Zamachy Gwardii Ludowej na Café Club

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
(Przekierowano z Zamach na Café Club)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Skrzyżowanie Alej Jerozolimskich i Nowego Światu, po lewej narożna kamienica Istomina, w której mieścił się Café Club

Zamachy Gwardii Ludowej na Café Club – dwa zamachy na kawiarnię Café Club w Warszawie przeprowadzone przez członków Gwardii Ludowej w 1942 i 1943 w odwecie za masowe egzekucje więźniów Pawiaka. W ich wyniku rannych zostało kilku Niemców.

Miejsce akcji[edytuj | edytuj kod]

Café Club był warszawską kawiarnią, znajdującą się w kamienicy Istomina na rogu Alej Jerozolimskich i Nowego Światu[1]. Podczas II wojny światowej był to lokal rozrywkowy przeznaczony tylko dla Niemców.

Zamach 24 października 1942 roku[edytuj | edytuj kod]

I zamach na Café Club
Ilustracja
Tablica upamiętniająca oba zamachy na Café Club na budynku przy ul. Nowy Świat 15 w Warszawie
Państwo  Polska
Miejsce Warszawa
Data 24 października 1942
Godzina 19:00
Liczba rannych ok. 30 rannych (3 ciężko rannych policjantów, kilku rannych żołnierzy na urlopie oraz jeden cywil)
Typ ataku wrzucenie granatów do restauracji
Sprawca sekcja Sztabu Głównego Gwardii Ludowej
Położenie na mapie Polski
Mapa lokalizacyjna Polski
miejsce zdarzenia
miejsce zdarzenia
Ziemia52°13′47″N 21°00′42″E/52,229722 21,011667

W odwecie za przeprowadzoną przez oddziały Armii Krajowej akcję „Wieniec” (uszkodzenie torów kolejowych w obrębie Warszawy) kiedy to Niemcy w nocy z 15/16 października 1942 r. powiesili 50 więźniów Pawiaka w pobliżu tychże torów. Ponieważ Niemcy sądzili, że była to akcja przeprowadzona przez komunistów wśród straconych znaleźli się głównie komuniści i ich sympatycy. W związku z tym Dowództwo Główne Gwardii Ludowej zdecydowało o przeprowadzeniu akcji odwetowej. Ustalono że będzie to równoczesny atak na trzy obiekty przeznaczone tylko dla Niemców. Wśród nich znalazła się kawiarnia Café Club w centrum Warszawy. Całością akcji dowodził oficer Sztabu Głównego GL Jan Strzeszewski „Wiktor”. Akcja została zaplanowana na dzień 24 października 1942 roku[2].

Zamachu na Café Club miał dokonać oficer sztabu okręgu Warszawa-Miasto GL Roman Bogucki „Suchy”, przy pomocy dwóch żołnierzy GL z dzielnicy Powiśle. Ponieważ nie stawili się w miejscu zbiórki ich miejsce w zamachu zajęli awaryjnie dowódca GL dzielnicy Powiśle Tadeusz Findziński „Olek” oraz Jerzy Duracz „Jurek”. Po dojściu do celu o godz. 19.00 Roman Bogucki wrzucił przez okno do wnętrza kawiarni wiązkę granatów, która eksplodując zraniła kilka osób[3]. Uczestnicy zamachu, pomimo ostrzału ze znajdującego po drugiej stronie Alej Jerozolimskich gmachu Banku Gospodarstwa Krajowego, wycofali się bez strat.

Zamach na Café Club z dnia 24 października 1942 przedstawiony został w filmie „Za wami pójdą inni”, wyprodukowanym w 1949 roku[4].

Zamach 11 lipca 1943 roku[edytuj | edytuj kod]

II zamach na Café Club
Ilustracja
Mozaika przedstawiającą zamach na Café Club. Powstała w 1964 roku w miejscu dawnego Café Clubu. Jej autorem jest Władysław Zych
Państwo  Polska
Miejsce Warszawa
Data 11 lipca 1943
Liczba rannych 4 rannych (trzech Niemców i jeden policjant granatowy)
Typ ataku wrzucenie granatów do restauracji
Sprawca sekcja Związku Walki Młodych
brak współrzędnych

Pod koniec czerwca 1943 roku Niemcy przeprowadzili szereg masowych egzekucji na terenach dawnego getta. Stracono ponad 200 osób. W związku z tym dowódca okręgu GL Warszawa-Miasto Henryk Sternhel „Gustaw” podjął decyzję o przeprowadzeniu zamachów na kawiarnię Café Club oraz na uroczystą zmianę warty przed gmachem niemieckiej Komendy Garnizonowej (ta akcja nie doszła do skutku).

