Julia Grant

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Julia Boggs Dent Grant
Julia Grant - Brady-Handy.jpg
Data i miejsce urodzenia 16 stycznia 1826
St. Louis
Data i miejsce śmierci 14 grudnia 1902
White Haven
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych
Okres urzędowania od 4 marca 1869
do 4 marca 1877
Poprzedniczka Eliza Johnson
Następczyni Lucy Hayes
Galeria zdjęć w Wikimedia Commons Galeria zdjęć w Wikimedia Commons

Julia Boggs Dent Grant (ur. 16 stycznia 1826 niedaleko St. Louis, zm. 14 grudnia 1902 w White Haven) – żona Ulyssesa Granta oraz pierwsza dama Stanów Zjednoczonych w latach 1869-1877.

Jej rodzicami byli Fryderyk i Ellen Wrenshall Dent, wpływowi plantatorzy. Przyszła pierwsza dama USA urodziła się na plantacji niedaleko miasta Saint Louis.

Małżeństwo[edytuj | edytuj kod]

Swojego przyszłego męża spotkała w 1844 roku w White Haven, leżącej niedaleko St. Louis w Missouri plantacji jej rodziców. Brat 18-letniej Julii uczęszczał w West Point do tej samej klasy co Grant, więc gdy okazało się, że porucznik stacjonuje niedaleko White Haven, został zaproszony w odwiedziny. Od pierwszej chwili młoda, urocza kobieta, mająca lekkiego zeza i reputację trzpiotki, zawróciła mu w głowie. Wkrótce stał się stałym gościem, przyjeżdżał na plantację trzy lub cztery razy w tygodniu, towarzyszył rodzinie podczas imprez towarzyskich i zabierał Julię na bale.

Ojciec Julii spierał się z Ulussesem w kwestii niewolnictwa, które Grant potępiał, i z niechęcią patrzył na jego zaloty do Julii. Jego córka i żona przeciwnie. Julia uważała, że jej konkurent został przeznaczony do wielkich czynów. Kiedy w 1845 roku, tuż przed tym, jak wysłano go na wojnę z Meksykiem, oświadczył się jej, Julia, zgodziła się.

Jej ojciec przystał na zaręczyny jedynie pod warunkiem, że młodzi wezmą ślub dopiero po powrocie Granta z Meksyku. Okres narzeczeństwa trwał całe trzy lata. Laura Holloway, która w 1880 roku korespondowała z Julią Grant, podaje, że Grant w jednej z bitew ocalił życie bratu Julii, co bez wątpienia zyskało mu większą przychylność rodziny. W 1848 roku w White Haven dobyły się zaślubiny Julii i Ulyssesa. Jego rodzice nie przyjechali na uroczystość, głęboko zasmuceni, że ich syn wiąże się z rodziną właścicieli niewolników.

Przez kolejne sześć lat Julia wiodła życie żony wojskowego. W 1854 roku Ulysses przeszedł w stan spoczynku. Obiecującej karierze zaszkodziło prawdopodobnie nadużywanie przez niego alkoholu. W ciągu następnych sześciu lat imał się różnych zajęć, by utrzymać powiększającą się rodzinę. Z początku uprawiał ziemię na liczącej 24 hektary farmie, którą otrzymali w prezencie ślubnym od ojca Julii. Ojciec Ulyssesa dołożył 1000 dolarów na zakup żywego inwentarza. Okazało się jednak, że trudno utrzymać rodzinę z pracy na roli. Gdy ceny płodów rolnych spadły na skutek recesji, Ulysses musiał pożyczać pieniądze, wreszcie zrezygnowali z domostwa, które przezywali Hardscrabble, w wolnym tłumaczeniu: znojowiskiem, znojnym ugorem, twardopolem.

Następnie Grant zajął się handlem nieruchomościami w firmie jednego z kuzynów Julii. I tym razem mu się nie powiodło. Otrzymał posadę w składzie celnym, lecz stracił ją po dwóch miesiącach. Rodzina przeprowadziła się do miejscowości Galena w stanie Illinois, gdzie Ulysses podjął pracę w dobrze prosperującym sklepie z artykułami skórzanymi, który należał do jego dwóch młodszych braci. Grantowie wciąż z trudem wiązali koniec z końcem. Aby mógł utrzymać żonę i dzieci, początkowa pensja Ulyssesa, która wynosiła 6000 dolarów rocznie, powinna zostać nie podwojona, a wręcz potrojona. Jednocześnie drażniła go zależność od młodszych braci, którzy założywszy i rozwiązawszy firmę, uważali zatrudnienie go za rodzinny obowiązek.

