Gazociąg Północny

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Schematyczna trasa gazociągu północnego

Gazociąg północny – budowany gazociąg do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec i państw Europy Zachodniej. Gazociąg prowadzony jest po dnie Morza Bałtyckiego, omijając naturalne kraje tranzytowe – Polskę i republiki bałtyckie. Gazociąg budowany jest przez konsorcjum Nord Stream, utworzone przez firmy gazowe niemieckie, rosyjską i holenderską. Pierwsza nitka gazociągu została oddana do użytku 8 listopada 2011 roku.

Udziałowcy konsorcjum[edytuj | edytuj kod]

29 sierpnia 2006 r. rosyjska firma Gazprom oraz niemieckie firmy E.ON Ruhrgas i BASF podpisały w Moskwie porozumienie końcowe dotyczące budowy Gazociągu Północnego i utworzenia konsorcjum Nord Stream. 10 czerwca 2008 r. do konsorcjum dołączyła holenderska firma N.V. Nederlandse Gasunie.

W konsorcjum Nord Stream 51% udziałów ma rosyjska firma Gazprom, niemieccy partnerzy Wintershall należący do BASF i E.ON Ruhrgas po 20% i holenderska firma N.V. Nederlandse Gasunie – 9%. Gasunie, która później dołączyła do konsorcjum, przejęła po 4,5% udziałów niemieckich partnerów[1].

Przebieg gazociągu[edytuj | edytuj kod]

Gazociąg Północny będzie przebiegał z miejscowości Babajewo w rosyjskim obwodzie wołogodzkim do brzegu Morza Bałtyckiego w Wyborgu, a następnie dnem Morza Bałtyckiego do Lubmina koło Greifswaldu w Niemczech.

Gazociąg Północny będą tworzyły dwie nitki, jego całkowita długość ma wynieść 1220 km, w tym 1189 km wyniesie odcinek podmorski. Jedynie oba odcinki końcowe przebiegać będą przez wody terytorialne Rosji i Niemiec, zaś pozostała, przeważająca część przebiegać będzie przez strefy ekonomiczne Szwecji, Finlandii i Danii. Jako pierwsza zgodę wydała Dania[2], następnie Szwecja[3] i Finlandia[4][5]. Latem 2007 r. zmieniono planowany przebieg gazociągu, po zmianie gazociąg ma omijać Bornholm od północy[6].

Budowa[edytuj | edytuj kod]

Umowę o rozpoczęciu budowy Gazociągu Północnego podpisano 8 września 2005 r., jej zakończenie przewiduje się w 2011 roku.

W budowie instalacji gazociągu udział brała rosyjska Flota Bałtycka. Okręty hydrograficzne brały udział w wyznaczaniu przebiegu tej linii, a bezzałogowe batyskafy wojskowe układały jej instalacje. Według założeń po zakończeniu budowy rosyjska marynarka wojenna ma ochraniać to przedsięwzięcie.

Prezydent Rosji - Dmitrij Miedwiediew podczas uroczystości otwarcia budowy gazociągu (9 kwietnia 2010).

9 kwietnia 2010 r. w okolicach Gotlandii nastąpiło oficjalne otwarcie budowy Gazociągu Północnego, z udziałem m.in. Dmitrija Miedwiediewa i Gerharda Schrödera. Prace budowlane rozpoczęto od ułożenia pierwszego odcinka gazociągu. Tempo układania podmorskiego odcinka gazociągu szacowane jest na około 2,5 km dziennie.

Pierwsza nitka gazociągu została oddana do użytku 8 listopada 2011 roku, natomiast otwarcie drugiej ma nastąpić w 2012 roku[7].

Racjonalność ekonomiczna[edytuj | edytuj kod]

Koszt budowy Gazociągu Północnego przewidywany jest na 7,4 miliarda euro[8], znacznie więcej niż gazociąg poprowadzony alternatywną drogą lądową. Inwestorzy uzasadniają sensowność ekonomiczną oszczędnością opłat tranzytowych. Według zapewnień prezydenta Rosji, Władimira Putina, po oddaniu pierwszej nitki gazociąg ma osiągnąć przepustowość 27 miliardów m³ gazu rocznie oraz 55 mld m³ rocznie po oddaniu do użytku drugiej nitki.

