Most do Terabithii (powieść)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Most do Terabithii
Bridge to Terabithia
Autor Katherine Paterson
Miejsce wydania  Stany Zjednoczone
Język angielski
Typ utworu literatura młodzieżowa

Most do Terabithiipowieść psychologiczno-obyczajowa dla młodzieży, napisana w 1977 roku przez Katherine Paterson. Jest to powieść o przyjaźni i dorastaniu, a także mierzeniu się z różnymi problemami. Autorka pisząc tę powieść, wzorowała się na przeżyciach własnego syna, który też stracił bliskiego przyjaciela.

Opis fabuły[edytuj | edytuj kod]

Jess Oliver Aarons ma jedenaście lat i mieszka w Lark Creek na prowincji Stanów Zjednoczonych z rodzicami. Ma cztery siostry: dwie starsze Ella i Brenda zajmują się tylko ciuchami, kosmetykami i chłopakami, najmłodsza, czteroletnia Joyce Ann jest strasznie płaczliwa i psotna. Jedyną osobą z rodzeństwa, która go kochała, a wręcz uwielbiała i traktowała jak autorytet, była sześcioletnia Maybelle. Matka musi zajmować się najmłodszą córeczką i ma całe gospodarstwo na głowie. Ojciec nie ma czasu dla Jessa, a wręcz unika syna, rozpieszcza dwie młodsze córki, lecz nie potrafi okazać uczucia synowi, co Jessa bardzo smuci. Na chłopaka spadają najróżniejsze obowiązki, najważniejszym obowiązkiem jest dojenie krowy, Panny Bessie. Największą pasją Jessa jest rysowanie obrazków w zeszycie. Nikt nie popierał jego ambicji rysowniczych, poza małą Maybell i panną Edmunds, nauczycielką muzyki. Panna Edmunds była potajemną miłością Jessa, chłopak się w niej zakochał i marzył, że kiedyś będą mogli być razem.

Pewnego razu do sąsiedniego domu wprowadzili się nowi mieszkańcy. Byli to państwo Burkowie. Mieli oni córkę, Leslie, która była w wieku Jessa. Chłopak spotkał ją przypadkiem pod koniec wakacji. Wymienili kilka zdań, ale dziewczyna nie wywarła na nim zbyt dobrego wrażenia. Przede wszystkim miała ona dziwaczne ubranie: kurtka, dżinsy, kolorowe buty, włosy ostrzyżone na krótko. Do drugiego spotkania Leslie i Jessa doszło w szkole: dziewczynka została przydzielona do jego klasy. Jej ławka została dostawiona do biurka wychowawczyni, pani Mayers (nazywanej przez uczniów Potwora Mayers), co symbolizowało w szkole bycie ulubieńcem pani Mayers, a jej ulubieńcy nie byli lubiani przez kolegów i koleżanki.

Ulubioną lekcją dla uczniów była lekcja muzyki, która odbywała się tylko w piątki. Prowadziła je sympatyczna panna Julia Edmunds, którą lubili wszyscy uczniowie, nawet Ci, którzy się do tego nie przyznawali. Panna Edmunds była młoda, zwariowana, wesoła i uśmiechnięta. Bardzo lubiła Jessa i Leslie, popierała talent Jessa do rysowania rysunków i zachęcała go do dalszych działań. Zaś na jej lekcjach panował gwar, hałas z różnych instrumentów, ale było sympatycznie. Uczniowie wkoło popisywali się swoją pogardą dla panny Edmunds, ale tak naprawdę wszyscy uwielbiali jej lekcje i z zapartym tchem czekali chwili, kiedy ich nauczycielka od muzyki wejdzie do pokoju nauczycielskiego (tam odbywały się lekcje) i będą mogli znowu grać na swych ulubionych instrumentach.

Drugą pasją Jessa obok rysownia były biegi lekkoatletyczne. Chłopak przygotowywał się do nich bardzo skrupulatnie. Ćwiczył codziennie rano. Także, kiedy podczas przerwy, rozegrały się wyścigi, Jess wziął w nich udział. Jako jedyna dziewczyna startowała Leslie. Chłopak był już niemalże na mecie, ale w ostatniej chwili wyprzedziła go Leslie. Wygrała ona wszystkie biegi. Jess był na nią za to tak wściekły, że kiedy dziewczyna podeszła do niego z wyciągniętą ręką, on odszedł wściekły. Dopiero kilka dni po tym wydarzeniu, Jess doszedł do wniosku, że właściwie można się zaprzyjaźnić. W ten sposób Leslie i Jess zostali przyjaciółmi.

