Puchar Polski w hokeju na lodzie 2018

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ice hockey pictogram.svg Puchar Polski w hokeju na lodzie 2018
2017 2019
Miejsce finału Tychy (Stadion Zimowy)
Podium
Pierwsze miejsce JKH GKS Jastrzębie
Drugie miejsce KH TatrySki Podhale Nowy Targ
Statystyki indywidualne
Król strzelców Tomáš Komínek (3 gole)

Puchar Polski w hokeju na lodzie mężczyzn 2018 – 21. edycja rozgrywek o Puchar Polski, zorganizowana przez Polską Hokej Ligę. W turnieju finałowym wzięły udział cztery najlepsze kluby PHL po rozegraniu dwóch rund spotkań ligowych. Turniej finałowy został po raz czwarty rozegrany w Tychach. Poprzednie edycje miały miejsce w 2001, 2007 i 2009 roku. Obrońcą tytułu była drużyna GKS Tychy, która w finale poprzedniej edycji pokonała po dogrywce ComArch Cracovię 6:5 i po raz ósmy w historii sięgnęła po to trofeum.

Trofeum wywalczyła drużyna JKH GKS Jastrzębie, która w meczu finałowym zwyciężyła TatrySki Podhale Nowy Targ 4:0. Dla jastrzębian był to drugi w historii klubu Puchar Polski. Pierwszy zespół wywalczył w 2012 roku. Królem strzelców turnieju został napastnik JKH Tomáš Komínek, który zdobył 3 gole. Wszystkie trzy spotkania transmitowała na żywo stacja TVP Sport.

Formuła[edytuj | edytuj kod]

Trofeum, o które rywalizowały drużyny w turnieju finałowym Pucharu Polski

Rozgrywki Pucharu Polski 2018 zostały przeprowadzone zgodnie z regulaminem uchwalonym przez PZHL w lipcu 2018 roku na podstawie systemu i terminarza zatwierdzonego przez Zarząd PZHL. Rywalizacja podobnie jak w poprzednich edycjach składała się z dwóch etapów. Pierwszy pokrywał się z rozgrywkami ligowymi Polskiej Hokej Ligi, gdzie jedenaście klubów rozegrało 22 spotkania (dwie pełne rundy fazy zasadniczej po 11 spotkań). Na podstawie miejsc w tabeli cztery pierwsze drużyny wywalczyły awans do drugiego etapu tj. turnieju finałowego. Zespoły zostały podzielone w następujące pary: 1 – 4 i 2 – 3. W finale zagrali zwycięzcy meczów półfinałowych, natomiast meczu o trzecie miejsce nie rozgrywano[1].

Jeżeli w spotkaniu półfinałowym w regulaminowym czasie gry padł remis, bezpośrednio po nim mogła nastąpić dziesięciominutowa dogrywka w liczbie po czterech hokeistów obu drużyn. Jeśli spotkanie nadal nie zostało rozstrzygnięte, wówczas mogła być przeprowadzona seria rzutów karnych po pięć najazdów zawodników obu drużyn. Podobnie jest w meczu finałowym, jednak z taką różnicą, że zamiast 10 minut zawodnicy grają 20-minutową dogrywkę w pełnych pięcioosobowych składach. Jeżeli nadal nie nastąpiło rozstrzygnięcie wówczas mogły zostać rozegrane rzuty karne po pięć najazdów z obu drużyn. Mecze w drugim etapie prowadzili czterej sędziowie, po dwóch głównych i liniowych. Spotkania półfinałowe i finał rozgrywek odbyły się 27 i 28 grudnia 2018 roku[2].

Organizacja[edytuj | edytuj kod]

Organizatorami turnieju finałowego Pucharu Polski była Polska Hokej Liga Sp. z o.o. oraz władze miasta Tychy, w którym odbywał się turniej. Termin jego rozegrania został wyznaczony na 27 i 28 grudnia 2018 roku[1]. Oficjalną ofertę na organizację turnieju w dniu 6 listopada złożył klub GKS Tychy[3]. Dwa dni później ofertę na organizację turnieju przesłali również działacze TatrySki Podhala Nowy Targ. W Nowym Targu zmagania o Puchar Polski organizowane były w 2005, 2015 i 2016 roku[4]. Działacze PHL po rozpatrzeniu obydwu kandydatur 14 listopada oficjalnie poinformowali, że turniej finałowy zostanie rozegrany w Tychach[5].

Bardzo się cieszymy, że po kilku latach turniej finałowy wraca do Tychów. GKS jest najbardziej utytułowanym klubem w tych rozgrywkach, wszak już ośmiokrotnie sięgaliśmy po trofeum. W trakcie rozmów z Mirosławem Minkiną doszliśmy do wniosku, że Tychy są najlepszym miejscem do organizacji turnieju. Jestem przekonany, że ostatnie dni roku będą stały pod znakiem wielkich emocji. Oczywiście naszym celem jest obrona Pucharu Polski.

— Grzegorz Bednarski (prezes spółki Tyski Sport), [6]

Turniej finałowy był rozgrywany na Stadionie Zimowym w Tychach po raz czwarty. Poprzednie trzy edycje odbyły się w 2001, 2007 i 2009 roku. W roku ubiegłym w turnieju zwyciężyła drużyna GKS Tychy, która pokonała po dogrywce MKS ComArch Cracovię 6:5[7].

Głównym sponsorem rozgrywek została firma bukmacherska PZBUK, z którą na początku grudnia PZHL zawarł umowę. Będzie ona obowiązywać do końca października 2019 roku[8].

