Dźwięki muzyki (film)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Dźwięki muzyki
The Sound of Music
Gatunek musical
familijny
Data premiery Ziemia 2 marca 1965
Kraj produkcji  Stany Zjednoczone
Język angielski
Czas trwania 174 minut
Reżyseria Robert Wise
Scenariusz Ernest Lehman
Główne role Julie Andrews
Christopher Plummer
Eleanor Parker
Peggy Wood
Muzyka Irwin Kostal
Zdjęcia Ted D. McCord
Scenografia Boris Leven
Ruby R. Levitt
Walter M. Scott
Kostiumy Dorothy Jeakins
Montaż William Reynolds
Produkcja Robert Wise
Wytwórnia Robert Wise Productions
20th Century Fox
Argyle Enterprises
Dystrybucja Stany Zjednoczone 20th Century Fox
Budżet 8 200 000 $ (szacowany)
Nagrody 5 Oscarów, 2 Złote Globy

Dźwięki muzyki (ang. The Sound of Music, 1965) − amerykański musical w reżyserii Roberta Wise'a. Obraz nagrodzony Oscarem dla najlepszego filmu roku oraz Złotym Globem dla Najlepszego filmu komediowego lub musicalu. Filmowa adaptacja broadwayowskiego musicalu Dźwięki muzyki autorstwa Richarda Rodgersa i Oscara Hammersteina II oraz autobiografii arystokratki Marii von Trapp.

Opis fabuły[edytuj | edytuj kod]

Salzburg w Austrii, rok 1936, ostatnie szczęśliwe dni lat trzydziestych. Maria jest młodą i bardzo sympatyczną dziewczyną, która od dziecka chciała zostać zakonnicą. Już jako mała dziewczynka zakradała się do klasztoru i zaglądała do ogrodu matki przełożonej. Z tego też powodu, gdy tylko dorosła, wstąpiła do klasztoru jako nowicjuszka. Szybko się jednak okazało, że jej buntowniczy charakter nie jest w stanie wytrzymać twardych warunków życia w klasztorze. Maria po kolei łamie wszystkie zakazy: wybiega w góry i śpiewa, spóźnia się na każde spotkania (poza posiłkami), nosi lokówki i często się śmieje, a do tego jest straszną gadułą. Właśnie wybiega w góry by pośpiewać i spóźnia się na modły. Siostra Berta, znana z surowości, wyraża przed matką przełożoną opinię, że Marię należy wydalić z zakonu. Siostra Margaretta uważa jednak, by dać jej jeszcze szansę. Albowiem “wełna czarnej owcy jest równie ciepła”. Inne zakonnice, zapytane o zdanie, bardzo lubią Marię, ale wszystkie są zgodne co do tego, że nie nadaje się ona do zakonu. Matka przełożona wzywa więc Marię (gdy ta wraca) do siebie i próbuje się od niej dowiedzieć, jaka droga będzie dla niej najlepsza. Dziewczyna właściwie sama nie jest tego pewna, chce być w zakonie, ale jednocześnie pragnie jakiś przygód. Matka przełożona więc zleca jej ważne zadanie, mające wskazać dziewczynie jej ścieżkę życia: Maria zostanie guwernantką siedmiorga dzieci owdowiałego kapitana von Trappa, oficera marynarki w stanie spoczynku, mającego ostatnio problemy z utrzymaniem u siebie guwernantki.

