Termy
|
|
Ten artykuł od 2015-01 zawiera treści, przy których brakuje odnośników do źródeł. Należy dodać przypisy do treści niemających odnośników do wiarygodnych źródeł. (Dodanie listy źródeł bibliograficznych lub linków zewnętrznych nie jest wystarczające). Po wyeliminowaniu niedoskonałości należy usunąć szablon {{Dopracować}} z tego artykułu. |
Termy – w starożytnym Rzymie łaźnie publiczne, kompleks obiektów ulokowanych na rozległym terenie, dostępnych dla wszystkich o określonych godzinach. Wejście do nich było bezpłatne.
Głównymi, funkcjonalnymi częściami term były:
- szatnie (apodyterium)
- baseny z zimną wodą (frigidarium)
- baseny z ciepłą wodą (tepidarium)
- baseny z gorącą wodą (caldarium)
- łaźnie parowe (laconicum)
- sale masażu (oleoterion), w których namaszczano ciała olejkami
- sala do wypoczynku (tepidarium)
Termy zaopatrywane były akweduktami w źródlaną wodę. Pomieszczenia z basenami i sala do wypoczynku były ogrzewane gorącym powietrzem rozprowadzanym w przestrzeni pod podłogą. System ten nazywano hypocaustum. Poza tymi pomieszczeniami, w skład term wchodziły także takie pomieszczenia, jak boiska, sale gimnastyczne, stadiony, eksedry i portyki przeznaczone dla wypoczywających i chcących podyskutować, biblioteki, pokoje muzyczne, bufety, sale gier w kości itp. Obiekty rozmieszczone były wśród zieleni. Same pomieszczenia miały bogatą dekorację. Ściany wykładane były marmurem, zdobione malowidłami, posadzki wykładane były mozaikami. W pomieszczeniach ustawiano rzeźby, zieleń itp.
Najstarsze termy z II w. p.n.e., zostały odkopane w Pompejach. Budowanie ich rozpowszechniło się w I w. p.n.e. W tym okresie przeobraziły się w ogromne kompleksy. Do najsłynniejszych należały termy zbudowane przez cesarzy: Tytusa, Domicjana, Karakallę, Dioklecjana, Konstantyna. Budowane były nie tylko w Rzymie ale na terenie całego imperium np. w Patarze z I w., Paryżu i Hierapolis (Pamukkale) z przełomu II i III w., Trewirze z IV w., Aleksandrii
Lucius Anneus Seneka, Listy moralne do Lucyliusza:
- "Mieszkam tuż obok term. Wyobraź sobie więc te najprzeróżniejsze głosy, których już uszy ścierpieć nie mogą. Siłacze ćwiczą i wyrzucają w górę ręce obciążone ciężarami [...]; kiedy trafi się jakiś próżniak, któremu sprawiają przyjemność pospolite masaże, słyszę klaskanie dłoni o ciało [...] A jak się zjawi sędzia sportowy i zacznie liczyć piłki - to już koniec [...] Masz dalej tych, co skaczą do wody z impetem, rozbijając ją, [...] wyobraź sobie piszczący i skrzekliwy głos niewolnika - depilatora [...] Dodaj najprzeróżniejsze nawoływania sprzedających ciastka i masarza i cukiernika, z których każdy na swój sposób ale zawsze głośny, reklamuje swój towar."
Zobacz też[edytuj]
Bibliografia[edytuj]
- Witold Szolginia: Architektura. Warszawa: Sigma NOT, 1992, s. 159. ISBN 83-85001-89-1.