Hołd pruski 1525

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Zobacz też: obraz Jana Matejko „Hołd pruski”.
Hołd pruski Jana Matejki (1882)
Uwaga: inny obraz pt. Hołd pruski namalował Marcello Bacciarelli.

Hołd pruski odbył się 10 kwietnia 1525 w Krakowie po wcześniejszym zawarciu traktatu między królem Zygmuntem I Starym a Albrechtem Hohenzollernem w dniu 8 kwietnia 1525 roku. W wyniku tego aktu Prusy Zakonne zostały przekształcone, jako lenno Polski, w Księstwo Pruskie.

Ostatni w Prusach[1] wielki mistrz Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (krzyżackiego) sprawujący władzę świecką nad państwem zakonnym Albrecht Hohenzollern, przyjął wyznanie luterańskie i przekształcił państwo zakonu krzyżackiego w świeckie państwo (Prusy Książęce), stając się jego władcą (księciem). Jednocześnie złożył hołd lenny swojemu wujowi Zygmuntowi Staremu, królowi Polski.

W wyniku zawartego traktatu prawo do dziedziczenia Prus Książęcych otrzymali męscy potomkowie Albrechta, a w razie jego bezpotomnej śmierci – jego bracia Jerzy, Kazimierz i Jan z potomstwem męskim. Z dziedziczenia wyłączona była linia elektorów brandenburskich. Traktat krakowski był pierwszą umową o charakterze międzypaństwowym pomiędzy władcą katolickim a protestanckim w Europie[2].

W czasie składania hołdu na Goldzie rynku krakowskiego, Albrechtowi towarzyszyła delegacja stanów pruskich. Albrecht odebrał z rąk króla proporzec z herbem Prus Książęcych jako symbol lenna. Oznakę zależności od króla i Korony symbolizowała umieszczona na piersi czarnego pruskiego orła litera S (Sigismundus) oraz korona na jego szyi.

Sytuacja przed hołdem[edytuj]

Zanim doszło do złożenia hołdu, obie strony przez wiele lat przygotowywały polityczne jak i ideologiczne podstawy do zawarcia traktatu krakowskiego. Albrecht Hohenzollern już w 1523 roku spotkał się z Marcinem Lutrem, który przekonał go do porzucenia sprzecznych według niego z naturą i Biblią reguł zakonnych i utworzył na terenie państwa zakonnego świeckie państwo z luterańskim władcą na czele, co przyszłemu księciu Prus najwidoczniej bardzo się spodobało.

Albrecht Hohenzollern jako wielki mistrz w 1522 roku

W tym samym czasie Zygmunt I wysłał do Norymbergi spolszczonego niemieckiego rycerza z Prus Królewskich-Achacego von Zehmen, wojewodę malborskiego i zaufanego rotmistrza królewskiego, zasłużonego w czasie wojny Korony z Albrechtem, w celu przedstawienia Sejmowi Rzeszy racji stanu Korony co do Gdańska i Elbląga, a także z oficjalną propozycją dla Albrechta zrzeczenia się urzędu wielkiego mistrza na rzecz Zygmunta, w zamian za rekompensatę w ludziach, ziemi i pieniądzu. Achacy von Zehmen dostał jednak drugą tajną misję od Krzysztofa Szydłowieckiego oraz podkanclerzego koronnego i biskupa poznańskiego Piotra Tomickiego, którzy kazali mu przekazać Albrechtowi, że znają jego zamiary i popierają pomysł sekularyzacji Prus i wdrożenia nauczania luterańskiego w tym kraju. Chcieli go też powstrzymać od jego ewentualnych zamiarów wystąpienia z zakonu i przejścia na służbę francuską. Wielki mistrz Albrecht Hohenzollern mógł więc liczyć na poparcie wpływowej elity politycznej Korony w swoich zamiarach co do utworzenia dziedzicznego księstwa na terenie państwa zakonnego.

