Umowa śmieciowa

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Umowa śmieciowa – publicystyczne określenie umowy cywilnoprawnej zawartej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, szczególnie w celu ominięcia przepisów prawa pracy lub obniżenia klina podatkowego[1]. Brak jest jakichkolwiek formalnych definicji pojęcia „umowy śmieciowej”, w związku z czym jest ono stosowane w sposób dowolny, w sposób odpowiadający bieżącym potrzebom argumentacyjnym osób uczestniczących w debacie publicznej na temat rynku pracy w Polsce. Stosowanie tego pojęcia, jak i jego zakres budzi liczne kontrowersje[2][3][4].

Rodzaje umów śmieciowych[edytuj | edytuj kod]

Według związków zawodowych umową śmieciową może być każdy stosunek pracy inny niż umowa o pracę na czas nieokreślony. W szczególności jako "śmieciowe" traktują one następujące stosunki pracy:

  • umowa cywilnoprawna (np. umowa zlecenie, o dzieło), jeśli są używane do opisywania prac o charakterze ciągłym i na rzecz jednego pracodawcy;
  • samozatrudnienie, z powodów jak wyżej;
  • umowa o pracę zawarta na czas określony[3] (umowa czasowa), ze względu na –; w opinii związków – brak stabilizacji zawodowej i pewności zatrudnienia[5][6], co dotyczy zwłaszcza umów zawartych na bardzo długi okres, np. 10 lat[6].

To ostatnie budzi najwięcej kontrowersji. Według prof. Elżbiety Kryńskiej (Uniwersytet Łódzki) oraz Wiktora Wojciechowskiego (Invest-Bank) traktowanie umów o pracę, czasowych czy nie, jako „śmieciowych” jest nieporozumieniem[5]. Według Łukasza Piechowiaka (Bankier.pl) to umowa o pracę jest „śmieciem” ze względu na niezwykle wysoki klin podatkowy[4]. Według Bogdana Grzybowskiego (OPZZ) „wrzucanie do jednego worka umów na czas określony i umów cywilnoprawnych nie jest w pełni uzasadnione” ponieważ wobec tych pierwszych stosują się przepisy Kodeksu pracy, ale głównym problemem nie jest sama konstrukcja tych umow tylko ich skala[1].

Skala zjawiska w Polsce[edytuj | edytuj kod]

W 2010 r. w oparciu o umowy cywilnoprawne pracowało 20,9% zatrudnionych w Polsce[7]. Zatrudnianie na postawie umów cywilnoprawnych w przypadkach, gdy powinny być zawarte umowy o pracę, jest zjawiskiem narastającym. W 2010 r. dotyczyło 13% zawartych umów cywilnoprawnych[7], a do roku 2011 liczba zakwestionowanych przez PIP umów wzrosła o 15%[8], przy czym dane te dotyczą jedynie przypadków ujawnionych podczas kontroli przeprowadzanych przez Państwową Inspekcję Pracy. Dane te nie obejmują przypadków wymuszonego samozatrudnienia.

W 2013 na podstawie danych MPiPS w 2013 tygodnik „Rzeczpospolita” oszacował, że faktycznie na podstawie wymuszonych umowów cywilnoprawnych lub samozatrudnienia może pracować w Polsce 3,7% zatrudnionych, czyli ok. 600 tys. osób. Autorzy sprzeciwili się zaliczaniu do „umów śmieciowych” także etatów na czas określony[5].

Według doniesień prasowych na umowach cywilnoprawnych pracowników zatrudniały także podmioty tradycyjnie sprzeciwiające się "umowom śmieciowym" – Krytyką Polityczną[9], Związek Nauczycielstwa Polskiego[10], NSZZ "Solidarność"[11], są one także powszechnie stosowane w sektorze publicznym – m.in. w ministerstwach[12][13] i sądach[14][15]. Wymienione podmioty uzasadniały takie formy zatrudnienia wysoką rotacją pracowników, koniecznością czasowego uzupełniania personelu lub kwestiami ekonomicznymi[16]. W TVP propozycja przeniesienia ok. 550 osób na samozatrudnienie miałaby – przy tych samych zarobkach – przynieść ponad 15 mln zł oszczędności[17].