Maria z początku jest przerażona perspektywą opiekowania się siedmiorgiem dzieci, ale szybko odzyskuje pogodę ducha i z radością pędzi na swoje stanowisko, rozmyślając, jak wspaniałe będzie jej życie. W domu najpierw bierze lokaja za kapitana, później przed samym kapitanem jest bardzo zmieszana, gdyż “nie wygląda on na wilka morskiego”, a do tego sukienka, którą ona ma na sobie jest brzydka. Kapitan więc, wytłumaczywszy Marii jest zadanie (czyli wychowanie dzieci w dyscyplinie wojskowej) wzywa swoje potomstwo gwizdkiem, a następnie każe dziewczynie nauczyć się, jaki sygnał wzywa które dziecko, a także, by ona sama reagowała na takie wezwanie, Maria jednak oburzona oznajmia, że nie jest zwierzęciem i nie będzie biegać na gwizdek. Później następuje poznanie z dziećmi, o wdzięcznych imionach: Liesl, Friedrich, Louisa, Kurt, Brigitta, Marta i Gretl. Dzieci przedstawiają się swojej opiekunce w wyjątkowo wesoły sposób, dają jej także fałszywe rady, jak być guwernantką. Podstępnie też podkładają jej żabę do kieszeni, co Marii nie zbyt się spodobało, zwłaszcza, że innej opiekunce podłożyli kiedyś węża. Przy obiedzie Maria siada na szyszce, którą podłożył Kurt. Następnie dziewczynki popłakały się, kiedy Maria wygłosiła krótką mowę o ich szlachetności. Przy stole kapitan dostaje telegram z Wiednia (Liesl, gdy dowiaduje się, kto go przywiózł, szybko wychodzi). Ojciec wyjaśnia dzieciom, że wyjeżdża jutro do Wiednia, w odwiedziny do baronowej Schreder, którą ma zamiar tu przywieźć, a wraz z nią uwielbianego przez dzieci swego przyjaciela, Maxa. Liesl spotyka się w ogrodzie z Rolfem, młodym siedemnastolatkiem rozwożącym telegramy, w którym od dawna jest zakochana. Chłopak wyraża swoją obawę o Liesl, gdyż jest ona jeszcze bardzo młoda i niewiele wie o życiu, więc postanawia, że on ją wprowadzi w świat.

Wieczorem Maria dostaje obiecane przez kapitana materiały na nowe suknie. Dziewczyna chce również prosić kapitana o pozwolenie uszycia dzieciom “ubranek do zabawy”. Służąca wyznaje jej, że pan von Trapp kieruje tym domem, jakby dowodził okrętem, a poza tym myśli od dawna o poślubieniu baronowej. Maria jest tym zachwycona: przecież dzieci będą miały nową matkę. W modlitwie więc prosi Boga o możliwość przygotowania dzieci do tego wydarzenia. Modlitwę przerywa jej Liesl, która wróciła ze schadzki przez okno z jej pokoju. Maria po krótkiej rozmowie szybko domyśla się przyczyny tajemniczego zniknięcia nastolatki, ale postanawia zachować ten fakt dla siebie, każe, by Liesl się przebrała i przyszła z nią pogadać. Dziewczynie bardzo się podoba nowa guwernantka. Po chwili wpada do pokoju Gretl przerażona burzą, a później cała reszta dzieci, również chłopcy. Maria pociesza ich, ucząc, by za każdym razem, gdy poczują się nieszczęśliwi, myśleli o przyjemnych rzeczach. Wesołą zabawę przerywa kapitan, wysyłając dzieci do łóżek. Maria prosi go o materiały na “stroje do zabawy”, ale von Trapp nie chce nawet o tym słyszeć. Dziewczyna jednak i tak postawiła na swoim. Pamiętając, że ma dostać nowe zasłony do okien, wpada na genialny pomysł. Następnego dnia kapitan wyjeżdża, zaś Maria zabiera dzieci do miasta, a potem na piknik w góry. Każde z dzieci ma strój do zabawy, uszyty ze starych zasłon. Trwa wesoła zabawa. Później Maria, dowiedziawszy się, że dzieci nie znają muzyki i nie umieją śpiewać, uczy ich tego. Jej piosenki bardzo przypadają do gustu młodym von Trappom.

Tymczasem kapitan wraca do domu z baronową i Maxem. Cała trójka toczy wesołą rozmowę w samochodzie, prym w niej zaś wiedzie Max. Przyjaciel kapitana ma poważne plany związane z Salzburgiem. Liczy na to, że uda mu się tu odnaleźć jakiś chórek, który by mógł wystawić na najbliższym festiwalu. Po drodze cała trójka widzi grupę dzieci, wspinających się na drzewa. Kapitan nie domyśla się nawet, że to są jego własne dzieci. W domu Max zajada się struclą, zaś von Trapp i baronowa toczą rozmowy o przeszłości. Baronowa ma nadzieję, że została tu wezwana na próbę, która ostatecznie pozwoli jej zostać panią kapitanową. O swoich podejrzeniach zwierza się Maksowi. Tymczasem pojawia się Rolf z depeszą do Maxa. Widząc kapitana, salutuje mu “Heil Hitler”, co von Trappowi, jako antyfaszyście, bardzo się nie podoba. Traktuje on chłopaka ostro. Później zamyśla się nad Austrią, która według niego, odchodzi w niepamięć. Nagle widzi przepływająca po rzece łódkę, z Marią i jego dziećmi na pokładzie. Wszyscy oni, na jego widok, przechylają się w łodzi i wpadają do wody, która na szczęście jest płytka. Kapitan przedstawia dzieciom baronową, a następnie przeprowadza poważną rozmowę z Marią. Dziewczyna jednak, choć przerażona, broni swojego sposobu wychowania dzieci. Dochodzi nawet do ostrej wymiany zdań pomiędzy guwernantką a jej pracodawcą. Maria zarzuca kapitanowi, że odsuwa się od swoich dzieci. Rezultat rozmowy jest łatwy do przewidzenia: von Trapp każe dziewczynie wynosić się do zakonu. Nagle słyszy śpiew swoich dzieci, które śpiewają właśnie baronowej, a ta jest tym bardzo zachwycona. Kapitan wzruszony postanawia się zmienić, a następnie przeprasza Marię i prosi, by została u nich.

Następnego dnia dzieci z pomocą Marii wystawiają przed ojcem, baronową i Maxem marionetkowe przedstawienie. Max wpada na pomysł, by właśnie dzieci von Trappa wykorzystać jako swoją grupę wokalną na festiwalu. Kapitan jednak nie zgadza się na to. Później, na prośbę Marii i dzieci von Trapp śpiewa wzruszającą piosenkę o szarotce. Baronowa proponuje, by urządzić bal z okazji jej przybycia. Dzieci są tym zachwycone. Na balu wszyscy dobrze się bawią. Dzieci obserwują przyjęcie z ogrodu, Liesl nawet próbuje tańczyć z niewidzialnym partnerem, którego zastępuje Friedrich. Następnie Kurt, zainteresowany lendlem (austriackim tańcem ludowym), prosi Marię, by go nauczyła tego tańca. Wesołą lekcję przerywa kapitan, która daje dzieciom popis, tańcząc z Marią. Dziewczyna cała się rumieni. Spostrzega to baronowa i zaczyna być zazdrosna. Kiedy już czas spać dzieci żegnają się z gośćmi w muzyczny sposób, co budzi powszechny podziw. Niezadowolony jest jedynie pan Zeller, faszysta, która daje kapitanowi wyraźne do zrozumienia, co myśli o jego postępowaniu wobec faszyzmu. Von Trapp jest wściekły i obraża Zellera (nie wiedział, jak przykre mogły być tego konsekwencje). Jednocześnie Max prosi Marię, by mu towarzyszyła przy kolacji. Dziewczyna nie ma jednak odpowiedniej sukni, idzie więc się przebrać. Za nią idzie baronowa, która pod pretekstem pomocy w wyborze sukni, mówi do Marii, że kapitan się w niej zakochał, ale nie należy brać tego na poważnie, gdyż miłostki von Trappa trwają bardzo krótko. Dziewczyna zrozpaczona pakuje swoje rzeczy i wraca do zakonu. Nazajutrz wszyscy są zasmuceni z powodu odejścia Marii. Dzieci nie potrafią już się śmiać, kapitan jest jakiś dziwnie przygnębiony, nawet baronowa czuje drobne wyrzutu sumienia. Mimo wszystko nie poddaje się. Dzieci pytają ojca o Marię, a także o to, czy będą mieć nową guwernantkę. Kapitan jednak wyjaśnia im, że teraz będą mieli nową matkę, gdyż postanowił ożenić się z baronową. Dzieci są zasmucone. Nie mają pojęcie, iż baronowa ma zamiar po swoim ślubie wysłać je do szkół z internatem. Cała siódemka młodych von Trappów idzie do zakonu, by zobaczyć się z Marią. Spotykają siostrę Margarette, która wyjaśnia im, że Maria jest w odosobnieniu i nie chce nikogo widzieć. Są tym bardzo zrozpaczone, tak samo, jak matka przełożona, która kochała Marię jak własną córkę. Wzywa więc dziewczynę do siebie i dowiaduje się jej powodów odejścia od von Trappów. Maria zwierza się, że kocha kapitana, ale uważa, że nie ma do tego prawa, gdyż chce służyć Bogu. Matka przełożona tłumaczy jej jednak, iż miłość do kapitana nie oznacza bynajmniej tego, że nie kocha Boga. A poza tym klasztor to nie miejsce, które chroni przed problemami. Z kłopotami należy się zmierzyć osobiście.

