Zamachy na Józefa Stalina

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Zamachy na Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili, pseudonim Stalin (ur. 1878, zm. 1953) – posiadającego nieograniczoną władzę dożywotniego dyktatora Związku Radzieckiego.

Historia[edytuj]

Stalin zdobył władzę dzięki przebiegłości i brutalnej sile[1]. W latach 20. i 30. XX wieku miały miejsce kilkakrotne próby zabicia Stalina[2]. Dyktator był niezwykle pracowity, co było kluczem do jego potęgi. Z biegiem czasu nasilała się jego paranoja nieufności, aż przestał wierzyć wszystkim, którzy go otaczali. Przestał wierzyć nawet najbliższym przyjaciołom oraz współpracownikom i zaczął się ich pozbywać[3]. Przez cały okres kariery Stalin nieprawdopodobnie bał się śmierci. Był strzeżony całą dobę, m.in. poruszał się opancerzonymi samochodami i kazał skrócić wszystkie zasłony, aby zamachowcy nie mogli skryć się za nimi. Zabezpieczenia były niezbędne w ZSRR ze względu na długą rosyjską tradycję terroryzmu, powszechnie uważanego za tradycyjny sposób osiągania celu[4].

Dyktatora zabezpieczały nadzwyczajne środki ostrożności. Gdy odbywał spotkania nosił kamizelkę kuloodporną[5]. Nie wychodził poza moskiewski Kreml, nie wizytował fabryk, nie wyjeżdżał na front. Większość czasu spędzał w swoim gabinecie. Posługiwał się licznymi sobowtórami, którzy m.in. machali do tłumów z trybuny na placu Czerwonym. Nigdy nie schodził do tłumów wiwatujących na jego cześć w czasie państwowych świąt. Jego jedynym słabym punktem w rozkładzie zajęć był sobotni wyjazd do daczy w Kuncewie (oddalonym o 11 km), jednak dla zmylenia potencjalnych zamachowców z Kremla zazwyczaj odjeżdżały dwie identyczne limuzyny – w jednej był Stalin, w drugiej sobowtór. Samochody otaczała liczna eskorta, cała droga do Kuncewa była gęsto obstawiona żołnierzami NKWD, a ze wszystkich okolicznych domów wysiedlono mieszkańców[6]. Całą dobę drogi strzegło 1200 żołnierzy NKWD[5].

Stalin był nadzwyczaj ostrożny i podejrzliwy. Nie obawiał się zamachowców z zewnątrz, ponieważ nie mogli się do niego dostać. Obawiał się swoich najbliższych współpracowników. Bardzo rzadko opuszczał Kreml, pracował tam i mieszkał w trzypokojowym mieszkaniu. Szyby w jego gabinecie i mieszkaniu były pancerne. Bardzo starannie były sprawdzane posiłki, czy nie zawierają trucizny. Karafka na biurku Stalina była zamykana na kluczyk. Był otoczony przez najbliższą straż, pilnującą go przed najbliższymi współpracownikami – ludźmi, z którymi spotykał się na co dzień. Zamachowcy z zewnątrz mogli dokonać zamachu jedynie wtedy, gdy Stalin opuszczał Kreml i jechał do swojej daczy w Kuncewie[7].

Zamach na placu Czerwonym[edytuj]

W 1942 na placu Czerwonym w Moskwie wojenny dezerter Sawielij Dmitrijew celnie ostrzelał jeden z kremlowskich samochodów. Zamachowiec ukrył się za pomnikiem Minina i Pożarskiego. Okazało się jednak, że ostrzelał współpracownika Stalina, Anastasa Mikojana. Po zatrzymaniu Dmitrijew zeznał, że był niemieckim agentem, jednak chciał zemścić się za los swój i innych żołnierzy radzieckich[8].