Strony rosyjska i niemiecka zgodnie twierdzą, iż wysokie koszty budowy gazociągu poprowadzonego trasą bałtycką zostaną zrównoważone brakiem kosztów tranzytu przez Polskę, Litwę, Łotwę, Białoruś czy Ukrainę, zatem projekt ten, jako inwestycja długoterminowa, ma uzasadnienie ekonomiczne. Jednak spółka Nord Stream, zajmująca się budową Gazociągu Północnego, nie przeprowadziła rozmów ani konsultacji w sprawie opłat tranzytowych przesyłu gazu w przypadku wybudowania gazociągu lądowego. Ponadto do dziś nie są znane koszty usunięcia pozostałości broni chemicznej i biologicznej, zatopionej po II wojnie światowej na dnie Bałtyku, której część znajduje się na trasie przebiegu Gazociągu Północnego. Do dziś nie są oszacowane szkody, jakie budowa gazociągu spowoduje w środowisku dla flory i fauny wód i dna Bałtyku. Do dziś też nie wiadomo, o ile koszty eksploatacji gazociągu, poprowadzonego po dnie Bałtyku, przewyższą koszty eksploatacji gazociągu, poprowadzonego drogą lądową (pomijając opłaty tranzytowe).

Według przeciwników projektu, głównie polityków z Polski i z krajów bałtyckich, przedstawione wyżej tezy, brak konsultacji z Polską, Litwą i Estonią, zaangażowanie kanclerza Niemiec, Gerharda Schrödera, niemieckiego MSZ oraz następnej kanclerz Angeli Merkel do forsowania projektu wbrew argumentom ekonomicznym i zagrożeniom ekologicznym Bałtyku, uzasadniają stwierdzenie, że budowa Gazociągu Północnego jest projektem politycznym, a nie ekonomicznym, i jako taki grozi spójności Unii Europejskiej, stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego oraz ekonomicznego krajów, które przyjęty przebieg gazociągu pomija [9].

Według zwolenników projektu Gazociąg Północny ma uzasadnienie ekonomiczne, ponieważ dla Rosji Polska i kraje bałtyckie określane są przez nich jako mało przewidywalne i istnieją obawy przerwania dostaw gazu w przypadku konfliktu politycznego lub ekonomicznego Rosji z którymś z nich. W przypadku długoterminowych inwestycji infrastrukturalnych pewność zysku jest ważniejsza od jego wysokości. Zwracają także uwagę na fakt, że polskie władze nie protestowały przeciwko zagrożeniom ekologicznym oraz nie zwracały uwagi na racjonalność ekonomiczną w przypadku projektu budowy gazociągu norweskiego.

Kontrowersje[edytuj | edytuj kod]

„(…) Rurociąg pod wieloma względami pozostaje w wyraźnej sprzeczności z interesem polskim: Polska straci na znaczeniu jako kraj tranzytowy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej. Gazociąg Nord Stream udaremni realizacje alternatywnych projektów Jamał II i rurociągu Amber. Jednocześnie Polska nie spodziewa się żadnych korzyści ekonomicznych z tytułu realizowanego projektu, gdyż jako kraj nie uczestniczy w tej transakcji. Co więcej, konflikt z Rosją mógłby wpłynąć negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne Polski”. Stephan Raabe, dyrektor Fundacji Konrada Adenauera[10]

Gazociąg Północny jest poddawany międzynarodowej krytyce, najsilniejszej ze strony Polski i państw bałtyckich, z następujących powodów:

  • Gazociąg jest postrzegany jako przedsięwzięcie polityczne, mające na celu ominięcie Polski i krajów bałtyckich jako krajów tranzytowych[11]. Z tego powodu Polska i kraje bałtyckie obawiają się możliwości używania dostaw gazu jako instrumentu wywierania nacisku politycznego lub ekonomicznego przez Rosję. Jako przykład takiej polityki Rosji podaje się konflikt naftowy z Ukrainą z 2005 roku.

Były polski Minister Obrony Narodowej, a następnie Minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, przyrównał nawet umowę o budowie gazociągu do Paktu Ribbentrop-Mołotow[12].

  • Podważana jest racjonalność ekonomiczna przedsięwzięcia. Jego projektantom i wykonawcom zarzuca się nieuwzględnienie ogromnych kosztów obsługi i konserwacji gazociągu biegnącego po dnie morza, które, zdaniem przeciwników projektu, przewyższą korzyści wynikające z uniknięcia opłat tranzytowych.
  • Omijane gazociągiem kraje podnoszą kwestię obniżenia swojego bezpieczeństwa energetycznego.
  • Wskazywane jest ryzyko katastrofy ekologicznej Bałtyku, spowodowanej uwolnieniem zalegającej na dnie Bałtyku broni chemicznej, zatapianej tam po obydwu wojnach światowych w beczkach, kontenerach i wrakach okrętów, co mogłoby spowodować nieodwracalne zniszczenie ekosystemu Bałtyku[13]. Rosja uważa te obawy za nieuzasadnione, twierdząc, że budowa gazociągu przyczyni się raczej do oczyszczenia Bałtyku z owych groźnych składowisk.
  • Zastrzeżenia ekologów dotyczą również naruszenia dna morskiego i skał, będących siedliskiem dla żywych organizmów (wykop szeroki na 15 m) oraz zagrożeń dla rezerwatów w Zatoce Greisfwaldzkiej[14]
  • Podnosi się kwestię uzależnienia Europy Zachodniej od jednego źródła gazu. Budowa gazociągu bałtyckiego jest postrzegana jako próba zwiększenia uzależnienia Unii Europejskiej od dostaw rosyjskich[15].
  • Pojawiły się również pytania, czy gazociąg nie narusza wyłącznej strefy ekonomicznej Estonii[16].
  • Gazociąg może ograniczać rozwój portu w Świnoujściu; Zarząd Portów Szczecin i Świnoujście złożył odwołanie od zgody hamburskiego Urzędu Hydrografii i Żeglugi na budowę (gazociąg blokuje dostęp jednostkom o zanurzeniu 15 m[17]).