Wojna secesyjna[edytuj | edytuj kod]

Wojna secesyjna wybuchła w samą porę, by poprawić widoki na przyszłość Ulyssesa Granta. Po ostrzelaniu Fort Sumter w 1861 roku Lincoln wezwał ochotników, by zgłaszali się do wojska. Dzięki swojemu doświadczeniu Grant otrzymał zadanie zebrania oddziału ochotników w Galenie. W sierpniu został ponownie powołany do armii, tym razem w randze generała brygady.

Przez cztery lata wojny Julia starała się jak najrzadziej opuszczać męża. Mieszkała w zarekwirowanych domach obok wrogo nastawionych południowców, w koszarach, a nawet w namiotach. Pewnego razu, gdy wiozła dzieci, by zobaczyły się z ojcem, parowiec, którym płynęli, dostał się pod ogień artylerii konfederatów. Innym razem oddziały Konfederacji o mało nie wzięły jej do niewoli. Julia namówiła męża, by wziął ze sobą na front 13-letniego syna Freda, jak Filip Macedoński, któremu młody Aleksander Wielki towarzyszył podczas podbojów. Julia była u boku Ulysessa na pokładzie ostrzeliwanego przez nieprzyjaciół okrętu podczas oblężenia Vicksburga. Dzieliła z mężem nie tylko niebezpieczeństwa i trudy wojennego życia, ale także tajemnice militarnej strategii. Mimo to znalazła jeszcze czas, by zajmować się rannymi w obozach i – całkowicie pozbawiona pretensji – siadywać z oficerami i żołnierzami przy ognisku.

Była również tak popularna jak jej mąż. Pierwszy raz posmakowała sławy w 1863 roku, gdy Grant zdobył Vicksburg. Tłum, zgromadzony wokół budynku, w którym zatrzymała się w St. Louis, śpiewał na jej cześć i powitał ją okrzykami, kiedy pojawiła się na balkonie. Odnoszący sukcesy na polach bitewnych Grant wspinał się na kolejne szczeble wojskowej hierarchii, by wreszcie otrzymać z rąk Lincolna dowództwo Armii Potomacu.

Julia przeniosła się do mieszkającej w Waszyngtonie rodziny i wkroczyła w polityczny i towarzyski świat stolicy. Jako żona odnoszącego zwycięstwa wysokiego rangą dowódcy była wszędzie rozpoznawana i chętnie przyjmowana. Ochotniczo zajęła się opieką nad rannymi i rekonwalescentami, odwiedzała szpitale wojskowe i bywała na imprezach towarzyskich w Białym Domu.

Julia Grant z córką Nellie, synem Jesse, i ojcem Fryderykiem Dentem

Podczas jednej z takich okazji doświadczyła chorobliwej podejrzliwości Mary Todd Lincoln. Pierwsza dama nieraz próbowała, bez powodzenia, podciąć pozycje generała Granta, którego popularność, a więc i szanse na sukces w polityce, rosły wraz z każdym zwycięstwem. Mary wyczuła w Julii potencjalną rywalkę. Pewnego razu zagadnęła Julię: Przypuszczam, że wyobrażasz sobie, że będziesz mieć Biały Dom dla siebie, nieprawdaż?. Pani Grant zaprotestowała, twierdząc, że jest całkowicie zadowolona z pozycji, jaką osiągnęła w życiu, lecz pierwsza dama nie dała się przekonać. Odpowiedziała: Lepiej go trzymaj, jak już dostaniesz. To bardzo miłe miejsce.

Innym razem Mary Todd Lincoln, odwiedziwszy obóz wojskowy, w którym przebywała Julia, władczo rozkazała jej opuścić pokój w sposób przyjęty na królewskich dworach: miała wyjść tyłem, tak, aby nie odwracać się plecami do Mary, jakby ta była królową, a Julia kimś z ludu. Jeśli zmuszając Julię do tak upokarzającego postępowania, Mary chciała wywołać jej wybuch, srodze się zawiodła. Julia zaprzeczyła potem, jakoby żywiła jakąkolwiek urazę do pierwszej damy za to, jak została potraktowana.

