UFO w Emilcinie

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Polana w Emilcinie w 2006 roku – widok od strony północnej na miejsce, gdzie miał unosić się statek
Pomnik UFO w Emilcinie

Na mapach: 51°08′02.63″N 22°02′16.16″E / 51.1340639, 22.0378222 UFO w Emilcinie (lub Zdarzenie w Emilcinie) – tym mianem określa się relację mieszkańca wsi Emilcin, Jana Wolskiego, który twierdził, że 10 maja 1978 roku spotkał dziwne istoty oraz ich pojazd, kiedy wracał do domu przez las. Jest to jeden z najgłośniejszych w Polsce przypadków związanych z doniesieniami o spotkaniach z UFO i jego pasażerami.

Spis treści

[edytuj] Hipotetyczny przebieg wydarzeń

Tak zwane "wydarzenia w Emilcinie" są bezpośrednio związane z osobą Jana Wolskiego (ur. 29 maja 1907, zm. 8 stycznia 1990) prostego rolnika z podstawowym wykształceniem.

Wracając do domu wozem konnym przez las, 10 maja 1978 roku, ujrzał na drodze dwie dziwne postaci. Istoty były niewysokie (1,4-1,5 m. wzrostu), miały oliwkowo-zielone twarze, skośne oczy i wystające kości policzkowe. Ich ciała pokrywał czarny kombinezon, odsłaniający tylko twarze i dłonie. Na karku mieli swego rodzaju wybrzuszenia przypominające garby, zaś ich palce połączone były błoną pławną.

Istoty wskoczyły na wóz Wolskiego, jednak ten kontynuował jazdę, nie widząc w tym zachowaniu nic nietypowego, ponieważ takie zachowanie było zwyczajowe dla mieszkańców tych okolic. Zdziwiła go jedynie "mowa" pasażerów i nieproporcjonalnie duże obciążenie wozu. Wkrótce potem znaleźli się oni na polanie, gdzie Wolski ujrzał lśniący pojazd wielkości połowy autobusu, unoszący się ok. 5 m. nad ziemią, ku której spuszczona była swego rodzaju winda. Istoty poprosiły Wolskiego o zejście z wozu, po czym stanął on na windzie, która uniosła go do środka.

Obiekt posiadał w rogach coś w rodzaju świdrów i dochodził od niego niski dźwięk. Wkrótce potem Wolski znalazł się w pojeździe, gdzie czekały na niego dwie podobne istoty. Wnętrze było ubogie i ciemne. Wolski zauważył, że znajdowały się tam swego rodzaju ławki. Z innych rzeczy dostrzegł on m.in. leżące na podłodze ptaki przypominające kruki lub gawrony.

Jakiś czas potem otrzymał polecenie, aby się rozebrać, zaś jedna z istot (które w liczbie 4 znajdowały się na pokładzie statku) wykonała swego rodzaju badania przy pomocy urządzenia mającego przypominać rolnikowi złączone talerzyki. Po wykonaniu badania Wolski ubrał się. Istoty miały także starać się poczęstować go jedzeniem w formie sopla, jednak on odmówił. W ogóle istoty przez cały czas były dla niego, jak sam określił, uprzejme. Następnie otrzymał on polecenie wyjścia z pojazdu i gdy wychodził na windę stanął i ukłonił się, mówiąc istotom: Do widzenia. Wszystkie rzekomo ukłoniły się.

Istoty miały według Wolskiego posługiwać się dziwnym językiem, którego nie potrafił opisać. Sam określił, że ich słowa padały drobniutko a gęsto.

Wkrótce Wolski udał się do domu, gdzie opowiedział o tym swej żonie, a następnie synom, którzy wraz z sąsiadami udali się na polanę. Obiektu tam nie było, jednak na miejscu znaleziono ślady mogące świadczyć o odwiedzinach istot.

Historią Wolskiego zajął się wkrótce łodzianin, Zbigniew Blania-Bolnar. Sam Wolski miał narzekać na popularność, jakiej przysporzyła mu jego przygoda, która jednocześnie stała się przyczyną kwestionowania jego wiarygodności.

Obiekt mieli rzekomo widzieć inni mieszkańcy, w tym chłopiec z Emilcina, Adam Popiołek, który zaalarmował swą matkę o spadającym samolocie.

[edytuj] Wydarzenie emilcińskie dziś

Współcześnie, to co wydarzyło się ponad trzydzieści lat temu w Emilcinie nadal wzbudza wiele kontrowersji i dzieli ludzi na zwolenników i przeciwników całego zajścia.

Sceptycy, jego niewiarygodność argumentują podeszłym wiekiem Wolskiego, w którym przeżył spotkanie z UFO, dyskwalifikujące go jako wiarygodnego świadka. Według nich, staremu człowiekowi wszystko się przywidziało, błędnie zinterpretował on przebieg zdarzeń, lub, co jest już wielce krzywdzące dla rolnika, był wtedy pod wpływem alkoholu.

Zwolennicy z kolei powołują się na drobiazgowe badania, które na miejscu przeprowadził zespół specjalistów (psychiatra, socjolog, botanik) i które wykluczyły wszystkie z powyższych możliwości. Dodatkowo Jan Wolski został poddany testom okulistycznym, laryngologicznym, a także tym na sugestię i możliwość zmyślenia całej historii.

[edytuj] Pomnik UFO

Z inicjatywy członków Fundacji Nautilus, 15 października 2005 we wsi stanął pomnik na pamiątkę tego wydarzenia. Pomnik UFO nie stoi – jak sugerują media – na miejscu zdarzenia, lecz w środku wsi.

[edytuj] Wpływy kulturowe

Historia z Emilcina została przedstawiona w magazynie komiksowym Relax nr 27/1978 w historii pt. „Przybysze” Grzegorza Rosińskiego (rysunki) i Henryka Kurty (scenariusz)[1].

[edytuj] Bibliografia

[edytuj] Linki zewnętrzne

  • Relacja Wolskiego (1978) - oryginalna relacja Jana Wolskiego nagrana w dwa miesiące po incydencie z 10 maja 1978 roku. Link zawiera także transkrypcję trwającej 23 minuty rozmowy oraz opis przypadku (format mp3).
  • Relacja Jana Wolskiego (1981) - nagrana przez ekipę TVP w dwa lata po incydencie (format mp3)
  • [1] - strona internetowa związana z UFO w Emilcinie

Przypisy

  1. Komiksy Grzegorza Rosińskiego (pol.). W: Relax [on-line]. [dostęp 2011-01-02].
Osobiste
Przestrzenie nazw
Warianty
Działania
Nawigacja
Dla czytelników
Dla wikipedystów
Drukuj lub eksportuj
Narzędzia
W innych językach