Naprotechnologia

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Naprotechnologiakalka językowa angielskiego terminu NaProTECHNOLOGY (od słów Natural Procreative Technology) oznaczającego metodę określania płodności, opartą na modelu Creightona. Termin ropowszechnił się pomimo braku związków z technologią. Zwolennicy naprotechnologii są przekonani o jej sukcesach w leczeniu niepłodności, powołując się na źródła medyczne[1]. Terapeutyczne oddziaływanie naprotechnologii jest kwestionowane przez prof. M. Szamatowicza[2]. Metodą zainteresował się jednak dr T. Wasilewski, współpracownik wyżej wspomnianego profesora[3]. Natomiast stowarzyszenia pacjentów będących zwolennikami metod konkurencyjnych poddają w wątpliwość efektywność poczynań naprotechnologów[4], przy czym kwestionują również sposób interpretacji wyników badań klinicznych mających świadczyć o sukcesach terapeutycznych naprotechnologii.

Spis treści

[edytuj] Naprotechnologia a medycyna

Konflikty wokół możliwości terapeutycznych metody wynikają również z nieprecyzyjnej definicji pojęcia i zakresu dostępnych środków[potrzebne źródło]. Do naprotechnologii włączono wszystkie współczesne narzędzia medyczne (nowoczesne techniki diagnozy i leczenia takie jak laparoskopia[5], techniki laserowe, mikrochirurgia, metody antyzrostowe) z wyjątkiem zapłodnienia pozaustrojowego, z którego zrezygnowano ze względów etycznych. Powielanie metodologii konwencjonalnej medycyny w połączeniu z przedstawianiem naprotechnologii jako nowej metody konkurującej, a nawet lepszej, niż in vitro, jest przedmiotem krytyki środowiska medycznego[6].; podkreśla się m.in. brak naukowych opracowań dotyczących naprotechnologii – według prof. Rafała Kurzawy, kierownika oddziału rozrodczości Pierwszego Szpitala Klinicznego w Szczecinie, w recenzowanych czasopismach medycznych katalogowanych przez www.pubmed.org istnieje 28 tysięcy publikacji dotyczących in vitro i tylko jedna publikacja na temat naprotechnologii[6] (w którym wykazano jej skuteczność w leczeniu niepłodności taką, jak w przypadku bardziej inwazyjnych metod – jednak sami autorzy tych badań zwracają uwagę na potrzebę wykonania dalszych badań porównujących obie metody[1]).

Zdaniem prof. Mariana Szamatowicza naprotechnologia nie wnosi niczego nowego i oryginalnego do diagnostyki i leczenia niepłodności i jest pomysłem Kościoła, na sprawienie wrażenia, że ma alternatywę dla osób walczących z niepłodnością. A ta alternatywa polega na nadaniu naukowo brzmiącej nazwy i poruszaniu się w powszechnie stosowanej wiedzy, tyle że z wykluczeniem działań nieaprobowanych przez Kościół[2]. W odróżnieniu od metody in vitro, nieskuteczność leczenia niepłodności metodami naprotechnologii jest z góry przesądzona, gdy czynnik powodujący niepłodność leży po stronie mężczyzny (a zatem w prawie połowie przypadków).

[edytuj] Historia

Zasady naprotechnologii opracował prof. Thomas Hilgers z Nebraski w USA[7]. Rozwój naprotechnologii był wspierany także przez Watykan m.in. papieża Pawła VI, a szczególnie przez papieża Jana Pawła II podczas jego pontyfikatu[8].

Metoda rozwijała się początkowo w Stanach Zjednoczonych. W Polsce, na fali dyskusji wokół in vitro, jest propagowana szczególnie przez ośrodki katolickie, które szkolą lekarzy i instruktorów[9] tej metody w różnych ośrodkach, w tym także w USA, jak również przez specjalistów z zagranicy w Polsce[10].

Naprotechnologia jest uznawana wśród etyków katolickich jako ta, która szanuje godność człowieka i stanowi alternatywę dla zapłodnienia in vitro.

[edytuj] Stosowanie

Naprotechnologia jest metodą w całości naturalną, opierającą się na tzw. modelach płodności Creightona, polegającą na codziennych obserwacjach śluzu, temperatury, samopoczucia itd., podczas trwania całego cyklu miesiączkowego. Oprócz leczenia niepłodności naprotechnologia jest przydatna również przy problemie poronień nawykowych i ciąż zagrożonych[potrzebne źródło]. Przeciętna długość cyklu pełnej diagnostyki w naprotechnologi trwa 24 miesiące.

Wyniki leczenia tą metodą, są opisane m.in. w książce twórcy naprotechnologii[7] oraz w pracy Phila Boyle'a i Joego Stanforda[1]. Ciąża zakończona porodem wystąpiła w ponad 30% przypadków, w których inne, wcześniej stosowane techniki sztucznego zapłodnienia (w tym in vitro) nie dały rezultatu[11] [12]. Zaobserwowano również wyraźną korelację pomiędzy nieskutecznością naprotechnologii a liczbą wcześniejszych nieudanych prób sztucznego zapłodnienia.

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 Stanford JB., Parnell TA., Boyle PC. Outcomes from treatment of infertility with natural procreative technology in an Irish general practice. „Journal of the American Board of Family Medicine: JABFM”. 5 (21). Ss. 375–84. doi:10.3122/jabfm.2008.05.070239. PMID 18772291. 
  2. 2,0 2,1 Jeśli nie in vitro, to co? Na pewno nie naprotechnologia! (artykuł prof. Mariana Szamatowicza)
  3. [1] | "Naprotechnologia - wyzwania medyczne i etyczne współczesnej ginekologii"
  4. Co to jest naprotechnologia - materiały Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian".
  5. "Near-Contact" Laparoscopy - zastosowania w operacyjnej naprotechnologii
  6. 6,0 6,1 Sławomir Zagórski, Błogosławiona metoda artykuł w "Wysokich obcasach" (Dodatek do GW), 23.04.2009
  7. 7,0 7,1 Thomas W. Hilgers: The medical and surgical practice of NaProTechnology. Omaha (Nebraska): Pope Paul VI Institute Press, 2004. ISBN 0974414700. 
  8. http://www.popepaulvi.com/fellowship.htm
  9. http://www.magazynfamilia.pl/artykuly/Polscy_instruktorzy_naprotechnologii,758,76.html Polscy instruktorzy naprotechnologii]
  10. http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x16799/lublin-zakonczyl-sie-pierwszy-etap-nowego-w-polsce-kursu-naprotechnologii/ Lublin: Zakończył się pierwszy etap nowego w Polsce kursu naprotechnologii]
  11. Dane te nie dowodzą jednak wyższości żadnej z porównywanych metod m.in. dlatego, że w przypadku par całkowicie zdrowych ryzyko niepowodzenia zabiegu in vitro jest większe niż ryzyko nieudanej prokreacji metodami naturalnymi
  12. http://www.fertilitycare.net/documents/NPTafterfailedARTMOD15APR04_000.pdf

[edytuj] Linki zewnętrzne

Utwórz książkę
W innych językach