Julia Grant była mądrą kobietą, umiała dochować tajemnicy i nie brakowało jej odwagi. Ulysses nalegał, by przeczekała wojnę w Detroit, które uważał za dość położone na północ, by nie zagrażały mu wojska Konfederacji, lecz żona nie chciała się z nim rozstać, jeśli tylko możliwe było pozostanie razem. Przetrwała wojnę, usiłując zachować życie rodzinne, znosząc niewygody obozów wojskowych i nie odstępując męża w ogniu bitwy. Podobnie jak inne camp followers, kobiety i dzieci, które podążały śladem wojsk, Julia zasmakowała w trudach wojny.

Najwyraźniej nie widziała też sprzeczności w zbieraniu ze sobą służącej niewolnicy. Być może nie docierały do niej polityczne okoliczności wojny, a kwestie niewolnictwa i secesji były jej obce. W swoich pamiętnikach opisała pewne wydarzenie, do którego doszło, gdy zakwaterowano ją w domu należącym do rodziny konfederatów. Jedna z kobiet zapytała Julię, czy wojna jest zgodna z konstytucją. Julia pisała: Nie miałam pojęcia o tej okropnej konstytucji i tak też im powiedziałam. Nie wiedziałabym, gdzie jej szukać, nawet gdybym zechciała ją przeczytać!

To stwierdzenie wydaje się zaskakujące. Julia otrzymała przyzwoite wykształcenie w Philip Mauro Academy w St. Louis, gdzie uczęszczała aż do 17. roku życia. Brała ślub w atmosferze konfliktu, który zrodził się z kryzysu konstytucyjnego i dotyczył kwestii, czy stany mogą dopuszczać niewolnictwo lub wystąpić z Unii, a jednak sama dowiodła nieznajomości jego najgłębszych przyczyn.

Błędem byłoby jednak uważać Julię Grant za osobę apolityczną, ponieważ nie miała pojęcia o amerykańskim ustroju. Była „prymitywnym zwierzęciem politycznym”, wyczulonym na niuanse władzy i grę osobowości, dążącym do osiągnięcia zysków i przywilejów.

Grant cieszył się już sławą bohatera wojennego, gdy prezydent Andrew Johnson wyniósł go do władzy, powołując na stanowisko sekretarza wojny zamiast Edwina Stantona. Posunięcie to wywołało kryzys impeachmentowi, którego kulminacją były proces i uniewinnienie Johnsona w maju 1868 roku.

Julia rozumiała, że procedura impeachmentu może podkopać władzę prezydenta i na stałe osłabić instytucje prezydentury. Uważała, że impeachment „graniczy z prześladowaniem”, mając na myśli, że doprowadziły do niego chęć zemsty i różnice w podejściu do kwestii rekonstrukcji, i mógłby stać się „niebezpiecznym precedensem”. Choć w sprawie rekonstrukcji Julia podzielała poglądy Johnsona, oboje z mężem uznali, że w przedłużającej się walce między prezydentem a zdominowanym przez radykalnych republikanów Kongresem lepiej będzie zachować neutralność. Jeśli Grant chciał uzyskać nominację w wyborach prezydenckich, nie mógł zrazić do siebie radykalnych republikanów. Trzymanie się na uboczu było sprytnym rozwiązaniem, Grant świadomie unikał komentowania przebiegu tego politycznego dramatu.

Julia i Ulysses znaleźli jednak skuteczny sposób wyrażenia poparcia dla Johnsona. Julia pojawiała się na oficjalnych przyjęciach w Białym Domu sama, bez męża, co zwolennicy prezydenta interpretowali jako dowód sympatii dla Johnsona, podczas gdy radykalni republikanie uważali, że nieobecność generała świadczy o niechęci względem tego pierwszego. Ten fortel dowodzi, że Grantom nie brakowało politycznego sprytu.

Pierwsza dama[edytuj | edytuj kod]

W 1868 roku, zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu procesu Johnsnona, Grant otrzymał nominację z ramienia radykalnych republikanów. Wybory wygrał znaczną wielkością głosów. Julia zwróciła się do jednego z członków dominującego w Kongresie stronnictwa, które przysparzało tyle problemów prezydentowi Johnsonowi, senatora z Nowego Jorku, Roscoe Conklinga, z prośbą o pomoc w napisaniu mowy inauguracyjnej dla elekta. Był to gest pojednania, zapowiadający, że Grant będzie działał w porozumieniu z radykalnymi republikanami, a nie przeciw nim. Julia stała się, według jej własnych słów, „entuzjastycznym politykiem”, z podobnym zapałem podczas wojny secesyjnej dzieliła obowiązki męża żołnierza.