Któregoś dnia pani Mayers odczytała pracę Leslie Burke o jej ulubionym hobby - pływaniu z akwalungiem. Było ono wspaniałe, więc dziewczynka dostała najwyższy stopień. Na tej samej lekcji pani Mayers nakazała dzieciom, by obejrzały w telewizji program o pewnym badaczu i napisali o nim wypracowanie. Leslie wtedy przyznała się, że nie może obejrzeć tego programu, gdyż u nich w domu nie ma telewizji. Nauczycielka powiedziała więc, że Leslie może napisać o czymś innym, ale koledzy i koleżanki zaczęli z niej szydzić. Dziewczynka się tak zasmuciła, że nie chciała z nikim rozmawiać, nawet z Jessem. Tego samego dnia, po lekcjach, Leslie była nadal tak smutna, że nie zauważyła, iż usiadła na miejscu ósmoklasistki Janice Avery. W ostatniej chwili Jess wyrwał Leslie z zadumy i przyciągnął na siedzenie obok siebie, co uchroniło dziewczynkę od bójki z Janice. Dzięki tej przygodzie ich przyjaźń się zacementowała.

Jess i Leslie często się nawzajem odwiedzali, co spowodowało, że Ella i Brenda od razu wzięły Leslie na języki i nazywali ją złośliwie narzeczoną Jessa. On jednak się tym nie przejmował.

Któregoś dnia Jess i Leslie wybrali się do starego lasu. Leslie musiała wcześniej przekupić Maybelle wycinankami z lalek, żeby nie poszła za nimi. W lesie płynął mały potok, nad nim rosło wielkie drzewo, na jego gałęzi wisiał sznur. Leslie wymyśliła, że za pomocą tego sznura można dostać się do magicznej krainy Terabithii, której oni byli władcami. Leslie miała ogromną wyobraźnię, więc wymyślała wiele rzeczy w szybkim tempie. Jess wiele razy jej tego zazdrościł. Nie czytał tak wiele, gdyż jedyną książką w jego domu była Biblia. Leslie więc pożyczyła mu Opowieści z Narnii, żeby dowiedział się, jak wygląda magiczna kraina, by mógł ją sobie wyobrazić i namalować. Król i królowa Terabithii (bo tak się teraz tytułowali Jess i Leslie) zbudowali sobie swoją fortecę, którą stał się stary domek na drzewie, uzupełniony różnymi przedmiotami. Tam spędzali wesoło czas, rozmawiając o różnych sprawach. Leslie też opowiedziała Jessowi wiele książek, które czytała, m.in. Moby Dicka i Hamleta. Często też odbywali walkę z niewidzialnymi dla innych ludzi wrogami Terabithii.

Największym wrogiem Leslie i Jessa była ósmoklasistka Janice Avery. Często dręczyła ona młodszych uczniów, np. stając przy drzwiach do toalety i zmuszając dzieciaki do płacenia cukierkami lub pieniędzmi za skorzystanie z niej. Leslie od razu upatrzyła ją sobie na wroga nr 1, którego należy zniszczyć. Raz Janice przewróciła się w autobusie i zwaliła winę na Jessa. Jess musiał wracać do domu pieszo. Leslie wyjaśniła przyjacielowi, że z takimi ludźmi należy walczyć i im się nie dać. W końcu jednak Janice przeciągnęła strunę ich cierpliwości. Stało się to, gdy Maybelle dostała od ojca biszkopta. Opowiadała o tym bardzo głośno swojej koleżance. Usłyszała to Janice, która ukradła ciasto dziewczynce. Maybelle pobiegła na skargę do Jessa, żądając, by jej brat zbił Janice. Jess nie chciał tego robić, gdyż wiedział, że dyrektor za pobicie dziewczyny wyrzuci go ze szkoły. Leslie też o tym wiedziała, więc kiedy siedzieli oboje w Terabithii, naradzili się, jak zemścić na Janice. Jess wiedział, że wszystkie ósmoklasistki kochają się w Willardzie Hughesie. Leslie więc podyktowała mu list do Janice, napisany niby przez Willarda. W liście tym było wyznanie miłości i prośba o spotkanie po szkole. Jess następnie na przerwie podłożył list do zeszytu Janice, w czym pomogła mu Leslie, stojąca na czatach (odciągnęła ona nauczycielkę, która chciała wejść do klasy). Plan zadziałał i Janice czekała na randkę zupełnie niepotrzebnie, gdyż Willard się nie zjawił, a ona nie zdążyła na autobus. W dodatku opowiedziała o tym swoim koleżankom, więc dowiedzieli się o tym wszyscy. Zemsta się dokonała, pomimo tego, że Jess miał pewne wątpliwości co do jej słuszności.