W domu von Trappów kapitan wypytuje dzieci, gdzie byli całe popołudnie. Dzieci nie chcą się do tego przyznać i mówią, że były w lesie na poziomkach. Zebrały ich dużo i zjadły. Kapitan więc oznajmia im, iż w takim razie nie są już głodne i nie muszą jeść obiadu. Liczy, że dzieci z głodu powiedzą prawdę. One jednak trzymają się dzielnie, próbują także śpiewać o swoich ulubionych rzeczach. Nie wychodzi im to jednak, ale nagle słyszą znajomy głos, który śpiewa tę samą piosenkę. Jest to Maria, ostatecznie przekonana do powrotu do domu kapitana. Dzieci są uradowane, Maria także, jednak humor znika z jej twarzy, gdy dowiaduje się o zaręczynach kapitana z baronową. Wieczorem narzeczeni rozmawiają ze sobą. Baronowa snuje plany na przyszłość, ale von Trapp oznajmia, że nie jest wobec niej uczciwy. Baronowa, która w gruncie rzeczy nie była wcale taka zła, żegna się z kapitanem, zwracając mu słowo, a do tego również sama pcha go w ręce Marii. Kapitan idzie do altany, gdzie spotyka Marię. Rozmawiają przez chwilę. Von Trapp wyznaje jej miłość i oświadcza, że on i baronowa odwołali zaręczyny. Maria nie może uwierzyć w swoje szczęście. Przyznaje się kapitanowi, że również go kocha, następnie oboje się całują. Wkrótce też (ku wielkiej radości dzieci i sióstr zakonnych) zakochani biorą ślub.

