Edward Kotowski

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Edward Kotowski (ur. 3 sierpnia 1941 w Pięciowłókach[1][2]) – rezydent wywiadu PRL w Watykanie (ps. „Pietro”) pod tzw. dyplomatycznym przykryciem, pracownik Urzędu do Spraw Wyznań. Doktor historii sztuki[3].

Praca na Warmii i początki pracy w SB[edytuj | edytuj kod]

Kotowski pełnił obowiązki kierownika muzeum zamkowego w Lidzbarku Warmińskim. W 1969 dokonał odkrycia cennych, XVIII wiecznych polichromii, z czasów biskupa warmińskiego, Ignacego Krasickiego, w lidzbarskiej oranżerii i uratował je przed dalszą dewastacją, co w powiązaniu z zaniedbaniami władz konserwatorskich, doprowadziło do głośnego konfliktu z olsztyńskimi władzami wojewódzkimi. Sprawa ta była szeroko komentowana w ogólnopolskich mediach z lat 1969-1971, co spowodowało negatywne nastawienie władz do tego faktu, a w konsekwencji do usunięcia go z zajmowanego stanowiska i utrudnianiu znalezienia pracy w wyuczonym zawodzie. Wobec szykan i braku innych możliwości zatrudnienia, z trudem udało mu się znaleźć pracę w KP MO w Lidzbarku Warmińskim. Miało go to zdyscyplinować i przerwać kampanię medialną w jego obronie. Z uwagi na posiadane wysokie umiejętności intelektualne, ostatecznie skierowano go do pracy w organach bezpieczeństwa państwa. W maju 1971 wstąpił do Służby Bezpieczeństwa. W jego kręgu zainteresowań znalazł się Kościół Katolicki. Już jako funkcjonariusz SB obronił pracę doktorską z historii sztuki na Uniwersytecie Mickiewicza w Poznaniu. Ukończył Szkołę oficerską w Legionowie. W 1973 zaczął pracować w centrali SB. Głównym obszarem jego zainteresowań była kadra naukowa Akademii Teologii Katolickiej i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego[4].

Działania w Rzymie[edytuj | edytuj kod]

W 1975 zaczął się uczyć języka włoskiego. 14 października 1978 (dwa dni przed wyborem Karola Wojtyły na papieża) otrzymał delegację do pracy w Rzymie. Przeszedł specjalistyczne i indywidualne szkolenie wywiadowcze z zakresu wywiadu zagranicznego, zdając pomyślnie testy końcowe. W latach 1978-1979 w ramach oddelegowania z MSW do MSZ, był zatrudniony w resorcie spraw zagranicznych na odcinku watykańskim. Brał udział w przygotowaniu pierwszej wizyty papieża w Polsce. Wyjechał do Rzymu z indywidualnym zadaniem wypracowania dla władz pogłębionej opinii, co do kwestii perspektywy pełnej normalizacji stosunków polsko-watykańskich, tak w ramach swojej misji dyplomatycznej, jak i wywiadowczej. Przybył tam na początku sierpnia 1979. Został członkiem Zespołu do Spraw Stałych Kontaktów Roboczych Między Rządem PRL i Stolicą Apostolską. W latach 1979–1983 był oficjalnie II sekretarzem ambasady polskiej w Rzymie. Przez kręgi watykańskie uważany był za kompetentną osobę do prowadzenia dialogu z władzami PRL. Miał szerokie kontakty z polskimi duchownymi pracującymi w Rzymie, m.in. z Józefem Kowalczykiem, Adamem Bonieckim, Januszem Bolonkiem, Konradem Hejmo, a także późniejszym ambasadorem w Watykanie Stefanem Frankiewiczem. Utrzymywał bardzo cenne i liczne kontakty także z międzynarodowym personelem kurii rzymskiej, a szczególnie z Włochami oraz z korpusem dyplomatycznym, akredytowanym przy Watykanie. Jego rozmówcy zwykle nie wiedzieli, iż był on jednocześnie kadrowym oficerem polskiego wywiadu (pseudonim „Pietro”). Ze swoich rozmów prowadził notatki oraz przekazywał szyfrogramy do centrali SB w Warszawie. Część z nich trafiała na biurka najważniejszych osób w PRL[4]. W 1980 awansował na stopień kapitana. Pod całoroczną nieobecność w Rzymie, Szefa Zespołu, Ministra Kazimierza Szablewskiego, pełnił jego obowiązki. Odegrał kluczową rolę w zażegnywaniu kryzysu, w końcowym stadium przygotowania pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w czerwcu 1983 r.