Rosjanie odpowiadają, że powyższe zarzuty są motywowane politycznie i ekonomicznie; według symulacji najwięcej na budowie gazociągu północnego straci Polska, a chodzi o kwoty rzędu miliardów dolarów[18].

Skandal polityczny w Niemczech[edytuj | edytuj kod]

Silnymi obrońcami idei gazociągu od momentu, gdy projekt był jeszcze w fazie negocjacji, byli ówczesny kanclerz Niemiec Gerhard Schröder oraz ówczesny prezydent Rosji Władimir Putin. Umowa między Rosją a Niemcami w sprawie budowy gazociągu podpisana została 2 tygodnie przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech, w których kanclerz Schröder stracił stanowisko. Wkrótce po wyborach były już kanclerz Gerhard Schröder objął stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej konsorcjum powołanego do budowy gazociągu.

Przejście polityka bezpośrednio zaangażowanego w negocjacje do firmy będącej stroną tych negocjacji uznane zostało za skandal, nie tylko przez media niemieckie, ale także przez międzynarodowe, i ocenione jako konflikt interesów[19][20]. Podniesiono zarzut, że decyzja o podpisaniu kontraktu z Rosją mogła być motywowana korzyściami osobistymi, nie zaś interesem Niemiec.

Podobne kontrowersje wywołało działanie fińskiego polityka Paavo Lipponena. Pełniąc funkcję premiera, był on zwolennikiem projektu Gazociągu Północnego. Po zakończeniu działalności politycznej w 2008 został zatrudniony przez spółkę Nord Stream. Do jego obowiązków należy wspieranie Nord Stream w kontaktach z władzami i instytucjami fińskimi.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Wikimedia Commons

Przypisy

  1. RosBusinessConsulting - News Online
  2. Dania zgadza się na Nord Stream, forsal.pl, 20.10.2009
  3. Szwecja zgodziła się na Gazociąg Północny, forsal.pl, 05.11.2009
  4. Ostatni kraj zgadza się na Gazociąg Północny, forsal.pl, 05.11.2009
  5. Finlandia wydała ostateczną zgodę na Gazociąg Północny, forsal.pl, 12.02.2010
  6. Najwyższy Czas!, nr 35-36, s. XXI
  7. PAP: Estonia. Gazociąg Północny może przeszkadzać okrętom NATO (pol.). wnp.pl, 30-06-2010. [dostęp 1-07-2010].
  8. The Pipeline - Nord Stream AG
  9. Rafał Czachor: Polityczne uwarunkowania budowy Gazociągu Północnego: polityka energetyczna Federacji Rosyjskiej a solidarność europejska [w:] Z.J. Winnicki, W. Baluk (red.), Badania wschodnie. Polityka wewnętrzna i międzynarodowa, Wrocław 2009, s. 261-273, ISBN 978-83-60011-87-4
  10. Stephan Raabe, Fundacja Konrada Adenauera, „Spór o gazociąg przez Bałtyk. Zagrożenie czy konieczna poprawa bezpieczeństwa energetycznego?” art. PDF
  11. http://www.mosnews.com/money/2005/12/30/iaeagainstpipeline.shtml
  12. Sikorski: niech Rosja wyjaśni, dlaczego protestuje przeciwko amerykańskiej bazie w Polsce
  13. http://www.mosnews.com/money/2005/09/16/lithuaniapipeline.shtml
  14. Co oznacza Nord Stream dla Morza Bałtyckiego?
  15. International - SPIEGEL ONLINE - Nachrichten
  16. Estonia zatrzymała gazociąg bałtycki
  17. Uważam Rze, 10/2011, 11.04.2011, str. 98
  18. Poland might lose Russian gas transit fees
  19. International - SPIEGEL ONLINE - Nachrichten
  20. Gerhard Schroeder's Sellout

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]