Niestety, kiedy kapitan i Maria wyjeżdżają w podróż poślubną, zaś Max tworzy z dzieci von Trappa grupę wokalną, w Austrii zostaje wprowadzony Anschluss, kraj jest już przyłączony do faszystowskich Niemiec i władzę w nim przejmują hitlerowcy. Zeller, który teraz jest urzędnikiem hitlerowskim, szuka kapitana von Trappa. Znajduje tylko jego dzieci, szykujące się wraz z Maxem do festiwalu (przedstawienie to ma być dowodem, że w Austrii nic się nie zmieniło). Zeller wypytuje Maxa, gdzie jest kapitan, nie dowiaduje się jednak niczego nowego, poza tym, co już sam wie. Dzieci są zasmucone, przeczuwają zbliżające się niebezpieczeństwo. Max na próżno stara się je pocieszyć. Samopoczucie pogarsza również spotkanie Liesl z ukochanym Rolfem, który teraz jest w Hitlerjugend. Każe jej, by przekazała ojcu telegram z Berlina. Dzieci wracają do domu, gdzie już czeka na nich ojciec i ich nowa mama, Maria. Kapitan jest zły; ktoś zawiesił nad jego domem hitlerowską flagę. W rozmowie z Maxem wyraża swoją złość na faszystów, a także na to, że Max, zamiast tak jak on otwarcie sprzeciwiać się hitlerowcom, woli im się nie narażać i jest wobec nich bardzo uległy. Przy okazji nadal nie zgadza się na publiczny występ swoich dzieci. Liesl jest zasmucona, podejrzewa, że Rolf już jej nie kocha. Prosi o pomoc Marię, która na szczęście umie ją jeszcze pocieszyć. Później kapitan przyznaje się żonie, że w telegramie, który przekazała mu Liesl, jest wezwanie do Bremerhaven, gdzie ma objąć dowództwo nad okrętem hitlerowskiej marynarki wojennej. Wie, że jeśli odmówi, zginie on i jego rodzina, jeśli się zaś zgodzi, to wówczas będzie pomagał mordercom. Widzi więc tylko jedną możliwość - ucieczkę do Szwajcarii, kraju neutralnego. W nocy więc cała rodzina von Trappów z Maxem po cichu wyprowadza samochód przed dom. Tam jednak czają się hitlerowcy z Zellerem na czele. Pilnowali oni, by kapitan nie zrobił tego, co właśnie zamierzał zrobić. Zeller ma zadanie osobiście odwieźć von Trappa do Bremerhaven, ale na szczęście kapitan wmawia mu, że wybiera się z żoną i dziećmi na festiwal, gdzie będą występować. Max ma program przedstawienia, więc im uwierzono. Hitlerowcy zatem osobiście odwożą ich na festiwal i pilnują z widowni. Przedstawienie jest wspaniałe, grupa wokalna rodziny von Trapp zdobywa uznanie publiczności. Rodzina najpierw śpiewa piosenkę o muzyce, potem o szarotce, a następnie Max tłumaczy publiczności, że długo nie zobaczą kapitana, gdyż musi on objąć “nowy posterunek”, proponuje więc na bis jeszcze jedną piosenkę von Trappów. Jest to piosenka pożegnalna (ta sama, którą dzieci śpiewały na balu). Potem następuje wręczenie nagród. Pierwsze miejsce zdobywają von Trappowie, ale okazuje się, że ich nie ma. Korzystając bowiem z okazji, iż nikt na nich nie patrzy, uciekli.

Hitlerowcy ruszają w pościg. Pogoń dociera do klasztoru, tego samego, do którego kiedyś uczęszczała Maria. Tam, jak słusznie sądzi Zeller, ukrywa się kapitan z rodziną. Na szczęście matka przełożona ukrywa zbiegów tak, że hitlerowcy ich nie znajdują. Ostrzega również, że wszystkie granice zostały zamknięte. Kapitan decyduje się na ucieczkę przez Alpy. Tymczasem żołnierze przetrząsają klasztor. Jest wśród nich Rolf. Słyszy on Liesl, która nie wytrzymała, by nie westchnąć na jego widok. Czai się za posągiem i przyłapuje ich. Kapitan próbuje go przekonać, by uciekał z nimi nim będzie za późno, chłopak jest już jednak duszą oddany hitlerowcom. Nie potrafi co prawda zastrzelić kapitana, ale alarmuje swoich przełożonych. Von Trappowie muszą uciekać autem. Faszyści nie mogą ich jednak ścigać, gdyż dwie zakonnice (wśród nich siostra Berta) wyjmują z silników ich samochodów kilka niezbędnych części. Zaś kapitan z dziećmi i Marią przekraczają w Alpach austriacką granicę i ruszają spokojnie w stronę Szwajcarii.

Obsada[edytuj | edytuj kod]

i inni

Nagrody Akademii Filmowej[edytuj | edytuj kod]

Status Nagroda Zwycięzca/Nominowany
NAGRODA Najlepszy film Robert Wise (producent)
NAGRODA Najlepszy reżyser Robert Wise (reżyser)
NAGRODA Najlepsza muzyka Irwin Kostal (kompozytor)
NAGRODA Najlepszy montaż William Reynolds (montażysta)
NAGRODA Najlepszy dźwięk James Corcoran
Fred Hynes (dźwiękowcy)
NOMINACJA Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Julie Andrews (Maria von Trapp)
NOMINACJA Najlepsza aktorka drugoplanowa Peggy Wood (Matka Abbess)
NOMINACJA Najlepsze zdjęcia kolorowe Ted D. McCord (operator)
NOMINACJA Najlepsze kostiumy kolorowe Dorothy Jeakins (kostiumolog)
NOMINACJA Najlepsza scenografia Boris Leven
Walter M. Scott
Ruby R. Levitt (scenografowie)

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]