Godkowo

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Godkowo
Państwo  Polska
Województwo warmińsko-mazurskie
Powiat elbląski
Gmina Godkowo
Liczba ludności (2006) 260
Strefa numeracyjna (+48) 55
Tablice rejestracyjne NEB
SIMC 0150254
Położenie na mapie województwa warmińsko-mazurskiego
Mapa lokalizacyjna województwa warmińsko-mazurskiego
Godkowo
Godkowo
Położenie na mapie Polski
Mapa lokalizacyjna Polski
Godkowo
Godkowo
Ziemia 54°04′N 19°54′E/54,066667 19,900000Na mapach: 54°04′N 19°54′E/54,066667 19,900000

Godkowo – (tuż po wojnie Gutkowo[1]), wieś w Polsce położona w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie elbląskim, w gminie Godkowo. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa elbląskiego.

Miejscowość jest siedzibą gminy Godkowo.

Historia[edytuj | edytuj kod]

W dokumentach źródłowych występuje jako Gotkendorff, Godikendorf, Gotgendorff, Göttkendorff i Götgendor. Do 1945 r. – Göttchendorf i była to nazwa pochodzenia odosobowego. Po wojnie popularnie "Bożki", a od 1948 r. urzędowo Godkowo. Lokowana w czasach krzyżackich na tzw. surowym korzeniu jako niemiecka wieś czynszowa, należąca do komornictwa miłakowskiego. Pierwsza wzmianka pochodzi z lat 1320-1331, kiedy to komtur elbląski Hermann von Oettingen dokonał lokacji wsi na prawie chełmińskim, na 30 łanach wydzielonych z obszaru sąsiednich Skowron (Schmauch). Niedługo potem, w 1352 r. – wielki szpitalnik i komtur elbląski Otto v. Dreileben nadał karczmę we wsi niejakiemu "Mikołajowi i jego spadkobiercom". Prawdopodobnie podczas Wielkiej Wojny z Zakonem z lat 1409-11 zaginął akt założenia, wydany przez wzmiankowanego "brata Hermanna" i dlatego w 1417 r. wielki szpitalnik i komtur elbląski – Heinrich Holt odnowił dokument lokacyjny dla mieszkańców "Gotkendorff" oraz sołtysa Hansa Scholza, któremu przydzielono 3 łany wolne od czynszu. Ostatnia wojna polsko-krzyżacka z lat 1519-21 przyniosła wielkie zniszczenia we wsiach leżących wokół Pasłęka i wprawdzie spustoszone obszary zasiedlano od nowa m.in. w oparciu o kolonistów z Holandii, to jeszcze w dokumencie z 1531 r. podaje się, że z 30 wioskowych łanów, aż 23 stanowią "pustki", a obsadzone są tylko 4 oraz łany sołtysie. Stan taki utrzymywał się jeszcze do 1578 r. kiedy to wzmiankowano, że "książęca wieś Göttkendorff" ma 30 łanów, jest tu karczmarz, zagrodnik, pasterz, a 5 chłopów obsadza 20 łanów, natomiast 10 stanowią nadal "pustki". Od początku stosunki społeczne między Niemcami i przybyszami z Holandii nie układały się dobrze, było wiele napięć na tle własnościowym, religijnym i prawa zwyczajowego. Mimo to, druga fala osiedleńców z Niderlandów napłynęła na ten obszar w 1556 r. Już po Reformacji, ok. 1543 r. Godkowo podporządkowano parafii w Skowronach i stan taki utrzymał się do 1945 r. Po wojnach polsko-szwedzkich z pierwszej połowy XVII w. wieś była znacznie spustoszona, ale z uwagi na swe dobre położenie na przecięciu regionalnych dróg, szybko zaludniona i odbudowana. Sześciu miejscowych chłopów było zobowiązanych do szarwarku na rzecz folwarku-domeny w Bielicy (Behlenhof), co wynikało pośrednio z oddania w 1683 r. Godkowa w zastaw, podobnie jak 14 innych wsi leżących w okolicy. Zastaw ten był konsekwencją spłacania długów po Zakonie Krzyżackim wobec bogatych rodzin szlacheckich. W 1709-11 wieś wyludniła zaraza, przywleczona z Polski[potrzebne źródło]. W 1752 r. w wyniku nowego podziału administracyjnego w Prusach, utworzono 10 dużych powiatów ziemskich. Godkowo znalazło się w powiecie morąskim. W czasie wojny siedmioletniej 1758-62 stacjonowały tu wojska rosyjskie, których utrzymanie doprowadziło do ruiny niejednego chłopa.[potrzebne źródło] Pół wieku później sytuacja się powtórzyła, ale w znacznie gorszym wymiarze. Od listopada 1806 r. mieszkańcy byli świadkami ciągłych przemarszów oddziałów prusko-rosyjskich, udających się z Królewca na front walki z Napoleonem, ale najgorsze miało dopiero nastąpić. Już 23 stycznia 1807 r. pojawili się pierwsi żołnierze francuscy, a 5 i 8 lutego maszerowali Prusacy i Rosjanie udający się na pole bitwy pod Iławką (Preußisch Eylau). Dzień później ciągnęła piechota korpusu J. B. Bernadotte, a pod koniec lutego wracali Francuzi z Polakami po wspomnianej bitwie. Polacy pojawili się w Godkowie jeszcze raz 11 czerwca 1807 r. i byli to prawdopodobnie żołnierze z korpusu gen. Józefa Zajączka, który zmierzał na pole bitwy pod Frydlądem (14 czerwca 1807 r.), ale nie zdążył na czas starcia. Dodać należy, że w bitwie tej w armii Napoleona walczyła dywizja gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Jakiś czas kwaterowali też we wsi dragoni z 18. regimentu marszałka Bernadotte. Na efekty nieustannych przemarszów i kwaterunków nie trzeba było długo czekać i wkrótce nad splądrowanymi i obciążonymi kontrybucjami wsiami zawisło widmo głodu. Już w marcu 1807 r. odnotowano wzrastającą śmiertelność, a przyszłość okazała się jeszcze bardziej tragiczna.

Po pokoju w Tylży, w latach 1807-12 pobliska Pasłęka była linią demarkacyjną[styl do poprawy], a w całej okolicy zajęły swe leża wojska francuskie. Śmiertelność z powodu głodu i chorób, a zwłaszcza czerwonki była tak duża, że w 1808 r. zaczęto sprowadzać mąkę z Rosji, dzieloną w urzędzie domen w Bielicy. Z tego okresu godną podkreślenia była postawa rodu Dohnów z niedalekich Gładysz), którzy najbardziej potrzebującym udzielili bezzwrotnej pomocy finansowej i skorzystały z niej m.in. trzy rodziny w Godkowie. Zimą 1813 r. miejscowa ludność była świadkiem tragicznego odwrotu "Wielkiej Armii" spod Moskwy, ściganej przez watahy Kozaków. W następstwie nowego podziału administracyjnego z 1818 r., wieś znalazła się w powiecie pasłęckim i stan taki utrzymał się do 1 czerwca 1975 r. Godkowo miało wówczas 122 mieszkańców oraz 27 domów. Pod koniec XIX w. było już 36 zamieszkanych domów na 52 zabudowania w ogóle, było 267 mieszkańców, 129 mężczyzn, 138 kobiet, 265 ewangelików, 2 katolików podległych pod parafię w Osetniku) i 2 wyznawców bliżej nieokreślonej religii. W 1866 r. założono placówkę pocztową, pod którą podlegało także Swędkowo (Schwöllmen). W 1904 r. uruchomiono wahadłową pocztę konną na trasie Morąg – Godkowo – dworzec w Słobitach, a w 1905 r. założono samodzielną agenturę pocztową, która znalazła miejsce w obszernym, piętrowym budynku przy rozwidleniu drogi na Ząbrowiec (Sommerfeld), w którym obecnie ma swoje podwoje również poczta i mieszka tu m.in. Irena Burczyk. W 1924 r. wieś zelektryfikowano poprzez podłączenie do siłowni torfowej w Karwinach). Po wybuchu I wojny światowej, a dokładnie 2 sierpnia 1914 r. ogłoszono mobilizację i wkrótce Godkowo otrzymało polecenie ewakuacji przed nadchodzącymi wojskami rosyjskimi. Rosjanie osiągnęli jednak tylko przedpola Ornety, gdzie m.in. zniszczyli częściowo zabytkową bazylikę w Krośnie) i zostali odepchnięci. W wojnie tej poległo 3 mieszkańców wsi: Friedrich Boblitzki, Gustav Poschadel i Friedrich Strauss – ich nazwiska znalazły się na poświęconym w 1926 r. pomniku w Skowronach (obecnie kapliczka przed kościołem). Do 1923 r. naczelnikiem gminy w Godkowie był August Poerschke, po nim Adolf Borrmann (1923-1934), a ostatnim wójtem Gustaw Werner. Według spisu z 1925 r. wieś miała 508 ha ziemi, w tym 345 ha ziemi ornej, 61 ha łąk i pastwisk, 63 ha lasu, ponadto 41 zamieszkanych budynków na 57 zabudowań w ogóle, 235 mieszkańców, 123 mężczyzn, 234 ewangelików oraz 1 katolika. Podlegała pod urząd stanu cywilnego w Skowronach i sąd rejonowy w Miłakowie. Przed wybuchem II wojny światowej, wieś liczyła 210 mieszkańców, a wśród 19 gospodarzy największymi byli: Gustav Madsack – 74 ha, Johanna Pörschke 48 ha, Adolf Borrmann i Adolf Schönsee – po 40 ha każdy, Gottfried Werner – 38 ha, Wilhelm Wiechmann – 37 ha i August Ziemer (dzierżawca August Kung) – 21 ha. Zatrudniali robotników rolnych mieszkających w czworakach (Insthaus). Wiejskie rzemiosło reprezentowali: cieśla Fritz Braun, kowal Fedrowitz, krawiec Emil Klaukien – mieszkający ok. 300 m za wsią, w kierunku na Skowrony, szewc Steckel, murarz Hermann Grahn i rzeźnik Friedrich Bolz. O drogi we wsi i okolicy dbał dróżnik Rudolf Wiechert, a jednym z najbogatszych mieszkańców był mieszkający przy stawie wiejskim cieśla Braun, właściciel małego tartaku i... samochodu marki Opel. Nad tym stawem znajdowała się także niewielka remiza strażacka. Ostatnimi nauczycielami w miejscowej szkole byli Oscar Haak i Ernst Runge, którego żona nauczała robót ręcznych. Zachowany do dzisiaj budynek szkoły pochodzi z końca XIX w. i został wybudowany z czerwonej cegły, z obszernym przedsionkiem i półkolistymi oknami, przypominającymi nieco okna kościelne. Obecnie jest tu świetlica socjoterapeutyczna i mieszkania prywatne. W połowie drogi do Skowron znajduje wzniesienie o wysokości 100 m n.p.m. zwane przed wojną Kaddiksberg, co można tłumaczyć jako "Jałowcowa Góra". U jego podnóża w okresie międzywojennym urządzono plac zebrań ludowych oraz boisko sportowe. Niedaleko stąd, w kierunku na folwark Kandyty, znajdowała się cegielnia. Natomiast po drugiej stronie wspomnianej drogi zbudowano ok. 1931 r. strzelnicę z 4 stanowiskami (50 m) dla broni małokalibrowej i 2 stanowiskami (100 m) dla broni większego kalibru. Odbywały się tu często strzelania i festyny ludowe, organizowane przez miejscowe Towarzystwo Strzeleckie, założone przez nauczyciela Ernsta Hülsena, które miało siedzibę w gospodzie G. Wernera – wójta w latach 1934-45. Właśnie ta gospoda była centralnym punktem we wsi, w której serwowano m.in. piwo elbląskie z browaru "Englisch Brunnen" (dzisiaj "Elbrewery") i braniewskie z browaru "Bergschlößchen" (nie istnieje). Obok gospody znajdowała się m.in. waga oraz duża "ława mleczna", gdzie miejscowi rolnicy codziennie rano zostawiali konwie z mlekiem, które Fritz Karpinski ze Skowron zawoził samochodem ciężarowym do mleczarni Hansa Trösch'a w Dobrym. W 1936 r. firma "Esso" otworzyła przy gospodzie stację paliw, którą oddano pieczy jej właścicielowi. Dzisiaj stacja paliw ma swe miejsce na wzniesieniu zwanym niegdyś Nickelsberg, przy drodze na Szymbory. Na wybrukowanym podjeździe do gospody Wernera znajdował się przystanek "omnibusu" obsługującego codziennie linię Orneta – Godkowo. Z piekarni w Dobrym przywożono także chleb, a niejaki Schidlowski – handlarz ze Strużyny (Silberbach) raz w miesiącu przywoził świeże ryby prosto z jeziora Narie. Do wsi dwukrotnie w tygodniu przyjeżdżał dentysta z Elbląga – Lewin, który miał swą "praktykę" również w gospodzie Wernera. Dentysta był Żydem – i niestety, po 1933 r. już się tu nie pojawiał. Po tej dacie zwanej Machtübernahme (przejęcie władzy przez Hitlera) – gospodarz Ernst Dziggel został zastępcą naczelnika urzędu gminnego w Skowronach oraz wioskowym sekretarzem NSDAP (Ortsgruppenleiter). Placówką Czerwonego Krzyża kierowała Hedwig Konrad, a mistrzem żandarmerii w miejscowym rewirze (Gendarmeriebezirk) był w latach 1927-45 Paul Berger. W październiku 1939 r., tuż po zakończeniu kampanii wrześniowej, pojawili się w Godkowie polscy jeńcy wojenni, których wykorzystywano do przymusowej pracy u bogatych gospadarzy. Mieszkali w barakach postawionych w pobliżu zabudowań G. Madsack'a. W 1940 r. zastąpili ich jeńcy francuscy. Pod koniec 1944 r. do wsi zaczęli napływać uciekinierzy ze wschodnich rubieży ówczesnych Prus, do których zbliżała się Armia Czerwona. Front zbliżał się szybkimi krokami, toteż wszyscy mężczyźni w wieku od 16 do 65 lat zostali wcieleni do Volkssturmu. Wczesnym rankiem, w niedzielę 21 stycznia 1945 r., od nazistowskich władz partyjnych w Pasłęku, nadeszło polecenie pakowania się (Packbefehl) i opuszczenia wsi. Było to jednak niemożliwe, ponieważ wszystkie lokalne drogi były już zablokowane niekończącymi się kolumnami uciekinierów i wojskiem. Większość pozostała więc na miejscu i dopiero w poniedziałek 22 stycznia część mieszkańców opuściła Godkowo, kierując się trasą na Pasłęk oraz przez Szymbory (Schönborn) do stacji kolejowych w Dobrym (Döbern) – 6 km i Jankówku (Hensels) – 8 km, a nawet na dworzec w Słobitach – 12, 6 km. We wtorek 23 stycznia, do opuszczonego bez walki Godkowa, wjechały sowieckie czołgi T-34 i piechota. Zaczęły dziać się dantejskie sceny. Czerwonoarmiści, będący na ogół pod działaniem alkoholu, przystąpili z miejsca do podpaleń, plądrowania, rabunków oraz gwałcenia kobiet.[potrzebne źródło] Spalono m.in. dom Marii Borrmann, a ją zamordowano, nieco później w domu Bruno Schönsee znaleziono ciała 6 zastrzelonych, zabito wdowę Wilhelminę Armbrost, małżeństwo Gottfrieda i Henriette Taube (we własnym domu), Annę i Lotte Tilsner i Otto Baeger'a – w sumie 13 osób straciło życie. Ciała zabitych leżały tam, gdzie dosięgły ich kule, a szczególnie wokół stawu Kowalskiego (Schmiedeteich), znajdującego się przy drodze do Skowron. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła, toteż ludzie w popłochu szukali schronienia na koloniach i w sąsiednich wsiach. W sobotę 27 stycznia, po kontrataku z kierunku Burdajn (Bordehnen) 49 Pułku Strzelców Wehrmachtu i po uporczywych, krwawych walkach – Czerwonoarmiści wycofali się ze wsi. Wiele czołgów Armii Czerwonej zniszczono rusznicami w bitwie w pobliżu Lasu Surowskiego.[potrzebne źródło] Na wiejskim cmentarzu, pochodzącym z II poł. XIX w., a znajdującym się po prawej stronie wylotu drogi na Swędkowo, pochowano ofiary sowieckich żołnierzy i wykonano wstępną dokumentację zbrodni dla potrzeb dowództwa Wehrmachtu.[potrzebne źródło] Po cmentarzu tym nie zostało dzisiaj prawie nic, w jego pobliżu znajdowała się wiejska żwirownia. Ponura sława Armii Czerwonej, ugruntowana zbrodnią w Nemmersdorf, stała się faktem, a okrucieństwo żołnierzy radzieckich spowodowało, że pozostali we wsi zaczęli szybko ją opuszczać, kierując się na Szymbory i dworzec kolejowy w Dobrym[potrzebne źródło]. Ostatecznie wczesnym rankiem 3 lutego 1945 r. oddziały Wehrmachtu opuściły bez walki Godkowo i wkrótce weszli tu ponownie Czerwonarmiści. Z pobieżnych szacunków wynikało, że ok. 80 Niemców pozostało na miejscu, m.in. murarz Hermann Grahn, Auguste i Friedrich Herrmann, Helene Schönsee, Adolf Schulz, Wilhelmine Zander i August Widder, który zmarł w kwietniu 1947 r. Wśród nich byli również uciekinierzy z innych obszarów Prus, którzy woleli zostać na łasce czerwonoarmistów, niż wędrować w śniegu i mrozie sięgającym minus 21 stopni Celsjusza. Pierwsi powojenni mieszkańcy Godkowa pochodzili z Polski centralnej i prawie wszyscy już nie żyją. Byli to m.in. Jan Piechota, Ludwik Piętka, Roman Bloch, Franciszek Cichecki, rodzina P. Bąbel i Konstanty Czyżewski, który osiedlił się na kolonii wsi. U niego jeszcze do 1947 r. mieszkały dwie Niemki, które po nakazie deportacji odwiózł na stację w Pasłęku jego syn – Tadeusz. W 1946 r. osiedliła się Regina Cichecka i Wacław Zduniak, a z Wileńszczyzny przybył Michał Mazgaj z rodziną. W ramach Akcji "Wisła" po marcu 1947 r. przybyli m.in. Katarzyna Smotrycka, Michał Pawliszyn, Michał Stolica i Michał Hoszwa (wszyscy już nie żyją).

