Wacław Krzyżanowski (prokurator)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Wacław Krzyżanowski (ur. 3 lutego 1923 w Zarzeczu Łukowskim, zm. 10 października 2014 w Koszalinie[1]) – polski prawnik, prokurator, pułkownik Ludowego Wojska Polskiego.

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Syn Witolda. Uczestniczył w bitwie pod Lenino[2].

Ukończył szkołę Urzędu Bezpieczeństwa w Łodzi. Od stycznia 1946 do maja 1950 był oficerem śledczym Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Gdańsku[3].

Był w 1946 oskarżycielem posiłkowym w pokazowym procesie Danuty Siedzikównej (pseudonim „Inka”). Zażądał wówczas dla niepełnoletniej (17-letniej) oskarżonej kary śmierci[4]. W dniu skazania Siedzikówny, sporządził również akty oskarżenia, w których zażądał kary śmierci dla dwóch innych młodych ludzi: Heinza Baumanna, 19-letniego gdańskiego Niemca, który znalazł w lesie broń i upolował nią sarnę, (wyrok wykonano 9 sierpnia 1946)[5] oraz 16-letniego Benedykta Wyszeckiego, który po odkryciu u niego kilku zardzewiałych karabinów pozbawionych zamków i amunicji zeznał, że zbierał je na polach, by się bawić w wojsko. W tym przypadku sąd nie zgodził się z żądaniem prokuratora, uznawszy że podsądny dopuścił się przestępstwa z lekkomyślności, skazał go na 7 lat pozbawienia wolności[3].

W wojskowym wymiarze sprawiedliwości PRL pracował do 1976, był wielokrotnie odznaczany i nagradzany[3].

Był pierwszym stalinowskim prokuratorem, któremu IPN postawił zarzuty przed sądem, oskarżając o udział w komunistycznej zbrodni sądowej[6]. Został uniewinniony zarówno w sądzie I, jak i II instancji (2001). Podczas procesu stwierdził, że stalinowski system prawny miał charakter przestępczy. Prawdopodobnie przyczynił się do śmierci wielu niewinnych osób, podpierając swoje zarzuty fałszywymi i absurdalnymi oskarżeniami. Prawomocną decyzją Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawiony uprawnień kombatanckich[6].

Został pochowany z wojskową asystą honorową 13 października 2014 na cmentarzu w Koszalinie[7].

Za przyznanie wojskowej asysty honorowej, na pogrzeb Wacława Krzyżanowskiego, szef MON Tomasz Siemoniak odwołał w trybie natychmiastowym ze stanowisk dowódcę oraz komendanta garnizonu Koszalin[8].

Przypisy