Sprawa Robotnicza (tygodnik anarchistyczny)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Sprawa Robotnicza
Organ Syndykalistów-Rewolucyjnych
Sprawa Robotnicza - headpiece.jpg
Winieta z 1913
Częstotliwość tygodnik, miesięcznik
Państwo Cesarstwo Austrii Austro-Węgry
Wydawca Augustyn Wróblewski
Rodzaj czasopisma anarchistyczne, publicystyczne, literackie
Pierwsze wydanie 24 lutego 1912
Ostatnie wydanie 21 maja 1913 [?]
Redaktor naczelny Augustyn Wróblewski
Stali współpracownicy Kazimierz Czechowski, Stanisław Łańcucki, Jan Wiktor, Tadeusz Seweryn
Średni nakład 1000 egz.
Liczba stron 4

Sprawa Robotnicza : Organ Syndykalistów-Rewolucyjnych (wcześniej Organ Anarchistów) – tygodnik, a następnie miesięcznik anarchistyczny ukazujący się w Krakowie w latach 1912-1913.

Strona tytułowa pierwszego numeru „Sprawy Robotniczej”.

Inicjatorem powstania pisma, jego wydawcą i redaktorem naczelnym był anarchista, wolnomyśliciel, doktor biochemii i docent UJ Augustyn Wróblewski, zarazem wydawca kilku innych periodyków m.in. antyklerykalnego i anarchistycznego „Przyrodniczego Poglądu na Świat i Życie”. Wróblewski skupił wokół siebie liczne grono współpracowników m.in. późniejszego posła i działacza komunistycznego Stanisława Łańcuckiego[1], cenionego literata międzywojnia Jana Wiktora czy, później znanego etnografa, Tadeusza Seweryna[2]. Utrzymywał stałe kontakty z anarchistyczną prasą[3] i działaczami ruchu anarchistycznego za granicą, jak choćby z Pierre'em Ramusem, którego dwie broszury w przekładzie na język polski ukazały się nakładem „Sprawy Robotniczej”[4].

Od samego początku istnienia pismo stało się obiektem zaciekłych ataków cenzury. Na dwanaście znanych numerów, aż sześć zostało skonfiskowanych przez prokuraturę[5], a Wróblewski był kilkukrotnie aresztowany. Fakt, że konfiskacie ulegały również przedruki z innych, nieskonfiskowanych w Austrii, pism świadczy, że „Sprawa Robotnicza” i sam Wróblewski byli wyjątkowo znienawidzeni w krakowskiej C. K. Prokuraturze.

Zarówno ciągłe konfiskaty i wynikający z nich brak funduszy, jak i aresztowania wśród członków redakcji spowodowały, że w ciągu półtora roku istnienia pisma[6] udało się wydać zaledwie dwanaście numerów. Latem 1913 Wróblewski wyjechał do Paryża, a gazeta upadła.

Bezustanne szykany ze strony prokuratury, policji i przeciwników politycznych – głównie redakcji socjalistycznego „Naprzodu”, ale też konserwatystów krakowskich i w końcu wymuszona emigracja doprowadziły Wróblewskiego do załamania nerwowego. W Paryżu wydał dwie odezwy, będące skutkiem owego załamania, opatrzone nagłówkiem Zamiast numerów 5 i 6 „Sprawy Robotniczej” w tym znaną Czarną listę agentów prowokatorów polskich[7], w której oskarżył rodzinę, najbliższych współpracowników oraz cały szereg osób publicznych o współpracę i pisywanie płatnych donosów do Ochrany i władz austriackich[7].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. więcej o współpracy ze Łańcuckiego ze Sprawą Robotniczą patrz: S. Łańcucki, Wspomnienia, Warszawa : KiW, 1957, s. 125-127.
  2. J. Buszko, Dzieje ruchu robotniczego w Galicji Zachodniej (1848-1918), Kraków : Wyd. Lit., 1986, s. 392.
  3. wiedeński „Wohlstand für alle” i „La Voix du peuple” wydawany w Lozannie, uważał Wróblewski za bratnie organy, por. np. „Sprawa Robotnicza”, 1912, nr 3, s. 4
  4. por. P. Ramus, Bankructwo parlamentaryzmu, Kraków : Nakładem „Sprawy Robotniczej”, 1912 oraz P. Ramus, Piotr Krapotkin : (żywot i dzieło), Kraków : Nakładem „Sprawy Robotniczej”, [b.d.w.] [1912 lub 1913].
  5. jeszcze gorzej pod tym względem przedstawiała się sytuacja „Przyrodniczego Poglądu”: tu na siedem numerów, aż pięć uległo konfiskacie!
  6. wliczywszy w to dziewięciomiesięczną przerwę w wydawaniu czasopisma.
  7. a b por. „Puls : Nieregularny Kwartalnik Literacki”, Londyn, 1985, nr 27, s.37-43 oraz nr 32, s. 133-134.