Operacja pod kryptonimem Długi Skok[edytuj]

We wrześniu 1943, gdy widmo klęski III Rzeszy było coraz bliższe, Adolf Hitler uznał, że niekonwencjonalne działanie może jeszcze ją uratować. Dla Hitlera było jasne, że warunkiem rozbicia sojuszu aliantów jest śmierć jego przywódców. Nagłe odejście Stalina – dyktatora, od którego zależały najważniejsze decyzje państwowe, wojskowe i partyjne ZSRR – spowodowałoby chaos w państwie, a dodatkowo rozpoczęłaby się walka o władzę, o miejsce po nim. Następca Stalina mógłby przyjąć ofertę Hitlera zakończenia wojny, aby uzyskać spokój i mieć czas na umocnienie swojej władzy[7].

Opancerzony wagon, którym podróżował Stalin, w zbiorach Muzeum Józefa Stalina w Gori

Podczas konferencji teherańskiej (koniec 1943) nie udało się wykonać zaplanowanego zamachu na Stalina, Winstona Churchilla i Franklina Delano Roosevelta (operacja Długi Skok)[7]. Niemcy nie zdawali sobie sprawy z ogromnej skali penetracji przez Sowietów niemieckich struktur wywiadowczych nakierowanych na ZSRR. Uzbrojony niemiecki oddział miał przeniknąć do radzieckiej ambasady w Teheranie przez system kanalizacyjny. Po przechwyceniu tej informacji został jednak wzmocniony dozór kanałów. Wówczas Niemcy opracowali nowy plan, podłożenie w wykopie pod ambasadą 5 ton trotylu, jednak znowu wcześniej Sowieci otrzymali informację[9].

Operacja pod kryptonimem Zeppelin[edytuj]

Projekt o kryptonimie „szach czerwonemu królowi” powstał w październiku 1943. Walter Schellenberg wybrał zabójcę, porucznika Fiodora Sawrina, który otrzymał fałszywe dokumenty na nazwisko majora Koroliowa. Dołączyła do niego Sonia. Mieli wykonać zamach na drodze Stalina między Kremlem a Kuncewem[6].

Specjaliści z SD (wywiadu SS) przygotowali zamaskowany ładunek wybuchowy, wyglądający jak bryła ziemi, który miał zostać umieszczony przez agentów pod samochodem używanym przez Stalina. Jego eksplozję można było wywołać zdalnie za pomocą fali radiowej. Wywiad zebrał również dokładne dane dotyczące samego samochodu. Był to specjalnie przystosowany model Cadillaca, produkowany tylko na specjalne zamówienia. Następnie jednak plan zamachu został zmodyfikowany, gdyż Niemcy uznali, że podłożenie nawet doskonale zamaskowanej miny będzie prawie niemożliwe. Wówczas Niemcy skonstruowali na bazie rakietowego granatnika przeciwpancernego Panzerschreck zmniejszoną wyrzutnię pocisków przeciwpancernych, nazwaną Panzerkrakke. Była na tyle mała, że mieściła się w rękawie płaszcza, a miała wystrzelić skuteczny pocisk kumulacyjny[10].

W rejonie Moskwy na radzieckim terytorium (daleko za linią frontu) wylądowali niemieccy spadochroniarze – oddział rozpoznawczy, który miał znaleźć lądowisko dla samolotu. Kilka dni później spadochroniarze nadali przez radio do swojej centrali współrzędne lądowiska. W nocy 5 na 6 września 1944 z lotniska na Łotwie jednostka lotnicza do zadań specjalnych Kampfgeschwader 200 przetransportowała w rejon Moskwy dwoje zamachowców. Byli to Rosjanie, którzy dostali się do niemieckiej niewoli, ale będąc przeciwnikami komunizmu zgodzili się na współpracę z Niemcami, stając się ich agentami. Tuż przed misją Sonia i Fiodor zawarli związek małżeński. Samolot zmierzał jednak w zasadzkę, ponieważ spadochroniarze z oddziału rozpoznawczego zostali schwytani przez Rosjan i zdradzili miejsce lądowania. W pobliżu celu samolot dostał się w ogień radzieckiej artylerii przeciwlotniczej, której żołnierze nie zostali powiadomieni o zasadzce. Pilot skierował się na inne lądowisko, gdzie po wylądowaniu (samolot uległ zniszczeniu) agenci wyprowadzili z niego motocykl M-72 z bocznym wózkiem i ruszyli nim w stronę Moskwy[7]. Wszystko było doskonale przygotowane, mieli komplety doskonałych radzieckich dokumentów, nawet benzyna w baku motocykla była radziecka. W Moskwie mieli udzielić im pomocy niemieccy agenci[6]. Sawrinowie zostali jednak zdemaskowani i zatrzymani w radzieckim punkcie kontrolnym na drodze Smoleńsk-Moskwa[7].

