Grupa berneńska

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
(Przekierowano z Grupa Berneńska)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Fałszywy paszport paragwajski sporządzony przez grupę berneńską w 1942 dla rodziny Goldzweigów
Rezydencja ambasadora RP w Bernie, 2014 (w czasie wojny siedziba poselstwa RP)

Grupa berneńska (ang. Bernese Group, niem. Bernergruppe, fr. Groupe bernois) zwana też „szóstką berneńską” – nazwa przypisywana polskim dyplomatom oraz działaczom żydowskim, którzy wspólnie stworzyli w Szwajcarii w czasie II wojny światowej system nielegalnej produkcji paszportów południowoamerykańskich dla ratowania europejskich Żydów od zagłady[1][2].

Skład grupy[edytuj | edytuj kod]

W skład grupy berneńskiej wchodziło czterech dyplomatów Poselstwa Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawiciel utworzonego przez Światowy Kongres Żydów komitetu RELICO (Komitetu Pomocy Żydowskim Ofiarom Wojny) oraz przedstawiciel Agudat Israel. Pięciu na sześciu członków było obywatelami polskimi, zaś połowa była narodowości żydowskiej.
Członkowie grupy berneńskiej to[2][3]:

Grupa berneńska była kręgiem nieformalnym, nie miała struktury, a powiązania między jej członkami były niesymetryczne. Przy bezpośredniej produkcji paszportów główne kontakty odbywały się między konsulem Konstantym Rokickim, który był bezpośrednim twórcą większości paszportów i zajmował się ich kupowaniem na czarnym rynku, oraz Abrahamem Silberscheinem i Chaimem Eissem, którzy zajmowali się przemytem paszportów, zdjęć i danych personalnych między Bernem a okupowaną Europą oraz zapewniali znaczną część finansowania operacji. Rolą Aleksandra Ładosia i Stefana Ryniewicza było zapewnienie poparcia berneńskiego korpusu dyplomatycznego oraz uniemożliwienie rozbicia operacji przez szwajcarską policję. Obaj interweniowali w tej sprawie w 1943, protestując odpowiednio wobec szwajcarskiego ministra spraw zagranicznych Marcela Pilet-Golaza oraz szefa policji Heinricha Rothmunda. Z kolei Juliusz Kühl, który w momencie wybuchu wojny był 26-letnim absolwentem studiów doktorskich na Uniwersytecie Berneńskim, zapewniał bezpieczne kontakty między organizacjami żydowskimi i Poselstwem. W późniejszych latach pełnił również funkcję wiceszefa działu konsularnego. Prawdopodobnie zajmował się również nielegalnym transportem formularzy paszportowych[2][3][5][6][7].

Tło historyczne[edytuj | edytuj kod]

We wrześniu 1939 Polska została napadnięta przez nazistowskie Niemcy i Związek Sowiecki, a następnie podzielona na dwie strefy okupacyjne. Pod rządami niemieckimi i sowieckimi znalazła się prawie cała 36-milionowa ludność państwa, w tym licząca ponad 3 miliony wspólnota żydowska. Jednocześnie rząd Polski odmówił podpisania zawieszenia broni i 17 września 1939 przekroczył granicę z Rumunią, gdzie został internowany. Zgodnie z konstytucją z 1935 prezydent Ignacy Mościcki wyznaczył Władysława Raczkiewicza jako swojego następcę na czas wojny i podał się do dymisji. Nowy polski rząd utworzony został w Paryżu i przystąpił do odbudowy sił zbrojnych na terenie Francji. Przejął on również kontrolę nad całym majątkiem Państwa Polskiego poza granicami, w tym nad siecią jego placówek dyplomatycznych. Po niemieckiej inwazji na Francję rząd z premierem Władysławem Sikorskim przeniósł się do Londynu, skąd kontynuował walkę z Niemcami. W kontynentalnej części Europy Zachodniej polski rząd na uchodźstwie reprezentowany był przez poselstwa RP w Szwajcarii, Portugalii, Hiszpanii i Szwecji. Pozostałe państwa albo znalazły się pod niemiecką okupacją, albo – pod naciskiem Niemców – zamknęły polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne. W Szwajcarii placówka mieściła się przy Elfenstrasse w dzielnicy dyplomatycznej. Dodatkowo od 1940 wynajmowany był budynek przy Thunstrasse, który mieścił sekcję konsularną poselstwa. Od kwietnia 1940 szefem placówki był Aleksander Ładoś, przedwojenny poseł na Łotwie (1923–1926) oraz konsul generalny w Monachium (1927–1931). Ładoś opuścił Polskę w 1939 na polecenie Władysława Sikorskiego i w latach 1939–1940 był krótko członkiem jego rządu. Kiedy obejmował placówkę w Bernie, trzej pozostali dyplomaci – członkowie grupy berneńskiej – już w niej pracowali – Ryniewicz od 1938, zaś Kühl i Rokicki od 1939. Rokicki i Ryniewicz znali się z wcześniejszej pracy w Rydze (1934-36) i prawdopodobnie byli bliskimi przyjaciółmi. Z Kühlem i Ładosiem poznali się dopiero w Bernie. W przededniu wojny do Genewy przybył z kolei ze Lwowa Abraham Silberschein, który miał być przedstawicielem Światowego Kongresu Żydów. Wkrótce po jego przyjeździe wybuchła wojna, a po nieco ponad miesiącu Lwów znalazł się w sowieckiej strefie okupacyjnej. Chaim Eiss przebywał z kolei w Szwajcarii od początku XX wieku i posiadał sklep w Zurychu. Obaj przedstawiciele żydowskich organizacji nie znali się przed wojną[2][3][6][8].

Geneza i model produkcji paszportów latynoamerykańskich[edytuj | edytuj kod]

Według Juliusza Kühla pomysł tworzenia fałszywych paszportów Ameryki Łacińskiej powstał na przełomie 1939 i 1940 i nie miał związku z późniejszym Holocaustem. Kilkadziesiąt dokumentów Paragwaju miało zostać wyprodukowanych po to, by wpływowi Żydzi z terenów zajmowanych przez Związek Sowiecki mogli opuścić ten kraj przez Japonię. Poselstwo zidentyfikowało honorowego konsula Paragwaju, berneńskiego notariusza Rudolfa Hügliego, który gotów był sprzedawać paszporty in blanco, i kupiło około 30 z nich. Nie wiadomo, kto je wypełnił i w jaki sposób wysłano je do Związku Sowieckiego. Należy jednak uwzględnić, że na przełomie 1939 i 1940 między Bernem a granicą sowiecką wciąż istniał jeszcze pas neutralnych państw i przekroczenie granicy formalnie było możliwe. Początkowo uznawano, że tego typu działania mogą mieć charakter wyłącznie jednostkowy, ponieważ sprawie grozi dekonspiracja. W późniejszych latach trwała jednak okazjonalna produkcja podobnych dokumentów. Najbardziej znany jest przykład uzyskania paszportu przez Eli Sternbucha dla swojej przyszłej żony Guty Eisenzweig i jej matki w listopadzie 1941. Rodzina Sternbuch uzyskała go, kontaktując się z Juliuszem Kühlem. Nie wiadomo, kto wypełnił ten dokument. Studium Jad Waszem z 1957 sugeruje jednak, że tworzone były także inne paszporty – w szczególności w 1941 w czasie niemieckiej napaści na Związek Sowiecki i po utworzeniu gett żydowskich znajdowali się pojedynczy posiadacze paszportów. Osoby takie w części przypadków zostały zwolnione z obowiązku mieszkania w gettach i noszenia opaski z gwiazdą Dawida. Do schematu produkcji w pełni wrócono w 1942, po konferencji w Wannsee, gdy rozpoczął się masowy mord na europejskich Żydach. Od tego momentu paszporty latynoamerykańskie zasadniczo chroniły przed wywózką do obozów zagłady, a ich posiadacze trafiali do obozów dla internowanych w Niemczech i okupowanej Francji. Początkowo operacja prowadzona była chaotycznie, co zwiększało możliwość dekonspiracji. Prawdopodobnie była to przyczyna, dla której Poselstwo wtajemniczyło w 1942 w operację Abrahama Silberscheina[3][5][6][9][10]. Przesłuchiwany przez policję Silberchein opisał to następująco[11]:

Quote-alpha.png
Miałem spotkanie w Poselstwie RP w Bernie z panem I sekretarzem Ryniewiczem oraz Panem, Rokickim, który zarządza sekcją konsularną. Obaj panowie zwrócili moją uwagę na fakt, że pewne osoby w Szwajcarii zajmują się dostarczaniem paszportów [państw] Ameryki Południowej dla Polaków znajdujących się w państwach okupowanych przez Niemcy. Paszporty te umożliwiają ich posiadaczom poprawę ich położenia. Mieliśmy do czynienia z prawdziwym „czarnym rynkiem” paszportowym. Panowie z Poselstwa wyrazili życzenie, żebym to ja wziął odpowiedzialność za tę sprawę, co też uczyniłem w imieniu RELICO.

Paszporty paragwajskie[edytuj | edytuj kod]

Początkowo głównym centrum operacji paszportowej stała się oś RELICO-Poselstwo. Silberschein wysyłał listy osób objętych paszportyzacją do konsula Rokickiego, a ten je ewidencjonował i powodował produkcję paszportów Paragwaju. Typowa wymiana korespondencji między Silberscheinem i Rokickim z przełomu 1942 i 1943 oraz późniejszych miesięcy obejmuje: list od Silberscheina z wymienionymi osobami, którym mają zostać przyznane dokumenty oraz dane osobowe i zdjęcie każdej z tych osób. Z kolei Rokicki odsyłał Silberscheinowi uzyskane paszporty bądź ich kopie poświadczone notarialnie oraz list konsula Rudolfa Hügliego do każdego z beneficjentów, w którym informowano ich o uzyskaniu paszportu[3][6]. W styczniu 1943 Hügli został przesłuchany przez policję. Zeznał co następuje[12]:

Quote-alpha.png
Udostępniać paszporty zacząłem około połowy 1942 r. Dr Kuhl był tą osobą, która wpadła na pomysł, aby wydawać je ludziom, którzy nie posiadali żadnych dokumentów tożsamości i byli bezpaństwowcami. (…) Większość spraw była załatwiana przez polskie poselstwo, tj. przez jego urzędnika dra Kühla (…). To on był tym który mi płacił. Nie wiem, czy odbywało się to za wiedzą posła. W każdym razie, o wszystkim wiedział I sekretarz S. Ryniewicz, który sam wypełniał paszporty i tylko przesłał mi je do podpisu i opieczętowania.

Zauważalne jest, że zdecydowana większość paszportów paragwajskich nosi daty między 18 a 30 grudnia 1942 i żaden nie został wypisany w 1943. Jednakże korespondencja między Silberscheinem a Rokickim dostępna w archiwum Jad Waszem wskazuje, że paszporty te były antydatowane. Prawdopodobnie była to część umowy z Hüglim. Nawet dokumenty powstające jesienią 1943 były wystawiane z datą 30 grudnia 1942. Zdecydowana większość paszportów Paragwaju nosi ślady pisma konsula Rokickiego. Jest też kilka paszportów wypełnionych odmiennym charakterem. Nie wiadomo, do kogo należy to pismo. Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że są one autorstwa Juliusza Kühla bądź Stefana Ryniewicza. Paszporty wystawiane były dla żydowskich obywateli Polski, Holandii, Słowacji i Węgier oraz dla pozbawionych obywatelstwa Żydów z Niemiec. Numery paszportów odnalezionych w archiwum Silberscheina w Jad Waszem sugerują, że wyprodukowano trzy serie tych dokumentów, w liczbie co najmniej 1056. Paszporty były wystawiane dla jednej lub kilku osób razem. Daje to podstawy do twierdzenia, że paszporty wypisano dla 2100 osób. Każdy paszport kosztował od 500 do 2000 franków. Pieniądze trafiały za pośrednictwem Rokickiego, Kühla i Ryniewicza do Rudolfa Hügliego. Przyniosło mu to w ciągu całej akcji gigantyczny dochód. Dla porównania, ówczesna miesięczna pensja posła Ładosia wynosiła 1800 franków, a Juliusza Kühla – 350 franków. Jednocześnie dla dużej liczby osób przygotowywano tzw. listy – było to potwierdzenie obywatelstwa Paragwaju bez wypełniania paszportu. Listy takich osób zawierają parę tysięcy nazwisk[3][5][6][8].

Paszporty Peru i Salwadoru[edytuj | edytuj kod]

W 1943 Silberschein nawiązał kontakt z konsulem Peru w Genewie José Barreto, któremu – jak zeznał – wręczył 10–12 tys. franków – za 28 paszportów. Poinformowany został konsul generalny Peru, który zwolnił Barreto. W sprawie tej doszło do sporu między Silberscheinem i Ryniewiczem, który zarzucił mu działanie na własną rękę i „nadanie sprawie pozorów konspiracji”. Z korespondencji tej wynika, że polskie Poselstwo żądało pełnej informacji na temat paszportów. Ryniewicz podjął również nieudaną interwencję dla ratowania Barreto i zatuszowania sprawy oraz spowodował podobną akcję poselstwa RP w Limie. W 1943 Silberschein nawiązał kontakt z żydowskim pracownikiem Konsulatu Generalnego Salwadoru w Genewie Georgesem Mandel-Mantello (właśc. György Mandl), który najprawdopodobniej za zgodą swojego szefa konsula Arturo Castellanosa przekazywał mu wypełnione paszporty i poświadczenia obywatelstwa. Polskie Poselstwo było prawdopodobnie informowane o liczbie wystawianych paszportów i o kontaktach z Mandlem-Mantello, jednak brak dowodów, aby uczestniczyło ono w produkcji dokumentów. Arturo Castellanos został w 2010 ogłoszony przez Jad Waszem Sprawiedliwym wśród Narodów Świata[2][3][6][8].

Paszporty Hondurasu, Haiti i innych państw[edytuj | edytuj kod]

Przy uzyskiwaniu paszportów Hondurasu Silberschein kontaktował się bezpośrednio z Antonem Bauerem, byłym konsulem honorowym Hondurasu, który wykradł pieczęć i wystawiał dokumenty nielegalnie w swoim biurze w Bernie. Odbiorczynią listów Silberscheina była córka Bauera – Isabella. W jednym przypadku widać jednak ślady uzyskania paszportów za pośrednictwem Rokickiego. Dnia 27 maja 1943 Silberschein prosił go o zorganizowanie na następny dzień serii paszportów i z tego samego dnia pochodzą co najmniej dwa paszporty Hondurasu[2][3][6][8].

Efekty działania grupy[edytuj | edytuj kod]

Abraham Silberschein raportował w styczniu 1944, że efektem działań było ocalenie około 10 tys. osób przed masową wywózką do niemieckich obozów zagłady. Według niego osoby te przebywały w obozach dla internowanych w Tittmoning, Liebenau i Bölsenberg w Niemczech oraz w obozie Vittel we Francji. W marcu 1944 Niemcy zlikwidowali obóz w Vittel, mordując od 200 do 300 więźniów, jednak większość wymienionych przez Silberscheina obozów nie została zlikwidowana. Jeden z dokumentów oceniał, że w samym tylko podobozie Bergen-Belsen na krótko przed wyzwoleniem przebywało ponad 1100 posiadaczy paszportów. Silberschein pisał również, że wielu z nich spotkał w czasie swojej wizyty w Polsce w maju 1946. Według polskiej ambasady w Bernie paragwajskich paszportów wystawiono ponad 1050, dla co najmniej 2100 osób[3][5][6].

Grupa berneńska w literaturze[edytuj | edytuj kod]

Literatura przedmiotu najczęściej przypisywała działania grupy berneńskiej jej pojedynczym członkom. Sprzyjał temu fakt zakonspirowania grupy oraz braku całościowych wspomnień napisanych przez któregokolwiek z jej członków. Najbliżej dokonania tego był Aleksander Ładoś, który zapowiedział opisanie sprawy paszportów w trzecim, niedokończonym tomie wspomnień. Prace nad nim przerwała jego śmierć w grudniu 1963[2][13]. Dyplomaci z grupy berneńskiej – Ładoś, Rokicki, Kühl i Ryniewicz – zostali z nazwiska wymienieni w liście z podziękowaniami od Agudat Israel ze stycznia 1945[14]. W 2015 Agnieszka Haska opublikowała artykuł o ratowaniu Żydów przez Poselstwo RP w Bernie[5]. Dopiero dziennikarze Zbigniew Parafianowicz i Michał Potocki opisali w sierpniu 2017 sprawę całościowo, uznając wkład wszystkich członków grupy w ocalenie posiadaczy paszportów[6]. Sprawa była przedmiotem wiersza „Paszporty”, napisanego w getcie warszawskim przez polsko-żydowskiego poetę Władysława Szlengela[15]. Kompozytor Max Kowalski napisał muzykę do wiersza Szlengela, a grupa muzyczna Sholem nagrała utwór w 2018[16].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Szwajcaria – Karczewski: oddajemy cześć tym, którzy tworzyli łańcuch dobrych serc. pap.pl. [dostęp 2018-03-06].
  2. a b c d e f g Jędrzej Uszyński 2017 ↓.
  3. a b c d e f g h i Petar Petrović 2018 ↓.
  4. Jakub Kumoch: 70 lat nieistnienia Konstantego Rokickiego. dziennik.pl, 2018-10-09. [dostęp 2018-10-09].
  5. a b c d e Haska 2015 ↓.
  6. a b c d e f g h i Michał Potocki, Zbigniew Parafianowicz 2017 ↓.
  7. Gutta Sternbuch, David Kranzler: Gutta: Memories of a Vanished World. A Bais Yaakov Teacher’s Poignant Account of the War Years with a Historical Overview. Jerusalem-New York: 2005. ISBN 978-1-58330-779-3.
  8. a b c d Polska Agencja Prasowa 2018 ↓.
  9. Gutta Sternbuch, David Kranzler: Gutta: Memories of a Vanished World. A Bais Yaakov Teacher’s Poignant Account of the War Years with a Historical Overview. Jerusalem-New York: 2005. ISBN 978-1-58330-779-3.
  10. Nathan Eck. The Rescue of Jews with the Aid of Passports and Citizenship Papers of Latin American States. „Yad Vashem Studies”. 1, 1957. 
  11. Archives fédérales suisses Berne, C 16/2032 – Protokół przesłuchania F. Hirsch i A. Silberscheina, 1 września 1943 r., dossier Silberschein.
  12. Archives fédérales suisses Berne, B.23.22.Parag-OV – Notiz in Sachen Rudolf Hügli, geb. 13 Juni 1872, dossier Hügli 4 sierpnia 1943 r.
  13. Aleksander Ładoś: Niepublikowane pamiętniki. Wojskowe Biuro Badań Historycznych, seria: IX.1.2.20.
  14. Goodman H.: Agudath World Organisation H. Goodman to M. Lachs. London: The Sikorski Institute, 1945.
  15. Władysław Szlengel – Poems. zchor.org. [dostęp 2018-03-07].
  16. Passports - Tribute to Aleksander Ładoś. youtube.com. [dostęp 2018-06-29].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]