Głos Pana
| Głos Pana | |
| Okładka | |
| Autor | Stanisław Lem |
| Miejsce wydania | |
| Język | polski |
| Data I wyd. | 1968 |
| Wydawca | Czytelnik |
| Typ utworu | powieść fantastyczno-naukowa |
Głos Pana – powieść Stanisława Lema. Po raz pierwszy wydana nakładem wydawnictwa Czytelnik w roku 1968[1].
Głos Pana to powieść science fiction ze zwartym filozoficznym przesłaniem. Opowiada ona o wysiłku naukowców nad rozkodowaniem, przetłumaczeniem i zrozumieniem transmisji pozaziemskiej (patrz: SETI). Powieść krytycznie podsumowuje ludzkie intencje i wysiłki w interpretacji tłumaczenia wiadomości od obcych i zastosowanie zdobytych danych. Powieść ta, obok Solaris i Cyberiady, jest jednym z najbardziej znanych dzieł autora.
[edytuj] Opis fabuły
Powieść (pisana w pierwszej osobie) stanowi zapis wspomnień sławnego matematyka Piotra E. Hogartha. Matematyk ten zostaje zaangażowany w tajny projekt, kierowany przez Pentagon, realizowany gdzieś na Pustyni Nevada. Projekt, w którym uczestniczy wielu naukowców różnych dziedzin, jest próbą rozkodowania czegoś, co wygląda na transmisję nadaną przez pozaziemską cywilizację z układu Małego Psa. Z tej okazji Hogarth, a raczej sam Lem, przedstawia czytelnikowi szereg dyskusji na pograniczu kosmologii i filozofii: poczynając od debaty epistemologicznej, teorii systemów, informacji i prawdopodobieństwa, poprzez koncepcje biologii ewolucyjnej i możliwe przejawy i motywy inteligencji pozaziemskiej, z dygresjami na temat etyki w badaniach wojskowych, aż do ograniczeń nauki wymuszonej podświadomą naturą ludzką, by zagłębiać się w analizę każdego nieznanego obiektu. W pewnym momencie uwikłani w projekt naukowcy, zdesperowani w poszukiwaniu nowych pomysłów, zaczynają nawet czytać i dyskutować nad popularnymi dziełami s-f, i Lem używa tego wybiegu do pewnej krytyki tego gatunku literackiego, gdy Hogarth wkrótce nudzi się i nie ma złudzeń wobec trywialności fabuł zawartych w magazynach s-f.
Naukowcy dochodzą do pewnych rozwiązań, które popychają naprzód rozszyfrowanie sygnału, jednak, o czym zresztą jesteśmy informowani na pierwszych stronach pamiętnika, za cały włożony w prace wysiłek, dochodzą jedynie do kilku nowych odkryć. Przy końcu projektu, naukowcy nie są już tak pewni jak na początku, czy sygnał był wiadomością od inteligencji pozaziemskiej, której ludzkość nie dała rady rozszyfrować, czy też sygnałem naturalnym, np. przypadkowym kosmicznym szumem tła, które w pewnym momencie dało efekt „tysięcy małp stukających na tysiącach maszyn do pisania i tworzących sensowne dzieło”.
Przypisy
[edytuj] Linki zewnętrzne
|
|||||||||||||||||||||||