Ordalia

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ten artykuł dotyczy sądu bożego. Zobacz też: inne znaczenie hasła „Sąd Boży”.
Próba żelaza

Ordalia[a] (sąd boży) – środek dowodowy w średniowiecznym procesie, szczególnie karnym, ale czasami również cywilnym[1]. Źródłem ich była częściowo Biblia[2], lecz głównie przedchrześcijańskie wierzenia ludów Europy.

W mitologii na przykład starożytnych Germanów pojawia się wielokrotnie motyw uczestnictwa bogów w niektórych walkach ludzi (Wotan, Walkirie itd.) – mieli oni sprzyjać jednej lub drugiej stronie (np. według kryterium siły czy dochowywania umów) i doprowadzać do jej zwycięstwa, np. przez użycie tarczy, włóczni itp. w decydującym momencie. Religie przedchrześcijańskie ostatecznie zanikły na terenie Rzeszy w II tysiącleciu, lecz wspomniana tradycja rozstrzygania sporów walką nie upadła, a nawet zyskała na znaczeniu (dzięki chrześcijańskim przemianom w samej koncepcji Boga). Germańskie średniowiecze poniosło ją dalej, na zasadzie uniwersalizmu, na wschód i południe Europy.

Rodzaje prób[edytuj | edytuj kod]

Ordalia stosowano w celu oczyszczenia od zarzutów lub ich potwierdzenia. Stosowano następujące rodzaje ordaliów:

Próba mogła być jednostronna (wody czy żelaza) lub dwustronna (pojedynek).

Ordalia opierały się na oczywistym dla ówczesnych ludzi[potrzebny przypis] przeświadczeniu, że Bóg nie dopuści do krzywdy niewinnego. Należy zaznaczyć, że ordalia nie były karą, choć mogły być brutalne (efektem mogło być oparzenie lub okaleczenie). O przeprowadzeniu sądu bożego decydował sędzia z własnej inicjatywy, na wniosek powoda lub bardzo często również na wniosek oskarżonego lub pozwanego. W sądzie bożym mógł brać udział nie tylko oskarżony czy pozwany, ale również powód. Dotyczyło to zwłaszcza pojedynku, nie tylko w sprawach z oskarżenia prywatnego, ale również gdy oskarżycielem był władca. W jego imieniu walczył wówczas wyznaczony przez niego zastępca. Podobnie rycerz w sporze z człowiekiem „niższego stanu” mógł wyręczyć się swoim poddanym. Rycerze walczyli mieczem lub kopią, plebejusze kijami.

Istniała hierarchia prób, Księga Elbląska podaje, że sędziowie niechętnie wyznaczają próbę pławienia w wodzie w sprawach poważnych.

Do ordaliów dwustronnych należała próba krzyża, polegająca na staniu obu przeciwników procesowych pod krzyżem z podniesionymi rękami. Proces przegrywała ta strona, która wcześniej opuściła ręce. Próba poświęconego kęsa polegała na przełknięciu kawałka poświęconego chleba bez zakrztuszenia się. Dławienie się uznawano za dowód winy[4].

Po przeprowadzeniu ordaliów, rezygnowano z dalszego postępowania dowodowego, gdyż stanowiłoby to obrazę woli bożej. Osoby pomyślnie przechodzące sąd boży były uniewinniane. Te zaś, dla których próba okazała się niepomyślna, podlegały karze za „dowiedzione” w ten sposób przestępstwo.

Sądy boże miały oprawę religijną. Duchowni poświęcali wodę i żelazo oraz odmawiali specjalną modlitwę. Sobór laterański IV (1215) zabronił kapłanom udziału w ordaliach. Zakaz nie był jednak ściśle przestrzegany ze względu na zainteresowanie kleru stosowaniem ordaliów w sądownictwie dominialnym dóbr kościelnych (np. opactwo kanoników regularnych w Czerwińsku posiadało, nadane mu przywilejem Konrada mazowieckiego z 1222 roku, prawo stosowania ordaliów w sądownictwie nad ludnością wsi Łomna), a także z powodu dochodów. Strony dowodzące za pomocą ordaliów dokonywały opłat na rzecz asystujących duchownych.

Ordalia można było zasadniczo stosować przed sądami państwowymi: książęcymi i kasztelańskimi. Jako przywilej, niektórzy możni świeccy i instytucje kościelne uzyskały możliwość stosowania ordaliów w sądownictwie dominialnym.

W Polsce ordalia stosowano od XI wieku. W XIII wieku ich znaczenie zmniejszyło się, zwłaszcza próby zimnej wody. Ostatecznie ordalia zanikają w Polsce na początku XIV wieku. Dłużej przetrwały w innych krajach Europy.

W Polsce praktycznie nieznany był stosowany w innych krajach zachodnioeuropejskich sąd boży na marach. Polegał on na tym, że podejrzana o zabójstwo osoba dotykała zwłok ofiary. Wierzono, że pod wpływem bliskości mordercy, krew jego ofiary zacznie znowu płynąć i stanowi to niezbity dowód winy.

