Peter Sutcliffe

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Peter William Sutcliffe (ur. 2 czerwca 1946), znany jako Rozpruwacz z Yorkshire, w latach 1975-1980 zamordował trzynaście kobiet na północy Anglii, siedem innych zaś okaleczył.

Sutcliffe urodził się w Bingley, w Yorkshire, jego ojciec pracował w młynie. Postrzegany w szkole jako samotnik, zakończył edukację mając piętnaście lat. Po opuszczeniu szkoły chwytał się różnych robót – przez jakiś czas był grabarzem, w końcu otrzymał pracę w lokalnej fabryce, na nocnej zmianie.

W 1966 roku poznał Sonię Szurmę, którą osiem lat później, 10 sierpnia 1974 r. poślubił. Wkrótce potem został zwolniony z pracy w fabryce, wyrobił sobie jednak prawo jazdy na samochody ciężarowe i 29 września 1975 r. rozpoczął pracę jako kierowca. Jego żona kilkakrotnie poroniła, a lekarze orzekli, że nie będzie mogła mieć dzieci. Sonia Sutcliffe ukończyła kurs przygotowujący do zawodu nauczyciela i w 1977 r. podjęła pracę w tym zawodzie, dzięki czemu ona i Peter mogli nabyć swój pierwszy dom w Heaton, Bradford, dokąd przeprowadzili się w tym samym roku.

Pierwsze ataki[edytuj | edytuj kod]

Pierwszy znany atak Sutcliffe’a na kobietę miał miejsce w Keighley, nocą 5 lipca 1975. Ofiarą była trzydziestosześcioletnia Anna Rogulskyj, którą Sutcliffe ogłuszył młotkiem, po czym pociął jej brzuch nożem. Spłoszony przez mieszkającego w pobliżu mężczyznę uciekł nie dokończywszy makabrycznego dzieła. Anna Rogulskyj, znaleziona przez przypadkowego przechodnia, poddana dwunastogodzinnej operacji podczas której z jej mózgu wyjmowano odłamki kości zdołała przeżyć.

Morderca ponownie zaatakował już w sierpniu, napadając na czterdziestosześcioletnią Olive Smelt na ulicach Halifax. Pani Smelt, sprzątaczka biurowa, spędzała piątkową noc 15 sierpnia 1975 r. na mieście, w gronie przyjaciół, w tym samym pubie, w którym bawił Sutcliffe i jego znajomy, Trevor Birdsall. Po zakończeniu spotkania Olive, wraz z jednym z przyjaciół została podwieziona przez dwóch mężczyzn i wysiadła samotnie na Boothtown Road, niedaleko od domu. W tym samym czasie Sutcliffe i Birdsall również opuścili pub i, jadąc przez miasto, napotkali samotnie wędrującą kobietę, rozpoznaną przez Sutcliffe’a jako widziana w pubie prostytutka, a będącą panią Smelt. Sutcliffe zatrzymał samochód, i pozostawiwszy w jego wnętrzu Birdsalla, ruszył alejką równoległą do tej w która skręciła Olive. Dogoniwszy kobietę, uderzył ją dwa razy młotkiem w głowę, po czym pociął jej nożem pośladki. Na szczęście dla pani Smelt nadjeżdżający samochód spłoszył mordercę, który uciekł do swojego auta.

27 sierpnia 1975 roku ofiarą Sutcliffe’a padła czternastoletnia Tracy Browne. Miało to miejsce na odludnej wiejskiej drodze w okolicach Silsden. Morderca zadał Tracy pięć ciosów młotkiem w głowę, gdy, po raz kolejny, krwawe dzieło przerwał mu nadjeżdżający samochód. Przestraszony Sutcliffe przerzucił okrwawioną Tracy przez płot. Mimo ran dziewczyna zdołała przejść jeszcze czterysta metrów. Tracy Browne przeżyła, choć musiała przejść skomplikowaną operację głowy.

Następny atak miał miejsce trzy dni później , 30 października 1975 roku w Leeds, ofiarą zaś była dwudziestoośmioletnia Wilma McCann. Około pierwszej w nocy Wilma, pozostając pod silnym wpływem skonsumowanego alkoholu, wyszła z klubu nocnego niosąc pod pachą pojemnik z curry i frytkami. Mimo iż do domu miała stosunkowo niedaleko, postanowiła pojechać tzw. okazją, machała więc na przejeżdżające samochody. Tym, który się zatrzymał był Peter Sutcliffe. Ciało Wilmy, leżące na trawiastym wzgórku, z opuszczonymi spodniami i podniesionym stanikiem, znaleźli następnego dnia mleczarz, Alan Routledge, i jego młodszy brat. Wilma McCann została uderzona dwukrotnie młotkiem w głowę i wielokrotnie pchnięta nożem w brzuch, szyję i klatkę piersiową. Była pierwszą śmiertelną ofiarą mordercy znanego jako „Rozpruwacz z Yorkshire”.

Kolejne morderstwa i śledztwo[edytuj | edytuj kod]

Nadzór nad śledztwem w sprawie zabójstwa Wilmy McCann objął superintendent Dennis Hoban. Stu pięćdziesięciu policjantów przeprowadziło tysiące rozmów, zbierając zeznania i sprawdzając każdego, kto miał bodaj cień powiązań z Wilmą. Przepytano sześć tysięcy kierowców ciężarówek. Cała ta praca nie przybliżyła jednak policjantów ani na jotę do schwytania mordercy.

Tymczasem 20 listopada 1975 r. w garażu w Preston, Lancashire znaleziono zwłoki dwudziestosześcioletniej Joan Harrison. Została uderzona obcasem buta w tył głowy, po czym skopana na śmierć. Początkowo policja nie łączyła tego morderstwa ze sprawą Wilmy McCann, jednak później, gdy korespondujący z policjantami osobnik, utrzymujący że jest Rozpruwaczem z Yorkshire, wspomniał w liście o Preston, zaczęto błędnie mniemać, iż Joan Harrison jest jedną z ofiar Rozpruwacza. W istocie rzeczy Sutcliffe zaatakował po raz kolejny dopiero 20 stycznia 1976 r. Zabił czterdziestodwuletnią Emily Jackson, która w pubach Leeds dorabiała jako prostytutka. Jej okaleczone ciało znaleziono osiemset metrów od pubu Gaiety. Morderca ogłuszył ją za pomocą młotka i zadał pięćdziesiąt jeden ciosów śrubokrętem, zostawił także na jej ciele odcisk ciężkiego gumiaka.

W marcu 1976 r. George Oldfield z West Yorkshire Police Headquarters odebrał pierwszy z serii listów wysłanych przez osobę, utrzymującą iż jest poszukiwanym seryjnym mordercą, odpowiedzialnym za śmierć Joan Harrison. List ten został uznany przez Oldfielda za fałszywe wyznanie winy dokonane przez kogoś o niestabilnym umyśle. 9 maja 1976 Sutcliffe zaatakował Marcellę Claxton, dwudziestoletnią prostytutkę, co stało się po raz kolejny w Leeds. Marcella, dwukrotnie uderzona w głowę młotkiem, zdołała przeżyć, jednak przypłaciła spotkanie z Rozpruwaczem lękiem przed mężczyznami, zawrotami głowy i głęboką depresją. Kolejny mord miał miejsce po kilkumiesięcznej przerwie, 5 lutego 1977 roku, a jego ofiarą padła dwudziestoośmioletnia Irene Richardson. Tym razem morderca nie zadowolił się zadawaniem ran kłutych, lecz rozciął brzuch Irene tak, ze wypłynęły zeń wnętrzności.

