Pacyfikacja kopalni Wujek

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Pomnik i tablice pamiątkowe
Katowice pomnik górników kopalni Wujek (2).jpg
 
Plac NSZZ Solidarność w Katowicach, przed pomnikiem przy kopalni "Wujek"

Pacyfikacja kopalni "Wujek" miała miejsce w KWK Wujek w związku z wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego (1981-1983).

16 grudnia 1981 doszło do masakry górników strajkujących (strajk okupacyjny) przeciw ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pacyfikacji siłami milicji oraz wojska i w wyniku strzałów oddziału ZOMO zginęło 9 górników, a 21 zostało rannych.

Spis treści

Kalendarium [edytuj]

13 grudnia [edytuj]

13 grudnia 1981 około 1 w nocy aresztowano Jana Ludwiczaka. Został on zaliczony do grona 648 "ekstremalnych przywódców i aktywistów" związku i innych "wrogich ustrojowi" organizacji z województwa katowickiego. Już o 3 w nocy do kopalni dotarła wiadomość o zatrzymaniu Ludwiczaka. Wywołało to napięcie wśród pracujących na nocnej zmianie górników. Około 6 nad ranem zostało wyemitowane przemówienie gen. Jaruzelskiego na temat wprowadzenia stanu wojennego. Po mszy odprawionej przez ks. Henryka Bolczyka postanowiono poczekać na zebranie całej załogi.

14 grudnia [edytuj]

14 grudnia na porannej masówce zapadła decyzja, aby nie podejmować pracy, dopóki do kopalni nie przybędzie Jan Ludwiczak. Negocjacje dyrektora zakładu nic nie przyniosły. Na górnicze nastroje wpłynęła także decyzja o zmilitaryzowaniu kopalni. Na spotkanie z komisarzem wojskowym zostali wybrani Adam Skwira, Stanisław Płatek i Jerzy Wartak. Niestety delegacja nic nie wskórała u komisarza i postanowiono nie przerywać strajku. Została stworzona poszerzona lista żądań. Górnikom jedzenie i wszelkie potrzebne rzeczy przynosili mieszkańcy z pobliskiego osiedla. Dla zapewnienia bezpieczeństwa przez całą noc teren kopalni był patrolowany.

15 grudnia [edytuj]

15 grudnia górnicy dowiedzieli się o brutalnym pacyfikowaniu przez ZOMO strajkujących w regionie zakładów pracy, m.in. kopalń Staszic i Manifest Lipcowy. Od tej chwili niemal powszechne było przekonanie, że na Wujek ZOMO też przyjdzie. W nocy z wtorku na środę grupa około stu osób przygotowywała różnego rodzaju uzbrojenie.

Decyzja o pacyfikacji Wujka, jak i Andaluzji i Juliana, zapadła na naradzie Wojewódzkiego Komitetu Obrony, która odbyła się o godz. 19. w Urzędzie Wojewódzkim. Posiedzenie sztabu w sprawie pacyfikacji kopalń zwołał płk. Jerzy Gruba ok. godz. 22. w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach.

16 grudnia [edytuj]

16 grudnia około godz. 9 na teren kopalni przybył dyrektor Maciej Zaremba, zastępca szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego płk Piotr Gębka z płk. Czesławem Piekarskim i wiceprezydentem Katowic, Jerzym Cyranem. Kiedy próbowali zabrać głos, górnicy zaczynali śpiewać hymn. O godz. 9.30 z dyrekcji przekazano górnikom polecenie, aby teren kopalni opuściły wszystkie kobiety. Pół godziny później siły pacyfikacyjne zaczęły zajmować wyznaczone pozycje. Odcięto kopalnię od miasta i o godz. 11 rozpoczęto akcję "oczyszczania przedpola", czyli rozpędzenia tłumu zgromadzonego przed bramą.

Do głównego uderzenia przeznaczono: 5 kompanii ZOMO, 2 kompanie ORMO, 1 kompanię NOMO, 7 armatek wodnych, a ponadto 3 kompanie po 10 bojowych wozów piechoty i 1 kompanię czołgów. Dodatkowo do dyspozycji dowódcy zostawiono pluton specjalny ZOMO.

