Czarny PR

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Czarny PR (potocznie czarny pijar od czytanego z angielska skrótu wyrazów public relations "pi-ar" /piː ɑː(r)/), antyreklama, negatywna kampania wyborcza[1] - oznacza system metod, działań bądź posunięć propagandowych, ale przede wszystkim manipulacyjnych, prowadzących do zdyskredytowania przeciwnika (zwykle polityka lub firmy) w oczach opinii publicznej celem zdobycia jej przychylności (zwykle elektoratu lub klientów). Aby tego dokonać, stosuje się między innymi przecieki prasowe (prawdziwe lub prawdopodobne), które przedstawiają przeciwnika w niekorzystnym świetle.

Skuteczność powyższych metod jest dyskusyjna, a wykorzystywanie ich ryzykowne: ujawnienie, że dany podmiot jest zaangażowany w czarny PR, zwykle przynosi spadek odsetka przychylnych opinii. Wiąże się to z powszechnym postrzeganiem czarnego PR-u jako działania nieetycznego.

Piarowcy[kto?] odżegnują się od tego pojęcia i nazywają rzecz po imieniu - nie ma w zasadzie takiego zjawiska jak czarny PR, jest propaganda.

Stosunkowo nową metodą „oczerniania” jest przedstawianie fałszywych raportów i sfałszowanych analiz, często w oparciu o markę organizacji lub instytucji na pozór niezależnych. Tego typu dokumenty i analizy rynkowe mają na celu podważyć wiarygodność atakowanego przeciwnika.[3]

Przykłady czarnego PR w Polsce[edytuj | edytuj kod]

Wybory 2000[edytuj | edytuj kod]

Wykorzystywany w wyborach prezydenckich roku 2000 przeciwko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu np.:

  • "Incydent w Charkowie" - podczas oficjalnej wizyty Kwaśniewskiego na Ukrainie w związku z uroczystościami w miejscach kaźni polskich oficerów podczas wojny, Kwaśniewski nie mógł zachować równowagi, co zarejestrowały kamery TV. U osób obserwujących to zdarzenie tak chwiejąca się postać prezydenta, jak i wyraz jego twarzy nie pozostawiały wątpliwości, że jest to skutek nadużycia alkoholu; takie też doniesienia ukazały się w prasie. Oficjalne wypowiedzi urzędników prezydenckich (w tym Ryszarda Kalisza) dementowały tę wiadomość. Tę nieulegającą wątpliwości, widoczną na filmach, niestabilną postawę Kwaśniewskiego tłumaczono wówczas "urazem goleni prawej", choć nigdy przedtem, ani nigdy potem prezydent na takie dolegliwości się nie skarżył. Pod koniec swojej kadencji Aleksander Kwaśniewski publicznie przyznał, że nadużył wówczas alkoholu.
    Z drugiej strony jednak, telewizja TVN prezentowała to nagranie poddane manipulacji (dodane odgłosy klepnięć po ramieniu, przyspieszany i spowalniany materiał filmowy)[potrzebne źródło] intensyfikując wrażenie, iż prezydent jest nietrzeźwy.
  • "Incydent kaliski" - w 1997 wysiadający w Kaliszu z helikoptera prezydent Kwaśniewski wraz ze świtą swoich współpracowników zachęcał pochodzącego z ziemi kaliskiej Marka Siwca do tego, aby ten ukląkł i ucałował ziemię tak, jak miał to w zwyczaju Jan Paweł II podczas swoich wizyt po opuszczeniu samolotu. Kamery TV zarejestrowały to zdarzenie, łącznie z wesołą atmosferą prezydenckiej ekipy, gdy Siwiec uczynił - tak jak papież - znak krzyża i życzeniu Kwaśniewskiego zadośćuczynił. Kilkudziesięciosekundowy film pokazujący ten "dowcip" pokazano publicznie jednak dopiero po trzech latach; wg specjalistów Pracowni Badań Społecznych jego ujawnienie przyczyniło się do obniżenia notowań Kwaśniewskiego[potrzebne źródło].

Wybory 2005[edytuj | edytuj kod]

Szczególnie często używany w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku w propagandowych posunięciach prowadzących kampanię wyborczą działaczy Prawa i Sprawiedliwości, pracujących dla Lecha Kaczyńskiego, i Platformy Obywatelskiej, pracujących dla Donalda Tuska, mających na celu zdyskredytowanie w oczach opinii publicznej kandydata przeciwnika przy użyciu plotek, półprawd i fałszywych świadectw.