Kolejne ofiary to Patricia Atkinson, zamordowana 23 kwietnia 1977 r. i Jayne MacDonald, która poniosła śmierć 25 czerwca 1977 r. Po morderstwie na tej ostatniej nadzór nad śledztwem przejął sam George Oldfield. Policja zacieśniła współpracę z mediami, przepytywała tysiącznych świadków, tymczasem Peter Sutcliffe wciąż unikał długiego ramienia sprawiedliwości. Po części spowodowane było to ogromem śledztwa, mnogością przewijających się zeznań, wątków i tropów do sprawdzenia. Za przykład mogą posłużyć odciski opon zostawione przez mordercę przy ciele Irene Richardson. Na ich podstawie ustalono, że Rozpruwacz posiada średnich rozmiarów sedana lub vana, a z pomocą producentów opon udało się sporządzić listę dwudziestu sześciu możliwych marek. Policjanci – a było to w czasie, kiedy jeszcze nikomu się nie śniło o komputerach biurowych – przeczesywali rejestry pojazdów. Cała ta mrówcza praca pozwoliła zawęzić pole poszukiwań do, bagatela, stu tysięcy samochodów.

Tymczasem Sutcliffe nie próżnował. 10 lipca 1977 roku w Bradford napadł na czterdziestodwuletnią Maureen Long, która przeżyła, mimo wielu ran zadanych w klatkę piersiową i brzuch. Ponieważ stróż nocny opisał samochód, którym odjechała Maureen wraz z nieznanym mężczyzną jako białego Forda Cortinę, podejrzenia policji skierowały się na taksówkarzy. Jeden z nich, Terry Hawkshaw, nie dysponujący przekonującym alibi, a odpowiadający swym wyglądem opisom świadków, został umieszczony pod stałą obserwacją. Policja przeszukała również jego dom, nie pomijając nawet pojemników na śmieci, rzecz jasna bez rezultatu. Pobrano również próbki jego krwi i włosów, zabrano do badania odzież i dywaniki z samochodu.

1 października 1977 r. Rozpruwacz zabił po raz kolejny, tym razem w Manchesterze. Dwudziestoletnia prostytutka, Jean Jordan, wsiadła do samochodu Sutcliffe’a, który zawiózł ją w odludne miejsce niedaleko Cmentarza Południowego. Tam zmiażdżył jej czaszkę trzynastoma ciosami młotka, a ciało ukrył pod płotem cmentarza. Sutcliffe powrócił tam parę dni później, by pastwić się nad rozkładającym się ciałem swej ofiary. Zwłoki Jean Jordan odnaleziono 10 października. 14 grudnia 1977 r. w Leeds, morderca zaatakował dwudziestopięcioletnią Marylin Moore, która zdołała przeżyć, mimo gradu ciosów jaki spadł na jej czaszkę.

21 stycznia zginęła Yvonne Pearson, której okaleczone ciało odnaleziono dopiero w marcu. Podobnie jak w wypadku Jean Jordan i tu Sutcliffe znęcał się nad martwym ciałem ofiary. Dziesięć dni później Rozpruwacz zamordował Helen Rytka. 10 marca 1978 roku George Oldfield otrzymał kolejny list od rzekomego mordercy, ponownie wysłany z Sunderland. Autor po raz kolejny wspominał morderstwo Joan Harrison i zapowiadał, że jego kolejna ofiara będzie stara. Niedowierzanie policji co do tożsamości autora listów z Rozpruwaczem z Yorkshire wzrosło po odnalezieniu zwłok Yvonne Pearson, o której w ostatnim liście nie było wzmianki.

Vera Millward, czterdziestojednoletnia mieszkanka Manchesteru zasiliła grono ofiar Rozpruwacza 16 maja 1978 roku. Jej krzyki o pomoc zostały zignorowane przez świadków, jako że okolica w której miało to miejsce znana była z rozmaitych dziwnych hałasów. Po tym zabójstwie nastała jedenastomiesięczna przerwa w krwawej działalności Petera Sutcliffe.

