Leonid Teliga

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Leonid Teliga
Leonid Teliga na pokładzie s/y „Opty”
Leonid Teliga na pokładzie s/y „Opty”
Data i miejsce urodzenia 28 maja 1917
Wiaźma
Data i miejsce śmierci 21 maja 1970
Warszawa
Miejsce spoczynku Cmentarz Wojskowy na Powązkach
Zawód dziennikarz, pisarz
Narodowość polska
Odznaczenia
Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski
Commons Multimedia w Wikimedia Commons
Wikicytaty Leonid Teliga w Wikicytatach
Grób Leonida Teligi na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie,
23 lipca 2008

Leonid Teliga (ros. Леонид Телига) (ur. 28 maja 1917 w Wiaźmie w Rosji, zm. 21 maja 1970 w Warszawie) – oficer piechoty Wojska Polskiego II RP i Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, żeglarz jachtowy, dziennikarz, tłumacz, pisarz, pierwszy Polak, który samotnie okrążył Ziemię na drewnianym jachcie „SY Opty” w latach 19671969. Przed nim (trzema jachtami) okrążył Ziemię tylko jeden Polak – Władysław Wagner[1].

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Dzieciństwo, nauka i praca zawodowa[edytuj | edytuj kod]

Leonid Teliga urodził się w Rosji, ale dzieciństwo i młodość spędził w Grodzisku Mazowieckim. Interesował się m.in. żeglarstwem.

Od 20 września 1935 r. do 30 maja 1936 r. był słuchaczem Kursu Podchorążych Rezerwy 8 Dywizji Piechoty w 32 Pułku Piechoty w Pułtusku. Po ukończeniu kursu przyjęty został do Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi-Komorowie. W 1938 r., po ukończeniu szkoły, został mianowany podporucznikiem i przydzielony do 44 Pułku Strzelców Legii Amerykańskiej w Równem. W armii II Rzeczypospolitej żołnierze mogli rozwijać swe zainteresowania, Teliga zdobył uprawnienia sternika morskiego na kursie żeglarskim w Wojskowym Ośrodku Szkoleniowym Yachtingu Morskiego w Jastarni w 1938 roku. Macierzysty pułk Teligi został zmobilizowany 14 sierpnia 1939 roku i wysłany pod Bydgoszcz z przeznaczeniem (w składzie 13 dywizji piechoty) do Korpusu Interwencyjnego, mającego przeciwdziałać niemieckim zamiarom opanowania Gdańska. Niemcy Gdańska nie zdobywali, lecz zaatakowali Polskę. 1 września dywizję zaczęto przewozić pod Tomaszów Mazowiecki. Podczas kampanii wrześniowej Teliga walczył z pułkiem w rejonie Tomaszowa Mazowieckiego (6 i 7 września) gdzie został ranny.

Następnie z pułkiem przedostał się na Wołyń, gdzie dostał się do niewoli sowieckiej, prawdopodobnie zataił tam stopień oficerski, przez co nie został potraktowany jak oficer i wywieziono go w głąb ZSRR Związku Radzieckiego, gdzie po rocznym kursie szyprów pływał na statkach jako rybak na Krymie. Po ataku Niemiec na ZSRR, brał udział w ewakuacji Krymu i portów azowskich, pływał też na Donie, Morzu Azowskim i Morzu Czarnym. W 1942 zgłosił się do formowanej Armii Polskiej w ZSRR, z którą wydostał się do Wielkiej Brytanii. Podobnie jak wielu innych żeglarzy, został skierowany do lotnictwa, jako osoba o szczególnie przydatnych cechach, takich jak: samodzielność, silny charakter, umiejętność panowania nad sprzętem i żywiołami, a przede wszystkim znajomość nawigacji. Po przeszkoleniu w Kanadzie latał w polskim bombowym 300 Dywizjonie Bombowym Ziemi Mazowieckiej jako strzelec pokładowy.

W 1947 roku wrócił do Polski. Pracował jako dziennikarz, aktor, autor i tłumacz, a w wolnych chwilach również jako instruktor żeglarstwa – najpierw w Warszawie, a następnie, po przeprowadzce na stałe do Gdyni, już jako instruktor żeglarstwa morskiego w klubie „Gryf”. Jednak przy wielu nadarzających się okazjach starał się wracać do rybołówstwa, łącząc pracę z przyjemnością. Pływał jako dziennikarz z polskimi rybakami nawet na Dalekim Wschodzie, gdzie pracował z ramienia Polski w misjach rozjemczych ONZ w Korei i Laosie, oraz we Włoszech, podczas pracy jako attaché prasowy ambasady.