Z ochotą oddawała się także urządzaniu rozrywek. Co tydzień wydawała dwugodzinne przyjęcie w Białym Domu. Codziennie rano przyjmowała też gości w Pokoju Błękitnym. Wystawne obiady u Grantów niebawem wzbudziły życzliwe zainteresowanie. Jeden z waszyngtońskich dzienników zaczął zamieszczać, pisane przede wszystkim przez reporterki, artykuły o towarzyskich rozrywkach w Białym Domu, o wystroju wnętrz rezydencji oraz strojach pierwszej damy.

Oficjalne obiady w Białym Domu przygotowywał włoski szef kuchni, w ciągu dwóch godzin podawano 25 dań, którym towarzyszyło sześć gatunków wina. Podczas wizyty syna królowej Wiktorii obiad składał się z 29 dań i kosztował 15 000 dolarów, nie licząc wina. Średni koszt obiadu w Białym Domu za Julii Grant to 7000 dolarów, a wydawano je co tydzień. W skali roku same obiady pochłonęły więcej, niż pobierał w charakterze pensji prezydent, lecz, dzięki hojności wysoko postawionych przyjaciół ze świata polityki, Grantów stać było na urządzanie rozrywek, które odpowiadały stylowi epoki.

Mąż Julii, prezydent Grant

Życzliwość członków elit politycznych stolicy zdobyła sobie Julia, zapraszając ich żony na oficjalne uroczystości w Białym Domu. Uważała za właściwe, by podczas powitania zagranicznego dygnitarza wojskowego obecne były małżonki sekretarza wojny oraz innych najwyższych urzędników państwowych. Stosowała ten zwyczaj również podczas wizyt korpusu dyplomatycznego oraz odwiedzających stolicę gubernatorów i członków legislatur poszczególnych stanów. Dzięki temu niemal przy każdej okazji w Białym Domu znajdowało się miejsce dla żon polityków.

Zdaniem niektórych wprowadzenie tego zwyczaju było koniecznością. Julia miała kłopoty ze wzrokiem, lekkiego zeza w połączeniu z niekontrolowanymi ruchami gałki ocznej, przez co czasem sprawiało jej trudność rozpoznanie gości; poza tym znana była ze słabej pamięci do imion i osobistych szczegółów dotyczących gości, których znajomość umożliwiała gładki bieg konwersacji. Otoczenie się innymi mieszkankami Waszyngtonu, które zawsze mogły jej szepnąć podpowiedź, było mądrym posunięciem. Dzieląc się z nimi zaszczytami, Julia zyskiwała przyjaciółki i sojuszniczki.

Pierwsza dama często towarzyszyła mężowi podczas spotkań z dziennikarzami. Gdy razem wyjeżdżali z Białego Domu, udzielała wywiadów lokalnym gazetom, a jej wypowiedzi pojawiały się w prasie niezależnie od słów męża. Julia korzystała ze swej władzy przy obsadzaniu stanowisk. Niepomna, jak wiele jej poprzedniczek, oskarżeń o nepotyzm, starała się uzyskać rządowe posady dla swych krewnych. Nie wahała się też podejmować prób wywarcia wpływu na kształt gabinetu Granta.