W pacyfikacji zginęło 9 górników: Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk, Zenon Zając, a 21 zostało rannych.

Rannych zostało 41 milicjantów i żołnierzy, w tym 11 ciężko.

Działania po pacyfikacji [edytuj]

W dniach 19-22 grudnia SB MSW zatrzymała siedem osób, które zostały oskarżone o organizowanie i kierowanie strajkiem w kopalni. 20 stycznia 1982 Prokuratura Garnizonowa w Gliwicach umarza śledztwo w sprawie śmierci górników z Wujka. Jej zdaniem członkowie plutonu specjalnego działali w warunkach obrony koniecznej i użyli broni zgodnie z przepisami. 9 lutego sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego ogłasza wyrok na przywódców górniczego strajku w KWK Wujek. Stanisław Płatek skazany został na 4 lata, Jerzy Wartak na 3,5 roku, Adam Skwirz i Marian Głuch po 3 lata, natomiast cztery osoby zostały uniewinnione.

Procesy karne w sprawie pacyfikacji [edytuj]

Proces milicjantów z oddziału ZOMO [edytuj]

Pierwszy proces

  • 21 grudnia 1991 prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 24 osobom związanym z pacyfikacją z 1981, na skutek wszczętego w październiku ponownego śledztwa. 25 kwietnia 1997 prokurator wygłosił mowę oskarżycielską, a 16 maja 1997 – na 3 dni przed planowanym pierwotnie ogłoszeniem wyroku – adwokaci Leszek Piotrowski i Janusz Margasiński, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, zarzucili sądowi stronniczość, sprzyjanie oskarżonym i zażądali zmiany składu sędziowskiego. Wniosek został odrzucony i ostatecznie 21 listopada 1997, 11 zomowców zostało uniewinnionych, a wobec pozostałych 11 postępowanie umorzono z braku dowodów.
  • 5 grudnia 1998 Sąd Apelacyjny w Katowicach z przyczyn proceduralnych uchylił wyrok z 21 listopada 1997 i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Drugi proces

  • 30 października 2001 Sąd Okręgowy wydał wyrok uniewinniający z konkluzją, że materiał dowodowy nie dał jednoznacznej odpowiedzi, kto był winny śmierci górników. Jeden z ławników złożył zdanie odrębne. Ogłoszenie zakończyło się skandalem. Koledzy zamordowanych górników wykrzyczeli sądowi, że zhańbił ich nieżyjących kolegów[1].

Trzeci proces

  • pierwsza instancja

Od września 2004 do maja 2007 sprawa pacyfikacji w Kopalni Wujek i Manifest Lipcowy rozpoznawana była po raz trzeci na skutek wyroku sądu odwoławczego i zakończona została 31 maja 2007 nieprawomocnym wyrokiem skazującym wydanym przez Sąd Okręgowy w Katowicach, który uznał wszystkich oskarżonych członków ZOMO za winnych zbrodni komunistycznej[2]. Akt oskarżenia obejmował 17 osób, gdyż 2 oskarżonych zmarło. W procesie odbyło się prawie 100 rozpraw, przesłuchano około 300 świadków.