Najbardziej żywotny z ordaliów był pojedynek. Stosowano go również później, używając nadal nazwy sąd boży. Nie miał on już jednak znaczenia prawnego, lecz stosowany był w obronie czci i dla udowodnienia swoich racji poza procesem sądowym, przy założeniu ingerencji boskiej. Taki pozaprawny sąd boży przedstawił Henryk Sienkiewicz w powieści Krzyżacy oraz żartobliwie Janusz Christa w jednej z części serii komiksów Kajko i Kokosz.

Reminiscencją procesowych sądów bożych były środki stosowane w późniejszych oskarżeniach o czary. Przestano wzywać Boga do udziału w sprawach dotyczących ludzi. Czary były jednak domeną żywotnego zainteresowania Boga, prowadzącego odwieczną walkę z siłami zła.

Jedną w tych procesach prób była próba wagi, powstała zapewne z próby wody, oparta na przekonaniu, że „czarownice są lżejsze” (p. Waga w Oudewater).

Ordalia w wizjach artystycznych[edytuj | edytuj kod]

Motyw sądu na marach wielokrotnie wykorzystywano w literaturze. W sztuce Ryszard III Szekspira, gdy książę Gloucester zbliża się do konduktu niosącego ciało Henryka VI w otwartej trumnie, towarzysząca zwłokom Lady Anna woła: Patrzcie, panowie, umarłego rany z swych ust zastygłych znów krew świętą sączą! To obecność twoja krew wyciąga z żył zimnych (akt 1, scena 2, przekład Leona Ulricha). Na ten widok Gloucester, późniejszy Ryszard III York, przyznaje się do zbrodni. Podobnie wygląda scena pogrzebu Zygfryda w eposie Pieśń o Nibelungach. Myśl przeprowadzenia próby krwi omawiana jest przez zakonnika Cadfaela i córkę ofiary mordu w powieści Ellis Peters Tajemnica świętych relikwii dziejącej się w 1137. Cadfael, będący detektywem – amatorem, powątpiewa w sens takich prób, żywi jednak nadzieję, że morderca zlęknie się i uchyli od próby a przez to zdemaskuje.

Próba Pisma Świętego (którą rozstrzygnięto spór między trzema pretendentami do roli opiekuna wspomnianych wyżej relikwii) opisana została w powieści tej samej autorki Świątobliwy złodziej. Pojedynek sądowy kończy inną powieść z tej serii O jedno ciało za dużo.

Brutalna próba topora (rzucanie toporem w rozpięte warkocze podejrzanej o niewierność żony) przedstawiona jest w filmie Wikingowie, sparodiowana później w komedii Eryk wiking.

Ordalia w Azji[edytuj | edytuj kod]

Podobne do stosowanych w chrześcijaństwie sądów bożych formy dowodowe znano również w innych kulturach. W Birmie osoby prowadzące spór dostawały jednakowe świece, które jednocześnie zapalano. Rację przyznawano osobie, której świeca dłużej się paliła. Wróżba ta stosowana jest do dziś w rozstrzyganiu sporów, nie ma już znaczenia prawnego.

W Indiach mąż mógł zażądać udowodnienia wierności żony w ten sposób, że przechodziła ona przez ogień. Ślady oparzeń świadczyły o jej winie. Hinduizm znał takie rodzaje prób jak: pariksza, dharmapariksza i satitwapariksza[5].

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. Według Słownika Wyrazów Obcych wyraz pochodzenia germańskiego.
  2. Polskie postępowanie sądowe znało według Księgi elbląskiej:próbę wody, pojedynek sądowy i próbę żelaza.

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. „Dowody” takie stosowane były już w czasach starożytnych (Wiesław Litewski Rzymskie prawo przywatne Warszawa 1994 s. 363). Najstarszym zapewne przykładem jest Kodeks Ur-Nammu, który w artykule 10 mówi o „próbie rzeki” w razie oskarżenia o czary. Zabytek zachowany jest fragmentarycznie, brak danych na czym ta próba polegała. Późniejszy Kodeks Hammurabiego w artykule 2 precyzuje, że oskarżony o czary w Rzece się zanurzy, jeśli Rzeka dosięgnie go, oskarżyciel jego domostwo jego zabierze. W tej próbie winy „dowodziło” tonięcie, na odwrót niż w czasach późniejszych.
  2. Jedynym sądem bożym, o którym wspomina Biblia, jest próba czystości. Żonę podejrzaną o cudzołóstwo należało przyprowadzić do kapłana, który po odpowiednich ceremoniach poił ją wodą zmieszaną z odrobiną pyłu znajdującego się na podłodze przybytku, posądzona bezzasadnie miała wyjść bez szkody (Księga Liczb 5, 11 – 31).
  3. Ks. Władysław Krynicki, Dzieje Kościoła Powszechnego. Włocławek 1908, s.226-227.
  4. Katarzyna Sójka-Zielińska Historia prawa Warszawa 1997 ​ISBN 83-88296-14-0​ s. 194. Próba kęsa oparta zapewne na przekonaniu, że poczucie winy wpływa na czynności fizjologiczne, wykazywała pewne podobieństwo do „wykrywacza kłamstw”.
  5. 15. Ordalia. Próby cnoty i mocy. W: Barbara Grabowska: Ćandi, Sati, Parwati. Z dziejów literatury indyjskiej. Wyd. 1. Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2012, s. 227-246. ISBN 978-83-235-0846-5.