1983-1989[edytuj | edytuj kod]

Po powrocie do kraju, od października 1983 pracował w Urzędzie ds. Wyznań, będąc na niejawnym etacie Służby Bezpieczeństwa[5]. W ramach oddelegowania z MSW, pełnił tam, kolejno funkcje: głównego specjalisty, doradcy Ministra i wreszcie Dyrektora Zespołu ds. Kościoła Katolickiego. W wypowiedziach udzielonych dziennikarzowi Dariuszowi Rosiakowi, opublikowanych w książce Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista twierdzi, iż z tej pozycji, od 1986, działał intensywnie na rzecz zmiany dotychczasowej praktyki i polityki wyznaniowej państwa, tak w ramach prac na rzecz Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, jak i w ramach prac nad przygotowaniem projektu konwencji o stosunkach między PRL a Watykanem[6]. Utrzymuje tam też, że odegrał pionierską rolę w stworzeniu politycznych warunków do zintensyfikowania kontaktów duszpasterskich Kościoła polskiego ze środowiskiem polonijnymi w dawnym ZSRR. Głosi, iż w 1988 r. doprowadził do odbycia pierwszej ceremonii religijnej na cmentarzu oficerów polskich w Katyniu, w ramach pielgrzymki katolickich kapelanów wojskowych. Pracował też przy ustawie o stosunku państwa do Kościoła katolickiego i wznowieniu stosunków dyplomatycznych z Watykanem, którą przyjął ostatni komunistyczny Sejm[7].

Po 1989[edytuj | edytuj kod]

Po 1989 handlował odzieżą, a potem drewnem[8]. W 2008 został przesłuchany przez prokuratorów IPN w ramach śledztwa dotyczącego ewentualnego udziału komunistycznych służb specjalnych w zamachu na Jana Pawła II, jako świadek, w związku z tym, że w tym czasie przebywał w Rzymie.

Jest emerytowanym podpułkownikiem. Na przestrzeni 2009 r., jego działalność rzymska była szeroko komentowana i opisywana w polskich mediach. Dotyczyło to zwłaszcza sprawy jego rzymskich kontaktów z arcybiskupem Józefem Kowalczykiem, obecnym nuncjuszem Apostolskim w Polsce. Sprawa ta doczekała się jednak wyświetlenia przez Andrzeja Grajewskiego i oczyszczenia tej osoby z pomówień[potrzebny przypis], co potwierdził także Cezary Gmyz.

Jego związki z kontaktami operacyjnymi „Fermo” (Juliusz Paetz) i „Cappino” (Józef Kowalczyk) zostały opisane także przez Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w jego publikacjach. W roku 2011 pozwał ks. Zaleskiego do sądu z artykułu 212 par. 2 kodeksu karnego[9].

Quote-alpha.png
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Nasza Historia
  2. Inwentarz IPN
  3. Sławomir Koper,Wielcy szpiedzy w PRL, Warszawa 2014, s.205.
  4. a b „Pietro”, specagent w Watykanie. www.rp.pl, 2 lutego 2009.
  5. Oficer „Pietro” broni nuncjusza. www.rp.pl, 28 stycznia 2009.
  6. D. Rosiak, Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2014 ​ISBN 978-83-7536-765-2​ 204-206.
  7. Regulacje prawne stosunków wyznaniowych w Polsce. Zbiór przepisów i dokumentów, Beata Górowska, Grzegorz Rydlewski (oprac.), Warszawa: UW, 1992, s. 209, ISBN 83-900780-1-5, OCLC 834056805.
  8. O co „Pietro” pytał ks. Kowalczyka. www.rp.pl, 10 stycznia 2009.
  9. Blog ks. Zaleskiego.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]