  • Prokurator zażądał dla oskarżonych, którzy mają odpowiadać za zbrodnię komunistyczną najwyższych przewidywanych prawem kar tj.
    • 15 lat pozbawienia wolności, dla dowódcy plutonu specjalnego ZOMO, Romualda Cieślaka, któremu zarzucano sprawstwo kierownicze
    • 12 lat pozbawienia wolności dla wiceszefa Komendy Wojewódzkiej MO w Katowicach, Mariana Okrutnego. trafił do więzienia na 12 lat, któremu zarzucano sprawstwo kierownicze
    • od 2,5 do 9 lat pozbawienia wolności dla 15 oskarżonych. Zarzucano im udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym z użyciem broni palnej.
  • Obrona wnosiła o uniewinnienie wszystkich oskarżonych, argumentując, że nie ma dowodów świadczących, iż górnicy zginęli i zostali ranni od ich strzałów. Oskarżeni nie przyznali się do winy i w swoich końcowych wystąpieniach poprosili o uniewinnienie.
  • Wyrok skazujący uznawał:
    • Romualda Cieślaka za winnego w sprawie pacyfikacji śląskich kopalń "Wujek" i "Manifest Lipcowy" na początku stanu wojennego. Sąd wymierzył mu karę łączną 11 lat więzienia.
    • Mariana Okrutnego za niewinnego. Odpowiadał za sprawstwo kierownicze zabójstwa górników z "Wujka" – tak prokuratura zakwalifikowała jego czyn polegający na wysłaniu do strajkującej kopalni plutonu specjalnego ZOMO. We wcześniejszym prawomocnym wyroku Marian Okrutny został prawomocnie uwolniony od winy w sprawie wydarzeń w kopalni "Manifest Lipcowy".
    • 14 milicjantów za winnych strzelania do górników. Dwóch z nich skazano na karę trzech lat pozbawienia wolności, pozostałych 12 członków plutonu specjalnego ZOMO – na karę 2,5 roku pozbawienia wolności. Kary te zostały złagodzone przez sąd o połowę na mocy amnestii z 1989.

Na ogłoszenie wyroku Sądu Okręgowego w dniu 31 maja 2007 nie przybył żaden z oskarżonych. Przed ogłoszeniem wyroku, sąd uchylił obowiązujący wcześniej zakaz publicznego ujawniania nazwisk i wizerunków oskarżonych w procesie, o co wielokrotnie wnioskowali przedstawiciele oskarżycieli posiłkowych, przy aprobacie prokuratury[2].

  • druga instancja

19 czerwca 2008 przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczęło się postępowanie odwoławcze na skutek apelacji złożonej przez niektórych oskarżonych od wyroku z 31 maja 2007. Prawomocny wyrok zapadł 24 czerwca 2008.

  • postępowanie kasacyjne

22 kwietnia 2009 Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje od wyroków Sądu Apelacyjnego wniesione przez obrońców skazanych byłych funkcjonariuszy ZOMO. Wszystkie kasacje zostały tego dnia przez sąd oddalone. Tym samym w mocy pozostały wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Po 28 latach postępowanie przed polskimi sądami dobiegło końca.

Proces Czesława Kiszczaka [edytuj]

Proces karny Czesława Kiszczaka w 1993 wyłączony został przez sąd z procesu milicjantów oddziału ZOMO do odrębnego rozpoznania ze względu na problemy zdrowotne oskarżonego.

26 kwietnia 2011 warszawski Sąd Okręgowy uniewinnił generała[3].

Proces prokuratorów wojskowych [edytuj]

  • IPN badał udział prokuratorów Prokuratury Wojskowej w Gliwicach w niszczeniu dowodów.
  • Przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się proces o zaniedbania prokuratorów wojskowych, którzy w 1981 prowadzili śledztwo w sprawie pacyfikacji kopalni, ale nie zabezpieczyli ani broni, której milicja użyła w czasie akcji, ani miejsca zdarzenia[1].

Upamiętnienie pacyfikacji [edytuj]

  • W dniu 15 grudnia 1991 na ul. Wincentego Pola w Katowicach odsłonięto i poświęcono pomnik ku czci poległych górników. Autorami pomnika są architekci Alina Borowczak - Grzybowska i Andrzej Grzybowski.
  • Ku czci poległych górników jedna z ulic katowickiego Brynowa (dzielnicy, w której znajduje się kopalnia) została nazwana ich imieniem – "Dziewięciu z Wujka".
  • Na podstawie tragicznych wydarzeń z grudnia 1981 nakręcono film "Śmierć jak kromka chleba" w reżyserii Kazimierza Kutza.

Zobacz też [edytuj]

Przypisy

  1. 1,0 1,1 I. Kacprzak Ćwierć wieku Wujek czeka na wyrok, Rzeczpospolita, 31.05.2007
  2. 2,0 2,1 "Wszyscy zomowcy spod "Wujka" winni i skazani 31.05.2007.
  3. Generał Kiszczak uniewinniony ws. śmierci górników z kopalni "Wujek". onet.pl, 26 kwietnia 2011.

Linki zewnętrzne [edytuj]