Ślepa uliczka[edytuj | edytuj kod]

Nie próżnował jednak autor anonimowych listów, nadsyłając kolejny na ręce George’a Oldfielda 23 marca 1979 roku. Badania śliny pozostawionej na kopertach wykazały, iż jej właściciel posiadał rzadką odmianę grupy krwi B, podobnie jak morderca Joan Harrison. To, oraz pewien medyczny szczegół tyczący zabójstwa Very Millward, a poruszony w najnowszym z listów zachwiały przekonaniem detektywów, iż jest to oszustwo. Autor listu zaś zapowiadał, że następną ofiarą będzie „stara dziwka” w Bradford albo Liverpoolu.

Przepowiednia okazała się błędna, co wyszło na jaw 4 kwietnia, gdy Sutcliffe zamordował dziewiętnastoletnią Josephine Whittaker, urzędniczkę w firmie budowlanej. Josephine, w przeciwieństwie do wielu poprzednich ofiar Rozpruwacza, cieszyła się najzupełniej nieskalaną reputacją i nie miała nic wspólnego z prostytucją. W ranach Josephine odkryto olej mineralny, podobny do tego, jaki znaleziono na anonimach z Sunderland. To sprawiło że listy zaczęto postrzegać jako istotny trop, prowadzący do mordercy z Yorkshire.

16 kwietnia George Oldfield zwołał konferencję prasową, na której ogłosił szumnie przełom w sprawie Rozpruwacza z Yorkshire. Do Sunderland wysłano ekipę złożoną z czterech detektywów, która miała sprawdzić którzy mieszkańcy tego regionu przebywali w Leeds i okolicach w czasie popełnienia morderstw. Ponadto Oldfield poprosił firmy z zachodniego Yorkshire, aby sprawdziły czy nie wysyłały swoich pracowników do Sunderland między marcem 1978 a marcem 1979.

Dwa miesiące później Oldfield otrzymał przesyłkę zawierającą kasetę magnetofonową, a pochodzącą od autora anonimowych listów. Gdy władze policji zastanawiały się czy upublicznić informacje o nagraniu, wiadomość o taśmie i jej zawartości przeciekła do prasy. Zwołano konferencję prasową, podczas której odtworzono taśmę, zawierającą nagranie męskiego głosu mówiącego z akcentem z Sunderland. Ekipa policjantów w Sunderland została zwiększona do stu osób. Po dwóch dniach liczba odebranych telefonów wzrosła do tysiąca, a każdy trop był skrupulatnie badany, tak że ekipa była zapracowana jeszcze w sierpniu, kiedy to Stanley Ellis, ekspert z uniwersytetu w Leeds, zawyrokował, że akcent głosu na taśmie Oldfielda pochodzi z okolic Castletown. Ekipa policyjna z Sunderland została natychmiast przesunięta do Castletown gdzie pracowała z taką samą skrupulatnością. Tymczasem George Oldfield przypłacił stresy śledztwa trzema atakami serca i musiał odejść na urlop zdrowotny, wracając do pracy dopiero w 1980 r.

Z końcem sierpnia 1979 roku, kiedy skrupulatne i drobiazgowe śledztwo nie przyniosło skutku, ponownie zaczęto kwestionować autentyczność taśm i listów.

„Niewinne ofiary”[edytuj | edytuj kod]

2 września 1979 Rozpruwacz przypomniał mieszkańcom Yorkshire o swoim istnieniu, mordując Barbarę Leach, dwudziestoletnią studentkę Bradford University. Zabójstwo kolejnej nie będącej prostytutką dziewczyny, dokonane poza obszarem „pracy” pań lekkich obyczajów wzburzyło opinię publiczną, albowiem było już jasne, że żadna kobieta nie mogła czuć się bezpiecznie, niezależnie od wykonywanej profesji, ani zamieszkiwanej dzielnicy. Tymczasem wysiłki policji wciąż koncentrowały się na człowieku z akcentem „Geordie”, co zmieniło się dopiero 13 września, kiedy ukazał się raport policyjny będący podsumowaniem wiedzy o Rozpruwaczu, a w którym zrezygnowano z tej koncepcji.