Jednak pojawiają się niekiedy opinie, że szykowany w 1944 r. niemiecki zamach na Józefa Stalina od samego początku był skazany na klęskę i stanowił efekt wyłącznie gry sowieckiego wywiadu. Po pierwsze, najważniejsze, tzw. Bliska Dacza Stalina nie mieści się bowiem wcale w podmoskiewskim Kuncewie ani w innych przypisywanych jej popularnie, i to aż do dziś, lokalizacjach. Podawane publicznie w rozmaitych monografiach i opracowaniach historycznych zachodnich i rosyjskich autorów jej umiejscowienie (wspomniane już Kuncewo zaczynające się ok. 3 km na zachód od rzeczywistej lokalizacji Bliskiej Daczy), ewentualnie Usowo (8-10 km na zachód od Bliskiej Daczy), "brzeg rzeki Moskwy" (ok. 3 km na północ), a nawet (sic!) w ogóle nie istniejąca wioska "Zubałowo" (ta akurat nazwa wzięła się prawdopodobnie stąd że Bliska Dacza, do roku 1939 znacząco rozbudowana i odnowiona, którą Stalin przejął w połowie lat 30, przed rewolucją należała do nafciarza Zubałowa z Baku), stanowi po dziś dzień czystą dezinformację. Powielane przez historyków z Zachodu praktycznie do dziś liczne błędne lokalizacje Bliskiej Daczy, stanowiącej od roku 1939 aż do śmierci Stalina jego główną rezydencję, to najprawdopodobniej efekt pokutującej w społecznej świadomości, jak widać aż po wiek XXI, działalności służb specjalnych i ochrony Stalina z lat 30. i 40 XX wieku.

W rzeczywistości bowiem Bliżnia Dacza Stalina znajduje się zupełnie gdzie indziej niż podają to nawet obecnie opracowywane źródła, co łatwo sprawdzić (Google Maps, zdjęcie satelitarne): w kilkusethektarowym lesie w Dawydkowie, na południowy zachód od Pokłonnej Góry, w dzisiejszych granicach Moskwy, i na samej niemal granicy Moskwy przedwojennej, na północ od rzeczki Setun. Więc niemieccy zamachowcy, jadąc do "Kuncewa" jako siedziby Stalina, na pewno by w nim go nie znaleźli, tym bardziej że wiodły do niego w czasie II W.Św. zupełnie inne drogi niż do Dawydkowa, do którego prowadziła, albo droga Nowomożajska od północy, albo Starowołyńska od południa. Co ciekawe, historykom piszącym powszechnie o Bliżniej Daczy Stalina w Kuncewie czy Usowie nie przeszkadza nawet fakt, że te miejscowości zostały zajęte przez Niemców podczas ich ofensywy na Moskwę w 1942 roku, ale nie znaleźli w nich oni wówczas (bo jak widać nie mogli) nawet śladu rezydencji Stalina.

Kolejnym niemieckim błędem podczas szykowanego na rok 1944 zamachu, wskazującym na jego całkowicie pozorowany przez sowieckie spec-służby charakter, było przygotowywanie zamachowców do ataku na "cadillaka" Stalina. Kremlowska baza transportowa oczywiście zawierała w latach 40. XX wieku zarówno Cadillaca, jak i ulubionego przez Stalina opancerzonego Packarda Twelve, dary od prezydenta Rooseevelta, ale do codziennego transferu dyktatora z Kremla do Dawydkowa przez całą wojnę służyły przede wszystkim - głównie ze względów bezpieczeństwa - opancerzone ZIS-y 101E Stalina, Opancerzone przy tym prawie dokładnie tak jak bardzo do nich podobne późniejsze spec-ZiS-y 115 z drugiej połowy lat 40 XX wieku.