Jej atak na prokuratora generalnego George’a Williamsa został wywołany rozsiewaniem przez niego podejrzeń, jakoby prezydent niewłaściwie wykorzystywał rządowe fundusze. Żona Williamsa niedyskretnie zwierzyła się małżonce innego członka gabinetu, że jej zdaniem Grant używa pieniędzy państwowych, by ułatwić swemu sojusznikowi Roscoe Conklingowi ponowny wybór do Senatu. Prezydent nominował Williamsa do Sądu Najwyższego, lecz senat nie chciał potwierdzić tej decyzji. Julia, pewna, że prokurator, w nadziei uzyskania zgody Senatu, zaoferował mu przekazanie informacji o nadużywaniu przez Granta państwowych funduszy, zaczęła zaciekle zwalczać Williamsa. Senat nie potwierdził jego nominacji. Julia naciskała na męża, by pozbył się nielojalnego prokuratora. Po pięciu miesiącach Williams stracił stanowisko w gabinecie. Julia przekonywała również Ulyssesa, aby zwolnił poczmistrza generalnego generała Marshalla Jewella, któremu także zarzucała brak lojalności. Nie minął rok i Jewell został pozbawiony funkcji. Gdy sekretarz spraw wewnętrznych Jacob Box zaproponował reformę służby politycznej w celu ograniczenia korupcji, Julia agitowała za jego usunięciem. Nauczyła się jak wykorzystywać polityczny patronat i zdobywała stanowiska dla swoich krewnych oraz sojuszników politycznych. Jej brat John otrzymał posadę kontrolera handlu z Indianami w Nowym Meksyku. Inny brat, George, był urzędnikiem celnym w Sant Francisco. Syna Julii Freda mianowano asystentem generała Shermana. Szwagier Julii, doktor Alexander Semple pełnił funkcję szeryfa federalnego w Waszyngtonie, innego szwagra powołano na stanowisko poborcy celnego w Noweym Orleanie. Gdyby propozycja sekretarza Boksa została wprowadzona w życie, ograniczyłaby znacznie władzę Julii. Kiedy po 18 miesiącach Box złożył rezygnację, „New York Herlad” zwrócił uwagę, że pierwsza dama miała w tym swój udział.

Zaledwie kilka lat wcześniej nie znała amerykańskiej konstytucji, ale gdy znalazła się w samym centrum władzy, postanowiła najwyraźniej wykorzystać każdą okazję. Uczęszczała na posiedzenie Senatu, spotykała się z członkami gabinetu. Jej wpływ na urzędników Białego Domu obejmował między innymi obsadę stanowisk, nie wahała się także przerywać narad, jeśli chciała dowiedzieć się więcej o omawianych sprawach. Z własnej inicjatywy szukała informacji z pierwszej ręki o osobach, które prezydent planował powołać na stanowiska w rządzie, o ustawach, które należało podpisać lub zawetować, a także o bieżących działaniach administracji.

W kilku sprawach Julia znała umiar. Była w średnim wieku, korpulentna i nie pragnęła być postrzegana jako wzór elegancji. Wiedziała, w jaki sposób może kształtować oczekiwania opinii publicznej, dając subtelnie do zrozumienia, co leży, a co nie w sferze jej zainteresowań, tak aby ludzie skupili się na tematach dla niej najważniejszych. W sprytny sposób dała prasie do zrozumienia, że zainteresowanie modą nie jest dla niej najważniejsze.

Afery korupcyjne[edytuj | edytuj kod]

W innych sferach, związanych z finansami, Julia również powinna była wiedzieć, że nie należy przekraczać pewnych granic. W ciągu ośmiu lat prezydentury Granta jeden za drugim wychodziły na jaw kolejne przypadki korupcji w najwyższych kręgach władzy. Julia była zamieszana w zbyt wiele spośród tych skandali, by czuć się bezpieczna. Do pierwszego, związanego z tak zwanym Czarnym Piątkiem, doszło na początku kadencji Granta. Szwagier Julii Abel Corbin oraz dwaj finansiści z Nowego Jorku, Jay Gould i Jim Fisk, podjęli próbę wykupienia amerykańskiego złota, by zyskać na spekulacji. Gould i Fisk należeli do kręgu znajomych pierwszej damy. Gościli ją w Nowym Jorku i spotykali się z nią oraz z jej mężem podczas letnich wakacji na wybrzeżu Jersey.

Odpowiedź na pytanie, kto wykorzystał kogo, nie jest jednoznaczna. Dzięki znajomościom w Białym Domu Abel Corbin pomógł Gouldowi i Fiskowi w realizacji ich planu. Nakłonił Granta do powiększenia narodowych rezerw złota, co podniosło cenę kruszcu. Gould i Fisk kupili złoto, zanim ceny wzrosły i zbili fortunę. Julia także brała udział w tej kombinacji. Komisja Kongresu wykryła, że zainwestowała w transakcji sumę 500 000 dolarów, pieniądze te nie należały do niej, lecz zostały jej pożyczone i „zarobiła” 27 000 dolarów, które według dzisiejszych standardów stanowiły nielegalny dochód.

