Ludwik Geyer

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ludwik Geyer
Ludwik Geyer
Data i miejsce urodzenia 7 stycznia 1805
Berlin
Data i miejsce śmierci 21 października 1869
Łódź
Zawód fabrykant

Ludwik Geyer (ur. 7 stycznia 1805 w Berlinie, zm. 21 października 1869 w Łodzi) – przemysłowiec, jeden z pionierów rozwoju przemysłu włókienniczego w Łodzi i w Polsce, właściciel pierwszej fabryki włókienniczej o napędzie parowym w Królestwie Polskim[1].

Życiorys[edytuj | edytuj kod]

Pochodził z fabrykanckiej rodziny z Saksonii. Jego ojciec, Adam, był właścicielem fabryki wyrobów bawełnianych w Neugerzdorf pod Löbau. Ludwik ukończył Akademię Berlińską i rozpoczął pracę w fabryce ojca. Ich interesy nie szły jednak za dobrze. W 1828 roku przenieśli się do Łodzi, zwabieni polityką rządu Królestwa Polskiego promującego to miasto, jako ośrodek osadniczy dla tkaczy napływających z Wielkopolski, Śląska, Saksonii i Czech. Władze Królestwa Kongresowego wybrały Łódź jako ośrodek rozwoju przemysłu włókienniczego, w związku z perspektywami otwarcia rynku w Rosji. W 1820 roku Łódź została zaliczona do miast fabrycznych, które były obdarzone przywilejami finansowymi i wspierane opieką państwa. Otwierające się możliwości potrafił wykorzystać Ludwik Geyer.

9 sierpnia 1828 roku podpisał on z Komisją Województwa Mazowieckiego umowę, według której otrzymał pomoc w postaci: terenów budowlanych, zapewnienia pomocy przy budowie i licencję na sprowadzanie przędzy z obniżonym do 2/5 cłem. W zamian zobowiązał się do jak najszybszego uruchomienia dwudziestu warsztatów tkackich i dojścia w ciągu dziesięciu lat do produkcji bawełnianej na stu warsztatach tkackich. Przywieziony z Saksonii majątek nie był wielki. Wystarczył na założenie (w 1829 roku[1]) zakładu z 12 warsztatami tkackimi i kilkoma maszynami drukarskimi.

Pomyślna koniunktura powstała po powstaniu listopadowym i umiejętności Geyera zaowocowały jednak szybkim rozwojem. Już w 1833 roku fabryka posiadała 33 warsztaty tkackie i 11 stołów do drukowania perkali. Do tego odbierała wyroby od 100 tkaczy chałupników w Pabianicach i 60 w Łodzi.

W 1835 roku Ludwik Geyer był już na tyle silnym przedsiębiorcą, że przystąpił do budowy nowej, wielkiej przędzalni i tkalni mechanicznej. Nazywano je Białą Fabryką, gdyż w przeciwieństwie do późniejszych budynków fabrycznych była otynkowana. Ludwik Geyer stał się największym łódzkim przemysłowcem swego czasu, a zakład był wzorcowym zakładem tego rodzaju w Polsce[1]. Z tego powodu zyskał w Łodzi nieoficjalne miana "ojca Łodzi", "króla perkalu", "pierwszego lodzermenscha" a nawet "sępa z Piotrkowskiej" (gra słów: "geier", niem. – sęp)[2].

W roku 1839 Ludwik Geyer zainstalował w „Białej Fabryce” pierwszą nie tylko w Łodzi, ale w całym przemyśle włókienniczym Królestwa Polskiego maszynę parową o mocy 60 KM. Rozpoczęła się w ten sposób mechanizacja przemysłu włókienniczego, zaś dymiący komin fabryczny stał się na wiele lat nieodłącznym elementem łódzkiego krajobrazu. W latach czterdziestych fabryka rozwijała się nadal szybko. Ilość wrzecion wzrosła do 20 384, a moc maszyn parowych do 120 koni. Zatrudniała około 700 robotników. Fabryka była kompletnym zakładem prowadzącym wszystkie działy produkcji bawełnianej: przędzalnię, tkalnię, drukarnię, farbiarnię i wykańczalnię. W 1846 roku otrzymał od rządu złoty medal oraz Order Świętego Stanisława III klasy. W tym czasie Geyer, jako „pierwszy” obywatel Łodzi był zapraszany do udziału w komitetach oragnizujących różne przedsięwzięcia, wspierał finansowo m.in budowę pierwszego w mieście szpitala (imienia św. Aleksandra), był założycielem Łódzkiego Męskiego Towarzystwa Śpiewaczego oraz szkoły dla dzieci robotników swojej fabryki[1].

Kryzys przedsiębiorstwa Ludwika Geyera rozpoczął się w roku 1854. Przyczyny były wielorakie. Przemysłowiec wierząc w długotrwałą koniunkturę nie zachował niezbędnej ostrożności. Na przedsiębiorstwie ciążyły długi zaciągnięte na budowę i rozwój, a znaczną część zysków właściciel przeznaczył na budowę dwóch rezydencji w Łodzi oraz inwestycje w majątki ziemskie. Inwestycje te nie okazały się tak pomyślne jak fabryka. W majątku w Rudzie Pabianickiej Geyer wybudował cukrownię i gorzelnię. Inwestował również w cukrownię w Tursku i wybudował tam młyn parowy. Niedopilnowane i źle zarządzane przedsiębiorstwa pochłonęły duże sumy i naruszyły kondycję finansową Geyera. Sytuację pogorszył jeszcze pożar fabryki w 1853 roku. Gdy na łódzkim horyzoncie pojawiła się nowa fabrykancka gwiazda, a mianowicie Karol Scheibler, który uruchomił w 1855 roku ogromną przędzalnię, Ludwik Geyer nie miał już zasobów na równorzędną walkę konkurencyjną[1].

Rozpoczął się trwający około dziesięciu lat powolny upadek. Bank Polski domagał się zwrotu pożyczek. Sytuację pogarszało to, że Geyer tracąc płynność finansową oszczędzał na asekuracji budynków, maszyn i towarów, co z kolei powodowało brak zabezpieczeń dla Banku. Prawdziwą klęską dla Geyera był wybuch wojny secesyjnej w 1861 roku. Wynikły z zahamowania wywozu bawełny ze Stanów Zjednoczonych do Europy głód bawełniany, mogli przetrwać tylko przedsiębiorcy o ustabilizowanej pozycji finansowej. Do takich nie należał już Ludwik Geyer. Jego kłopoty pogłębiła jeszcze skłonność do działalności spekulacyjnej. Wykorzystując fakt występującego, na początku sześćdziesiątych lat XIX wieku, niedoboru monety zdawkowej w Królestwie, fabrykanci wydawali robotnikom tak zwane bony. Fabryka gwarantowała ich wartość i wykup. Geyer mając kłopoty finansowe wydał ogromne ilości bonów (na kwotę kilkudziesięciu tysięcy rubli). Kupcy, znając sytuację przedsiębiorcy, odmawiali honorowania bonów Geyera w ich nominalnej wartości, bojąc się (nie bez racji) że nie zostaną przez fabrykanta odkupione. Żądań wykupu bonów Geyer.

Broniąc się przed bankructwem Geyer próbował uzyskać pomoc władz rosyjskich i sprzedał m.in. nierentowną cukrownię. Oskarżał urzędników Banku Polskiego o celowe dążenie do zniszczenia jego zakładów jako osoby niemile widzianej przez Polaków. Sugerował, że chcą oni doprowadzić do pozbawienia robotników pracy aby pozbawionych chleba zapędzić do szeregów powstańczych (z listu do gubernatora wojennego Łodzi). Przypominał swoją lojalną postawę w czasie powstania listopadowego. Starania te nie odniosły skutku i w 1863 roku stanęła przędzalnia, a w następnym pozostałe działy fabryki. Zadłużony, nękany procesami i egzekucjami Ludwik Geyer umarł jako bankrut 21 października 1869 roku. Pochowany został na Starym Cmentarzu.

Pomimo zakończonej ostatecznie upadkiem kariery fabrykanckiej, poczesne miejsce Ludwika Geyera w historii Łodzi i przemysłu polskiego jest niezaprzeczalne. Jego przedsiębiorstwu Łódź zawdzięczała w pewnej mierze swój rozwój w latach 1830–1860. Wprowadzając ulepszenia techniczne, nowe maszyny (szczególnie parowe), przyczynił się do rozwoju przemysłu w Polsce[1].

Z jego upadkiem nie skończyła się też historia samej Białej Fabryki. Na bazie jej budynków w 1886 roku zawiązane zostało drugie w Łodzi towarzystwo akcyjne. Uznając zasługi Ludwika Geyera, przyjęto nazwę Zakłady Przemysłu Bawełnianego Ludwik Geyer Spółka Akcyjna, a wśród udziałowców i dyrektorów nowej firmy byli, jak to w ówczesnej Łodzi bywało, synowie bankruta: Ryszard, Gustaw, Emil i Eugeniusz, a następnie wnuk – Gustaw Wilhelm. Istniała ona do II wojny światowej. W 1940 roku zakłady Geyera zostały przejęte przez hitlerowski zarząd komisaryczny[1]. Po wojnie również używano w nazwie zakładów, nazwiska Ludwika Geyera, a po 1948 roku zakłady uzyskały nowego patrona w osobie Feliksa Dzierżyńskiego. Następnie dodano jeszcze nazwę Eskimo. Mieszkańcy Łodzi do dziś jednak nazywają fabryką Geyera budynki, położone po obu stronach ulicy Piotrkowskiej, w pobliżu placu Niepodległości. Współcześnie w części z nich mieści się Centralne Muzeum Włókiennictwa.

Rodzina[edytuj | edytuj kod]

W 1835 roku ożenił się z Emilią Turk, z którą miał dziesięcioro dzieci – ośmiu synów oraz dwie córki[1]. Potomkowie Ludwika zasymilowali się z Polakami. Jego wnuk, Robert Geyer (członek Stronnictwa Prawicy Narodowej), w 1939 roku został zastrzelony przez Gestapo w swojej willi przy Piotrkowskiej 280 w Łodzi z niewyjaśnionej przyczyny[3].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 1,6 1,7 Leszek Skrzydło: Rody fabrykanckie. Łódź: Oficyna Bibliofilów, 1999, s. 25–28. ISBN 83-87522-23-6.
  2. Waingertner Przemysław, Ostatni lodzermensch Robert Geyer 1888-1939. Łódź 2014 ISBN 978-83-7969-423-5.
  3. Anna Gronczewska: Dlaczego zginął Robert Geyer? (pol.). Dziennik Łódzki, 2010-09-14. [dostęp 2011-04-17]. s. 1-3.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]