Przed turniejem[edytuj | edytuj kod]

Uczestnicy[edytuj | edytuj kod]

Do półfinałów zakwalifikowały się cztery najlepsze po dwóch rundach PHL drużyny: GKS Tychy, TatrySki Podhale Nowy Targ, JKH GKS Jastrzębie i Tauron KH GKS Katowice. Cztery najlepsze kluby zostały wyłonione po rozegraniu 22 kolejek rundy zasadniczej[6]. Jako pierwsi udział w II rundzie zapewnili sobie hokeiści GKS Katowice, następnie awans uzyskali również zawodnicy GKS Tychy. Do ostatniej kolejki o dwa pozostałe miejsca rywalizowały Podhale Nowy Targ, JKH Jastrzębie oraz KH Energa Toruń. Ostatecznie w bezpośrednim meczu Podhale na wyjeździe pokonało po dogrywce 7:6 Energę Toruń i awansowało do finału[9]. Do finału awansowała również drużyna JKH, która po dogrywce pokonała Kadrę PZHL. Bramkę na wagę awansu zdobył Peter Fabuš[10][11].

Tabela po dwóch rundach PHL[a]

Msc. Zespół M Pkt W WPD WPK PPD PPK P G + G – +/−
1. KH Tauron GKS Katowice 22 59 19 1 0 0 0 2 115 33 +82
2. GKS Tychy 22 48 13 2 1 2 1 3 101 52 +49
3. KH TatrySki Podhale Nowy Targ 22 45 13 2 1 0 0 6 83 45 +38
4. JKH GKS Jastrzębie 22 41 11 2 0 3 1 5 61 44 +17
5. MKS ComArch Cracovia 22 39 11 0 1 3 1 6 76 50 +26
6. KS Nesta Mires Toruń 22 38 10 2 1 1 1 7 81 61 +20
7. TH Unia Oświęcim 22 32 8 3 0 1 1 9 79 66 +13
8. MH Automatyka Gdańsk 22 25 7 0 0 2 2 11 57 65 -8
9. HK Zagłębie Sosnowiec 22 23 6 1 1 1 0 13 57 85 -28
10. PGE Orlik Opole 22 23 4 3 1 3 0 11 63 101 -38
11. TMH Tempish Polonia Bytom 22 15 3 2 1 0 0 16 55 103 -48
12. Kadra PZHL 22 8 2 0 0 2 0 18 39 162 -123

Legenda:
Msc. = lokata w tabeli, M = liczba rozegranych spotkań, Pkt = Liczba zdobytych punktów, W = Liczba meczów wygranych, WPD = Liczba meczów wygranych po dogrywce, WPK = Liczba meczów wygranych po karnych, PPD = Liczba meczów przegranych po dogrywce, PPK = Liczba meczów przegranych po karnych, P = Liczba meczów przegranych, G+ = Gole strzelone, G- = Gole stracone, +/− = Bilans bramkowy
    = Awans do turnieju finałowego Pucharu Polski

Sędziowie[edytuj | edytuj kod]

Tydzień przed rozpoczęciem turnieju organizatorzy ogłosili obsadę sędziowską na spotkania półfinałowe. Arbitrzy meczu finałowego zostali wybrani po rozegraniu półfinałów. Trzy spotkania sędziowało ośmiu sędziów, czterech głównych i czterech liniowych. W pierwszym meczu pomiędzy Tauron KH GKS Katowice, a JKH GKS Jastrzębie jako główni sędziowali Przemysław Kępa z Nowego Targu i Michał Baca z Oświęcimia. Na liniach pomagali im Paweł Kosidło z Opola i Mateusz Bucki z Krakowa. Funkcję obserwatora sprawował Jacek Rokicki. W drugim spotkaniu pomiędzy GKS Tychy, a TatrySki Podhalem Nowy Targ jako sędziowie główni wybrani zostali Paweł Meszyński z Warszawy i Paweł Breske z Jastrzębia-Zdroju. Funkcję liniowych pełnili Sławomir Szachniewicz i Wojciech Moszczyński obaj z Torunia. Rolę obserwatora podczas tego spotkania pełnił Grzegorz Porzycki. Po rozstrzygnięciu meczów półfinałowych została wybrana odsada sędziowska spotkania finałowego. Mecz jako sędziowie główni prowadzili Michał Baca i Paweł Meszyński, a na liniach sędziowali Mateusz Bucki i Paweł Kosidło. Obserwatorem był Grzegorz Porzycki[12].

Bilety[edytuj | edytuj kod]

Sprzedaż biletów na turniej finałowy w Tychach ruszyła w piątek 14 grudnia. Kibice mogli nabywać wejściówki wyłącznie w kasach na Stadionie Zimowym oraz w kasach na Stadionie Miejskim w Tychach. Bilety normalne na pojedyncze spotkanie półfinałowe kosztowały 20 złotych, natomiast ulgowe można było zakupić za 10 zł. Ulga dotyczyła osób uczących się (młodzież, studenci do 26 roku życia na podstawie ważnej legitymacji szkolnej/studenckiej), a także emerytów i rencistów oraz osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Dzieci do 10 lat życia miały wstęp bezpłatny. Bilet normalny na spotkanie finałowe kosztował 40 zł, a ulgowy 20 zł. Można było również nabyć karnet na wszystkie spotkania turnieju finałowego. Karnet normalny kosztował 45 zł, a ulgowy 25 zł. Maksymalnie pięć biletów mogła kupić jedna osoba podając imiona, nazwiska i numery PESEL uczestników. Organizatorzy nie przewidzieli przyjmowania zorganizowanych grup kibiców przyjezdnych i tym samym nie zarezerwowali dodatkowych biletów[13][14].

