Kartka miłości

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Kartka miłości
Une page d'amour
Autor Emil Zola
Miejsce wydania Francja
Język francuski
Data I wyd. 1878
Typ utworu powieść
poprzednia
W matni
następna
Nana

Kartka miłości (fr.Une page d'amour) – ósma część cyklu Rougon-Macquartowie, opublikowana w 1878, poświęcona losom Heleny Mouret - Grandjean oraz jej córki Joanny.

Treść[edytuj | edytuj kod]

Akcja utworu rozgrywa się w latach 1854-1855. Helena Mouret traci zmarłego po krótkiej chorobie męża i przenosi się na stałe do Paryża razem z jedenastoletnią Joanną, cierpiącą na nieznaną chorobę o psychicznym, dziedzicznym podłożu. Wkrótce po przyjeździe dziewczynka dostaje ataku choroby i zostaje uratowana przez sąsiada, doktora Deberle. Poznaje jego żonę, grupę jej przyjaciółek oraz bogatego znajomego, Malignona. Zauroczona z wzajemnością doktorem Deberle, ma kilkakrotnie okazję wyznać mu swoje uczucie, jednak początkowo nie ma odwagi. Do wyznania dochodzi w czasie zabawy dziecięcej, na której święci triumfy mała Joanna. Dla Heleny miłość to rzecz całkowicie nowa - jej związek z poprzednim mężem był nieudany i oparty jedynie na uczuciu szacunku. Oboje zbliżają się do siebie w czasie kolejnych ataków choroby córki Heleny, kiedy tylko jej matka i doktor zajmują się nią.

Mała Joanna zaczyna jednak być zazdrosna o miejsce doktora w życiu jej matki i doprowadza w końcu do zerwania bliskich kontaktów. Zaczyna szantażować matkę, źle reaguje na jej prywatne spotkania i wyjścia z domu. Tymczasem Helena dostrzega rodzący się romans między Julią Deberle a Malignonem i postanawia ostrzec przyjaciółkę przed odkryciem przez męża. W dniu, gdy Helena ratuje dwoje kochanków przed zdemaskowaniem, sama pierwszy raz oddaje się doktorowi. W tym czasie Joanna, zazdrosna i znerwicowana, przeziębia się świadomie wychylając się przez okno, a po trzech tygodniach umiera. Helena, obwiniając się o śmierć dziecka, wyjeżdża z Paryża i wychodzi za mąż za starego znajomego, który już wcześniej darzył ją uczuciem.

Rola powieści i jej cechy[edytuj | edytuj kod]

Zola, planując kształt cyklu jeszcze przed rozpoczęciem prac, celowo umieścił Kartkę miłości między dwiema szczególnie wstrząsającymi powieściami - W matni oraz Naną. Miał zamiar w ten sposób rozładować napięcie psychologiczne oraz nie dopuścić do tego, by okropności życia niższych warstw społecznych przesłoniły zamierzone przesłanie filozoficzne, bynajmniej nie pełne pesymizmu [1]. Podobną funkcję będzie zresztą w dalszej części cyklu spełniać Radość życia oraz Marzenie. Pod względem zawartości Kartka miłości, zwłaszcza w postaci zblazowanej żony doktora Deberle, zapowiada natomiast Kuchenne schody - powieść całkowicie poświęconą mieszczaństwu.

Niektórzy badacze są zdania, że opis matki cierpiącej przy łóżku umierającej córki wywodzi się z wspomnień Zoli z dzieciństwa, związanych z chorobą i śmiercią jego ojca, zmarłego na zapalenie płuc, gdy przyszły pisarz miał 7 lat [2], a sama Helena Grandjean ma wiele cech jego matki[3]. Helena jest zresztą jedyną bohaterką, której psychologia została w utworze szerzej nakreślona - bohaterka ta dominuje nad konstrukcją dzieła, inne postacie - nawet Deberle - funkcjonują niejako "obok niej", nie zostają pogłębione.

Kartka miłości wykorzystuje również elementy metody impresjonistycznej - wyraźne zwłaszcza w opisach Paryża, które cyklicznie pojawiają się w utworze, zaś wygląd miasta odbija stany duszy bohaterki.

Recepcja[edytuj | edytuj kod]

Kartka miłości została dobrze przyjęta przez krytykę, mile zdziwioną czasowym przynajmniej porzuceniem przez Zolę tematów stricte społecznych. Z kolei współcześni mu pisarze dziwili się tej nagłej przemianie i krytykowali powieść za nadmiar opisów.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

H. Suwała, Emil Zola, Wiedza Powszechna, Warszawa 1968

Przypisy

  1. G. Robert, Emil Zola. Ogólne zasady i cechy jego twórczości, Warszawa 1968, Państwowy Instytut Wydawniczy, s.111
  2. Armand Lanoux, Dzień dobry mistrzu, s.23, Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy 1957
  3. H. Suwała, Emil Zola, Wiedza Powszechna, Warszawa 1968, s.10