Iwona, księżniczka Burgunda

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Iwona, księżniczka Burgunda
Autor Witold Gombrowicz
Typ utworu dramat groteskowy
Wydanie oryginalne
Miejsce wydania Warszawa
Język polski
Data wydania 1958
Wydawca Państwowy Instytut Wydawniczy

Iwona, księżniczka Burgundadramat Witolda Gombrowicza publikowany w 1938 w miesięczniku „Skamander”, wydany w 1958[1] w Warszawie przez Państwowy Instytut Wydawniczy.

Prapremiera dramatu w reżyserii Haliny Mikołajskiej odbyła się 29 listopada 1957 w Teatrze Dramatycznym w Warszawie; w roli tytułowej wystąpiła Barbara Krafftówna.

Treść dramatu[edytuj]

Młoda i niezgrabna Iwona pojawia się w parku wraz z dwiema ciotkami, które wypominają dziewczynie wszystkie jej defekty, nie tylko urody. Znajdują się tam także książę Filip z dwoma przyjaciółmi: Cyrylem i Cyprianem. Kręci się tam również Iza, dama dworu. Po krótkim zastanowieniu i wysłuchaniu pretensji ciotek książę postanawia się z Iwoną zaręczyć (ku niezadowoleniu obecnych, zwłaszcza Cyryla, i radości ciotek). Po chwili na placu pojawiają się król Ignacy z królową Małgorzatą, szambelan oraz damy dworu. Król i Królowa są podirytowani zachowaniem księcia. Jednak ten nie ustępuje.

Interpretacje sztuki[edytuj]

  • Iwona nie ma zalet, jest głupia, brzydka, nie odzywa się prawie nigdy, jest przedmiotem wrogości i szyderstwa wszystkich [...] w swoich rzadkich replikach mówi nam tylko, że jest uwięziona w kole, z którego nie ma wyjścia. (Lucien Goldmann, "Teatr Gombrowicza" w: Gombrowicz i krytycy, red. Z. Łapiński, Kraków 1984)
  • Wyobraźnia Gombrowicza karmi się na pewno 'okropnymi... okropnymi' namiętnościami, stłumieniami i frustracjami [...] Iwona "raz tylko zdobywa się na krzyk i działanie, kiedy wypędza swego - równie nieudanego - narzeczonego o znamiennym imieniu Innocenty. A więc jest w tej Iwonie jakiś okropny sexappeal! I ona sama odczuwa gwałtowne pożądanie! Ba... może ona sama jest płcią, jest pożądaniem! Tym wszystkim, co w ludzkim libido niekształtne, chaotyczne, potworne... senne i dzikie zarazem... Tym, co nie pozwala się uspołecznić, ukształtować, ująć w formę czy porządek. (Jan Błoński, Forma, śmiech i rzeczy ostateczne. Studia o Gombrowiczu, Kraków 1994)
  • (...) wszyscy wzajemnie się stwarzają i przekształcają tylko dlatego, że patrzą na siebie, mówią do siebie, czują wzajemnie swoją obecność i muszą się do niej ustosunkować Gdzie każdy każdemu 'robi gębę', każdy kręci się niepewnie pod spojrzeniem innych, coś ukrywa, tai swoje kompleksy i głupawe myśli, chowa je we wstydliwych chichotach. Gdzie niedorzeczność sytuacji, jaką stwarza samą swoją obecnością niemrawa, ofermowata, milcząca Iwona, prowokuje każdego do gestu samoobrony lub agresji, a gest ten pociąga za sobą gesty następne, już nieuniknione, choć coraz bardziej niedorzeczne. (Konstanty Puzyna, "Pestka" w: Gombrowicz i krytycy, red. Z. Łapiński, Kraków 1984)

Przypisy

  1. Literatura polska: przewodnik encyklopedyczny. Julian Krzyżanowski (przewodn. kom. red.). T. 1: A–M. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1984, s. 314. ISBN 83-01-05368-2.

Linki zewnętrzne[edytuj]

Drukowana w Skamandrze w roku 1938: