Butelka zapalająca

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
"Koktajl Mołotowa" z okresu Wojny zimowej

Butelka zapalająca (potocznie koktajl Mołotowa) – rodzaj prymitywnego granatu zapalającego. Broń w warunkach bojowych (ostrzał) szczególnie niebezpieczna dla miotającego.

Rodzaje[edytuj | edytuj kod]

Składa się ze szklanej butelki napełnionej w 2/3 łatwopalną cieczą (benzyną lub ropą), zazwyczaj zaczopowanej zwitkiem tkaniny stanowiącym lont[1]. Jest to najpowszechniejszy ze względu na swą prostotę sposób budowy butelek zapalających. Jest on jednak dość niebezpieczny, gdyż butelka nie jest szczelnie zamknięta i istnieje prawdopodobieństwo, że przy przechyleniu butelki wypłynie więcej paliwa, niż jest w stanie wchłonąć materiał i może ono zwilżyć zewnętrzne ścianki butelki, co przy próbie zapalenia lontu może zakończyć się wypadkiem. Prawidłowo wykonany koktajl Mołotowa powinien mieć szczelną zatyczkę i lont przywiązany do szyjki butelki. W takiej sytuacji przed odpalaniem należy zwilżyć lont w paliwie. Zdarza się, że jako lont stosowany jest nasączony paliwem tampon zawinięty w szczelną folię. Takie rozwiązanie eliminuje konieczność zwilżania lontu przed użyciem, gdyż można to uczynić już podczas produkcji, zaś właściwości chłonne tamponu i folia zapobiegają odparowywaniu mieszanki z lontu. By użyć tak przygotowaną butelkę zapalającą, wystarczy przepalić (np. zapalniczką) folię tak, by tampon się zajął i rzucić.

Jako paliwo można użyć niemal każdej łatwopalnej cieczy. Najpowszechniej stosowana jest benzyna. Znacznie lepsze efekty daje mieszanina benzyny z olejem w stosunku ok. 2:3 (patrz: napalm). Benzyna łatwo się zapala, a olej przedłuża palenie i ogranicza spływanie cieczy z przedmiotów powodując większe zniszczenia. Można także butelki napełniać denaturatem lub naftą, a do benzyny dodawać oleje jadalne lub smołę. Dobrym dodatkiem są kleje kauczukowe[1].

Butelka zapalająca prawie zawsze jest miotana ręcznie. Do ich miotania były przystosowane niektóre granatniki. W Muzeum Wojska Polskiego oraz Muzeum Powstania Warszawskiego wystawiane są sprężynowe katapulty do wyrzucania butelek zapalających na większe odległości, produkowane w czasie powstania warszawskiego (zdjęcie w galerii).

Broń tania i bardzo efektywna w walkach ulicznych przeciw lekko opancerzonym pojazdom pancernym. W praktyce nowe typy amerykańskich i niemieckich czołgów już w okresie II wojny światowej miały zainstalowane systemy gaśnicze w komorze silnika, a ich szczelny i osłonięty grubym pancerzem przedział załogi był odporny na płonącą mieszankę zapalającą. Butelki zapalające były powszechnie używane np. w powstaniu warszawskim i wojnie hiszpańskiej. Bywają do dzisiaj używane przez demonstrantów w walce z policją.

Fiński żołnierz z koktajlem Mołotowa (wojna zimowa).

Nazwa koktajl Mołotowa została wymyślona przez żołnierzy fińskich, którzy używali tej broni przeciw wojskom sowieckim w czasie wojny zimowej (1939-1940)[2].

Mołotow, jako zastępca przewodniczącego Państwowego Komitetu Obrony, podpisał 7 lipca 1941 roku uchwałę, która zatwierdzała masową produkcję tej broni[1]. Niewykluczone, że stąd wzięła się ta nazwa. Uważa się także, że nazwa była humorystyczną odpowiedzią na zapewnienia Mołotowa, że w dniu urodzin Stalina (18 grudnia 1939 roku) wypije na jego cześć koktajl w zdobytych przez Armię Czerwoną Helsinkach.

Na początku wojny, gdy Armia Czerwona borykała się z brakami zaopatrzenia, butelki zapalające były używane także jako prymitywne miny. Kilka butelek zakopywano jedna na drugiej w ziemi, a na wierzchu umieszczano kamień służący za "zapalnik". Z takich min układano całe "pola minowe". Pod Stalingradem ułożono ponad 30 takich pól z dwustu tysiącami butelek[1].

Budowa i skład[edytuj | edytuj kod]

Masowo produkowane w czasie II wojny światowej sowieckie butelki zapalające miały zapalniki chemiczne, dzięki którym mieszanka zapalała się samoczynnie w chwili rozbicia. Na uzbrojenie piechoty trafiło kilka typów butelek z mieszankami bazującymi na zagęszczonej ropie lub benzynie, względnie z najskuteczniejszą mieszanką KS[1], składającą się z białego fosforu rozpuszczonego w dwusiarczku węgla w proporcjach 4:1[1].

Mieszanką KS napełniano butelki z ciemnego szkła (najczęściej po piwie). Najpierw wlewano do nich płyn będący warstwą izolacyjną, a pod nią dopiero wtłaczano KS, pozostawiając kilka centymetrów wolnej przestrzeni. Butelki następnie zamykano gumowymi korkami i zabezpieczano drutem i taśmą izolacyjną. Pakowano je w drewniane skrzynie i zasypywano ziemią, by zabezpieczyć przed stłuczeniem w czasie transportu[1].

W książce Stanisława Komornickiego Na Barykadach Warszawy znajduje się opis wykonania butelki zapalającej:

Do cienkościennej półlitrowej butelki, najlepiej od wódki lub octu, wlać dowolną mieszankę zapalającą, np. benzynę, naftę, denaturat, benzol, aceton itp. Do tego dolać ostrożnie kwasu siarkowego. Butelkę szczelnie zakorkować i zalakować. Następnie na pasek papieru wysypać ostrożnie łyżkę stołową proszku detonującego. Zrobić z tego podłużną torebkę i przykleić ją do butelki. Butelkę rzucać samą lub uwiązaną na sznurku.

— Stanisław Komornicki, Na Barykadach Warszawy

W braku amunicji przeciwczołgowej ludność cywilna powinna przygotować sobie do walki z czołgami niezawodne butelki samozapalające, którymi łatwo i bezpiecznie można unieruchomić nieprzyjacielski czołg. Najlepiej do tego celu wziąć półlitrową butelkę cienkościenną - od wódki lub octu - i napełnić do 2/3 dowolną mieszaniną łatwopalną (benzyna, nafta, ropa, denaturat, benzol, aceton w dowolnym stosunku). Do butelki trzeba ostrożnie dolać kwasu siarczanego. Tak napełnioną butelkę szczelnie zakorkować i zabezpieczyć lakiem, pakiem, świecą od przenikania. Następnie sporządzić należy mieszaninę kalichloricum (wziąć z apteki, składu aptecznego, mydlarni) z pudrem cukru mniej więcej dwie trzecie na jedną trzecią. Czubatą łyżkę tego proszku rozsypać na mocnym, niemoknącym papierze (natron, pergamin) wielkości 40 na 40 cm. Jeżeli takiego proszku nie można sporządzić, wystarczy użyć chloran. Zrobić z tego szczelnie zamkniętą torebkę i przykleić lub mocno przywiązać u samej szyjki butelki. Butelkę owinąć sznurkiem z pętlą, przy czym trzeba pamiętać, że pętla powiększa rzut o 10 m kosztem celności. Butelki należy przechowywać o ile możności nie oddzielnie, lecz w skrzyniach najlepiej monopolowych po 25 sztuk, gdyż są bardzo czułe na wstrząsy. Przypadkowe rozlanie płynu na sam papier, a tym bardziej z proszkiem, powoduje niezwłoczny wybuch. Zwykłe rzucenie butelki na czołg lub bruk wśród maszerującej piechoty daje wynik podobny do granatu "Filipinka".

— "Biuletyn informacyjny", sierpień 1944


Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 1,6 A. Kaczyński, Wybuchowy koktajl, ss.1-5
  2. Eloise Engle, Lauri Paananen, Wojna zimowa. Sowiecki atak na Finlandię 1939–1940, Wydawnictwo L&L, Gdańsk 2001, ISBN 83-88595-90-3 strona 73

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Stanisław Komornicki: Na barykadach Warszawy: Pamiętnik z powstania 1944. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1964.
  • Adam Kaczyński. Wybuchowy koktajl. „Polska Zbrojna”, 26 września 2011. Warszawa: Wojskowy Instytut Wydawniczy. ISSN 0867-4523. 


Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

http://konflikty.wp.pl/title,Niebezpieczna-bron-w-butelkach-po-piwie,wid,13833975,wiadomosc.html?ticaid=1d1c4&_ticrsn=3