Media i transmisje[edytuj | edytuj kod]

Media i dziennikarze, którzy chcieli relacjonować wydarzenia z turnieju finałowego musieli uzyskać akredytację. Organizator umożliwił jej uzyskanie poprzez serwis www.accredito.com/pzhl. Akredytację na spotkania Pucharu Polski były wydawane na lodowisku w Tychach godzinę przed rozpoczęciem turnieju finałowego[15].

Prawa do pokazywania meczów Pucharu Polski w 2018 roku podobnie jak w ubiegłych latach nabyła stacja telewizyjna TVP Sport. Spotkania były również transmitowane w internecie na platformie sport.tvp.pl[16]. Transmisje półfinałów rozpoczęły się 20 minut przed pierwszym gwizdkiem. Mecze poprzedziło studio, które prowadziła Anna Kozińska wraz z byłym reprezentantem Polski Grzegorzem Piekarskim. Spotkania komentował Jacek Laskowski wspólnie z byłym reprezentantem Polski Wojciechem Tkaczem. Wywiady w trakcie meczów półfinałowych przeprowadzała Olga Rybicka. Obsada podczas meczu finałowego była taka sama jak podczas spotkań półfinałowych, z tym że studio prowadziła Rybicka, a wywiady przeprowadzała Kozińska. Studio Transmisja ze studia przed meczem finałowym rozpoczęła się o godz. 19:30. Transmisję radiową na żywo z meczu finałowego przeprowadziło ponadto Polskie Radio Katowice[17][18]. Impreza była rozgrywana pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Składy[edytuj | edytuj kod]

Do turnieju finałowego drużyna GKS Tychy przystępowała niemal w pełnym składzie[19][20]. Niepewny był występ Petera Novajovskiego, który po porannym rozjeździe ostatecznie nie znalazł się w kadrze[21]. Oprócz niego w składzie na turniej finałowy nie znaleźli się: Jakub Zawalski, Olaf Bizacki, Remigiusz Gazda, Kamil Kalinowski i Błażej Salamon. Tydzień przed rozpoczęciem turnieju zespół został wzmocniony przez białoruskiego obrońcę Alaksandra Jeronaua, który występował poprzednio w HK Homel[22]. Również w drużynie TatrySki Podhala Nowy Targ trener Tomasz Valtonen mógł skorzystać ze wszystkich swoich zawodników poza Ali Liikanenem, który dwa tygodnie przed turniejem odszedł z klubu. Zastąpił jego rodak Miro Hovinen[23]. Do kadry meczowej nie zmieścili się jednak: Paweł Bizub, Patryk Wsół, Filip Wielkiewicz i Jan Wolski[24].

W zespole lidera Polskiej Hokej Ligi Tauronu KH GKS Katowice w turnieju finałowym nie mógł wziąć udziału jedynie kapitan Tomasz Malasiński, który złamał palec u ręki. Pozostali zawodnicy byli do dyspozycji trenera. Jednak z ławki trenerskiej zespołu nie prowadził pierwszy trener Tom Coolen, który z powodów osobistych na czas turnieju wrócił do Kanady. W tej roli zastąpił go jego asystent Piotr Sarnik. W kadrze na turniej nie znalazł się tylko bramkarz Kamil Berggruen[25]. Drużyna czwartego finalisty JKH GKS Jastrzębie także wystąpiła w pełnym składzie. W kadrze meczowej nie zmieścili się: Oskar Załucki, Tobiasz Bigos, Kordian Chorążyczewski, Kamil Cieśla, Antoni Kot i Grzegorz Radzieńciak. W zespole ponadto zabrakło Leszka Laszkiewicza, który wcześniej z powodu kontuzji zakończył karierę sportową[26].

JKH GKS Jastrzębie[edytuj | edytuj kod]

GKS Tychy[edytuj | edytuj kod]

Tauron KH GKS Katowice[edytuj | edytuj kod]

KH TatrySki Nowy Targ[edytuj | edytuj kod]

Przebieg turnieju[edytuj | edytuj kod]

Pierwszy półfinał[edytuj | edytuj kod]

W pierwszym półfinale Pucharu Polski w 2018 roku zmierzyły się drużyny Tauron KH GKS Katowice z JKH GKS Jastrzębie

W pierwszym spotkaniu półfinałowym rywalizowały drużyny Tauronu GKS Katowice z JKH GKS Jastrzębie. Faworytem tego meczu byli katowiczanie. Podopieczni kanadyjskiego trenera Toma Coolena, przed turniejem zajmowali pierwsze miejsce w tabeli ligowej z przewagą 20 punktów nad jastrzębianami. W lidze obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie. Wszystkie mecze wygrali katowiczanie, na własnym lodowisku po dogrywce 3:2, a na wyjeździe 2:0 i 4:3. Drużyna z alei Korfantego przystąpiła do starcia z jastrzębianami bez trenera Coolena, który z powodów osobistych wyjechał do Kanady. Zastąpił go asystent Piotr Sarnik. W zespole zabrakło również kapitana Tomasza Malasińskiego, który doznał kontuzji ręki. Z kolei drużyna Jastrzębia wystąpiła w najsilniejszym zestawieniu[27]. W rozgrywkach Pucharu Polski kluby te rywalizowały ze sobą po raz pierwszy. Dla jastrzębian mecz z katowiczanami był siódmym spotkaniem półfinałowym w historii[28]. Obydwa kluby na swoim koncie miały po jednym Pucharze Polski. Katowiczanie wywalczyli to trofeum w 1970 roku, a Jastrzębie w 2012 roku[29].