Na Boże Narodzenie wszyscy w rodzinie Aaronsów ciułali pieniądze, by kupić kilka drobnych upominków. Jess, Ella i Brenda złożyli się razem na mówiącą lalkę dla Maybelle. Był również prezent dla Joyce Ann. Jess nie wiedział jednak, co miałby podarować Leslie. Na szczęście przyszło natchnienie, kiedy jechał autobusem. Zobaczył ogłoszenie, że można adoptować za darmo szczeniaka. Wybrał jednego: małego kudłacza, i w Wigilię podarował go Leslie, kiedy wybrali się do Terabithii. Leslie nazwała go książę Terrien (używała jednak często skrótu KT) i mianowała go na strażnika ich krainy. Ponieważ jednak był on zbyt swawolny, więc nadała mu też funkcję błazna, zaś imię zachowała, stwierdzając łaskawie, że nawet książę może być głupi. Jess zaś otrzymał od Leslie zestaw do malowania. Wieczorem Wigilia w rodzinnym gronie niezbyt się udała. Ojciec kupił Jessowi tor wyścigowy i samochodziki, ale nie jeździły one zbyt dobrze, co rozdrażniło pana Aaronsa. Jess spędził nieco czasu z Maybelle, której pomagał przy lalce, w końcu wymknął się, by wydoić Pannę Bessie i w oborze spotkał się z Leslie i znów wszystko było w porządku.

Na wiosnę państwo Burkowie napisali nową książkę (rodzice Leslie byli bowiem pisarzami), więc postanowili za zarobione pieniądze nieco przerobić dom. Leslie im pomagała, więc nie odwiedzała tak często z Jessem Terabithii. Chłopak poczuł się zazdrosny, czuł, że ojciec Leslie chce mu ją zabrać. W dodatku dziwiło go to, że Leslie traktowała rodziców jak przyjaciół, mówiła do nich po imieniu, zwierzała się im itp. Jessa bardzo to dziwiło, sam bowiem nie miał najlepszych kontaktów z ojcem. W końcu Leslie zrozumiała, czemu Jess przestał ich odwiedzać, choć wcześniej robił to często. Podroczyła się z nim i znów ich odwiedził. Nawet parę razy pomagał w przeróbce domu. Ojciec Leslie traktował go jak równego sobie, kazał, by Jess mu mówił po imieniu (co z początku chłopaka krępowało), a w dodatku okazało się, że nawet Jess umie czegoś nauczyć ojca Leslie. Także chłopak zrozumiał, że niepotrzebnie był uprzedzony do Billa Burke i pomógł Leslie i jej rodzicom w pomalowaniu pokoju na złoty kolor.

Kiedyś Leslie usłyszała, że w łazience dziewczyn ktoś strasznie płacze. Wydawało się, że to była Janice. Jess namówił przyjaciółkę, by poszła tam i sprawdziła, co się dzieje. Leslie nie bardzo przejmowała się problemami swego wroga, ale wreszcie uległa i poszła z nią pogadać. Wróciła zadowolona. Potem, kiedy byli w Terabithii, opowiedziała Jessowi wszystko. Okazało się, że Janice jest bita przez swojego ojca i niedawno opowiedziała o tym swoim tzw. przyjaciółkom, które rozniosły to wszystko po całej szkole. Teraz wszyscy się śmieją z Janice. Leslie poradziła jednak swej niedawnej nieprzyjaciółce, by udawała, że nie wie, o czym wszyscy mówią. I tak w końcu kiedyś przestaną.

Maybelle coraz bardziej interesowała się sprawami Jessa i Leslie. Raz nawet ich śledziła, do czego bezczelnie się potem Jessowi przyznała. Brat jednak zmusił ją szantażem, żeby niczego nigdy nie powiedziała nikomu. Zmusił ją również do przysięgi na Biblię, że więcej za nim nie pójdzie wbrew jego woli.

Na Wielkanoc panowało straszne napięcie u Aaronsów. Pan Aarons został zwolniony z pracy, co oznaczało, że wszyscy muszą ograniczyć wydatki. Państwo Aaronsów szykowali się również na wycieczkę do kościoła, który odwiedzali raz do roku na Wielkanoc (co było przyczyną ostrzej sprzeczki pomiędzy panią Aarons a pastorem). Leslie, która jeszcze nie była w kościele, poprosiła Jessa, żeby ją zabrał ze sobą, zaś na argument, że w spodniach jej nie wpuszczą, odpowiedziała, że ma kilka sukienek na niezwykłą okazję. Jess więc ubłagał matkę, by Leslie mogła jechać z nimi. Podczas wycieczki Leslie przeszła jakby metamorfozę. W sukience wyglądała ślicznie, była miła i grzeczna do wszystkich, zwłaszcza do państwa Aarons. W kościele największe przedstawienie odstawiły Ellie i Brenda swoją dziwną chęcią zwrócenia na siebie powszechnej uwagi. Leslie jednak cały czas była grzeczna. W drodze powrotnej rozegrała się rozmowa pomiędzy Leslie, Jessem a Maybelle. Leslie usłyszała historię o Jezusie i bardzo się jej ona spodobała. Maybelle powiedziała, że historia ta nie jest piękna, ale straszna, do tego Jess poparł siostrę stwierdzeniem, że Bóg kazał umrzeć Jezusowi za grzechy wszystkich ludzi. Leslie powiedziała, że nie wierzy, żeby Bóg był tak okrutny, a nawet jeśli tak jest napisane w Biblii ona nie musi w to wierzyć. Maybelle zawołała wręcz z pasją, że jeśli się nie wierzy w Biblię, to pójdzie się do piekła. Zapytała również Leslie, czy myślała, co z nią się stanie, jeśli umrze? Dzieci nie wiedziały, że wkrótce to pytanie wróci do nich.

