Zbrodnia gąsawska

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Szkic Jana Matejki z roku 1866 o tytule "Sejm w Gąsawie"

Zbrodnia gąsawska, nazywana także krwawą łaźnią w Gąsawie – nazwa wydarzeń, do których doszło jesienią 1227 roku w Gąsawie. Podczas zjazdu władców Leszka Białego, Henryka Brodatego i Konrada mazowieckiego doszło do najazdu Świętopełka pomorskiego na łaźnię, w której przebywali. Podczas ucieczki śmierć poniósł Leszek Biały.

 Zobacz też kategorię: Uczestnicy wiecu w Gąsawie 1227.

Śmierć Leszka Białego budzi zainteresowanie historyków, gdyż – pomijając okoliczności zabójstwa – stała się wydarzeniem zamykającym pewną epokę w dziejach Polski Piastów. Leszek Biały był bowiem ostatnim księciem krakowskim, który zachował resztki zwierzchnictwa nad pozostałymi Piastami.

Rozbieżności na temat śmierci Leszka dotyczą przede wszystkim kwestii zleceniodawcy i wykonawcy zabójstwa. W literaturze oskarżani są przede wszystkim Świętopełk pomorski i Władysław Odonic, ale także Władysław Laskonogi i Henryk Brodaty, co powoduje, że do podejrzanych zalicza się całą ówczesną rodzinę Piastów z wyjątkiem rodzonego brata Leszka – Konrada mazowieckiego i nie mieszającego się na ogół do spraw ogólnopolskich księcia opolskiego, Kazimierza I.

Problem jest też z określeniem celu zjazdu w Gąsawie (czy był to zwykły zjazd dzielnicowy, czy może spotkanie podczas wyprawy zbrojnej książąt przeciwko... w tym miejscu również mamy kilka możliwości do wyboru, w rachubę bowiem wchodzą Świętopełk, Władysław Odonic, czy też może obaj książęta naraz).

Historycy są w zasadzie zgodni tylko w kilku kwestiach: co do daty śmierci Leszka i że nastąpiła ona w okolicach Gąsawy (właściwie w odległym o ok. dwa kilometry w kierunku Gniezna Marcinkowie).

Podana poniżej próba rekonstrukcji wydarzeń nie musi więc w pełni odpowiadać prawdzie.

Usadowienie się Władysława Odonica w 1223 roku w Ujściu nad Notecią i w 1225 roku w Nakle skłoniły liczącego już grubo ponad sześćdziesiąt lat Władysława Laskonogiego do zacieśnienia stosunków z Henrykiem Brodatym i Leszkiem Białym. Ceną, za którą Leszek Biały zgodził się wspomóc Władysława Laskonogiego w walce z niewygodnym bratankiem, było zawarcie układu o przeżycie, na co książę gnieźnieński zgodził się tym chętniej, że krok ten odsuwał od dziedziczenia znienawidzonego bratanka.

Pomnik Leszka Białego w Marcinkowie Górnym

Leszek Biały wojowniczy jednak nie był, tak więc ostateczna konfrontacja odwlekała się w czasie i w końcu Laskonogi próbował działać na własną rękę. W 1227 roku poniósł niespodziewanie jednak klęskę pod Ujściem. Wtedy to Władysław Laskonogi zwrócił się do swoich sojuszników Leszka i Henryka z prośbą o pomoc. Leszek Biały zamiast ruszyć na wojnę zdecydował się użyć swego wpływu w celu polubownego zakończenia sporu obu Władysławów, zwołując zjazd międzydzielnicowy do Gąsawy, leżącej na terytorium księstwa wielkopolskiego, chcąc przy okazji rozwiązać sprawę krnąbrnego namiestnika Pomorza i sojusznika Odonica Świętopełka.

Z zainteresowanych książąt na zjazd nie przybyli główni obwinieni i sprawcy zjazdu Władysław Odonic oraz Świętopełk Pomorski, zjawili się za to liczni duchowni i świeccy wielmoże. Dzień rozpoczęcia zjazdu był z pewnością uroczysty, nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby uznać datę ustaloną przez Jana Długosza na dzień Świętego Marcina, tj. 11 listopada. Rozmowy z powodu nieobecności głównych przeciwników Laskonogiego przedłużały się coraz bardziej i książęta zaczęli obmyślać plany zbrojnego pozbycia się niewygodnych wrogów.