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 16:30, a prowadziła je dwójka sędziowska Przemysław Kępa i Michał Baca. Rywalizację lepiej rozpoczęli katowiczanie, którzy pierwsi stworzyli dogodną sytuację. Na bramkę Raszki strzelał Jakub Wanacki, ale bramkarz JKH obronił to uderzenie. Minutę później krążek przy bandzie odzyskał Marek Strzyżowski i podał do Laakkonena, który będąc sam przed bramkarzem nie trafił w krążek. W 11. minucie na ławkę kar powędrował obrońca JKH Vladimír Lukáčik. Po wznowieniu gry dobrą okazję po podaniu Patryka Wronki miał Maciej Urbanowicz, ale krążek po jego strzale trafił w słupek. Na sekundę przed końcem kary Lukáčika GKS zdobył bramkę. Po rozegraniu krążka w tercji rywali Grzegorz Pasiut podał go do ustawionego przed bramką Marka Styrzyżowskiego, a ten odegrał do znajdującego się za bramką Janne Laakkonena. Fin podprowadził krążek i uderzył nad parkanem spóźnionego Raszki[29]. Hokeiści JKH szybko mogli wyrównać, ale swoich szans nie wykorzystali Peter Fabuš i Radosław Nalewajka. Końcówka tercji należała do katowiczan. Kontratak wyprowadzili Martin Čakajík i Jesse Rohtla, który celnym strzałem pod poprzeczkę zakończył Patryk Wronka[30].

Zawodnik GKS Katowice Janne Laakkonena zdobywa pierwszą bramkę w turnieju finałowym Pucharu Polski w 2018 roku

Drugą tercję lepiej rozpoczęli jastrzębianie. Dobrą okazję zmarnował Kamil Wróbel uderzając wprost w Lindskouga. Chwilę później niemal z zerowego kąta na bramkę Raszki bez powodzenia uderzał Pasiut. Dobitka Devečki również była nieskuteczna. Kolejną akcję katowiczan przeprowadził Strzyżowski, który dostał podanie z linii niebieskiej od Laakkonena, ale strzelił obok słupka. Minutę później przed szansą stanął Urbanowicz, który otrzymał podanie od Pasiuta. Napastnik GKS był zahaczany przez Krzysztofa Kantora i tylko faul obrońcy JKH spowodował, że nie padła trzecia bramka. W 24. minucie za uderzanie kijem obustronnie na ławkę kar zostali odesłani Peter Fabuš i Jesse Rohtla. Katowiczanie grający w przewadze nie potrafili jednak strzelić gola. W 27. minucie indywidualną akcję przeprowadził Dominik Paś, ale strzelił wprost w Lindskouga. Minutę później przed szansą stanął Tomasz Kulas, ale jego strzał również obronił bramkarz GKS. W kolejnej akcji znów okazję miał Kulas, ale zablokował go Lindskoug. W 30. minucie dobrą okazję stworzyli jastrzębianie. Dominik Jarosz objechał bramkę i podał do niepilnowanego Sołtysa, który strzelił z pierwszego krążka wprost w bramkarza. Krążek spadł pod kij Fabuša, ale w ostatniej chwili zablokował go Čakajík. W zamieszaniu sędzia odgwizdał spalonego w polu bramkowym. W 33. minucie na ławkę kar za przeszkadzanie został odesłany Filip Starzyński. Grający w przewadze jastrzębianie stracili krążek w tercji rywali. Przejął go Jesse Rohtla, wjechał do tercji JKH i podał w tempo do nadjeżdżającego Martina Čakajíka, a ten dołożył kij i pokonał Ondřeja Raszkę. Chwilę po wznowieniu gry obrońca GKS Niko Tuhkanen za grę wysokim kijem został odesłany na dwie minuty. Grający w podwójnej przewadze przez ponad minutę jastrzębianie wykorzystali tę sytuację i zdobyli bramkę. Po założeniu hokejowego zamka Jakub Grof uderzył obok bramki, krążek odbił się od bandy i trafił do Fabuša, który zagrał wzdłuż bramki do Tomáša Komínka. Napastnik JKH strzelił prawie z zerowego kąta, a szwedzki bramkarz nie utrzymał krążka pod parkanami, wpychając go do siatki. Był to moment zwrotny tego spotkania. Katowiczanie ostatnie dwie minuty grali w przewadze, a dobrą okazję zmarnował Pasiut. Druga tercja zakończyła się wynikiem remisowym[29][30].

Zawodnik JKH GKS Jastrzębie Tomáš Komínek chwilę po zdobyciu pierwszej bramki dla jastrzębian
Drużyna JKH GKS Jastrzębie zdobywca Pucharu Polski w 2018 roku

Od początku trzeciej tercji trener JKH Róbert Kaláber zdecydował się wystawiać do gry tylko trzy formacje. Spotkanie w początkowej fazie było wyrównane. W 47. minucie podczas gry w przewadze groźny strzał spod niebieskiej oddał Radosław Nalewajka. Minutę później prosto w Lindskouga uderzył Łukasz Nalewajka. W 51. minucie dobrą okazję stworzyli katowiczanie, ale Bartosz Fraszko nie zdołał pokonać Raszki. W odpowiedzi bliski zdobycia gola był Wałęga, ale jego strzał z bliskiej odległości minimalnie był niecelny. W 53. minucie zawodnicy znad czeskiej granicy zdobyli bramkę kontaktową. Akcję we własnej tercji rozpoczął Komínek, który wymienił krążek z Lukáčikiem. Obrońca jastrzębian zagrał ponownie do niepilnowanego Komínka, który uderzeniem z pierwszego krążka zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. W 56. minucie grając z przewagą jednego zawodnika JKH skonstruował dobrą akcję, po której groźnie jednak niecelnie uderzał Grof. W odpowiedzi po stracie Wałęgi krążek przejął Mikołaj Łopuski i razem z Patrykiem Wronką ruszyli na bramkę rywali mając przed sobą jednego obrońce. Podania Łopuskiego nie wykorzystał jednak Wronka. W kolejnej akcji Maciej Urbanowicz odzyskał krążek za bramką rywali i zagrał do Tuhkanena, który strzelił wprost w Raszkę. Na dwie minuty i piętnaście sekund przed końcem tercji drużyna JKH GLK Jastrzębie doprowadziła do remisu. Bulik w tercji GKS-u wygrał Peter Fabuš, a krążek po podaniu Komínka trafił do Jana Homera, który podał go do ustawionego na linii niebieskiej Vladimíra Lukáčika. Słowacki obrońca uderzył z pierwszego krążka i pokonał zasłoniętego Lindskouga. Spotkanie w regulaminowym czasie gry zakończyło się remisem 3:3 i zgodnie z regulaminem została rozegrana 10 minutowa dogrywka[29][30].