W tym czasie Sutcliffe wciąż nie był postrzegany jako „mocny” kandydat na Rozpruwacza, mimo iż jego samochód widywano w rejonach okupowanych przez prostytutki, jego powierzchowność zgadzała się z rysopisami podawanymi przez świadków, miał grupę krwi B i właściwy rozmiar obuwia, a jego nazwisko znajdowało się na liście trzystu potencjalnych odbiorców banknotu pięciofuntowego znalezionego w torebce Jean Jordan. Mimo iż był wielokrotnie przesłuchiwany, nie pobrano od niego próbki krwi ani nie sprawdzono jego butów. Peter Sutcliffe unikał zbytniej podejrzliwości organów ścigania dzięki temu, że żona dostarczała mu mocnego alibi, no i nie mówił z akcentem z Sunderland.

20 sierpnia 1980 Rozpruwacz uderzył kolejny raz, tym razem w sercu nobliwej dzielnicy Leeds, Farsley. Ofiarą była Marguerite Walls, czterdziestosiedmioletnia pracownica Wydziału Edukacji i Nauki. Uderzona młotkiem w głowę zaczęła krzyczeć, a gdy drugi cios jej nie uciszył przerażony morderca udusił ją rękami, co spowodowało, że początkowo wykluczono ją z grona ofiar Rozpruwacza z Yorkshire. Okaleczone ciało Marguerite odnaleziono następnego dnia rano, sto metrów od jej domu.

Następną ofiarą była Upadhya Bandara, naukowiec z Singapuru. Morderca ogłuszył ją ciosem młotka w głowę, nie zdążył jednak jej zabić, spłoszony przez przechodnia. Po raz kolejny zaatakował 5 listopada, uderzając młotkiem w głowę szesnastoletniej Theresy Sykes, pod jej domem w Huddersfield. Rozpaczliwe krzyki dziewczyny zaalarmowały sąsiadów i jej chłopaka, który wybiegł pospiesznie z domu, zmuszając Sutcliffe’a do odwrotu.

Po raz ostatni Sutcliffe zabił 17 listopada 1980 roku, atakując dwudziestoletnią Jacqueline Hill, na terenie Leeds. Ogłuszył ją ciosem młotka w tył głowy, a konającą zaciągnął na opuszczoną parcelę. Tam, pod osłoną gęstych krzaków zadał jej wiele ciosów nożem, między innymi wykłuwając oko. W zamieszaniu morderca zapomniał o torebce i okularach Jacqueline, które pozostały na chodniku, tam gdzie upadły.

Policja i media w odniesieniu do sześciu ostatnich ofiar Sutcliffe’a, które nie miały nic wspólnego z prostytucją, używały określenia „niewinne”, co wywołało oczywiste oburzenie rodzin pozostałych ofiar oraz feministek, bowiem sugerowało, że te kobiety były w jakiś sposób winne temu co je spotkało.

Aresztowanie i proces[edytuj | edytuj kod]

2 stycznia 1981 roku Peter Sutcliffe zaczepił dwudziestoczteroletnią prostytutkę z Sheffield nazwiskiem Olivia Reivers, oferując dziesięć funtów za jej usługi. Zaparkowany przy odludnej drodze koło fabryki rover, w którym Sutcliffe otrzymywał to, za co zapłacił, zwrócił uwagę patrolujących okolicę policjantów, sierżanta Roberta Ringa i konstabla Roberta Hydesa. Policjanci przepytali znajdującą się w pojeździe parę. Sutcliffe przedstawił się jako Peter Williams, zaś Olivia powiedziała, że jest jego dziewczyną. W międzyczasie policjanci sprawdzili numery rovera, które okazały się należeć do skody. Po bliższym zbadaniu okazało się, że tablice rejestracyjne samochodu przymocowane były taśmą izolacyjną. Tymczasem Ring rozpoznał w towarzyszce Sutcliffe’a prostytutkę, mającą wyrok w zawieszeniu, zaprosił ją do radiowozu. Domniemany „Williams” oświadczył, że musi natychmiast się wysiusiać i oddalił się w ciemność, pod której osłoną ukrył przygotowane do krwawego dzieła młotek i nóż w szczelinie między ścianą budynku a cysterną paliwową.

