Hurysa

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Hurysy (arab. حورية ḥūriyya – wolna) – według wierzeń muzułmańskich to wiecznie młode i piękne dziewice, które stanowią w raju małżonki wiernych:

A tych, którzy uwierzyli i czynili dobro, wprowadzimy do Ogrodów; gdzie w dole płyną strumyki. Będą oni tam przebywać na wieki, nieśmiertelni. Będą tam mieli małżonki bez skazy. I wprowadzimy ich do cienia cienistego. (4:57)

Według hadisów hurysy, kobiety idealne, mają po 33 lata, są duchowo i cieleśnie nieskazitelne (czyste jak perły ukryte), są personifikacją dobrych uczynków z wypisanym na piersi imieniem Allaha. Są wiecznie piękne i młode, mogą odnawiać swoje dziewictwo. Każdy muzułmanin w ogrodzie Dżannah może mieć do 72 hurys i zależnie od jego woli będą one (lub nie będą) rodzić dzieci, osiągające pełną dojrzałość w ciągu godziny. Często uważane w literaturze islamu za alegorię mistycznych uniesień, rozumu i przymiotów Boga.

Christoph Luxemburg, badacz Koranu, wysunął tezę, że legenda o hurysach wzięła się z błędnego zrozumienia słowa hur, które przetłumaczono z arabskiego jako hurysy, podczas gdy po syriacku oznacza to białe rodzynki[1].

Hurysy w kulturze Zachodu[edytuj | edytuj kod]

Hurysy zostały wspomniane w poemacie Juliusza SłowackiegoBeniowski” (Pieśń III):

Juz widział dziesięć przynajmniéj Andromed
Do skał przykutych srogimi żelazy,
Z warkoczem, który wisi jak u komet –
Miłe nadzwyczaj w młodości obrazy!
Młodość albowiem świeża – jak Mahomet
Panteistyczną jest i wszystkie głazy
Zmienia w kobiety, w ogień topi kruszce,
Huryski widzi zamiast ziarnek w gruszce.

Do tego motywu odwołuje się również Jacek Kaczmarski w piosence Źródło wszelkiego zła[2]:

Unicestwić, pozarzynać,
Wobec śmierci się nie wahać
Biorąc z sobą poganina
W wielkim hołdzie dla Allacha.
By pijane rozpasanie
Wieczność trwało w tamtym świecie -
Trup z hurysą na kolanie
Prorokowi służył przecież!

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Francis Wheen: Jak brednie podbiły świat. Warszawa: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, 2005, s. 331, ISBN 83-7319-697-8
  2. tekst utworu w serwisie kaczmarski.art.pl