O tym wszystkim przez swoich ludzi informowany był zapewne Władysław Odonic, i kiedy na zjeździe postanowiono usunąć jego i Świętopełka, postanowił działać. Już wcześniej gdzieś na terenie księstwa ujsko–nakielskiego przygotowano doborowy oddział jazdy. Napad przeprowadzono w dniu 24 listopada wczesnym rankiem. Celem napastników od początku nie było porwanie książąt, lecz ich zamordowanie, o czym świadczą dotkliwe rany bezbronnego Henryka Brodatego, który zaskoczony w łożu ocalał tylko dzięki poświęceniu rycerza Peregryna z Wiesenburga, który zasłonił go własnym ciałem. Mniej szczęścia miał Leszek Biały, który przebywał w tym samym czasie w łaźni. Zdołał on wprawdzie z kilkoma towarzyszami dopaść koni i rozpocząć ucieczkę w kierunku Gniezna, ale we wsi Marcinkowo napastnicy go dopadli i tam zamordowali.

Prawdopodobnie głównym celem zamachowców pierwotnie mógł być Władysław Laskonogi, jednakże nie był on obecny osobiście na zjeździe, a jedynie przysłał swoich przedstawicieli. Jego nieobecność nie mogła pozostać niezauważona, ale jednak nie powstrzymała zamachowców, zatem nie chodziło tylko o jego osobę.

Teoria ta oczywiście musi pozostać tylko mniej lub bardziej prawdopodobną hipotezą, ale jak dotąd nikt nie dał lepszego wytłumaczenia dlaczego brak jakichkolwiek sankcji kościelnych czy politycznych wobec Odonica i Świętopełka za zabójstwo. Wprawdzie Odonic był w przeciwieństwie do swego stryja w dobrych stosunkach z episkopatem, nie tłumaczy to jednak zupełnie obojętności Kościoła wobec wydarzeń w Gąsawie, chyba że założymy, że wiadomości takowe były, tylko nie dochowały się do naszych czasów. Nie odejmuje to jednakże obu książętom brzemienia winy za śmierć księcia krakowskiego.

O tym, że o winie Władysława Odonica, choćby tylko moralnej, był przekonany Henryk Brodaty, może świadczyć układ z 1234 roku, w którym książę wielkopolski Władysław zobowiązuje się nie godzić na życie Henryka, lub jego syna, co nie jest zwyczajowo przyjęte przy zawieraniu układów politycznych.

Następstwa śmierci Leszka Białego były dla dziejów Polski niezwykle poważne, stały się bowiem przyczyną usamodzielnienia się Pomorza Gdańskiego. Żaden też z późniejszych książąt pomimo prób choćby Konrada Mazowieckiego, Władysława Laskonogiego, czy Henryka Brodatego nie sięgnął także już nigdy po władzę princepsa.

Literatura[edytuj]

  • Kujot Stanisław, Samodzielność książąt pomorskich i „Zbrodnia Gąsawska”, w: Warta 1, za 1875 rok, nr 24 – 25
  • Kłodziński Adam, Stosunki Laskonogiego z Odonicem 1202 – 1231, w: Księga pamiątkowa uczniów Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1900 (zwłaszcza s. 137 i następne)
  • Labuda Gerard, Śmierć Leszka Białego (1227), w: Roczniki Historyczne, rocznik LXI, za 1995, s. 7 – 35.
  • Mularczyk Jerzy, Od Bolesława Chrobrego do Bolesława Rogatki, Wrocław 1994, s. 115.
  • Semkowicz Aleksander, Zbrodnia Gąsawska, w: Ateneum, Pisma naukowe i literackie, t. III, Warszawa 1886, s. 328 – 348.
  • Smolka Stanisław, Henryk Brodaty. Ustęp z dziejów Polski Piastowskiej, Lwów 1872 (zwłaszcza s. 32 i następne)
  • Umiński Józef, Śmierć Leszka Białego, w: Nasza przeszłość, 2, 1947, s. 3 – 28.
  • Zachorowski Stanisław, Wiek XIII i panowanie Władysława Łokietka, w: Dzieje Polski Średniowiecznej, Kraków 1995 , s. 250 – 252.
  • Zientara Benedykt, Henryk Brodaty i jego czasy, Warszawa 1975, s. 232 i n.