Cel zawierania i aspekt społeczny umów śmieciowych[edytuj | edytuj kod]

Głównymi powodami stosowania umów cywilnoprawnych, samozatrudnienia i terminowych umów o pracę są:

  • obniżenie kosztów pracy[18][2][19][20] — obciążenia podatkowe pracodawcy i pracownika z tytułu umów cywilnoprawnych są w przypadku umów cywilnoprawnych niższe lub znacznie niższe niż z tytułu umów o pracę. Ze względu na mniejszy klin podatkowy pracodawca może zaoferować pracownikowi wyższą płacę netto („na rękę”) przy niższych kosztach własnych[4]. Z tego powodu samozatrudnienie jest formą zatrudnienia często wybieraną i polecaną sobie nawzajem przez pracowników tzw. wolnych zawodów[21]. Pracodawca nie ma obowiązku odprowadzania składek do ZUS od pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o dzieło[22]. Ponadto do umów cywilnoprawnych nie stosuje się wymóg zapłaty pracownikowi co najmniej wynagrodzenia minimalnego zgodnie z ustawą z 10 października 2002 o minimalnym wynagrodzeniu za pracę[23];
  • zwiększenie elastyczności zatrudnienia[2] – umowa o pracę wprowadza bardzo sformalizowane i regulowane przepisami procedury zwolnienia pracownika, których przejście może być bardzo długotrwałe i kosztowne ze względu na przewlekłość postępowań w sądach pracy[24] oraz łatwość "ucieczki" na zwolnienie lekarskie[25];
  • obniżenie kosztów zwalniania pracowników: jeśli strony nie postanowią inaczej, można rozwiązać lub wypowiedzieć umowę cywilnoprawną bez konieczności zachowania okresu wypowiedzenia, przysługującego pracownikowi zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę (zob.: Wypowiedzenie umowy o pracę). Nie trzeba mu również wypłacać odpraw, ekwiwalentów urlopowych itp.;
  • unikanie zapłaty pracownikowi za wydłużony czas pracy i nadgodziny – w przypadku umów cywilnoprawnych, jeśli strony nie postanowią inaczej, czas pracy nie jest rejestrowany, a zleceniobiorcy, wykonawcy dzieła itp. nie przysługuje w związku z tym dodatkowa zapłata na nadgodziny[8].

Jan Guz (OPZZ) krytykuje zatrudnianie na umowy śmieciowe, ale według niego główną przyczyną ich stosowania jest fakt, że w Polsce „praca jest najbardziej opodatkowanym towarem, jakby to był nie wiadomo jaki luksus”, a „ze 100 złotych wydanych na podwyżkę dla pracownika, aż 70 zł wraca do budżetu”[26].

Aspekt społeczny[edytuj | edytuj kod]

Według Bogdana Grzybowskiego (OPZZ) konsekwencją powszechnego stosowania „umów śmieciowych” jest zasilanie prekariatu, tj. osób, u których forma zatrudnienia wpłynęła na obniżenie jakości i stabilności życia[1].

Information icon.svg Osobny artykuł: Prekariat.

Według Grzybowskiego stosowanie „umów śmieciowych” stanowi także nieuczciwą konkurencję na rynku pracy, ponieważ pracodawcy zatrudniający na umowy o pracę na czas nieokreślony ponoszą znacznie wyższe koszty pracy[1]. Według Łukasza Piechowskiego (Bankier.pl) dzięki takim formom zatrudnienia jakąkolwiek pracę znajduje znaczna grupa osób, które nie miałyby szans zostać zatrudnione w inny sposób[3].

Według Roberta Gwiazdowskiego[27] oraz Magdaleny Środy[20] takie formy zatrudnienia są korzystne przede wszystkim dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które tworzą większość miejsc pracy w Polsce. W przeciwnym wypadku jedyną alternatywą byłby wzrost bezrobocia lub praca na czarno.

Kontrola zatrudniania na podstawie umów śmieciowych w Polsce[edytuj | edytuj kod]

Zgodnie z Kodeksem Pracy stosunek pracy powstaje, gdy pracownik świadczy pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem i w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. W przypadku świadczenia pracy w sposób ciągły na rzecz jednego pracodawcy jest on zobowiązany zatrudnić pracownika na umowę o pracę[28].

W kodeksie pracy a także w orzecznictwie sądów jest obecny pogląd, że domyślną formą zatrudnienia jest umowa na czas nieokreślony, tzn. wybranie umowy na czas określony w miejsce umowy na czas nieokreślony powinno mieć szczególne uzasadnienie. Ponadto w przypadku zawierania umów na czas określony, po dwóch takich okresach umowa jest równoważna z umową na czas nieokreślony. Jednakże Sąd Najwyższy w wyroku z 5 października 2012 (I PK 79/12) stwierdził, że wymóg uzasadnienia umowy terminowej nie ma podstawy prawnej[24]..

Państwowa Inspekcja Pracy może ukarać pracodawcę naruszającego kodeks pracy mandatem oraz złożyć do sądu powództwo o ustalenie stosunku pracy[29]. Sąd może wymierzyć karę grzywny[30]. W przypadku gdy nieprawidłowości zostaną ujawnione podczas kontroli ZUS lub urzędu skarbowego, pracodawca będzie musiał zapłacić zaległe składki na ubezpieczenie społeczne oraz podatek za cały okres zatrudnienia pracownika na podstawie innej, niż umowa o pracę[31].

Wikiquote-logo.svg
Zobacz w Wikicytatach kolekcję cytatów
Umowa śmieciowa

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 Wskaźniki zatrudnienia – elastyczność zatrudnienia – prawda i mity. OPZZ, 2013.
  2. 2,0 2,1 2,2 M. Zakrzewska, Gazeta Prawna 2012-03-26, Czy umowy cywilnoprawne to naprawdę umowy śmieciowe?, [dostęp 2012-10-31].
  3. 3,0 3,1 3,2 Ł.Piechowiak, Bankier.pl 2012-01-12, Pracodawcy obrażają się za „umowy śmieciowe” [dostęp: 2012-10-31]
  4. 4,0 4,1 4,2 Łukasz Piechowiak: Umowa o pracę to „śmieciówka”. Bankier.pl.
  5. 5,0 5,1 5,2 Mit umów śmieciowych. Rzeczpospolita, 2013.
  6. 6,0 6,1 Katarzyna Pawłowska-Salińska, Gazeta Wyborcza 2011-12-19, Umowa na czas określony – śmieć czy ratunek [dostęp: 2012-12-14].
  7. 7,0 7,1 Sprawozdanie GIP z działalności PIP 2010, s. 120 [dostęp: 2012-10-31].
  8. 8,0 8,1 Sprawozdanie GIP z działalności PIP 2011, s. 116 [dostęp 2012-10-31].
  9. Umowy śmieciowe w lewicowym lokalu? "Nie ma wyboru". Gazeta Wyborcza, 2011.
  10. Hipokryzja nauczycielskich związków zawodowych. Rzeczpospolita, 2013.
  11. NSZZ "Solidarność" zatrudnia na umowach śmieciowych?. Gazeta Wyborcza, 2013.
  12. Ilu ludzi w ministerstwach pracuje na umowach śmieciowych. TVN24, 2013.
  13. Kraków: Czy minister sprawiedliwości może akceptować niesprawiedliwe umowy śmieciowe?. Sierpień '80, 2013.
  14. Umarły umowy śmieciowe w sądach, niech żyje praca tymczasowa!. Gazeta Prawna, 2012.
  15. Kto chce zarabiać najmniej? Sąd ogłosił przetarg na pracowników. Gazeta Wyborcza, 2013.
  16. Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 7530 w sprawie informacji dotyczących nagminnego zawierania umów śmieciowych z pracownikami sądów. Sejm RP, 2012.
  17. Protest w TVP? Związki chcą, by zarząd wycofał swoje pomysły. Rzeczpospolita, 2013.
  18. Sprawozdanie GIP z działalności PIP 2011, s. 115-117 [dostęp 2012-10-31]
  19. Finanse publiczne: konieczna przebudowa systemu transferów społecznych – stanowisko Konwentu BCC, 2010-10-07 [dostęp: 2012-11-06].
  20. 20,0 20,1 "Uważam, że lepiej mieć złą umowę, niż być bezrobotną. Wiele kobiet, które są dziś na 'śmieciowych umowach', we własnej firmie też by tak zatrudniało. To wina chorej polityki fiskalnej. Pracodawca musi omijać horrendalny ZUS. Sama zatrudniam panią do sprzątania, lubimy się, chciałabym zalegalizować jej pracę, ale nie stać na to ani mnie, ani jej. ", za: Piotr Pacewicz: Środa, Szczuka,Bratkowska. Trzy siostry. Wysokie Obcasy, 1 sierpnia 2011.
  21. Michał Szafrański: Samozatrudnienie, czyli ile można oszczędzić przechodząc z etatu na fakturę. 2014.
  22. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych – Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585, art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 7.
  23. Dz. U. Nr 200, poz. 1679, z 2004 r. Nr 240, poz. 2407 oraz z 2005 r. Nr 157, poz. 1314.
  24. 24,0 24,1 Sławomir Paruch: Związki zawodowe robią pracownikom wodę z mózgu. Dziennik Gazeta Prawna, 2013.
  25. Polak - chory czy symulant? Jak ograniczyć patologię. Gazeta Wyborcza, 2012.
  26. Praca jest tak opodatkowana, jakby była luksusem. Money.pl, 2013.
  27. Kto kogo oszukuje. Rzeczpospolita, 2012.
  28. Art. 22 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141).
  29. Ustawa z dnia 13 kwietnia 2007 roku o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz. U. Nr 89 poz. 589 z późn. zm.).
  30. Sprawozdanie GIP z działalności PIP 2012, s. 51 [dostęp: 2012-10-31].
  31. Sankcje za niewykonanie obowiązków z zakresu ubezpieczeń społecznych 2012-06 [dostęp: 2012-11-06].