ZiS-y 101E zostały zbudowane dla Stalina w moskiewskiej fabryce ZiS w roku 1939 w liczbie zaledwie dwóch egzemplarzy (Wikipedia ros., hasło ZiS). I były na co dzień używane przez Stalina między Kremlem a Dawydkowem właśnie z racji ich liczby: w jednym poruszał się Stalin, w drugim z reguły jego sobowtór. Także i to każe przypuszczać, że szykowany w roku 1944 niemiecki zamach musiał być od początku do końca sfingowany przez ludzi Berii: jedna niemiecka pancerzownica nie wystarczyłaby w żaden sposób do skutecznego pokrycia ogniem obu szybko poruszających się, w dodatku w kolumnie podobnych samochodów, ZiS-ów 101E. Aby skuteczny zamach mógł być choćby minimalnie prawdopodobny, granatniki musiałyby być więc co najmniej dwa, a bezpośrednia grupa dywersyjna tym samym minimum dwukrotnie liczniejsza.

Należy bowiem zaznaczyć, że identyfikacja dwóch pancernych ZiS-ów 101E Stalina i jego sobowtóra była tym trudniejsza, że z zasady poruszały się one na trasie stale obstawionej już w roku 1940 kilkuset funkcjonariuszami resortu Ławrientija Berii. W czasie wojny, do końca lat 40. i na początku lat 50. liczba ochroniarzy strzegących drogi Z Kremla do Dawydkowa doszła do 1200. Ponadto wódz zawsze jeżdził w kolumnie składającej się nawet z kilkunastu podobnych pojazdów. Oprócz pancernych ZiS-ów stanowiły ją wozy ochrony, przede wszystkim produkowane w ZSRR od roku 1936 a niemal identyczne jak wersja pancerna, standardowe czarne ZiS-y 101, wyposażone fabrycznie w środki łączności. Były to auta dość popularne w swej "cywilnej" wersji w przedwojennej Moskwie, 55 sztuk ZiS-ów 101 służyło nawet pod koniec lat 30. jako luksusowe moskiewskie taksówki, a do wybuchu wojny z Niemcami fabryka ZiS wypuściła ich w sumie już kilka tysięcy w rozmaitych wersjach i barwach. Były one przy tym, zwłaszcza w podstawowej czarnej wersji kolorystycznej, bliźniaczo podobne do swej opancerzonej modyfikacji, co dodatkowo utrudniałoby, a w praktyce niemal uniemożliwiłoby potencjalnym zamachowcom pozytywną identyfikację auta ze Stalinem, a tym samym minimalizowałoby i tak już niewielkie prawdopodobieństwo powodzenia ewentualnej akcji[potrzebny przypis].

Zobacz też[edytuj]

Przypisy

  1. Laurence Rees: Złowroga charyzma Adolfa Hitlera. Miliony prowadzone ku przepaści, wyd. 2013, s. 316.
  2. Boris Sokołow: Polowanie na Stalina, Polowanie na Hitlera, wyd. polskie 2010, s. 7.
  3. Film dokumentalny Hitler i Stalin - Podobieństwo tyranów (tytuł oryginalny „Hitler & Stalin. Twin tyrants”).
  4. Richard Overy: Krew na śniegu. Rosja w II wojnie światowej, wydanie polskie 2009, s. 36.
  5. a b TVP, Bogusław Wołoszański: Sensacje XX wieku, odc. Stalin. Droga do władzy, cz. 1, 1993.
  6. a b c Bogusław Wołoszański: audycja Sensacje XX wieku w radiu Zet.
  7. a b c d e TVP, Bogusław Wołoszański: Sensacje XX wieku, odc. Operacja Zeppelin, 1998.
  8. Uważam Rze Historia, nr 6 (27) maj 2014, s. 7.
  9. Igor Witkowski: Nieznane operacje służb specjalnych III Rzeszy, wyd. 2007, s. 101-104.
  10. Igor Witkowski: Nieznane operacje służb specjalnych III Rzeszy, wyd. 2007, s. 100-101.