Zupełnie inne stanowisko w tych sprawach reprezentował prymas Jan Łaski, który miał poparcie senatu (składającego się z gorliwych duchownych katolickich) i uważał, że jedyną drogą zakończenia odwiecznych konfliktów z zakonem jest jego likwidacja. Miało to się odbyć m.in. poprzez przeniesienie Krzyżaków na Mołdawię, gdzie mieliby pełnić swoją pierwotną funkcję (walka z poganami) oraz inkorporacji Prus do Korony. Pod koniec 1523 roku doszło do zjazdu w Grotkowie, gdzie obok Szydłowieckiego obecni byli Achacy von Zehmen i biskup Piotr Tomicki. Oficjalnie Albrechtowi przedłożono jeszcze inną koncepcję, która przewidywała złożenie hołdu, powtórzenie postanowień traktatu toruńskiego i zwrot ziem krzyżackich zgarniętych w ostatnich konfliktach przez Polskę. Była to jednak jedynie gra na czas i propozycja ta została bezkompromisowo odrzucona i podjęto rokowania w sprawie sekularyzacji i utworzenia luterańskiego państwa satelitarnego.

Następnie doszło do kolejnego zjazdu w Bytomiu. Nie uczestniczył w nim sam Albrecht, lecz jego delegaci, którzy zostali oficjalnie przywitani przez Krzysztofa Szydłowieckiego. Razem z nimi opracował plan i koncepcje dalszej polityki w Prusach, które miały być potem przedłożone Zygmuntowi I – król do tego momentu był nieświadomy możliwości sekularyzacji państwa zakonnego ani nie zdawał sobie sprawy z tego, co dzieje się za jego plecami, a przynajmniej nie poświęcał temu zbyt wiele uwagi. Szydłowiecki jako bliski współpracownik i zaufany Zygmunta I zagwarantowałby aprobatę tej propozycji ze strony króla. Przedstawiona następnie sejmowi koncepcja mijała się z marzeniami senatorów.

Proporzec albo Hołd Pruski Jana Kochanowskiego z 1587.

Skutki[edytuj]

Wydarzenia związane z hołdem pruskim zlikwidowały państwo krzyżackie, czyniąc jego spadkobiercę, świeckie państwo pruskie, krajem zależnym od Polski. Aż do srebrnego wieku, tj. epoki Wazów na tronie Polski, zagrożenie z tego kierunku zostało odsunięte i zmarginalizowane, jednak nie zlikwidowane. Dynastia panująca w Prusach wymarła w 1619 r., już w w 1563 Zygmunt August dopuścił do przejęcia lenna pruskiego przez spokrewnionych elektorów brandenburskich[3], w 1605 bez zgody Sejmu Zygmunt III Waza nadał elektorowi brandenburskiemu Joachimowi Fryderykowi kuratelę nad umysłowo chorym księciem pruskim Albrechtem Fryderykiem, co było jedna z przyczyn rokoszu Zebrzydowskiego. W 1611 sejm zatwierdził nadanie lenna elektorowi Janowi Zygmuntowi Hohenzollernowi (nalegał na to król w obawie przed sojuszem szwedzko-brandenburskim)[4]. Od tego momentu władcy Brandenburgii-Prus dążyli do połączenia swoich ziem w jednolite terytorialnie państwo, do czego przeszkodą były ziemie Prus Królewskich. Podczas potopu szwedzkiego w traktatach welawsko-bydgoskich zerwano zależność lenną Prus od Rzeczypospolitej. Pośrednio konsekwencją nieinkorporowania Prus w roku 1525 były rozbiory Polski.

Dla współczesnych hołd pruski był wielkim triumfem Zygmunta I Starego[potrzebny przypis]. Stanisław Hozjusz w wierszu o hołdzie nazwał Zygmunta Starego szalonym:

Powiedz, ktokolwiek przeczytasz te sprawy,
Czyli nie nazwiesz monarchę szalonym,
Co mogąc łatwo skończyć z zwyciężonym,
Wzrok mu swój wolał pokazać łaskawy?[5]

W historiografii oceniany jest negatywnie jako fatalny błąd polityczny[6], gdyż lepszym rozwiązaniem byłaby inkorporacja Prus do Korony. Ten negatywny stosunek widoczny jest m. in. na obrazie Jana Matejki „Hołd pruski”[7].

Upamiętnienia[edytuj]

Miejsce hołdu upamiętnione jest na krakowskim rynku specjalną tablicą. Wydarzenie to stało się tematem jednego z najbardziej znanych obrazów Jana Matejki (eksponowanego w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach, będącej oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie).

Hold pruski01.JPG

W Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się rycerska zbroja turniejowa z roku ok. 1560. W tę to zbroję Jan Matejko „ubrał” na swoim obrazie Albrechta Hohenzollerna[8].

Przypisy

  1. Zakon istnieje do dziś i nadal kieruje nim wielki mistrz.
  2. Kalendarium dziejów Polski, WL, Kraków 2000, ​ISBN 83-08-03025-4​.
  3. Janusz Obrębski, Szlachta polska wobec kwestii pruskiej w okresie rokoszu Zebrzydowskiego (1606 - 1607) s. 524.
  4. Izabela Lewandowska-Malec przypuszcza, iż "w trakcie redagowania uchwały doszło do nadużyć", po śmierci Jana Zygmunta w 1618 r. Zygmunt III nakazał dalsze negocjacje powołanej przez siebie komisji, działającej bez uchwały sejmowej. Kasztelan krakowski książę Jerzy Zbaraski zarzucił wówczas królowi działanie wbrew uchwale sejmowej (Tradycje odpowiedzialności prawnej monarchy w Polsce s. 18n).
  5. Józef Szujski, Opowiadania i roztrząsania. T. 4 Kraków 1888, s. 56.
  6. Np. osadził Zygmunt na lennem księstwie obcego, niemieckiego pana, spokrewnionego z liczną familią brandenburską, której następstwo po bezpotomnem jego linii wygaśnięciu zapewnionem zostało; wprowadził tego księcia do polskiego senatu, a wkładając na niego jak najmniejsze obowiązki, dał mu jak najobszerniejsze prawa. Uczynił to wszystko dla zbycia z karku nieprzyjaciela, którego z łatwością zgnieść można było, uczynił w chwili, kiedy sprawa jego jako apostaty wobec papieża i cesarza upadła. Był to polityczny krok, ale na chwilę, krok bez obrachowania skutków na przyszłość. (Józef Szujski, Dzieje Polski. T. 2 Lwów 1862, s. 250).
  7. Hołdy pruskie – wielki moment złotej epoki zygmuntowskiej, „PolskieRadio.pl” [dostęp 2016-10-16].
  8. Informacja z tablicy informacyjnej Muzeum Narodowego w Krakowie umieszczonej przy eksponacie.

Bibliografia[edytuj]

  • Halina Blak, Stanisław Grodziski: Hołd Pruski. Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1990.
  • Adam Vetulani: Lenno pruskie. Kraków: Polska Akademia Umiejętności, 1930. Wznowienie: Lenno pruskie. Od traktatu krakowskiego do śmierci księcia Albrechta 1525–1568. Oświęcim: Napoleon V, 2015. ISBN 978-83-7889-444-5.
  • Sebastian Haffner: Prusy bez legendy: Zarys dziejów. Warszawa: Oficyna Historii XIX i XX wieku, 1996. ISBN 83-905989-3-0.
  • Karol Górski, Zakon Krzyżacki a powstanie państwa pruskiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Warszawa 1977.
  • Maria Bogucka, Hołd Pruski, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1982.
  • Stanisław Szostakowski, Hołd Pruski, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1975.

Zobacz też[edytuj]

Linki zewnętrzne[edytuj]