Na posterunku Sutcliffe poprosił o pozwolenie skorzystania z łazienki, w której to łazience ukrył drugi nóż. Przyznał się do używania fałszywego nazwiska, jak również do kradzieży tablic rejestracyjnych, to ostatnie uzasadniając faktem, iż skończyło mu się ubezpieczenie. A ponieważ niedługo miał stanąć przed sądem za jazdę po pijanemu, był przekonany, że straci prawo jazdy, nie widział więc sensu w odnawianiu ubezpieczenia. W innych warunkach wyszedłby z aresztu za kaucją, jednakże akurat wtedy wydano rozporządzenie, w myśl którego każdy mężczyzna zatrzymany z prostytutką miał być zbadany przez ekipę prowadzącą śledztwo w sprawie Rozpruwacza z Yorkshire.

Peterowi pobrano próbkę krwi, która okazała się być rzadkiej grupy B. Następnego dnia po zatrzymaniu Sutcliffe’a sierżant Ring, pamiętając o wycieczce zatrzymanego, rzekomo „za potrzebą”, postanowił dokładnie zbadać to miejsce. Odnalazł młotek i nóż, co sprawiło, że Sutcliffe, do tego momentu wciąż niezbyt mocno podejrzewany, stał się podejrzanym numer jeden. Przesłuchano Sonię Sutcliffe, której zeznania tym razem nie potwierdziły słów męża, nie dając mu alibi. Przesłuchany ponownie Sutcliffe spokojnie przyznał się, iż jest Rozpruwaczem z Yorkshire.

Proces rozpoczął się 5 maja 1981 roku. Oskarżał prokurator generalny sir Michael Havers. Obrona wniosła o uznanie Sutcliffe’a za niewinnego z powodu niepoczytalności, wyjaśniając iż oskarżony cierpi na schizofrenię paranoidalną. Sutcliffe oświadczył, że gdy pracował na cmentarzu w Bingley w 1967 roku, usłyszał przemawiający doń głos, a napis na pobliskim nagrobku, notabene w języku polskim, upewnił go, iż przemawia doń Jezus. To właśnie ów głos miał mu nakazać zabijanie prostytutek.

22 maja 1981 roku Peter William Sutcliffe został uznany za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów i skazany na dożywotnie więzienie, z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe najwcześniej po trzydziestu latach.

Więzienie[edytuj | edytuj kod]

Sutcliffe’a osadzono w więzieniu Parkhurst. Jednak doktor David Cooper i profesor John Gunn uznali iż, jako chory psychicznie, powinien zostać przeniesiony do szpitala psychiatrycznego Broadmoor, przeznaczonego dla wyjątkowo niebezpiecznych przestępców. 10 stycznia 1983 roku jeden z więźniów, James Costello, zaatakował Rozpruwacza tnąc mu twarz kawałkiem stłuczonego kubka. Mimo to Home Office odrzucało prośby o przeniesienie Sutcliffe’a do Broadmoor. Ostatecznie Rozpruwacz stał się pacjentem tego przybytku 27 marca 1984 r.

Jednak i Broadmoor okazało się nie być dlań bezpiecznym, atakowano go tam bowiem jeszcze dwukrotnie. Raz więzień przyznający się do nienawiści do przestępców seksualnych próbował Sutcliffe’a udusić, za drugim razem napastnik próbował wykłuć mu oczy flamastrem.

Sutcliffe, jak wielu innych seryjnych morderców, cieszy się wielkim powodzeniem u pewnego rodzaju pań, odbierając trzydzieści listów od wielbicielek tygodniowo.