Zawodników JKH GKS Jastrzębie w trakcie meczu z GKS Katowice wspierała liczna grupa kibiców

Dziesięciominutową dogrywkę obydwie drużyny rozpoczęły w czteroosobowych składach. W drugiej minucie doliczonego czasu gry mocno z linii niebieskiej uderzył Martin Kasperlík, a jego strzał kolanem zablokował Oskar Krawczyk. Hokeista Katowic z pomocą kolegów z drużyny został zwieziony z lodu. W kolejnej akcji po podaniu zza bramki Wronki strzelał Martin Čakajík, ale nie zdołał pokonać Raszki. W odpowiedzi akcję bramkową przeprowadzili jastrzębianie, Grof ograł Urbanowicza, który stracił kij, ale nie podniósł krążka i trafił w parkan Lindskouga. Dwie minuty przed końcem dogrywki indywidualną akcję przeprowadził Urbanowicz, ale jego strzał z bekhendu obronił Raszka. Ostatnią dogodną sytuację stworzył Kasperlík, ale jego strzał obronił Raszka. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i o awansie zadecydowała seria rzutów karnych. Jako pierwsi wykonywali je katowiczanie, a konkretnie Jesse Rohtla, który nie zdołał pokonać Raszki. W drużynie JKH jako pierwszy najazd wykonał Peter Fabuš, który strzałem pod poprzeczkę pokonał Lindskouga. Kolejne najazdy wykonywali Patryk Wronka, Martin Kasperlík, Grzegorz Pasiut, Kamil Wałęga i Bartosz Fraszko, ale ich próby zakończyły się niepowodzeniem. Decydującą o awansie do finału bramkę zdobył Artiom Dubinin, który umieścił krążek tuż przy prawym słupku bramkarza[29][30].

STATYSTYKI
Tauron KH GKS Katowice 3:4 pk. JKH GKS Jastrzębie
40 Strzały celne 47
12 Kary 10
28 Wznowienia 27

Drugi półfinał[edytuj | edytuj kod]

W drugim meczu półfinałowym Pucharu Polski w 2018 roku zmierzyły się drużyny GKS Tychy z TatrySki Podhalem Nowy Targ

W drugim spotkaniu półfinałowym zmierzyły się ze sobą GKS Tychy, druga drużyna w tabeli PHL z trzecią TatrySki Podhalem Nowy Targ. Faworytem spotkania byli tyszanie, którzy przed meczem mieli dziewięć punktów więcej od nowotarżan. Ponadto wygrali wszystkie trzy ligowe spotkania w tym sezonie 3:1, 4:1, 5:3. Obydwie drużyny przystępowały do meczu w swoich najmocniejszych składach[31]. Po raz pierwszy obydwie drużyny w Pucharze Polski rywalizowały ze sobą w edycji z 2003 roku. Wówczas Wojas Podhale pokonał w ćwierćfinale GKS 4:2 i później zdobył to trofeum. Łącznie zespoły w tych rozgrywkach grały ze sobą siedmiokrotnie. Cztery mecze wygrali „Górale”, a trzy tyszanie. Ponadto kluby te dwukrotnie spotkały się w półfinale, gdzie zarówno w 2004, jak i 2015 roku wygrywali nowotarżanie. Najbardziej utytułowanym klubem w rozgrywkach Pucharu Polski jest zespół GKS-u Tychy, który ośmiokrotnie wygrywał to trofeum, podczas gdy Podhale zdobywało je dwa razy[32].