Julia Grant

Afera zakończyła się załamaniem rynku, Czarnym Piątkiem 24 września 1869 roku, kiedy Grant ogłosił zmiany w polityce fiskalnej państwa. W celu ugłaskania zachodnich stanów, w których wydobywano srebro postanowił stworzyć narodowe rezerwy srebra. Na Wall Street doszło do masowej wyprzedaży złota. Zanim wydał oficjalne oświadczenie, zawiadomił Julię, by przestrzegła swego szwagra, że dalsze spekulacje złotem doprowadzą go do ruiny. Prezydent podyktował Julii list do jej siostry pani Corbin. Julia pisała: „Generał mówi, abyś, jeśli posiadasz jakikolwiek wpływ na swego męża, powiedziała mu, by zerwał wszelkie interesy [z Gouldem i Fiskiem]. Jeśli tego nie zrobi, zostanie zrujnowany (...)”.

Niektórzy historycy uważają ten list, podpisany „Siostra”, nie „pani Grant” czy „prezydentowa Grant”, za całkowicie niewinny. Mogła to być rada, jak ocalić majątek Corbina, ponieważ Grant, zalewając rynek złotem z państwowych rezerw, co musiało obniżyć ceny kruszcu i zrujnować spekulujących, miał zniszczyć cały misterny plan Goulda i Fiska. List Julii i ostrzeżenie o „ruinie” mogą być po prostu wskazówką od osoby posiadającą zakulisową wiedzę, by Corbin wycofał się z interesu. Podobnie jak ludzie znający tajne plany Enronu, którzy sprzedawali własne akcje, zachęcając do ich kupna pracowników, także XIX-wieczni Amerykanie nie byli odporni na pokusę zbicia fortuny kosztem innych. Niestety, poza Gouldem i Fiskiem na decyzji Granta straciło pieniądze także wielu innych kupców, którzy zbankrutowali w Czarny Piątek.

Zawiadomiony wcześniej Corbin uratował swoje pieniądze, zanim wybuchła panika. Gdyby afery nie zakończyło załamanie rynku, Julia, jak wykazało śledztwo przeprowadzone przez Kongres, miałaby w niej udział w wysokości co najmniej 5 milionów dolarów.

Jeśli pierwsza dama okazała się zamieszana w ten jeden skandal korupcyjny, mogłoby ją tłumaczyć, że pomyliła się w ocenie sytuacji. Jednak skandali było więcej. Za sprawą Whiskey Ring (szajki whisky) mieli bezpośredni związek członkowie gabinetu Granta. Agenci federalnego biura podatkowego fałszowali raporty, zaniżając o 567 mln litrów produkowaną w Stanach Zjednoczonych ilość tego trunku, lecz poborcy obliczali podatki od jego rzeczywistej ilości. Agenci ukrywali różnicę, a zyski rozdzielali w kręgu osób wtajemniczonych i urzędników. Gdy śledczy zaczęli podejrzewać malwersację, Grant skierował ich do Johna Mcdonalda z oddziału Internal Service w St. Louis. Prezydent mógł o tym nie wiedzieć, ale McDonald był jedną z osób kierujących akcją. Następnie sekretarz stanu Benjamin Bristow znalazł dowody na to, że prywatny sekretarz Granta, Orville E. Babcock, otrzymywał łapówki od członków „Whiskey Ring”.

Julia zadbała o bezpieczeństwo Babcocka, utrudniając śledztwo sekretarza skarbu. Bristow złożył rezygnację ze swojego stanowiska w gabinecie. Nigdy nie ustalono, z jakich powodów Julia zaangażowała się w tę sprawę.

Bez względu na to, czy Grant brał udział w aferach, jego prezydenturę ocenia się jako okres największego skorumpowania w historii Ameryki. Wiceprezydent Schuyler Colfax stał się bohaterem skandalu związanego ze sprzeniewierzeniem federalnych funduszy budowlanych, które trafiły w ręce właścicieli kolei Union Pacific, Gdy Kongres rozpoczął dochodzenie, kierownictwo kolei podjęło próbę przekupienia członków komisji za pomocą akcji o obniżonej cenie. Pierwszy sekretarz skarbu za drugiej kadencji Granta, William Richardson, przyłapany na przestępstwie zatajenia przed urzędem podatkowym 2000 dolarów, został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska. Sekretarz wojny William Belknap brał łapówki od kupców starających się o licencje na sprzedaż towarów w rezerwatach Indian, za których utworzeniem wypowiadał się Grant w swojej mowie z okazji zaprzysiężenia.

