PSR 1257+12
Współrzędne:
13h00m01,00s; +12°40'00,00"
| PSR 1257+12 | |
| Dane obserwacyjne (J2000) | |
| Gwiazdozbiór | Panna |
| Rektascensja | 13h 00m 01s |
| Deklinacja | +12° 40' 00" |
| Odległość | 980 ly (300 pc) |
| Charakterystyka fizyczna | |
| Rodzaj gwiazdy | pulsar |
| Alternatywne oznaczenia | |
| PSR B1257+12, PSR 1300+1240, PSR J1300+1240 |
|
PSR 1257+12 (skatalogowany również jako PSR B1257+12, PSR 1300+1240, lub PSR J1300+1240) – pulsar milisekundowy, odległy od Ziemi o 980 lat świetlnych, wokół którego krążą pierwsze znane planety pozasłoneczne. Układ składa się z gwiazdy centralnej – pulsara i czterech planet odkrytych przez polskiego astronoma, Aleksandra Wolszczana.
Spis treści |
Pulsar [edytuj]
PSR 1257+12 znajduje się w gwiazdozbiorze Panny. Jest to gwiazda neutronowa o średnicy kilkunastu kilometrów oraz masie zbliżonej do masy Słońca. Pozostała ona po eksplozji supernowej kilkaset milionów lat temu. W ciągu jednej sekundy pulsar obraca się wokół własnej osi 160 razy (częstotliwość 160 Hz co daje okres obrotu 6,25 milisekund), wysyłając w kosmos impulsy promieniowania radiowego niczym wielka kosmiczna latarnia. Źródłem fal jest niezwykle silne pole magnetyczne gwiazdy. Regularność emisji sygnałów dorównuje precyzją zegarom atomowym. Jakiekolwiek zaburzenie zachowania pulsara może zostać dostrzeżone dzięki obserwacji przez radioteleskop.
Układ planetarny [edytuj]
W roku 1992 Aleksander Wolszczan oraz Dale Frail zauważyli, że ruch PSR 1257+12 ulega dziwnym zakłóceniom. Aby wyjaśnić nieregularności w ruchu "kosmicznej latarni" sformułowali hipotezę, że na ruch gwiazdy wpływają okrążające ją planety. Ówcześni astronomowie sądzili, że planety mogą krążyć wyłącznie wokół gwiazd ciągu głównego, podobnych do Słońca. Eksplozja supernowej, która prowadzi do powstania pulsara, powinna zniszczyć planety. Dodatkowe wątpliwości budziły wcześniejsze badania nad pulsarem PSR 1829-10, który też miał posiadać planety. Okazało się, że taka hipoteza wynikała z błędnie przeanalizowanych danych. Dokładne badania PSR 1257+12 wykazały jednak, że Wolszczan oraz Frail mieli rację i wokół pulsara znajduje się układ planetarny, prawdopodobnie zawierający także pas planetoid.
Postawiono hipotezę, zgodnie z którą planety Wolszczana były niegdyś gazowymi olbrzymami, podobnymi do Jowisza. W wyniku eksplozji supernowej, utraciły one swoje atmosfery oraz opadły na niższe orbity, na skutek hamowania w dysku gazu. W efekcie wokół pulsara pozostały tylko skaliste globy skąpane w jego promieniowaniu. Nowsza hipoteza głosi, że planety mogły utworzyć się z gazu i pyłu, który skondensował się wokół pulsara z "kosmicznego całunu" pozostawionego przez supernową. Proces ten mógł przebiegać analogicznie do formowania się układów planetarnych wokół gwiazd ciągu głównego.
Wolszczan ponumerował swoje planety literami od A do C według wzrastającej odległości od pulsara – PSR 1257+12 A, PSR 1257+12 B i PSR 1257+12 C. Później odkryty czwarty obiekt, oznaczony PSR 1257+12 D, najprawdopodobniej nie jest planetą, lecz kometą okrążającą pulsara. Obecnie dla odkrywanych planet przyjęto oznaczanie ich począwszy od litery b według kolejności od słońca, bądź czasu odkrycia.
| Towarzysz |
Masa (MJ) |
Okres orbitalny (dni) |
Półoś wielka (j.a.) |
Ekscentryczność |
|---|---|---|---|---|
| b (A) | 7×10-5 | 25,262 ± 0,003 | 0,19 | 0 |
| c (B) | 0,013 | 66,5419 ± 0,0001 | 0,36 | 0,0186 ± 0,0002 |
| d (C) | 0,012 ± 0,0006 | 98,2114 ± 0,0002 | 0,46 | 0,0252 ± 0,0002 |
| e (D) | ~1×10-6 | ~1300 | ~2,6 | ? |
Warunki na planetach [edytuj]
Warunki panujące na planetach Wolszczana są niezwykle egzotyczne. Dwie z nich mają masy zbliżone do Ziemi, ale krążą dosyć blisko pulsara. Pole magnetyczne gwiazdy neutronowej jest źródłem promieniowania mikrofalowego. Dodatkowo pole magnetyczne rozpędza cząstki elementarne niczym akcelerator. Na planety Wolszczana spada ciągły deszcz rozpędzonych do wielkich prędkości jonów. Takie warunki byłyby zabójcze dla człowieka znajdującego się na powierzchni.
Jednak życie potrafi przetrwać w głębinach oceanów chronione przez kilometry wody lub lodu. Nawet na powierzchni mogą istnieć organizmy czerpiące energię z zabójczej dla nas radiacji. Cząsteczki DNA zostałyby bardzo szybko zniszczone w takim środowisku. Na Ziemi bakterie Deinococcus radiodurans potrafią przetrwać bez żadnego uszczerbku dawkę promieniowania jonizującego 500 razy większą niż niezbędna do zabicia człowieka. Tak wielka odporność znanych ludziom form życia budzi nadzieję, że ewolucja na innych planetach mogła stworzyć organizmy zdolne do przeżycia nawet w promieniach pulsara.