Mury Sany

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Mury Sany
Le mura di Sana'a
Gatunek dokumentalny, krótkometrażowy
Data premiery 20 czerwca 1974 r.
Kraj produkcji Włochy Włochy
Język włoski
Czas trwania 13/16 min.
Reżyseria Pier Paolo Pasolini
Scenariusz Pier Paolo Pasolini
Główne role reżyser jako narrator
Zdjęcia Sebastiano Celeste,
Tonino Delli Colli
Montaż Tatiana Casini Morigi
Produkcja Franco Rossellini
Dystrybucja Radiotelevisione Italiana
Starożytne budowle w centrum Sana i tzw. Brama Jemenu.

Mury Sany (wł. Le mura di Sana'a) – włoski dokumentalny film krótkometrażowy w reżyserii Piera Paolo Pasoliniego nakręcony w 1974[1] roku. Narratorem filmu jest sam reżyser. Film został nakręcony w Sana, dzisiejszej stolicy Jemenu, na czarno-białej, 35 mm taśmie filmowej.

Dokument ten powstał podczas kręcenia zdjęć do filmu Kwiat tysiąca i jednej nocy. Ukazuje niszczejące ruiny starożytnego miasta wówczas Ludowo-Demokratycznej Republiki Jemenu i jest apelem rozpaczliwie nawołującym do ocalenia architektonicznych skarbów kultury[2]. Adresatem tego apelu jest UNESCO.

Projekt pochodzi z późniejszego okresu twórczości Pasoliniego. Krytycy wiążą go z coraz wyraźniejszym pesymizmem reżysera, który ujawniał się szczególnie w tekstach publicystycznych i przede wszystkim w filmie Salò, czyli 120 dni Sodomy[3].

Zamiary twórcy[edytuj | edytuj kod]

Główny powód, dla którego powstały "Mury Sany", jest taki sam jak w przypadku "Trylogii życia"; chodziło nam o utrwalenie na taśmie pewnych form istnienia. I nie chodzi tu nawet o poszczególne dzieła architektury, ale raczej o miasto jako całość, o dzielnice zamieszkane przez najuboższych, bo są najstarsze, jeszcze nie zmodernizowane. Podczas pracy nad "Kwiatem tysiąca i jednej nocy" gorzko rozczarowały mnie wszystkie cztery kraje, w których byliśmy: w Jemenie Północnym i Południowym, w Persji i Nepalu. Zniszczono wszystko, co przypominało przeszłość. W Nepalu i Jemenie wyczuwa się miejski snobizm, który przywodzi na myśl miasta Zachodu. Sami tubylcy nie chcą już żyć w ubóstwie. To oczywiście zrozumiałe, ale nie musi wcale oznaczać, że zrównuje się z ziemią całe miasta... Na pewno istnieje rozwiązanie pośrednie. Jeszcze do nich nie dotarło, że przepiękne budynki, które teraz burzą, żeby zrobić miejsce nowoczesności, za dziesięć lat mogą się okazać dla kraju źródłem dochodów, kiedy zacznie się rozwijać przemysł turystyczny. (...)
W dzisiejszych czasach nie ma kultury Wschodu i Zachodu, granice zatarły się już dawno temu. Teraz mamy jedną, wspólną, wszechogarniającą kulturę. Wiekowe mury miejskie miasta Sana są dla nas, Europejczyków, równie ważne, jak Wenecja i jej kanały.

− Pier Paolo Pasolini[3]

Przypisy

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]