Kiedy żona prokuratora generalnego wysłała do Julii list z ostrzeżeniem, że jeden z jej szwagrów, James Casey, urzędnik w nowoorleańskiej komorze celnej, jest podejrzewany o korupcję, Julia podjęła starania, by Grant zwolnił prokuratora generalnego. Na koniec doszło do jeszcze jednego tajemniczego zdarzenia, ktoś przesłał pierwszej damie 25 000 dolarów gotówką. Nawet stronnicy Granta zapytywali, czemu, jeżeli pieniądze uczciwie jej się należały, nie przekazano ich w postaci czeku. Zagadka nigdy nie została rozwiązana, choć jeden z urzędników Białego Domu próbował później pomóc pierwszej damie, sugerując, że kwota wynosiła 25 dolarów, a urosła przez zwykły błąd zapisu w księgach rachunkowych.

Jeśli nawet sami Grantowie nie uczestniczyli w działaniach korupcyjnych, ich postępowanie wydaje się moralnie wątpliwe. Pierwsza dama chroniła podejrzanych, podpowiadała krewnym, jak mają inwestować, mając informacje o załamaniu rynku, zabiegała o zwolnienie ze stanowisk urzędników, którzy interesowali się przypadkami korupcji i otrzymywała niewyjaśnionego pochodzenia pieniądze. W najlepszym wypadku można powiedzieć, że Grantowie przymykali oko na przypadki wykroczeń. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że prezydent i jego małżonka podczas ośmioletniego pobytu w Białym Domu odnieśli niemałe zyski i brali udział w aferach.

Julia pragnęła, żeby Ulysses starał się o wybór na trzecią kadencję. Kiedy jednak pewnej niedzieli w trybie wyjątkowym zwołał członków swego gabinetu i zaprosił żonę, wiedziała, że zdarzyło się coś niedobrego. Podczas spotkania Grant wyjawił, że wysłał do konwentu republikanów w stanie Pensylwania list, w którym oznajmia, że nie będzie się ubiegał o ponowny wybór, zaś kopię listu przekazał prasie. Grant chciał pozostać na stanowisku przez kolejną kadencję, lecz liderzy partii republikańskiej ostrzegli go, że skandale, które zmniejszyły jego popularność, mogą uniemożliwić reelekcję. Prezydent wolał się wycofać, niż zaryzykować porażkę. Ponieważ nie omówił z Julią wcześniej tej kwestii, poczuła się zdradzona.

Ostatnie lata[edytuj | edytuj kod]

Julia Grant

Julia i Ullysses opuścili Biały Dom. Przez dwa i pół roku podróżowali po świecie. Po powrocie do kraju Grant został partnerem w firmie maklerskiej, która zbankrutowała, co pozostawiło go z długiem w wysokości 16 mln dolarów. Niedługo potem były prezydent, który miał w zwyczaju wypalać 20 cygar dziennie, zachorował na raka gardła Obawiał się, by Julia nie popadła po jego śmierci w ubóstwo. Gdy Mark Twain przekonał swego wydawcę do podpisania z nim umowy, zabrał się do pisania wspomnień. Był to dosłownie wyścig ze śmiercią. Ukończył książkę na krótko przed śmiercią. Ponieważ odniosła sukces, Julia, która otrzymywała też przyznaną przez Kongres niewielką zapomogę dla wdowy po prezydencie, mogła żyć dostatnio.

Niektórzy historycy odczytują działalność Julii jako przejaw feminizmu i przypisują jej przekonanie o równości kobiet i mężczyzn. Istnieją jednak świadectwa, które temu przeczą. W 1891 roku podczas Targów Światowych w Chicago doszło do wymiany opinii między odwiedzającą wystawę panią Grant, będącą już w podeszłym wieku, a Enid Yandell, 22-letnią rzeźbiarką. Julia stwierdziła otwarcie, że nie pochwala pracujących kobiet, nawet jeśli zajmują się sztuką. Julia powiedziała: „Sądzę, że każda kobieta ma się lepiej, siedząc w domu i opiekując się mężem i dziećmi. Walka ze światem czyni kobietę twardszą i mniej kobiecą.

Przez resztę swego życia wspominała okres, gdy była pierwszą damą, jako najpiękniejszy czas swojego życia, poza latami beztroskiego dzieciństwa. Zmarła w 1902 roku i została pochowana obok męża w grobowcu rodzinnym Grantów.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]


Poprzednik
Eliza Johnson
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych
4 marca 18694 marca 1877
Następca
Lucy Hayes