Z wiosną padało coraz częściej. Mały potoczek rozdzielający Terabithię od normalnego świata się zamienił w rzekę. Jess bał się teraz chodzić do Terabithii, ale szedł z Leslie, gdyż wstydził się jej powiedzieć, że on, król Terabithii, się czegoś boi. Jedna z ich wycieczek w deszczowy dzień była całkiem ciekawa. Król i królowa Terabithii poszli sprawdzić, czy jakiś demon nie rzucił klątwy na ich królestwo. Wyprawa ta jednak zakończyła się rozporządzeniem królowej Leslie, że oboje pójdą do króla Jessa obejrzeć telewizję.

Następnego dnia Jess postanowił, że tego dnia nie pójdzie do Terabithii i już. Wiedział, że Leslie to zrozumie. Tego dnia Maybelle zawołała go do telefonu, gdyż dzwoniła jakaś pani. Była to panna Edmunds, nauczycielka muzyki. Wybierała się ona do Waszyngtonu i chciała wziąć ze sobą Jessa, by mógł on zwiedzić muzeum Smithsonian. Jess wyciągnął u zaspanej mamy pozwolenie i pojechał tam z panną Edmunds. Chciał nawet zaproponować, żeby wziąć Leslie ze sobą, ale jakiś głosik w jego głowie namówił go, by tego nie robił. Jess i panna Edmunds zwiedzili najpierw galerię sztuk pięknych, potem zjedli drugie śniadanie, a następnie poszli do muzeum. To był cudowny dzień dla Jessa. Jednakże, kiedy wrócił do domu, zastał wszystkich zapłakanych. Okazało się, że Leslie nie żyje, rodzice zaś sądzili, że Jess także zginął. Chłopak nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. Leslie nie żyje? Jak to możliwe?

Sprawa była prosta, Leslie nie zastała Jessa w domu, więc poszła do Terabithii sama. Lina, na której leciała do swojej krainy pękła, a ona wpadła do wody, uderzyła się głową o dno i utopiła się. Jess dowiedziawszy się o tym wybiegł przerażony z domu na deszcz, na szczęście ojciec dogonił go samochodem i zabrał do domu. Chłopak płakał cały wieczór, obudził się dość późno, przypomniało mu się dopiero wtedy, że nie wydoił krowy, na szczęście ojciec go w tym wyręczył. Matka przygotowała Jessowi naleśniki, które ten jadł zawzięcie, co Brenda skomentowała złośliwie, że śmierć jego dziewczyny w ogóle go nie obeszła. Potem Jess z rodzicami poszli do państwa Burke, by złożyć im kondolencję. Byli tam też dziadkowie Leslie. Bill Burke podziękował Jessowi, że był dla Leslie prawdziwym przyjacielem. Przyznał się także, że już dokonano kremacji zwłok Leslie, co Jessa bardzo oburzyło.

Wściekł się, że nie pozwolono mu zobaczyć jej ostatni raz. Zdenerwowany wrócił biegiem do domu, uderzył w twarz Maybelle (kiedy ta zapytała go podniecona, czy widział ciało Leslie) poszedł po farby, jakie otrzymał od Leslie i utopił je w potoku. Zastał go przy tym ojciec. Po raz pierwszy w życiu przytulił on syna i pocieszył go. Jess bał się, że Leslie pójdzie do piekła za brak wiary w słowa Biblii, ale ojciec wyjaśnił mu, że na pewno tak się nie stanie. Wieczorem wszyscy byli dla niego mili (oprócz dąsającej się ciagle Maybelle).

Następnego dnia Burkowie pojechali do Pensylwanii, by przygotować wszystko do przeprowadzki. Poprosili Jessa, by zajął się na kilka dni Księciem Terrienem. Jess poszedł z psem do Terabithii (tym razem linę zastąpiła im ogromna gałąź), by dokonać symbolicznego pogrzebu Leslie. Chłopak uplótł wieniec pogrzebowy i zawiesił go na drzewie. Chwilę później usłyszał wołanie o pomoc. Była to Maybelle, która poszła za nim i teraz utknęła na gałęzi i nie mogła zejść, a potok płynął pod nią rwącym nurtem. Na szczęście Jess uratował siostrzyczkę, a kiedy ta zaczęła płacząco przepraszać go, że złamała obietnicę i poszła za nim, gdyż bała się o niego, przytulił ją, pocieszył i razem wesoło wrócili do domu.

W szkole wyglądało tak, jak gdyby nic się nie zmieniło. Ale niestety, Leslie zniknęła. Wszyscy to odczuli. Panowała powszechna żałoba. Jess oburzył się najbardziej, kiedy zobaczył, że ktoś już usunął ławkę Leslie z klasy. Także, kiedy pani Mayers kazała im wstać do zaśpiewania hymnu, Jess siedział w miejscu. Nauczycielka kazała mu wyjść za drzwi i poczekać na nią. Jess spodziewał się bury, ale otrzymał wyrazy współczucia od pani Mayers, która wiedziała, jak to jest, kiedy się straci kogoś bliskiego, gdyż sama straciła męża.

W końcu Burkowie dokonali ostatecznej przeprowadzki do Pensylwanii. Podarowali Jessowi wszystkie książki Leslie oraz jej sprzęt do malowania (jeszcze piękniejszy niż ten, co miał Jess). Zabrali jedynie Księcia Terriena. Jess poprosił ich również o deski z werandy. Z tych desek zbudował porządny most do Terabithii. Także kiedy Maybelle poszła za nim zobaczyć, co robi (co on oczywiście przewidział) założył jej wieniec z kwiatów na głowę i wprowadził do Terabithii jako nową królową.

Bohaterowie[edytuj | edytuj kod]

Jesse Oliver Aarons - główny bohater; jedenastoletni chłopiec, uczeń piątej klasy, mieszkaniec Lark Creek w pobliżu Waszyngtonu. Wychowuje się jako jedyny chłopak wśród czterech sióstr. Na niego spada większość obowiązków (np. dojenie krowy). Ma jasną grzywkę opadającą na czoło oraz długie - jak na ten wiek - nogi. Jest szczupły i bardzo zwinny, wysportowany. Aby stać się najszybszym biegaczem w szkole, codziennie uparcie trenuje. Jesse jest spokojny, poważny, i ma niezwykle silną wolę. Jest też inteligentny i bystry, choć często marzy i "buja w obłokach" co nie podoba się nauczycielce pani Mayers, ani jego ojcu. Jego pasją jest malowanie.

Jesse to wspaniały, odważny przyjaciel. Przyjaźni się z dziewczynką, mimo presji ze strony kolegów, ich docinków i złośliwych uwag. Jesse przeżywa też pierwsze zauroczenie miłosne - do swej nauczycielki, panny Julie Edmunds. Przy niej czuje się bardzo niepewnie, ale cieszy go jej obecność. Boi się swego uczucia, nie wyjawia go nigdy nikomu. Kiedy panna Edmunds proponuje go, że weźmie go do muzeum, jedzie tam chętnie, zachowując się nieco egoistycznie, nie biorąc ze sobą Leslie, co stało się przyczyną tragedii.

Jesse nie ma zbyt dobrych kontaktów nie tylko z rówieśnikami, ale także z własnym ojcem. Boli go to, że ojciec nie umie okazać mu uczuć, które okazuje jego młodszym siostrom. Pomimo tego nie mści się na małej Maybell, lecz kocha ją bardzo, choć jest czasem wobec niej niemiły. Mała siostrzyczka jest dla niego bardzo ważna, o czym świadczy fakt, że odważnie uratował jej życie w lesie, narażając też swoje, a potem czyni z Maybell nową władczynię Terabithii i podobnie jak kiedyś jego Leslie, tak on Maybell uczył o magicznej krainie. Chłopak jest dobry i wrażliwy, choć czasami ogarniają go egoistyczne myśli.

Po śmierci Leslie Jess jest załamany, ma do niej żal. Jest wtedy rozgoryczony na cały świat, zwłaszcza na rodziców Leslie: uważa, że nie kochali oni córki, skoro zabrali ją ze szkoły, gdzie jej było dobrze, i przenieśli ją tutaj, gdzie była wyśmiewana. Był również wściekły, że państwo Burke skremowali ciało Leslie, nie pytając go o zdanie, ani nie pozwalając mu ją zobaczyć ostatni raz. Ze złości wyrzuca nawet do wody zestaw do malowania, który dostał od Leslie. Ale to wszystko świadczy tylko o jego dobroci i wrażliwości, oraz o tym, jak bardzo kochał swoją przyjaciółkę.

Po tym wszystkim jednak szybko zrozumiał, że nadszedł czas, aby pójść dalej. Leslie nie ma, więc on musi poznać świat za nich oboje. Musi oddać światu w pięknie i trosce to, co Leslie mu pożyczyła w wyobraźni i w sile. Zwycięża jego ogromny hart ducha. Ta tragedia sprawia, że chłopiec dojrzewa, dorasta. Jesse to postać pozytywna. Chłopiec zadziwia swą siłą woli i uporem w dążeniu do celu. Potrafi tez przegrywać. Jest bardzo dobrym i oddanym przyjacielem.

Leslie Burke - główna bohaterka, niespełna jedenastoletnia córka pisarzy, państwa Burków, którzy wprowadzili się do domu na starej farmie w sąsiedztwie Jesse’a. Zawsze chodziła ubrana w dżinsy, podkoszulek, sukienkę założyła tylko na Wielkanoc, z okazji mszy w kościele.

