Jak daleko stąd, jak blisko

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Jak daleko stąd, jak blisko
Gatunek dramat
psychologiczny
Data premiery 5 maja 1972
Kraj produkcji  Polska
Czas trwania 93 minuty
Reżyseria Tadeusz Konwicki
Scenariusz Tadeusz Konwicki
Główne role Andrzej Łapicki
Maja Komorowska
Gustaw Holoubek
Muzyka Zygmunt Konieczny
Zdjęcia Mieczysław Jahoda
Scenografia Ryszard Potocki
Produkcja Zespół Filmowy Plan

Jak daleko stąd, jak blisko – film polski z 1972 roku, w reżyserii Tadeusza Konwickiego.

Treść[edytuj | edytuj kod]

Głównym bohaterem filmu jest Andrzej, czterdziestoletni mężczyzna, któremu nie dają spokoju wspomnienia czasów wojny i tajemnica późniejszej, samobójczej śmierci przyjaciela, Maksa. Andrzej wyrusza w wędrówkę śladem własnej przeszłości, by zmierzyć się z nią, dokonać bilansu życia, spojrzeć w oczy nieżyjącym bliskim.

Przywołuje kolejno ich widma. Spotyka młodego Żyda Szlomę, przyjaciela z czasów wileńskich, następnie przedwcześnie zmarłego ojca, wypytując go o swe prawdziwe pochodzenie i zwierzając się z poczucia winy, matkę uczestniczącą w kościelnej procesji, przed którą chce usprawiedliwić swoje odejście od religijności. Podczas pochodu pierwszomajowego odnajduje w tłumie Musię, dziewczynę w której kochał się podczas wojny (zginęła na Sybirze), a następnie byłą żonę, Joasię. Pojawia się na ślubie nieznanej pary w cerkwi na Wileńszczyźnie i na planie filmowym w Warszawie. Jest przesłuchiwany w sprawie śmierci swego przyjaciele, scenarzysty filmowego, który wyskoczył z okna. Na urodziny Andrzeja przybywają znajomi, także ci, co dawno już zmarli...

Interpretacja[edytuj | edytuj kod]

Jak daleko stąd, jak blisko zawiera cechy typowe dla całej twórczości Konwickiego, zarówno filmowej, jak i prozatorskiej (obie te dziedziny należy w przypadku Konwickiego rozpatrywać jako uzupełniającą się całość). Główny bohater ma cechy autora – scenarzysty i reżysera. W filmie pojawiają się wątki autobiograficzne: dzieciństwo spędzone na Kresach, w wielowyznaniowym, wielokulturowym Wilnie i jego okolicach, koszmar wojny i udział w partyzantce. Konwicki przywołuje także polską historię powojenną, m.in. w aluzjach do kultu jednostki z czasów stalinizmu (odlew popiersia przywódcy) czy antysemickiej nagonki Marca 1968 (scena z pożegnaniem przyjaciół wyjeżdżających pociągiem z Polski). Milicjanci spisujący obywateli na ulicach i widok Pałacu Kultury odsyłają widzów do powieści Wniebowstąpienie, śmierć przyjaciela do Nic albo nic, sceny z rodzicami – do fragmentów wielu powieści.

Najważniejsze jest jednak stale podejmowane w twórczości autora Kompleksu polskiego misterium wywoływania z zaświatów duchów zmarłych i rozliczanie się z przeszłością przechowywaną w pamięci. Andrzej jest dręczony wyrzutami z powodu zabicia człowieka, wyroku wykonanego w szczególnych warunkach wojny. Dlatego zakończenie filmu ma dwa warianty, wedle słów Tadeusza Lubelskiego "prawdziwy", a potem "poprawiony", w którym zamiast wykonania wyroku na zdrajcy dochodzi do przełamania się opłatkiem.[1] By spotęgować efekt oczyszczenia, reżyser dokonał zabiegu zaskakującego: obsadził w rolach ofiary Andrzeja i jego przyjaciela tego samego aktora. Otwiera to pole do kolejnych interpretacji.

