Żyj i pozwól umrzeć (film)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Żyj i pozwól umrzeć
Live and Let Die
Ilustracja
Gatunek

sensacyjny

Rok produkcji

1973

Data premiery

27 czerwca 1973

Kraj produkcji

Wielka Brytania

Język

angielski, węgierski, włoski

Czas trwania

121 min

Reżyseria

Guy Hamilton

Scenariusz

Tom Mankiewicz na podstawie powieści Iana Fleminga

Główne role

Roger Moore
Jane Seymour
Yaphet Kotto

Muzyka

George Martin

Zdjęcia

Ted Moore

Scenografia

Syd Cain

Montaż

Bert Bates
Raymond Poulton
John Shirley

Produkcja

Albert R. Broccoli
Harry Saltzman

Wytwórnia

Eon Productions

Dystrybucja

United Artists

Budżet

7 000 000 $

Poprzednik

Diamenty są wieczne (1971)

Kontynuacja

Człowiek ze złotym pistoletem (1974)

Żyj i pozwól umrzeć (ang. Live and Let Die) – ósmy oficjalny film o przygodach Jamesa Bonda, na podstawie drugiej powieści o Bondzie autorstwa Iana Fleminga z 1954. W postać brytyjskiego agenta wcielił się po raz pierwszy Roger Moore.

007 ma za zadanie zbadać serię 3 morderstw dokonanych na brytyjskich agentach w Nowym Jorku, Nowym Orleanie i na Karaibach. Twórcy osadzili akcję filmu w kulturze blaxploitation i kulcie wudu.

Fabuła[edytuj | edytuj kod]

W ciągu 24 godzin zostają zabici w Stanach Zjednoczonych i na Karaibach trzej funkcjonariusze brytyjskiej Secret Intelligence Service. „M”, czyli szef brytyjskiego wywiadu zleca Jamesowi Bondowi zadanie odnalezienia zabójców. Podejrzanym jest czarnoskóry król nowojorskiego podziemia, Mr Big. W Nowym Jorku Bond poznaje wróżkę Solitaire, która jest prawą ręką dr Kanangi, rezydującego na karaibskiej wyspie San Monique. Okazuje się nim Mr Big, wiodący podwójne życie.

Obsada[edytuj | edytuj kod]

Proteza ręki Tee Hee

Produkcja[edytuj | edytuj kod]

Roger Moore (1973).

Jeszcze przed wybuchem afery Watergate producenci filmowi Cubby Broccoli i Harry Saltzman zaczęli szukać „nowej twarzy Bonda”. Miał to być znany aktor, z solidnym doświadczeniem i poczuciem humoru. Te warunki spełniał Roger Moore. Rola Bonda ścigała go od dziesięciu lat. Był brany pod uwagę przy pierwszym filmie „Doktor No”, potem także przy kolejnym – „Diamenty są wieczne”. Teraz znowu wypłynął jako kandydat do roli. Producenci wahali się, a tymczasem reżyser Guy Hamilton optował za swoim ulubieńcem – Burtem Reynoldsem. Ten jednak stanowczo odmówił: „Jako wielki fan Seana Connery’ego wiem jedno: jestem najlepszym Burtem Reynoldsem na świecie i nie chcę być drugim Seanem Connerym. Nigdy nie zagrałbym Bonda lepiej od niego” – powiedział.

Po wielu próbach i castingach okazało się, że Roger Moore jest najlepszy. Brytyjczyk o wyszukanych manierach, miał klasę, w dodatku znany był na świecie ze swych telewizyjnych ról, zwłaszcza w serialu „Święty”. Zanim stanął przed kamerami, odebrał telefon od Harry’ego Saltzmana. „Posłuchaj Roger, Cubby uważa, że masz lekką nadwagę. Czy mógłbyś coś z tym zrobić?”. Oczywiście przeszedł natychmiast na dietę i schudł 13 kilo. Ale wtedy producenci orzekli: „Powinieneś nieco przytyć”. Zasugerowali też, żeby skrócił fryzurę. Kiedy dostosował się do ich wskazówek, usłyszał: „Jesteś za gruby! I wciąż masz za długie włosy”. I tak to się ciągnęło, aż Roger Moore zaczął popadać w desperację: „Nie rozumiem – dziwił się – mogli sobie przecież od początku wybrać jakiegoś chudego łysego faceta”. Potem pozostało mu już tylko zmienić numer swojego domowego telefonu, który kończył się cyframi...007.

Zdjęcia do filmu powstawały na Karaibach, w Harlemie i Nowym Orleanie. Filmowcy zdawali sobie sprawę, że wzbudzą kontrowersje portretując wyrafinowanego białego szpiega wnikającego w świat czarnych zbirów. Postanowili nieco zmiękczyć ten kontrast obsadzając w roli dziewczyny Bonda – Solitaire – białą aktorkę Jane Seymour. W filmie jest też scena, w której Bond tarza się w trawie z czarnoskórą pięknością Rosie Carver (Gloria Hendry), co miało podkreślić brak uprzedzeń rasowych. Bondowi pomagają też dwaj „dobrzy czarni”. Reżyser Guy Hamilton w filmie lekko pokpiwa sobie ze staroświeckiej brytyjskości Bonda i każe na niego spojrzeć z przymrużeniem oka. Kiedy 007 zjawia się w Harlemie, wzbudza rozbawienie. Żartują sobie z niego taksówkarz i kelner, a nawet śledzący go agent CIA. Egzotyczny świat, do którego Bond wkracza, wyśmiewa się z jego manier, nawyków i ubrań.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]