Ten drugi zamach na Café Club został zorganizowany i dowodzony przez dowódcę oddziałów zbrojnych Związku Walki Młodych Mirosława Krajewskiego, ps. „Pietrek”. W dniu 11 lipca 1943 roku grupa wykonawcza w składzie: Lech Kobyliński, ps. „Konrad” (wówczas dowódca dzielnicy Żolibórz ZWM), Ryszard Lenkiewicz, ps. „Rysiek” (wówczas dowódca dzielnicy Mokotów ZWM) po zmyleniu wartownika stojącego przed wejściem do kawiarni, dokonała zamachu. Bombę (trzy polskie granaty obronne odbezpieczone i powiązane drutem, przy czym „łyżka” jednego z nich wystawała na zewnątrz, lecz przykryta papierem nie była widoczna) rzucił Lech Kobyliński, który wszedł do kawiarni w trakcie gdy „Rysiek” zajmował się myleniem wartownika[5]. Obaj wycofali się bezpiecznie pod osłoną obstawy zewnętrznej w skład której wchodzili: Karol Grabski, ps. „Karol” (dowódca dzielnicy Wola ZWM), Eugeniusz Morawski, ps. „Kuba”, Bohdan Czeszko, ps. „Agawa”, „Wiesiek” (NN) oraz Barbara Nalewajko, ps. „Grażyna”, która w czasie odwrotu rozrzuciła ulotki z hasłami „Za Pawiak” i „Gwałt niech się gwałtem odciska – Adam Mickiewicz”. Akcja zakończyła się bez strat własnych[6]. Straty niemieckie: 4 rannych[7].

W latach 60. XX w., główny wykonawca zamachu - Lech Kobyliński podczas konferencji naukowej na Uniwersytecie w Rostocku przypadkowo spotkał Niemca, który był w tym czasie w Cafe-Club, ale nie odniósł żadnych ran w wyniku zamachu (wg wspomnienia L. Kobylińskiego:...zdecydowałem się ujawnić, że to ja byłem tym chłopcem [który rzucił ładunek wybuchowy]; chwila niepewności i uścisnęliśmy sobie ręce mówiąc, że to była wojna, a dawni wrogowie teraz wrogami nie są; skończyło się na tym, że poszliśmy do baru opić to spotkanie.... Również w tych samych latach 60., podczas jakiegoś spotkania rocznicowego, otrzymał od nieznanej kobiety - która oświadczyła, że była w tym czasie kelnerką w Cafe-Club - metalową tacę z tego klubu uszkodzoną odłamkami granatu, który rzucił. Zachował ją w zbiorach rodzinnych po dzień dzisiejszy (2018)[8].

Opinie[edytuj | edytuj kod]

Zamachy negatywnie oceniał Stefan Korboński, uznając je za dowód słabości komunistycznego podziemia.

Wystarczy powiedzieć, że PPR uznała za swój główny wyczyn bojowy w ciągu całej okupacji rzucenie granatu z ulicy, ze spacerującego tłumu, przez okno do kawiarni Cafe Club w Warszawie na rogu Nowego Światu i Alei Jerozolimskich - w której siedzieli żołnierze niemieccy nad szklankami piwa i kawy. Naturalnie, rzucający granat nic więcej nie ryzykował niż dziesiątki przechodniów, wśród których zresztą natychmiast się ukrył bezpiecznie. Nie znam takiej akcji AK, która byłaby zaplanowana w ten sposób, że całe jej ryzyko spadnie na przechodniów. Tymczasem akcja na Cafe Club była i jest gloryfikowana przez komunistów do tego stopnia, że zrobiono z niej coś w rodzaju symbolu odwagi i bohaterstwa, podczas gdy w rzeczywistości była przedmiotem kpin podziemnej Warszawy[9].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Kamienica Istomina. Nowy Świat 15 róg al. Jerozolimskie 2. warszawa1939. [dostęp 2017-03-22].
  2. Tomasz Strzembosz, Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939–1944 str. 220
  3. Według danych niemieckich w wyniku zamachu zostało ciężko rannych 3 policjantów niemieckich, lekko rannych kilku urlopowanych żołnierzy i jedna osoba cywilna (notatka Wehrkreiskommando z 26 października 1942 roku).
  4. Opis filmu na stronie Filmweb.pl
  5. L. Kobyliński, Garść wspomnień..., s. 191.
  6. Tomasz Strzembosz, Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939–1944 str. 326
  7. Meldunek Wehrkreiskommando z 13 lipca 1943 roku – ranny został 1 policjant granatowy oraz 3 cywili.
  8. L. Kobyliński, Garść wspomnień..., s. 191.
  9. Stefan Korboński, W imieniu Rzeczypospolitej, wyd. I krajowe, Warszawa: Bellona, 1991, s. 230.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Kobyliński Lech, Garść wspomnień z długiego życia [autobiografia]; Gdańsk 2018, ss. 188–191.
  • Czwartacy. Wspomnienia byłych żołnierzy szturmowego batalionu AL im. Czwartaków (1943–1945). Warszawa: Wydawnictwo MON, 1963, s. 33–41.
  • Tomasz Strzembosz: Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939–1945. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1983, s. 220, 326. ISBN 83-06-00717-4.
  • Polski ruch oporu 1939–1945. Warszawa: Wydawnictwo MON, 1988, s. 330–331. ISBN 83-11-07038-5.
  • Ruch oporu w Polsce 1939–1943. Warszawa: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1985, s. 54–55. ISBN 83-03-01115-4.