Film ma charakter bardzo osobisty, introwertyczny. Rzeczywistość przeplata się ze wspomnieniami, wśród żywych pojawiają się zmarli – tacy, jakimi byli dawniej, lecz zarazem wyposażeni w "wyższą", metafizyczną świadomość. Krytyk filmowy Tadeusz Lubelski zwraca uwagę na podobieństwo struktury Jak daleko stąd, jak blisko do żydowskiej tradycji święta Jom Kippur. W tym Dniu Pojednania każdy otrzymuje szansę zmazania grzechów, warunkiem jest jednak przebaczenie tych, których skrzywdziliśmy: Tak jak pobożny Żyd starał się uzyskać przebaczenie od każdego, kogo skrzywdził, tak bohater filmu Konwickiego próbuje naprawić wszystkie swoje nie spełnione i nie zrealizowane związki z ludźmi.[2]

Tadeusz Konwicki nazywa swój film autobiograficznym esejem filmowym[3] o ambicjach na miarę biografii pewnego pokolenia[4], krytycy nazywali go popisem kreacyjnych możliwości kina[5], bez precedensu w kinie światowym. Zdarzenia w Jak daleko stąd, jak blisko nie mają czytelnej chronologii, miejsce akcji ulega ciągłym zmianom. Fabularność filmu jest wątpliwa, jego istotą są bowiem nie tyle zdarzenia, co ludzka pamięć, chaotyczna, nieuporządkowana, oraz uporczywe wracanie do przechowywanych w niej epizodów, motywów, zdarzeń, osób. Mimo "przygniecenia" traumatyczną XX-wieczną historią, jest to opowieść poetycka, pełna wieloznaczności i niedopowiedzeń. Uprzywilejowane miejsce w filmie zajmuje nie tyle obraz, co słowo.

Ważną rolę pełni też mroczna, sugestywna, chwilami psychodeliczna muzyka skomponowana przez Zygmunta Koniecznego.

Oddźwięk polityczny[edytuj | edytuj kod]

Film został bardzo chłodno przyjęty przez władze polityczne w Polsce. Cenzura wpływała na jego kształt, zmieniono np. piosenkę śpiewaną przez Rosjan w przejeżdżającym pociągu na polską pieśń wojskową. Decyzje władz ministerialnych oraz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej spowodowały, że dzieło nie weszło na ekrany kin, pojawiło się jedynie w kinach studyjnych, i to zaledwie w kilku kopiach.

Obraz został zakwalifikowany do konkursu na Festiwalu Filmowym w Cannes, jednak na skutek braku zgody ze strony decydentów w kraju nie mógł wziąć w nim udziału, mimo starań i zabiegów organizatorów festiwalu.

Realizacja[edytuj | edytuj kod]

  • W filmie wykorzystano sekwencję Święta rodzina, zrealizowaną przez reżysera i aktora Stanisława Latałłę.
  • Plenerami filmowymi były m.in. Warszawa, Łódź i Otwock.
  • Scena z Żydem lewitującym w płomieniach nad miastem nawiązuje do motywów z malarstwa Marca Chagalla.

Obsada[edytuj | edytuj kod]

Nagrody[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Tadeusz Lubelski: Historia kina polskiego. Twórcy, filmy, konteksty. Chorzów: Videograf II, 2009, s. 334.
  2. Tadeusz Lubelski: Święto pojednania. Raz jeszcze o "Jak daleko stąd, jak blisko", [w:] Kino według Alicji, pod red. W. Godzica i T. Lubelskiego. Kraków: Wydawnictwo Universitas, 1995, s. 207.
  3. Stanisław Bereś: Pół wieku czyśćca. Rozmowy z Tadeuszem Konwickim. Warszawa: Wydawnictwo Literackie, 2003, s. 152-153.
  4. Stanisław Bereś: Pół wieku czyśćca..., s. 153.
  5. Tadeusz Lubelski: Historia kina polskiego..., s. 335.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Lesław Czapliński "Jak daleko stad, jak blisko" - Tadeusza Konwickiego myśli i obrazy o Polsce i Polakach" w: ILUZJON 3-4/1993
  • Tadeusz Lubelski: Święto pojednania. Raz jeszcze o "Jak daleko stąd, jak blisko", [w:] Kino według Alicji, pod red. W. Godzica i T. Lubelskiego. Wydawnictwo Universitas, Kraków 1995, s. 207.
  • Stanisław Bereś: Pół wieku czyśćca. Rozmowy z Tadeuszem Konwickim. Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2003, s. 152-153.
  • Tadeusz Lubelski: Historia kina polskiego. Twórcy, filmy, konteksty. Chorzów: Videograf II, 2009. ISBN 978-83-7183-666-4.