Samotny rejs[edytuj | edytuj kod]

Planowany od dawna zamiar samotnego rejsu wokół globu postanowił zrealizować wyłącznie własnymi siłami. Teliga bazując na swoich oszczędnościach, zbudował jachtOpty”. Jachty tego typu były udaną i sprawdzoną konstrukcją jachtu pełnomorskiego, nota bene pierwszą polską, opracowaną jeszcze przed II wojną. Jak na tamte czasy, jacht był dość dobrze wyposażony w sprzęt dodatkowy, jak: tratwa pneumatyczna, plastikowy niezatapialny bączek do komunikacji z lądem, aparatura sygnalizacyjna czy radio. Maszty i bomy były co prawda jeszcze drewniane, lecz olinowanie i okucia już nierdzewne, a bogaty komplet żagli wystarczał na wszystkie rodzaje wiatrów. Sprzęt nawigacyjny odpowiadał przepisom i rzeczywistym potrzebom żeglugi oceanicznej. Jacht nie był jednak wyposażony w radiostację.

Chociaż wiele osób i instytucji przyczyniło się do pomocy w tym przedsięwzięciu, jak PZŻ, PMH, czy Marynarka Wojenna, szczególnie w jego fazie końcowej, to jednak główny ciężar prac i finansów przez długi czas ponosił sam żeglarz-armator. Mówiono, że w tym właśnie celu Teliga sprzedał nawet swoje mieszkanie.

Do Casablanki jacht dowiózł na pokładzie statek MS Słupsk. Rejs „Opty” rozpoczął się 25 stycznia 1967, a trasa wiodła z Casablanki na zachód, uczęszczanymi szlakami. U wejścia do Kanału Panamskiego doszło do przykrego incydentu – potrzeba było 11-dniowych targów z amerykańską administracją Kanału, zanim przepuszczono Polaka. Interweniowała polska ambasada w Waszyngtonie, a Teligę wzięła w obronę nawet prasa światowa. Incydent spowodował jednak, że Teliga zmienił przebieg planowanej trasy, ponieważ wszystko wskazywało, że podobne nieprzyjemności czekają go też w Australii, gdy po długim oczekiwaniu na Fidżi przyszło zezwolenie na jak najkrótszy pobyt „tylko w celu niezbędnych napraw i zaopatrzenia”.

Wyprawa Teligi trwała dosyć długo, m.in. z powodu konieczności dokonywania po drodze szeregu napraw jachtu, jednak atmosfera pobytu w portach była dobra. W tamtych czasach tego typu przedsięwzięcia wciąż jeszcze należały do rzadkości i o wyprawie Teligi było na tyle głośno, że wszędzie był uroczyście witany (prawie zawsze w portach spotykał Polaków), mianowano go honorowym członkiem wszystkich kolejnych jachtklubów, które były na jego trasie, a na oceanach był często rozpoznawany przez załogi jachtów i statków wszystkich możliwych bander.

Nie wiadomo, co tak naprawdę skłoniło kapitana do odbycia ostatniego etapu rejsu jednym skokiem – może spodziewane nieprzyjemności natury administracyjnej, a może rozwijająca się choroba nowotworowa, którą Teliga próbował zwalczyć, mobilizując swój organizm samotnym rejsem. Pewne jest jednak, że na etap przez pół świata – z Fidżi (na Oceanie Spokojnym) do Dakaru (w Afryce Zachodniej), bez zawijania po drodze do portów, Teliga zdecydował się świadomie, uprzedzając listownie, że na wiele miesięcy urwie się z nim kontakt. „Opty” wyruszył z wysp Fidżi 29 lipca 1968 i przepadł niemal bez wieści w bezmiarze oceanów – był jedynie z daleka widziany (co nie znaczy rozpoznany) przez kilka jednostek.

Dopiero koło Kapsztadu (do którego z przyczyn politycznych nie wolno było Telidze zawinąć) nastąpiło przypadkowe spotkanie z jachtem turystycznym należącym do RPA – Teliga, któremu brakowało wtedy już wielu podstawowych rzeczy, został obsypany przez załogę jachtu wszelkimi możliwymi prezentami i ruchomymi elementami wyposażenia tej jednostki (dostał nawet tak cenne dla niego w tym momencie rzeczy, jak świeże kanapki i napoczętą paczkę papierosów) i dowiedział się, że o jego rejsie jest głośno i wszyscy go szukają.

Trasa tego pojedynczego skoku – 13 260 mil do portu w Dakarze, zabrała Telidze 165 dni żeglugi – pobił tym samym rekord czasu trwania nieprzerwanej samotnej żeglugi oceanicznej, należący od 85 lat do Amerykanina Bernarda Gilboya, który w ciągu 163 dni przepłynął 6 tys. mil, próbując dotrzeć z Kalifornii do Australii (znaleziono go na morzu wycieńczonego).

5 kwietnia 1969 na Wyspach Kanaryjskich Teliga przeciął kurs, którym w lutym 1967 zdążał z Las Palmas na Barbados (Małe Antyle) – okrążenie kuli ziemskiej zabrało mu 2 lata i 2 miesiące.

Rejs zakończył się 30 kwietnia 1969 w Casablance.

W Warszawie na Teligę czekała na płycie lotniska karetka pogotowia. Na późniejszych zdjęciach prasowych widać twarz człowieka walczącego z chorobą. Mimo operacji, zmarł 21 maja 1970, a jego jacht wrócił do kraju na pokładzie statku MS "Orłowo".

Twórczość literacka[edytuj | edytuj kod]

Teliga jest autorem blisko 30 (tłumaczonych na wiele języków) książek, słuchowisk radiowych, wierszy, opowiadań, a rejsu dookoła świata dotyczyły:

  • Opty – od Gdyni do Fidżi – 1970
  • Opty – od Fidżi do Casablanki – 1970
  • Samotny rejs Opty – 1973 i 1976

Dwie pierwsze książki (broszurki z cyklu Miniatury Morskie) Teliga ukończył samodzielnie. Samotny rejs Opty, relacja całościowa z rejsu, powstała po śmierci autora; materiały żeglarza oraz fragmenty jego dziennika jachtowego scalił i opracował starszy brat autora Stanisław Teliga, wspierający go przez cały rejs i również związany ze środowiskiem żeglarskim. Lektura „Samotnego rejsu” jest miejscami trudna. Teliga, pochodzący z biednej robotniczej rodziny, był niewątpliwie związany ze środowiskiem lewicowym w Polsce i w dobrych układach z władzą. Trudno określić, na ile szczere, a na ile z konieczności zawarte są w jego książce opisy spotkań z marynarzami – jeśli jest to jednostka bandery zachodniej, to mowa tylko o sympatycznych gestach pozdrowienia, natomiast przy spotkaniach (kilkakrotnych) z jednostkami sowieckimi „skurcz wzruszenia chwytał za gardło”. Teliga notorycznie słuchał w czasie rejsu radia Moskwa, odbierając jego fale nawet na antypodach. Jeśli jednak odrzuci się tę całą ideologiczną otoczkę, to z pozostałej części lektury widać, jak wielką wiedzą i doświadczeniem musiał się charakteryzować ten żeglarz, skoro porwał się na tak trudny, samotniczy rejs bez wsparcia po drodze, na małym i w dodatku drewnianym jachcie. W tamtych czasach był to duży wyczyn.

Znaczenie[edytuj | edytuj kod]

Rejs „Opty” dopisał Teligę do listy kilkunastu żeglarzy z pięciu krajów, którzy przed nim opłynęli samotnie kulę ziemską i, co ciekawe, był przedsięwzięciem prawie całkowicie indywidualnym, począwszy od etapu przygotowań. Teliga świadomie i celowo starał się nie uzależniać się od żadnej instytucji w przygotowaniach do rejsu, nie chciał również, aby mu pomagano w trakcie samej wyprawy (podczas gdy niektórzy inni żeglarze mieli cały czas zapewnioną pomoc, np. w postaci zaopatrzenia w kolejnych portach, czy ubezpieczania inną większą jednostką samego rejsu), a przed startem podkreślał, że nie zamierza niczego udowadniać, zdobywać, ani z niczym konkurować. Prosił, aby z jego wyprawy nie robiono cyrku. Nie zmieniło to jednak faktu, że na Teligę po powrocie czekały liczne medale i wyróżnienia z Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski włącznie, a władze nie mogąc w inny sposób podłączyć się pod sukces Teligi sugerowały, że korzystał on ogólnie z całego 50-letniego dorobku polskiego żeglarstwa. Z powrotu Teligi do kraju, planowano urządzić rodzaj festynu państwowego, święta morza, z całą kawalkadą jednostek eskortujących samotnika od wysokości Helu do portu w Gdyni oraz rozbudowanym harmonogramem dodatkowych uroczystości. Stan zdrowia Teligi pokrzyżował jednak te plany.

  • Dla uczczenia pamięci Leonida Teligi redakcja miesięcznika „Żagle” od 1971 corocznie przyznaje nagrodę im. Leonida Teligi za zasługi w popularyzacji żeglarstwa.
  • Od czerwca 1970 roku imię Leonida Teligi nosiła Szczecińska Stocznia Jachtowa w Szczecinie.
  • W ostatnich latach swojego życia Teliga mieszkał w Warszawie, w bloku przy ul. Marzanny 1 róg Woronicza, co upamiętnione jest tablicą na tym budynku.
  • Teliga jest patronem wielu harcerskich drużyn wodnych, szczepów i szkół.
  • W Morskiej Stoczni Jachtowej w Szczecinie zbudowano jacht typu Antares o imieniu Leonid Teliga.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Wojciech Lipoński: Humanistyczna encyklopedia sportu. Warszawa: "Sport i Turystyka", 1987, s. 354. ISBN 8321724485.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Włodzimierz Głowacki: Wspaniały świat żeglarstwa. Gdańsk: Wydawnictwo Morskie, 1970.
  • Leonid Teliga: Samotny rejs „Opty”. Gdańsk: Wydawnictwo Morskie, 1976.
  • Henryk Krzyczkowski: Żołnierskie wspomnienia: Podchorąży rezerwy. Warszawa: Wojskowy Przegląd Historyczny nr 4 (146), 1993.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]