Leslie to energiczna, pełna werwy dziewczynka. Biegała szybciej od chłopaków ze szkoły, jest zwinna i wysportowana. Nie potrafi długo usiedzieć w jednym miejscu, ale jednocześnie potrafi się maskować. Jest dobrą aktorką i posiada niezwykłą inteligencję. Bardzo dużo czyta, interesuje się ochroną przyrody. To ona zapoznaje Jesse’a ze światem książek, opowiadając mu ich treść, np. Moby Dicka czy Hamleta, a także pożyczając mu Opowieści z Narni. Odznacza się niezwykle bujną wyobraźnią. To ona wymyśla Terabithię, opowiada niesamowite historie o olbrzymach, prowadzi wojny i potyczki, przyjmuje hołdy jako królowa Terabithii. Jest bardzo odważna, a w oczach Jesse’a - nieustraszona. Ta odwaga, w wręcz ryzykanctwo sprawia, że dziewczynka ginie w odmętach rwącej rzeki. Jest wesoła i dowcipna. To ona wymyśla sposób zemsty na Janice. Jest też wrażliwa, mimo niechęci do Janice pomaga jej w trudnych sytuacjach. Jest otwarta i szczera, bardzo ciekawa świata.

Leslie ma jednak swoja wady. O swej nowej szkole i jej uczniach, a nawet nauczycielach, wyraża się w sposób pogardliwy, jedyne osoby, jakie szanuje w szkole, to Jesse i panna Edmunds. Przypochlebia się dorosłym, jest wobec nich grzeczna i potulna, co nie oznacza jednak, że musi ich lubić. Dziwne jest również to, że nie zgodziła się wziąć Maybell do Terabithii, lecz woli ją przekupić wycinankami z lalkami, że mała nie poszła za nimi. Leslie posługuje się w swej magicznej krainie językiem niezwykle patetycznym i wzniosłym, co kontrastuje z jej wieloma prostackimi, a chwilami wręcz wulgarnymi wypowiedziami w świecie prawdziwym. Jest też zawzięta, nie spocznie, póki nie ukarze Janice za całe zło, jakie wyrządziła Jessowi i Maybell, a przy okazji i jej. Kiedy zaś wszyscy się z niej śmieją, że nie ma telewizora, dziewczynka płacze i nie odzywa się do nikogo, nawet do Jesse’a, który przecież nic jej nie zrobił, a nawet chciał pomóc (zaproponował, że może obejrzeć program telewizyjny, niezbędny do pracy domowej, u niego). Leslie kocha swych rodziców całym sercem, ale traktuje ich nie jak ludzi dorosłych, a raczej dobrych przyjaciół - o czym świadczy fakt, iż mówi do nich po imieniu i zwierza się im z różnych problemów, co bardzo dziwi Jesse‘a, który nie mógł pojąć, jak można "rozumieć rodziców".

Leslie to osoba, która sprawia, że świat staje się piękniejszy, nabiera barw. To dzięki niej Jesse nabiera odwagi, zauważa całe piękno świata. Była świetnym organizatorem psot i wspaniałym przyjacielem.

Maybelle Aarons (w książce May Bell) – młodsza i ukochana siostra Jesse’a, ma sześć lat i chodzi do pierwszej klasy. Swego jedynego brata kocha całym sercem i podziwia go. Lubi robić to co on i dąsa się, kiedy on ją odsuwa od siebie i Leslie. Jest przemądrzała i pyskata, a także nieco rozpieszczona, ale też słodka i kochana. Często droczy się z Jessem, ale uwielbia go, o czym świadczy fakt, że kiedy Janice ją okradła, to właśnie do Jesse’a przybiegła Maybelle ze skargą. Jest bardzo religijną dziewczynką, świecie wierzy w to, co jest napisane w Biblii. Na końcu powieści, tuż po tym, jak Jesse uratował ją przed utonięciem, zostaje wprowadzona przez brata do Terabithii jako nowa królowa.

Janice Avery – ósmoklasistka, największy wróg Jesse’a i Leslie, dziewczyna wysoka, silna i niesympatyczna. Nie znosiła dzieci i dokuczała im na każdym kroku, kradnąc im cukierki, ale stając przed drzwiami toalety i żądając zapłaty za korzystanie z niej. Raz potknęła się w autobusie i powiedziała, że to Jesse ją przewrócił, przez co chłopak wracał do domu pieszo. Innym razem ukradła Maybell ciastko, przez co mocno naraziła się Jessowi i Leslie, którzy zemścili się na niej, podkładając jej list miłosny napisany niby przez najładniejszego chłopaka w klasie. Janice czekała na chłopaka niepotrzebnie i spóźniła się na autobus. Wszyscy się z niej śmiali. Później wyszło na jaw, że ojciec ją bije i cała szkoła się o tym dowiedziała i drwiła sobie z niej. Wówczas pomocną dłoń wyciągnęła do niej Leslie, radząc jej, by udawała, że nie wie, o czym wszyscy mówią. Dzięki Leslie Janice zmieniła się na lepsze.