Mecz rozpoczął się o godz. 20:00, a prowadziła je dwójka sędziowska Paweł Breske i Paweł Meszyński. Lepiej to spotkanie rozpoczęli nowotarżanie, którzy w odstępie kilkudziesięciu sekund oddali cztery strzały na bramkę Murraya. W 3. minucie akcję rozpoczął Gleb Klimienko, wprowadził krążek do tercji Podhala, podał do Radosława Galanta, który uderzył mocno, ale wprost w Odrobnego. W 4. minucie indywidualną akcję przeprowadził Patryk Wajda, jednak za daleko wypuścił sobie krążek i Murray wybił go, jednak wprost pod kij Dziubińskiego. Napastnik Podhala natychmiast strzelił jednak wprost w bramkarza. Chwilę później dobrze krążek w tercji rywali rozegrali Michael Cichy i Alexander Szczechura. Ten drugi podjechał blisko bramki i strzelił wprost w łapaczkę Odrobnego. W kolejnej akcji dogodną okazję miał Jakub Witecki, który wykorzystał błąd obrońcy Podhala i znalazł się w sytuacji sam na sam z Odrobnym, jednak jego uderzenie obronił bramkarz Podhala. W 8. minucie Podhale objęło prowadzenie. Joonas Sammalmaa odebrał krążek Ciurze i zagrał do Kacpra Guzika, który wyłożył go Neupauerowi. Bartłomiej Neupauer natychmiast uderzył, ale Murray odbił krążek. Przejął go znów Neupauer, objechał bramkę i zza niej podał do nadjeżdżającego Guzika, który strzałem z bekhendu pod poprzeczkę dał prowadzenie Podhalu. Tyszanie mogli szybko wyrównać. Witecki wprowadził krążek do tercji Podhala i wyłożył go Jeziorskiemu. Młody napastnik GKS-u nie trafił jednak w światło bramki uderzając w boczną siatkę. Chwilę później został sfaulowany przy bandzie przez Roberta Mrugałę i tyszanie grali w przewadze. Po ustawieniu zamka hokejowego na bramkę mocno strzelił Klimienko, ale trafił Odrobnego w kask. Kolejne uderzenie Andrija Michnowa również nie było celne. W odpowiedzi na bramkę Murraya uderzał Krzysztof Zapała, ale bramkarz obronił to uderzenie. Za hakowanie Zapały na ławkę kar odesłany został Michael Kolarz i grające w przewadze Podhale było bliskie podwyższenia wyniku, jednak strzały Eetu Koskiego, Tolvanena i Michalskiego obronił Murray. W końcówce pierwszej tercji tyszanie grali z przewagą jednego zawodnika, jednak pomimo dobrej okazji Szczechury nie zmienił się wynik spotkania[33].

W meczu półfinałowym nie brakowało ostrych starć. W jednym z nich Gleb Klimienko powstrzymuje zawodnika Podhala Nowy Targ

Druga część gry rozpoczęła się od ataku tyszan. Dobrą okazję stworzył Michnow, ale nie zdołał pokonać Odrobnego. W odpowiedzi Zapała uderzył w boczną siatkę. W 27. minucie dobrą okazję miał Jeziorski, ale trafił wprost w bramkarza. Minutę później z kontratakiem wyszedł młody napastnik Podhala Łukasz Siuty, ale będąc sam przed Murrayem nie zdołał zdobyć gola. W 29. minucie Joona Tolvanen za złamanie kija Ciurze został odesłany na ławkę kar. Grający w przewadze tyszanie stworzyli jedną stuprocentową sytuację, ale Szczechura będący sam przed bramkarzem nie zdołał go pokonać. To, co nie udało się zawodnikom GKS-u wykorzystało Podhale. Najpierw na ławkę kar za nadmierną ostrość w grze odesłany został tyski napastnik Adam Bagiński. Akcję przeprowadzili zawodnicy Podhala, którą zakończył niecelnym strzałem Sammalmaa. Krążek odbił się od bandy i trafił wprost do Zapały, który z bliska wbił go do bramki. Po straconym drugim golu tyszanie przejęli inicjatywę i konstruowali atak za atakiem, jednak Odrobny obronił wszystkie strzały. Najbliżej zdobycia bramki kontaktowej był Cichy, ale i jego uderzenie obronił bramkarz. Gdy wydawało się, że tyszanie zdobędą gola, z akcją ruszył napastnik Podhala Krystian Dziubiński. Przejął krążek przy bandzie wjechał do tercji rywali i strzałem z bekhendu nad parkanem zaskoczył Murraya. Po tej bramce tyscy zawodnicy zaczęli grać ostrzej, czego efektem był atak Gleba Klimienki, który łokciem uderzył Fina Sammalmaa. Przed końcem tercji starli się Oskar Jaśkiewicz i Bartłomiej Pociecha, czego efektem było odesłanie zawodników na ławkę kar. Druga część gry zakończyła się trzybramkowym prowadzaniem Podhala[34][33].

Po meczu Anna Wytrykowska (PZHL) wręczyła upominki najlepszym zawodnikom. Gleb Klimienko (GKS Tychy) i Kacper Guzik (Podhale)

Ostatnią część gry obydwa zespoły zaczęły w czteroosobowych składach, co wynikało z kar nałożonych jeszcze w poprzedniej tercji. Dwie minuty od rozpoczęcia gry w sytuacji bramkowej znalazł się obrońca tyszan Mateusz Bryk, jednak jego strzał z bliskiej odległości wyłapał Odrobny. Chwilę później z linii niebieskiej nieskutecznie uderzał Ciura, a jego strzał próbował dobijać Rzeszutko. Pod drugą bramką okazję po błędzie Kotlorza miał Guzik, ale strzelił niecelnie tuż obok prawego słupka Murraya. W 45. minucie na bramkę uderzał Cichy, ale jego strzał z problemami obronił Odrobny. Kilkadziesiąt sekund później tyszanie grali z przewagą jednego zawodnika. Na ławkę kar za trzymanie odesłany został Patryk Wajda. Zawodnicy GKS-u nie zdołali stworzyć jednak poważniejszego zagrożenia pod bramką rywali. Jedynie po indywidualnej akcji Klimienki szansę na bramkę miał Rzeszutko, jednak pomimo odkrytej bramki posłał krążek w parkan Odrobnego. Gdyby padła bramka sędziowie nie uznali by jej, ze względu na nieprawidłowe zagranie ręką Klimienki. W 50. minucie meczu tyszanie zamknęli rywali w ich tercji i dzięki temu stworzyli kilka dobrych okazji. Z linii niebieskiej uderzał Kolarz, chwilę później po nagraniu krążka ten sam zawodnik strzelał z okolic bulika, jednak to uderzenie zablokowali obrońcy Podhala. Krążek trafił do Klimienki, który objechał bramkę i strzelił wprost w parkan Odrobnego. Dobitkę Cichego również zatrzymał bramkarz „Szarotek”. W 52. minucie spotkania po błędzie Bagińskiego i stracie krążka we własnej tercji przed szansą stanął Krystian Dziubiński, ale trafił w słupek. Dobitkę Różańskiego obronił leżąc na lodzie Murray. Trzy minuty później kontratak przeprowadzili nowotarżanie. Zapała wywalczył krążek we własnej tercji i podał na środek tafli do niepilnowanego Łukasza Siutego. Młody napastnik wjechał do tercji tyszan i mając tylko jednego obrońcę zdecydował się na strzał z niewielkiej odległości, jednak trafił wprost w Murraya. W tej akcji na ławkę kar za spowodowanie upadku odesłany został obrońca GKS-u Bartosz Ciura i szanse tyszan na wywalczenie awansu do finału zmalały. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i drużyna TatrySKi Podhale Nowy Targ awansowała po raz szósty w historii do finału[34][33][35].

