Późnym wieczorem 17 lipca 1918 wszyscy oni zostali obudzeni przez czekistów, którzy powiedzieli im, że z powodu zbliżania się wojsk białych zostaną przewiezieni w inne miejsce. Jeden z zabójców Wasilij Riabow postrzelił w ramię Sergiusza, który domyślał się prawdziwych zamiarów czekistów, i który tłumaczył, że nigdy nie zajmował się polityką, tylko kochał sport, grał w bilard i interesował się numizmatyką. Więźniowie zostali związani i zawiązano im oczy, zapędzono do zalanej wodą kopalni, gdzie zabito Sergiusza strzałem w głowę, Elżbietę pobito kolbami karabinów do utraty przytomności, następnie wszystkie ofiary wrzucono go szybu, dokąd następnie wrzucono granaty, a później płonące gałęzie.

Mord w Twierdzy Pietropawłowskiej[edytuj | edytuj kod]

Bolszewicy przetrzymywali w więzieniu w Wołogdzie trzech wielkich książąt: Mikołaja („Bimbo”), Jerzego i Dymitra, a także księcia Pawła (szóstego syna cara Aleksandra II) i księcia krwi imperatorskiej Gawriła, których latem 1918 przewieziono do Twierdzy Pietropawłowskiej. Mimo że pisarz Maksim Gorki apelował do Lenina, by darował życie Mikołajowi, 27 stycznia 1919 książęta zostali obudzeni w środku nocy, zmuszeni do rozebrania się do pasa, wyprowadzeni na dziedziniec przed soborem, postawieni nad rowem (w którym leżało 13 ciał zabitych) i zastrzeleni, a ich ciała wrzucono do zbiorowego grobu[8].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 708.
  2. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 708–709.
  3. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 715.
  4. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 716.
  5. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 717–720.
  6. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 719–723.
  7. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 714–715.
  8. Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918. Warszawa 2016, s. 724–725.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Simon Sebag Montefiore, Romanowowie 1613-1918, Warszawa 2016.