Julia Edmunds – nauczycielka muzyki, młoda i sympatyczna kobieta, bardzo lubi dzieci. Szczególnie polubiła Jesse’a i Leslie. Kiedyś była w Japonii i poznała tamtejsze legendy, które potem z wielką przyjemnością opowiada Jessowi. Chodziła ubrana w kolorową bluzkę i dżinsy, zamiast ust malowała sobie oczy (wszystkie te cechy wyglądu sprawiały, że śmiano się z niej). Grała amatorsko na gitarze. Złośliwi uczniowie nazywali ją "pacyfistką" i "hippiską", jednak wszyscy w głębi serca ją lubili. Na lekcjach panny Edmuds nie było zbyt wielu zasad: po prostu uczniowie robili dużo hałasu z instrumentów, uczyli się wesołych piosenek i dobrze się bawili. Lekcje z panną Edmunds odbywały się w piątki, trwały pół godziny i zawsze były w pokoju nauczycielskim. Panna Edmunds jako jedyna nauczycielka popierała talent Jesse’a do rysowania, chwaliła jego dzieła i zachęcała go do dalszych działań. Kiedy wybierała się w sobotę do muzeum zabrała ze sobą Jesse’a, gdyż wiedziała, że chłopakowi taka wycieczka się spodobała. Po tej wycieczce panna Edmunds znika z kart powieści, nie wiadomo, jak tak wesoła i nieco roztrzepana osoba przyjęła wieść o śmierci Leslie (w filmie widać, że była na pogrzebie Leslie, a na jej lekcjach panowała żałoba). Panna Edmunds była pierwszą miłością Jesse’a, chłopak był w niej zakochany, jednak nigdy nikomu, zwłaszcza jej, tego nie wyznał.

Pan Aarons - ojciec Jesse’a, człowiek ciężko pracujący na utrzymanie licznej rodziny. Rozpieszcza młodsze córki, ale nie umie okazać uczuć synowi, i to od chwili, kiedy ten się urodził, co Jesse bardzo przeżywa. Nie popiera również tego, żeby Jesse rozwijał talent do rysowania. W rzeczywistości bardzo kocha syna, o czym świadczy fakt, że kiedy Jesse ma żałobę po Leslie, ojciec wykonuje za niego obowiązki, a także pociesza go w skrajnej sytuacji.

Pani Aarons - matka Jesse’a, kobieta spokojna i opanowana, ale potrafi też się zdenerwować. Wydaje się pozbawioną uczuć osobą, jest to jednak bardzo błędne stwierdzenie. Zgadza się, żeby Leslie pojechała z nimi do kościoła, choć dziewczynka nie wywarła na niej dobrego wrażenia. Pociesza syna, gdy jego przyjaciółka ginie i karci starsze córki, gdy te dokuczają bratu.

Bill Burke - ojciec Leslie, pisarz, pisze o polityce, często wyjeżdża za miasto, żeby sprzedawać swoje książki. Za zarobione pieniądze dokonuje remontu mieszkania lub innych ważnych zmian. Kocha córkę całym sercem, jest jej przyjacielem. Z Jessem rozmawia jak z równym sobie, prosi go, by mówił mu po imieniu, radzi się w kilku sprawach. Jest człowiekiem bardzo dobrym i życzliwym, a także cudownym ojcem i mężem. Bardzo przeżył śmierć swej jedynej córki. Podziękował Jessowi, że był dla Leslie przyjacielem, podarował mu także książki i farby Leslie.

Judy Burke – żona Billa, matka Leslie, podobnie jak mąż pisze książki, ale powieści (o wszystkim, co ciekawe). Miła, sympatyczna i wrażliwa kobieta, ma bogatą wyobraźnię. Kiedy pisze książkę i ma wenę twórczą, wówczas chodzi rozmarzona i wygląda, jakby była gdzieś bardzo daleko. To ona zadecydowała, żeby pokój w ich domu pomalować na złoty kolor. Bardzo przeżyła śmierć swej jedynej córki. Na końcu powieści wraz z mężem wyjeżdża do Pensylwanii.

Pani Mayers – wychowawczyni piątej klasy nauczycielka Jesse’a i Leslie, osoba po czterdziestce, gruba, surowa i niesympatyczna. Na jej lekcjach panował porządek i dyscyplina, za przewinienia były zaś kary. Uczniowie jej nie lubili, nazywali ją złośliwie "Potwora Mayers". Pani Mayers nie lubiła uczniów (poza drobnymi wyjątkami, jak Leslie) i nie dążyła do tego, by być lubiana. Na końcu powieści Jesse odkrył, że pani Mayers jest w gruncie rzeczy osobą bardzo wrażliwą. Po śmierci Leslie, podczas lekcji, kiedy Jesse nie wstał do zaśpiewania hymnu, pani Mayers nie tylko go nie ukarała, ale i powiedziała, że współczuje mu i wie, jak się on musi teraz czuć, gdyż ona sama straciła kogoś bliskiego (męża). Jesse wówczas polubił ją, a nawet bardzo żałował, że w myślach nabijał się z pani i miał nadzieję, że nigdy się ona o tym nie dowie.

