Zelimchan Jandarbijew

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zelimchan Jandarbijew
Зелимхан Яндарбиев
Ilustracja
Pełne imię i nazwisko

Zelimchan Abdułmuslimowicz Jandarbijew

Data i miejsce urodzenia

12 września 1952
Wydricha, Kazachska SRR

Data i miejsce śmierci

13 lutego 2004
Doha, Katar

2. Prezydent Czeczeńskiej Republiki Iczkerii
Okres

od 21 kwietnia 1996
do 12 lutego 1997

Przynależność polityczna

Demokratyczna Partia Wajnach

Poprzednik

Dżochar Dudajew

Następca

Asłan Maschadow

Zelimchan Abdułmuslimowicz Jandarbijew (ros. Зелимхан Абдулмуслимович Яндарбиев; ur. 12 września 1952 w miejscowości Wydricha w Kazachskiej SRR, zm. 13 lutego 2004 w Dosze w Katarze) – czeczeński poeta i polityk, prezydent Czeczeńskiej Republiki Iczkerii.

Był współpracownikiem gen. Dudajewa i od 1991 wiceprezydentem Czeczeńskiej Republiki Iczkerii; po śmierci Dudajewa w kwietniu 1996 objął funkcję prezydenta Czeczenii. Był szefem delegacji na rozmowy pokojowe z Rosją. 27 stycznia 1997 przegrał wybory prezydenckie ze swoim wiceprezydentem Asłanem Maschadowem i przeszedł do opozycji (był m.in. oskarżany o przygotowanie zamachu na Maschadowa). Uznawany za jednego z odpowiedzialnych za czeczeński atak na Dagestan przeprowadzony 7 sierpnia 1999. Po wznowieniu wojny z Rosją wyjechał za granicę, początkowo do Pakistanu, następnie Zjednoczonych Emiratów Arabskich i ostatecznie do Kataru (2001).

Uchodził za organizatora współpracy terroryzmu czeczeńskiego ze światem islamskim, podejrzewano go o kontakty z Al-Ka’dą i talibami, a także oskarżano o współorganizowanie zamachu na teatr w Moskwie w październiku 2002. Od 2001 był poszukiwany przez Interpol, a w 2003 został wpisany na listę światowych terrorystów.

Zginął w zamachu bombowym przygotowanym i przeprowadzonym przez dwóch agentów rosyjskiego GRU, Anatolija Biełaszkowa (znanego też jako Jabłoczkow) i Wasilija Bogaczowa, z pomocą ambasady rosyjskiej w Dosze. Biełaszkow i Bogaczow zostali zatrzymani tuż po zamachu przez katarską policję i skazani na dożywocie. Po połowie roku wrócili jednak do Rosji, na podstawie umowy o ekstradycji celem dalszego odbywania kary. Zostali tam powitani z pełnym ceremoniałem wojskowym, należnym bohaterom. Ich dalszy los nie jest znany.