Pierwszym kierownikiem "starej szkoły" był p. Żyłka, a nauczycielem Henryk Bończak. Niedługo potem kierowniczką została Maria Woronecka[2], a następnie jej przyszły mąż Stanisław Kiejzik[3]w– nauczycielką była Zuzanna Sozańska. W 1961 r. oddano do użytku nową szkołę i jej dyrektorem został Stanisław Kiejzik. Dyrektorem rozbudowanej wzorowo w ostatnich latach szkoły, jest Zdzisław Jerzy Białobrzewski. Pierwszym milicjantem z posterunku w Dobrym (wówczas Dąbrowa), był mieszkający w Godkowie Michał Przewoźny. Wielokrotnie wspominana gospoda Wernera zmieniła po wojnie szyld i przeznaczenie. Dzisiaj jest tu drugi sklep spożywczy GS (wcześniej sklep P. Gajownika) i mieszkanie prywatne. Po wojnie Godkowo przyporządkowano początkowo do kościoła w Osieku, a od 1957 r. do parafii w Dobrym. Od tego czasu kościoły w Dobrym i Wilczętach włączono do dekanatu Orneta. Pierwszym księdzem sprawującym posługi duszpasterskie dla mieszkańców wsi i okolicy, był dojeżdżający sporadycznie z Pasłęka ks. Józef Sikora (1907-1989), b. kapelan wojskowy z września 1939 r. (uciekł z transportu do Kozielska), kapelan AK, administrator parafii Pasłęk w latach 1945-1949. Dopiero jednak ks. Stanisław Czernik, b. kapelan AK w stopniu pułkownika, zapewnił stałą obsługę wiernych. Jako proboszcz w Osieku (wówczas Morawy) w latach 1947-49, obsługiwał także kościoły w Śmiałkach (Skowrony), Piastowie (Wilczęta) i Dębinach (Dobry). Po nim proboszczem był krótko ks. Piotr Żarnowski ze Strużyny, później ks. Paweł Majcher, w latach 1954-57 ks. Paweł Dziendzielewski, a następnie do 1959 r. ks. Stanisław Kałucki (zm. w 1994 r. w Kwidzynie). Obecnie Godkowo podlega pod parafię w Osieku z filią w Skowronach. W 2000 roku, na zaproszenie ówczesnego wójta Bogdana Pobiarżyna Gminę Godkowo odwiedziła 9-osobowa delegacja straży pożarnej z Wittenbergi w Niemczech. Członkiem tej delegacji był m.in. Kurt Jordan, urodzony w 1932 r. w Skowronach, a obecnie zamieszkały w Landau w Palatynacie. Dzięki niemu i Horstowi Heck – pochodzącemu również ze Skowron, tutejsza straż pożarna otrzymała w 2001 r. samochód strażacki, kupiony ze składek b. niemieckich mieszkańców tej wsi. Podczas wizyty w 2003 r. przekazano drobne upominki zwycięzcom młodzieżowych zawodów OSP w szkole w Godkowie, a K. Jordan wręczył opracowaną przez siebie kronikę d. parafii Skowron i Lesisk. Jest to wartościowy przykład współpracy dawnych i obecnych mieszkańców społeczności wiejskich, współpracy i pojednania ponad podziałami, bez zbędnej aprobaty i instrukcji osób trzymających władzę w regionie.

Przypisy

  1. Pierwsza powojenna mapa Polski wydana przez WIG Sztabu Generalnego w roku 1945
  2. Zmarła w 2010.
  3. Zmarły 1993

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

Baza Informacji Lokalnej Gminy Godkowo (pol.)