Ellie i Brenda Aarons – starsze siostry Jesse’a, rozkapryszone nastolatki, bardzo złośliwe i dokuczliwe. Ich brat przestał je interesować, gdy już nie mogły go ubierać i wozić w wózku dla lalek. Zajmują się tylko chłopakami, plotkami i kosmetykami. W domu zawsze chcą się wymigać od obowiązków. Często dogryzają Jessowi, oprócz tego niemal zawsze kłócą się między sobą. Obie siostry jednak różnią się pewnymi szczegółami. Brenda jest bardzo gruba i o wiele bardziej złośliwa do Jesse’a, Ellie natomiast chuda i potrafi czasami wzruszyć się. Kiedy Jesse zaprzyjaźnił się z Leslie, obie złośliwie nazywały ją "narzeczoną" Jesse’a, przy czym jednak Brenda była przy tym bardziej wredna. Gdy Leslie umarła, zaś Jesse dzień po jej śmierci jadł od mamy naleśniki, Brenda dokuczała mu złośliwie, że opycha się, jakby się nic nie stało, a śmierć jego dziewczyny w ogóle go nie obeszła, zaś Ellie tylko patrzyła na Jesse'a spokojnie i powiedziała cichym głosem: „Chłopcy nie płaczą, prawda mamo?”.

Joyice Ann – młodsza siostra Jesse’a, ma cztery latka (w filmie jest jeszcze niemowlęciem), jest psotliwa i bardzo płaczliwa, lubiła siadać Jessowi na plecy, gdy ten leżał na brzuchu i rysował, zaś kiedy na nią krzyknął, od razu płakała. Jesse i Maybelle nie zbyt lubili towarzystwo Joyice Ann i kiedy tylko mogli, unikali opiekowania się nią. Jesse, podejrzewał, że kiedyś tak jak on Maybelle, tak samo ona wprowadzi Joyce Ann do Terabithii.

Kontrowersje wokół książki[edytuj | edytuj kod]

Powieść "Most do Terabithi" zdobyła wielu czytelników, głównie dzięki filmowi nakręconemu przez twórców Opowieści z Narni. Jednakże powieść wzbudziła również kilka kontrowersji wokół niektórych tematów poruszanych w niej. Oto one:

  • Rodzice Jessa chodzili do Kościoła tylko raz do roku - na Wielkanoc. Spowodowane to było tym, że pani Aarons pokłóciła się z pastorem. Pomimo to nie przeszkadza to im wychowywać dzieci w religijności, co objawia się m.in. tym, że Jess i May Belle składają przysięgę na Biblię.
  • Leslie mówi do swoich rodziców po imieniu (Judy i Bill). Z książki wynika również, że Burke'owie to ateiści (autorka nie pisze tego wprost, ale można się tego domyśleć, gdyż Leslie mówi, że nigdy nie była jeszcze w kościele).
  • Jess pałał ogromną miłością do swojej nauczycielki, panny Edmunds. Marzył nawet, że jak dorośnie to będzie z nią żył jako mąż i żona
  • Leslie i Jesse używają czasem w powieści prostackiego, a dwa razy nawet wulgarnego języka
  • Główna bohaterka na końcu powieści umiera, łamiąc tym samym konwencje powieści przygodowej, że główny bohater nie może ginąć.
  • Kontrowersyjna niektórym czytelnikom wydaje się rozmowa o Bogu pomiędzy Jessem, Leslie i May Belle.

Ekranizacja[edytuj | edytuj kod]

Powstały dwie ekranizacje powieści: Most do Terabithi. Pierwsza dziś już jest niemal całkowicie zapomniana. Druga natomiast zdobyła ogromną popularność i zachęciła wielu widzów do przeczytania książki. W filmie wprowadzono kilka zasadniczych zmian: Leslie jest postacią właściwie bez skazy (w książce taka nie jest), Joyce Ann to mały niemowlak (choć w książce ma już cztery latka), miłość Jessa do panny Edmunds nie jest pokazana dokładnie, przez co można się jej jedynie domyślać. Poza tym w filmie dużą rolę odgrywa wyobraźnia głównych bohaterów: są wyraźnie pokazani ich wrogowie w Terabithii, którzy są uosobieniem ich szkolnych wrogów, a także są też ukazani dobrzy mieszkańcy Terabithii (w książce takich stworów jak w filmie nie ma, zaś Leslie i Jess toczą raz walkę z niewidzialnymi wrogami, ale nie są Ci wrogowie opisani). Pomimo tych zmian film jest niezwykle ciekawie ukazany. W rolach głównych wystąpili: Josh Hutcherson jako Jess, AnnaSophia Robb jako Leslie, Bailee Madison jako Maybell i Robert Patrick jako pan Aarons.