  • Przykładem takiej kampanii było wszczęcie w prasie, radiu i telewizji przed I turą wyborów kampanii podającej w wątpliwość prawdomówność Włodzimierza Cimoszewicza, który miał zataić w swoich zeznaniach podatkowych dochody z obrotu akcjami spółki PKN Orlen. W aferę została zamieszana była asystentka Cimoszewicza Anna Jarucka. Pomimo, iż prokuratura w nadzwyczaj krótkim czasie uznała, że niewątpliwa niezgodność z prawdą zeznań Cimoszewicza nie nosi znamion przestępstwa, a była tylko - zdaniem prokuratury - skutkiem "pomyłki", oraz pomimo postawienia Jaruckiej zarzutów - m.in. fałszerstwa - notowania Cimoszewicza w sondażach przedwyborczych tak dramatycznie spadły, że zdecydował on o wycofaniu się z ubiegania się o urząd prezydenta państwa.
  • Jednym z głośniejszych przykładów takiego posunięcia było też przekazanie mediom przez szefa kampanii telewizyjnej PiS, Jacka Kurskiego, sugestii, że dziadek Donalda Tuska, Józef Tusk w czasie II wojny światowej służył ochotniczo w Wehrmachcie. Okazało się to jednak nadużyciem, bowiem dziadek Tuska rzeczywiście był w armii, ale został do niej wcielony pod przymusem. W rezultacie w sondażach prowadzonych przez Gazetę Wyborczą nastąpił spadek poparcia dla Platformy Obywatelskiej[2].
  • Podczas tej samej kampanii wyborczej Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO), na konferencji prasowej zwołanej w jednym z warszawskich hospicjów, powiadomiła opinię publiczną, że Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy odpowiedzialny był za zmniejszeniem kwot dotacji na stołeczne hospicja. Informację tę wielu uznaje za przynajmniej częściowo nieprawdziwą; twierdzi się bowiem, iż zmniejszenie kwot na poszczególne hospicja było do pewnego stopnia skutkiem zwiększenia się ich liczby w mieście, zaś personalna odpowiedzialność Kaczyńskiego za podział dotacji jest problematyczna.

Gospodarka[edytuj | edytuj kod]

  • W 1998 r. do mediów przedostała się informacja, że zupki producenta zupek w proszku – firmy Amino zawierają salmonellę. Producent był zmuszony wycofać partię produktu ze sklepów. Przeprowadzone niezwłocznie badania laboratoryjne nie potwierdziły doniesień prasy, jednak wiadomość o szkodliwych proszkach zdążyła się utrwalić w świadomości odbiorców.[4]
  • W 2003 roku miał w Polsce miejsce spór wokół ustawy o biopaliwach pomiędzy lobby naftowym (na czele z Orlenem) oraz Aleksandrem Gudzowatym, który chciał inwestować w produkcję domieszek, wraz z mocno związanymi z PSL właścicielami pól rzepakowych. Przeciwnicy biopaliw stosowali m.in. powoływanie się na mało wiarygodne ekspertyzy, które miały dowieść szkód, jakie wywołują biopaliwa w silnikach samochodowych; ukrywanie faktu, że w benzynach już występują różne biododatki, tylko dotąd stanowiły mniejszy procent zawartości; przedstawianie parlamentarzystów, którzy byli zwolennikami wprowadzenia biopaliw, jako ludzi dbających wyłącznie o własny interes.[5]
  • W kwietniu 2011 roku amerykańska organizacja Council for European Investment Security (CEIS) wydała raport, w którym przestrzegała zachodnie firmy przed inwestowaniem w Polsce. Jej autor, Robert J. Shapiro jako jedyny przykład podawał spór prawny, toczący się pomiędzy Telekomunikacją Polską a duńską firmą DPTG. Polscy eksperci (m.in. Sławomir Majman z PAIiIZ, Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań na Gospodarką Rynkową oraz Krzysztof Szubert z BCC) podważali wiarygodność Shapiro, jego zarzuty uważając za niepoważne i nie poparte dowodami. Domniemanym celem raportu było wymuszenie na TPSA uregulowania znaczącej płatności względem DPTG, zanim zapadnie w tej sprawie prawomocny, potencjalnie niekorzystny dla duńskiej firmy wyrok sądu.[6]Eksperci z branży PR koszt negatywnej kampanii, która ma zmusić TP SA do wypłacenia kilkuset milionów euro byłemu duńskiemu kontrahentowi, szacują nawet na milion dolarów [3].
  • W 2011 roku, na fali rozważań dotyczących możliwości wydobywania w Polsce gazu łupkowego na dużą skalę w polskich mediach pojawiły się często niepotwierdzone informacje dotyczące zagrożeń środowiskowych, których celem było podważenie zasadności realizacji projektów gazu łupkowego [7]. O inspirację tego typu działań podejrzewani byli rosyjscy eksporterzy gazu ziemnego.


Przypisy

  1. w Polsce stosowany jest niekiedy angielski termin media spinning, dosłownie "nakręcanie mediów", choć w terminologii angielskojęzycznej stosowany jest raczej termin negative campaigning, tj. "kampania negatywna"
  2. Czy PO wytrzyma ataki innych partii?, Gazeta Wyborcza, 21.9.2009
  3. Sztuka czarnego PR-u, czyli o podstawianiu nogi , Newsweek, 6.6.2011

[3] http://www.ipis.pl/artykul.php?idartykul=3531&poddzial=Komunikacja

[4] http://www.sceno.edu.pl/konferencja/4_12.pdf

[5] http://www.sceno.edu.pl/konferencja/4_12.pdf

[6] http://finanse.wp.pl/kat,104120,title,Czarny-lobbing-tylko-w-Polsce,wid,13393715,wiadomosc.html?ticaid=1c610&_ticrsn=5

[7] http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,9616614,List_MSZ__mamy_kampanie_czarnego_lupkowego_PR.html

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]