Z dymem pożarów
Z dymem pożarów była jedną z pieśni, które u schyłku XIX wieku pełniły rolę hymnu narodowego. Powstała pod wpływem tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w czasie rzezi galicyjskiej w 1846 roku.
[edytuj] Historia powstania
Najpierw powstała muzyka - kompozytor Józef Nikorowicz stworzył fortepianowy lub organowy utwór o nazwie "Chorał". Jego przyjaciel, poeta Kornel Ujejski, będąc pod wpływem melodii napisał do niej tekst. Tekst ten został opublikowany w 1847 roku w tomie Skargi Jeremiego. Pieśń krążyła w licznych odpisach i redakcjach. Spopularyzowana w czasie Wiosny Ludów, szczególnie w zaborze austriackim pełniła funkcję hymnu ogólnonarodowego. Śpiewana była w przededniu powstania styczniowego, stając się hymnem powstańców.
W 1884 roku została wydana w oprawie malarskiej Jana Styki.
Pieśń "Z dymem pożarów" została wykorzystana przez rosyjskiego kompozytora Modesta Musorgskiego w jego cyklu wokalnym "Pieśni i tańce śmierci" (1875-1877).
[edytuj] Ciekawostka
Cytatem z tej pieśni („inni szatani są tam czynni”) posłużył się premier Jarosław Kaczyński 30 czerwca 2007 roku w swoim przemówieniu na konwencji PiS w Radomiu. Odniósł się w ten sposób do trwającego w Warszawie protestu pielęgniarek. Cytat nie został jednak rozpoznany przez większość publicystów i polityków, którzy słowa o „szatanach” potraktowali bądź jako obrazę inteligencji (Jerzy Szmajdziński) czy przykład paranoi (Stefan Niesiołowski), bądź jako zwykły w tych okolicznościach chwyt retoryczny (Aleksander Szczygło, Roman Giertych). Tymczasem, w swoim tekście Kornel Ujejski w sposób zawoalowany obarcza odpowiedzialnością za rzeź galicyjską nie tyle powstańców, co kanclerza Cesarstwa Austriackiego Klemensa von Metternicha, któremu ta rzeź była na rękę i który nie zrobił nic, by jej zapobiec.