STATYSTYKI
GKS Tychy 0:3 TatrySki Podhale Nowy Targ
31 Strzały celne 30
16 Kary 14
Wznowienia

Mecz finałowy[edytuj | edytuj kod]

Przed rozpoczęciem meczu finałowego został odegrany hymn Polski

W finale zmierzyły się drużyny, które w meczach półfinałowych nie były uznawane za faworytów. Drużyna Podhala w finale rozgrywek o Puchar Polski wystąpiła po raz szósty, zaś JKH GKS zagrało w finale drugi raz. Zawody prowadzili sędziowie Michał Baca i Paweł Meszyński. Na trybunach Stadionu Zimowego w Tychach zasiadło 1500 kibiców. Przed meczem został odegrany hymn Polski. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 19:45. Pierwszą akcję stworzyli hokeiści JKH. Martin Kasperlík odjechał obrońcom i oddał strzał, ale obronił go Odrobny. W kolejnej akcji z nadgarstka uderzał Łukasz Nalewajka, ale ponownie obronił Odrobny. W 3. minucie zamieszanie pod bramką Podhala próbował wykorzystać Wałęga, jednak i tym razem Odrobny złapał krążek. W odpowiedzi akcję przeprowadził Neupauer, ale jego strzał obronił Raszka. W 5. minucie mocno strzelał Homer, ale strzał obrońcy jastrzębian obronił Odrobny. W 6. minucie kontratak wyprowadził Joonas Sammalmaa i zakończył go dobrym strzałem, jednak bramkarz rywali zdołał złapać krążek. W 8. minucie bliscy zdobycia gola byli jastrzębianie. Artiom Dubinin zagrał do Wróbla, młody napastnik JKH oddał strzał, ale Odrobny obronił parkanem. W 9. minucie akcja nowotarżan mogła zakończyć się golem. Eetu Koski podał do ustawionego tuż przed bramką Różańskiego, najstarszy na lodzie zawodnik natychmiast strzelił, ale Raszka z trudem obronił. Chwilę później okazję mieli zawodnicy znad czeskiej granicy. Po indywidualnej akcji strzelał Kasperlík, ale Odrobny ponownie obronił. Minutę później minimalnie nad poprzeczką uderzał Tomasz Kulas. W 12. minucie za grę wysokim kijem na ławkę kar został odesłany Dominik Paś i nowotarżanie przez dwie minuty grali z przewagą jednego zawodnika. W tym czasie dobrą akcję zakończył niecelnym strzałem Tolvanen. W kolejnej sytuacji Marcin Kolusz uwolnił się spod opieki obrońców i oddał strzał, ale minimalnie obok słupka. Na dwie minuty przed końcem tercji przed szansą na objęcie prowadzenia stanęli jastrzębianie, ale Odrobny wyszedł zwycięsko z zamieszania pod jego bramką, a kontrę Dziubińskiego obronił Raszka. Do końca tej części gry nie padły bramki i obie drużyny na przerwę schodziły przy wyniku 0:0[36].

Frekwencja[edytuj | edytuj kod]

Frekwencja podczas meczów Pucharu Polski w Tychach była wysoka, jednak żadne z trzech spotkań nie oglądał komplet publiczności. Najwięcej kibiców oglądało spotkanie półfinałowe pomiędzy GKS Tychy a TatrySki Podhalem Nowy Targ. W hali o pojemności 2753 miejsc siedzących zasiadło 2500 kibiców. Najniższą frekwencję zanotowano podczas meczu półfinałowego między Tauronem GKS Katowice a JKH GKS Jastrzębie. Na tym spotkaniu obecnych było 600 kibiców. Mecz finałowy TatrySki Podhale Nowy Targ z JKH GKS Jastrzębie z trybun oglądało 1500 kibiców.

Nagrody i wyróżnienia[edytuj | edytuj kod]

Główną nagrodą za wygranie turnieju finałowego było trofeum Puchar Polski. Organizatorzy nie przyznali nagrody finansowej dla zwycięzcy choć przewidywał to regulamin rozgrywek. Po każdym meczu trenerzy wybierali jednego najlepszego zawodnika w swojej drużynie, który był nagradzany. Nagrody indywidualne w postaci zegarków ufundowała firma Bisset. W pierwszym spotkaniu półfinałowym wyróżnieni zostali Kevin Lindskoug z GKS-u Katowice oraz Kamil Wałęga z JKH GKS Jastrzębie. W drugim meczu nagrody otrzymali Gleb Klimienko z GKS-u Tychy i Kacper Guzik z Podhala Nowy Targ. Po meczu finałowym trenerzy wybrali najlepszymi graczami: Marcina Kolusza z Podhala oraz Ondřeja Raszki z JKH GKS-u Jastrzębie.

