Małżonkowie

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Małżonkowie – osoby, które zawarły małżeństwo: mąż (mężczyzna) lub żona (kobieta). W legislacjach wszystkich państw małżonków mogą stanowić jeden mężczyzna i jedna kobieta (małżonkowie monogamiczni). W niektórych państwach zalegalizowano małżeństwo osób tej samej płci (małżeństwo jednopłciowe, małżeństwo homoseksualne). W niektórych krajach legalne są również małżeństwa poligamiczne i wówczas małżonków stanowią: jeden mąż z wieloma żonami (wielożeństwo, poligynia) lub rzadziej jedna żona z wieloma mężami (wielomęstwo, poliandria).

Termin współmałżonek oznacza relację jednego z małżonków wobec drugiego[1]. Po owdowieniu mąż to wdowiec, a żona to wdowa. Po rozwodzie małżonkowie to eksmałżonkowie lub rozwodnicy.

Referencje kulturowe[edytuj | edytuj kod]

Plemiona Celtów[edytuj | edytuj kod]

Ze względu na to, że Celtowie żyli w dużej części Europy, trudno jest generalizować ich zwyczaje i tradycje. Istnieją przesłanki, by twierdzić, że Celtowie praktykowali poligamię oraz egalitaryzm i partnerstwo (mężowie i żony dzielili się dobrami). Wiadomo, że w przypadku śmierci jednego z małżonków, druga strona otrzymywała na własność wspólnie zgromadzone dobra. Prezenty ślubne były własnością kobiety jako zabezpieczenia w przypadku rozwodu[2]. Pozycja płci w związku celtyckim była generalnie równa[3].

Związki homoseksualnych u Celtów były szanowane oraz uznawane, według Arystotelesa (starożytni Grecy mieli kontakt z Celtami)[4][5].

Plemiona Słowian[edytuj | edytuj kod]

Niewiele wiadomo o zwiazkach wczesnych słowian. Wiadomo jednak, że związki formalne Słowian były oparte na egzogamicznych klanach, przy czym związanie się z kimś nie oznaczało wykluczenia z klanu urodzenia, w przeciwieństwie do większości grup Indo-Europejskich[6].

Nie wiadomo dokładnie, jaki był stosunek do związków osób tej samej płci mieli starożytni Słowianie[7].

Małżonkowie w Biblii[edytuj | edytuj kod]

Mąż w Biblii[edytuj | edytuj kod]

Według Starego Testamentu, mąż to mężczyzna żyjący z kobietą w związku małżeńskim. W Biblii odpowiedniki tego słowa — hebrajski (’isz) i grecki (anér) — oznaczają "człowieka; mężczyznę"[8][9]. W odniesieniu do męża używane są także inne słowa hebrajskie: ’adòn ("pan"), bá‛al ("właściciel; pan") oraz réa‛ ("towarzysz; przyjaciel")[10][11]. W Izraelu "mężem" nazywano również mężczyznę zaręczonego, a jego narzeczoną określano mianem "żony"[12][13].

W czasach patriarchów mąż i ojciec był kapłanem oraz sędzią swej rodziny, a w całych dziejach opisanych w Biblii nieodmiennie cieszył się głębokim szacunkiem[14][15][16][17][18].

Żona w Biblii[edytuj | edytuj kod]

Według Biblii, żoną jest kobieta pozostająca z mężczyzną w związku małżeńskim. Hebrajski wyraz ’iszszáh (dosł. "żeński człowiek") odnosi się zarówno do "kobiety", jak i do "żony", którą nazywano też "własnością męża"[19]. Greckie słowo γυνή (gyné) także może oznaczać "żonę" oraz ogólnie "kobietę".

