Atawizm

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Atawizm (łac. atavus – przodek) – regresja ewolucyjna, pojawienie się u danego organizmu nietypowych dla niego cech bądź zachowań, charakterystycznych dla jego odległych przodków.

Atawizmem nazywa się również cechy anatomiczne oraz instynkty, które w formie szczątkowej bądź nawet pełnej okazują się organizmom nieprzydatne, lecz były potrzebne ich przodkom. Szczególnie widoczne jest to u człowieka, jako że drastyczna zmiana warunków ludzkiego życia zaszła niezmiernie szybko (w ewolucyjnej skali czasu), natomiast ludzka natura kształtowała się przez setki tysięcy lat w warunkach zupełnie innych, wymagających konkretnych cech, co zdążyło utrwalić je w człowieku genetycznie.

Tak zdefiniowany atawizm będzie towarzyszyć ludziom prawdopodobnie już zawsze, ponieważ warunki nowoczesnej cywilizacji powodują znaczne spowolnienie ewolucji biologicznej, pozwalając na zachowanie dowolnych cech; mało która cecha bowiem poważnie zagraża dziś prokreacji.

W XIX wieku Cesare Lombroso sformułował pseudonaukową teorię o związku atawizmów z "niższą rasą" i cechami przestępców. Silnie rozwinięte łuki brwiowe, duża żuchwa, długie ręce, nadmierne owłosienie ciała miały być wyznacznikami genetycznej/rasowej niższości.

Przykłady[edytuj]

U człowieka:

Anatomia:

  • dodatkowe brodawki sutkowe,
  • szczątkowy ogon[1],
  • wybitnie silnie rozwinięte owłosienie na całym ciele lub na twarzy i plecach (hipertrichoza),
  • owłosienie w rozwoju zarodkowym,
  • odruch czepny u noworodków,
  • nadmiernie rozwinięte kły,
  • wykształcenie pazurów zamiast paznokci.

Instynkty:

  • strach przed pająkami
  • szczątkowa odraza do seksualności[potrzebny przypis]
  • skłonność do dehumanizacji ludzi "obcych"- w tym mniejszości, chorych itd.
  • skłonność do bezwzględnego posłuszeństwa wobec "samca alfa" Wokół ujęcia instynktów jako atawizmów panuje kontrowersja; krytycy tego ujęcia argumentują, że przydatność czy nieprzydatność wpisanych w człowieka odruchów ocenia się siłą rzeczy arbitralnie. Zwolennicy natomiast przekonują, że kryteria oceny są tutaj jasne: wobec poszerzającej się wiedzy o genezie ludzkiej natury zyskujemy wniosek, iż nasi przodkowie wykształcili wszelkie instynkty jako długofalowe strategie przetrwania, wcześniej stwierdzając, co jest dla przetrwania pomocne, a co mu zagraża. Oceny naszych przodków były w tym zakresie pełne generalizacji, jak i również przesądów (pobieżnego i fałszywego wiązania przyczyn i skutków)- stąd też wiele zachowań i odruchów pomagało rozmnożyć się, lecz inne były dla tego celu przynajmniej neutralne. Np. szczątkowa odraza do seksualności mogła wykształcić się wskutek zauważania związku między swobodą seksualną, a chorobami przenoszonymi drogą płciową. Odraza ta sprzyjała więc ostrożności i przetrwaniu; mogła przyczyniać się też do przesądów na temat "sił nieczystych", które szczególnie upodobały sobie sferę seksualną ludzi. O ile więc odraza ta pomagała identyfikować zagrożenie, o tyle robiła to nieściśle. Wskutek rozwoju nauki wiemy już, co dokładnie wywołuje choroby przenoszone drogą płciową, że jest to kwestia mikroorganizmów, a także jak ich unikać. W czasach prehistorycznych bardziej też liczyło się samo zdecydowanie połączone z siłą, dlatego też urodzeni "samce alfa" byli naturalnymi przewodnikami dla reszty społeczności. Dzisiaj natomiast najinteligentniejsi i bogaci w wiedzę ludzie niekoniecznie muszą dysponować charyzmą, czy pewnością siebie- w zamian jednak często wystarczą nam te właśnie cechy, by ktoś stał się dla nas autorytetem i wzorem Wszystkie instynkty plemienne, począwszy od strachu przed obcym, a skończywszy na tendencji do odczłowieczania, mogły przydawać się w czasach prehistorycznych. Wszystko to podyktowane było przezornością i instynktem samozachowawczym. Członkowie obcych plemion mieli prawo bać się odmiennych strojów, barw itd. Dziś natomiast wiemy, że ludzki gatunek posiada wspólny genom, a genotypy to jego rozmaite kombinacje. Zatem dzieli nas mniej, niż łączy i wiedząc o tym, nie musimy koniecznie dzielić się na grupy skazane na konflikt- możemy natomiast wykorzystywać swoje naturalne predyspozycje, by uzupełniać się wzajemnie. W obliczu tylu atawizmów, wielu ludzi może ogarnąć strach przed naturą ludzką, nie dowierzając, że tyle jest w nas odruchów zbędnych i groźnych. Na pocieszenie można dodać, że mamy też równie wiekową empatię, jako produkt strategii altruizmu odwzajemnionego. Współpraca bowiem także opłacała się naszym przodkom, zaś wczucie się w innego osobnika w owej kooperacji pomagało. Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że kooperacja kiedykolwiek się zdezaktualizuje, stąd też możemy zabiegać o kulturę, która mając na względzie wiedzę o genezie ludzkiej natury, zadba o stymulowanie empatii, która już sama automatycznie osłabia działanie atawizmów.

U zwierząt:

  • trójpalczaste konie,
  • wilczy ząb u koni,
  • szczątkowe kończyny tylne (do 1 m długości) u wielorybów (długopłetwiec Megaptera novaeangliae).

U roślin:

  • liście zamiast cierni u kaktusów,
  • występowanie wici u plemników roślin z klasy sagowców i rodzaju miłorząb (Ginkgo)

Przypisy

  1. Bergman i inni: Persistence of the Tail (ang.). W: Anatomy Atlases [on-line]. [dostęp 15 kwietnia 2011].

Bibliografia[edytuj]

Powiązane[edytuj]

 Zobacz też: Narząd szczątkowy.