Wyniki[edytuj | edytuj kod]

Półfinały[edytuj | edytuj kod]

27 grudnia 2018 Tauron GKS Katowice 3:4 pk. JKH GKS Jastrzębie Stadion Zimowy w Tychach, Tychy
27 grudnia 2018 GKS Tychy 0:3 KH TatrySki Podhale Nowy Targ Stadion Zimowy w Tychach, Tychy

Finał[edytuj | edytuj kod]

28 grudnia 2018 KH TatrySki Podhale Nowy Targ 0:4 JKH GKS Jastrzębie Stadion Zimowy w Tychach, Tychy

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. Tabela opracowana w oparciu o terminarz rozgrywek.

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. a b Regulamin Pucharu Polski 2018. hokej.net, 2018-07-20. [dostęp 2018-12-24].
  2. Regulamin Pucharu Polski 2018/2019 Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. pzhl.org.pl. [dostęp 2018-12-24].
  3. Puchar Polski najprawdopodobniej w Tychach. hokej.net, 2018-11-07. [dostęp 2018-12-24].
  4. Górale też chcą zorganizować Puchar Polski. hokej.net, 2018-11-08. [dostęp 2018-12-24].
  5. TURNIEJ FINAŁOWY PUCHARU POLSKI W TYCHACH. pzhl.org.pl, 2018-11-14. [dostęp 2018-12-24].
  6. a b Puchar Polski w Tychach!. hokej.net, 2018-11-14. [dostęp 2018-12-24].
  7. Puchar Polski 2017. hokej.net. [dostęp 2018-12-24].
  8. Nowy sponsor polskiego hokeja. hokej.net, 2018-12-08. [dostęp 2018-12-24].
  9. 22. kolejka PHL – zapowiedź. Gdzie obejrzeć mecze?. hokej.net, 2018-11-20. [dostęp 2018-12-24].
  10. Pachniało niespodzianką. hokej.net, 2018-11-21. [dostęp 2018-12-24].
  11. POWALCZYMY O PUCHAR POLSKI. jkh.pl, 2018-11-21. [dostęp 2018-12-24].
  12. FINAŁ PUCHARU POLSKI 2018/2019 obsada sędziowska. sedziahokeja.org, 2018-12-20. [dostęp 2018-12-26].
  13. BILETY NA TURNIEJ FINAŁOWY PUCHARU POLSKI OD PIĄTKU. pzhl.org.pl, 2018-12-12. [dostęp 2018-12-24].
  14. Puchar Polski. Ile kosztują wejściówki?. hokej.net, 2018-12-12. [dostęp 2018-12-24].
  15. Akredytacje na Puchar Polski w hokeju na lodzie 2018. accredito.com, 2018-12-24. [dostęp 2017-12-29].
  16. Wracają hokejowe transmisje. hokej.net, 2018-12-17. [dostęp 2018-12-24].
  17. GIEKSA POWALCZY O PUCHAR POLSKI. hokej.gkskatowice.eu, 2018-12-26. [dostęp 2018-12-26].
  18. ZARAZ PO ŚWIĘTACH WIELKIE EMOCJE W TYCHACH. pzhl.org.pl, 2018-12-25. [dostęp 2018-12-26].
  19. Andrei Gusow: mamy doświadczenie gry w pucharach. gkstychy.info, 2018-12-22. [dostęp 2018-12-26].
  20. Puchar Polski w hokeju: GKS Tychy u siebie broni trofeum. sport.interia.pl, 2018-12-26. [dostęp 2018-12-26].
  21. Zawalczą o dziewiąty Puchar Polski. gkstychy.info, 2018-12-26. [dostęp 2019-01-08].
  22. Mistrz Polski z nowym defensorem. hokej.net, 2018-12-21. [dostęp 2018-12-26].
  23. Fiński napastnik opuścił Podhale. hokej.net, 2018-12-21. [dostęp 2019-01-08].
  24. Tyszanie i górale. hokej.net, 2018-12-26. [dostęp 2018-12-27].
  25. Dla katowiczan finał jest koniecznością. hokej.net, 2018-12-26. [dostęp 2018-12-27].
  26. Koniec pewnej epoki. Laszkiewicz wiesza łyżwy na kołku. hokej.net, 2018-12-10. [dostęp 2019-01-08].
  27. Dla katowiczan finał jest koniecznością. hokej.net, 2018-12-26. [dostęp 2018-12-31].
  28. Siódmy półfinał. hokej.net, 2018-12-26. [dostęp 2018-12-31].
  29. a b c d e PP: Tauron KH GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 3-4 po karnych w półfinale. sport.interia.pl, 2018-12-27. [dostęp 2018-12-31].
  30. a b c d JKH w finale!. hokej.net, 2018-12-27. [dostęp 2018-12-31].
  31. Puchar Polski. GKS Tychy wygra po raz dziewiąty?. sportdziennik.pl, 2018-12-27. [dostęp 2019-01-04].
  32. Tyszanie i górale. hokej.net, 2018-12-26. [dostęp 2019-01-04].
  33. a b c Góralski charakter. hokej.net, 2018-12-27. [dostęp 2019-01-04].
  34. a b PP. GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 0-3 w półfinale. sport.interia.pl, 2018-12-27. [dostęp 2019-01-05].
  35. Puchar Polski. GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 0:3: tyszanie nie obronią tytułu. sport.tvp.pl, 2018-12-27. [dostęp 2019-01-08].
  36. Nikt na nich nie stawiał. Puchar trafił w ich ręce. hokej.net, 2018-12-28. [dostęp 2019-01-15].