Pochodzenie wyrazu "żona"[edytuj | edytuj kod]

Język polski[edytuj | edytuj kod]

Żona - słowo staropolskie "żonąć", 'gnać', 'zająć', 'pędzić', 'porwać'. Mówiono: "pasterze żoną trzody z pastwisk", – "śmierć tak dobrego jak złego jedną drogą żenie", – "wicher deszcz żenie", – "rzeka z gór żenie" (rwie, płynie raptownie)[20]. Interpretacje:

  • Lechici - u pierwszych Lechitów powstał wyraz "żona", oznaczający niewiastę porwaną, pochwyconą, przygnaną w małżeństwo (obyczaj u dawnych Słowian). Stanowisko kobiety i żony w dawnej Polsce było takie samo, jak u ludów zachodniej Europy, różniące się w pojęciach od obyczaju Słowian wschodnich i południowych.
  • Kronikarze średniowieczni - tak opisują przybycie Dobrawy czeskiej w 965 roku do Gniezna: "Książę Mieczysław, panowie polscy i wszystkie stany wyszły na jej spotkanie i witały ją z niezwykłą wspaniałością i wystawą. Znakomite niewiasty i panny polskie, dla jej uczczenia, z rozkazu księcia zgromadziły się w Gnieźnie, przystrojone w klejnoty, złoto, srebro i inne ozdoby". Gdy cesarz Otton III przybywał w 1001 roku do Gniezna, był od "panów, niewiast znakomitych i ich córek, którym Bolesław (Chrobry) śpiesznie gromadzić się kazał, przyjęty z wielką czcią i należnym dostojeństwu jego okazem. Cesarz nawzajem pełen uprzejmości witał ich mile i podziwiał bogate stroje i ozdoby rozmaitych stanów, pełne złota, kamieni drogich i pereł klejnoty, w których panie i znakomite niewiasty świetnie i okazale wystąpiły".
  • Władysław Chomętowski w opracowaniu z 1872 roku pt. "Stanowisko praktyczne dawnych niewiast", skreślił kilka ciekawych życiorysów dawnych matron, niepospolitej dzielności żon i kobiet. Mieliśmy dość liczne przykłady podobnych niewiast nietylko w stanie ziemiańskim.
  • Władysław Łoziński w dziele "Patrycjat i mieszczaństwo lwowskie" (wydanie 2-gie, str. 225) przedstawił z dokładnością historyka ciekawy rys mieszczki lwowskiej z XVI wieku, Anny Łąckiej, która jako wdowa, utrzymuje we Lwowie "wielki sklep korzenny, handluje małmazją, robi tranzakcje z kupcami angielskimi o sukna, aby je wywozić do Multan, sprowadza ze Wschodu tureckie kożuchy, gospodaruje sama w majątku swoim ziemskim Karowie. Dziś na wsi przy roli, jutro za ladą sklepową, pojutrze w podróży do Krakowa, dokąd wyprawia towar folwarcznymi końmi, albo do Lublina, gdzie ma termin sądowy. Na wszystko ma czas, wszystkiego dogląda własnem okiem, utrzymuje stosunki handlowe nietylko z Anglikami ale i z Włochami i Niemcami, rozpisuje listy bardzo rozumne na wszystkie strony świata, zostawia doskonałe rachunki i tak zw. auszugi kupieckie, ściga żwawo dłużników i opędza się sprytnie swoim wierzycielom".

Szukać żony, nazywano w mowie staropolskiej: "szukać przyjaciela dozgonnego". W tym wyrażeniu, jak twierdzi Władysław Łoziński, "zawiera się myśl całkowitego zrównania, bez którego niema zupełnej spólności i zupełnego szczęścia w małżeństwie".

  • Jan Chryzostom Pasek w swoich pamiętnikach z pobytu w Danii opowiada o Dunkach, że "w afektach nie są tak powściągliwe jak Polki – kiedyśmy im mówili, że to tak szpetnie, u nas tego i żona przy mężu nie uczyni... Dostawszy sekutnicę, nieraz mąż ślubował księdzem zostać, jeżeliby go z nią Pan Bóg rozłączył". Pasek notuje, że "Smogorzew puściłem przez arendę na rok paniej Gołuchowskiej Wojciechowej, wdowie grzecznej i tam poszła zamąż za p. Tomasza Olszanowskiego". Z samodzielnością niewiast polskich spotykamy się w różnych czasach i na różnych polach.
  • W końcu XVIII w. teatr narodowy w Warszawie zostawał pod dyrekcją i był przedsiębiorstwem znakomitej artystki Truskolaskiej[21].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy